Dialog zaryzykował reklamę dla słowa “neostrada”. Nieuczciwa konkurencja?

Dla słowa kluczowe ‘neostrada’ ukazuje się link sponsorowany z reklamą operatora telefonii stacjonarnej Dialog. W końcu jakaś duża firma zdecydowała się na reklamę dla nazwy należącej do innej firmy. Ciekawe czy TPSA podejmie prawne działania.

W artykule Twoją nazwę w wyszukiwarkach przejęła konkurencja — co począć? napisałem o nielegalnych technikach pozycjonowania stron dla zastrzeżonych nazw konkurencji. Wspomniałem jednak również o tym, że reklama poprzez linki sponsorowane dla obcych nazw produktów czy nazw firm powinna być dozwolona (przynajmniej w niektórych wypadkach).

Wyniki zwracane przez wyszukiwarkę dzielimy na organiczne i sponsorowane. Te sponsorowane najczęściej wyświetlane są po prawej stronie. Dla nich możemy umieścić reklamę w bardzo prosty sposób, plącąc właścicielowi wyszukiwarki za każde kliknięcie (umieszczenie reklamy trwa mniej niż minutę).

Przykład:
Dla słowa “mks vir”, najbardziej znanego polskiego programu antywirusowego, reklamuje się firma oferująca produkt konkurencyjny i ma następujący tekst linku sponsorowanego: “170% lepsza skuteczność niż u konkurencji”. I po kliknięciu rzeczywiście prezentowane są jakieś niezależne, obiektywne (mniej lub bardziej) testy wykonane przez miesięcznik komputery.

Czy to jest nieuczciwa konkurencja?
Dla mnie to nie jest wprowadzenie klienta w błąd, a wręcz danie mu szerszego obrazu rynku. Nie podszywamy się pod nazwę firmy, a jedynie informujemy klienta o istnieniu alternatywy. Nie jestem prawnikiem ale dla mnie nie podpada to pod wprowadzenie w błąd.

Reklama dla nazwy “mks vir” była wymyślona. Link sponsorowany Dialogu jest jednak idealnym, rzeczywistym przykładem do rozstrzygnięcia problemu: czy jest to nieuczciwa konkurencja czy też dozwolona metoda poszerzania wolnego wyboru klienta?.

Sądy francuskie myślą, że jest to nieuczciwa konkurencja, ale akurat tym się przejmować nie musimy. W reklamie Dialogu trudno znaleźć coś, co byłoby nieuczciwą konkurencją: nikt na pewno nie pomyli Dialogu z TPSA, do tego klient ma informację, że ktoś oferuje mu dostęp do internetu bez abonamentu telefonicznego.

TPSA ma na głowie teraz Urząd Komunikacji Elektronicznej , wątpię czy starczy jej sił na spieranie się o taką błahostkę. Ale gdyby doszło do pozwu, mielibyśmy rozstrzygnięcie polskiego sądu.

Zauważone dzięki: BlueRank.blogspot.com

Technorati Tags: sem, marketing-internetowy, prawo

Tomasz Frontczak

Założyciel serwisu SprawnyMarketing.pl i autor bestsellera Marketing internetowy w wyszukiwarkach (6000 sprzedanych egzemplarzy), pierwszej na polskim rynku pozycji omawiającej kompleksowo zagadnienia SEM/SEO/PPC. Współwłaściciel konsultingowej MaxROY.com. Jeden z 3 pierwszych w Polsce certyfikowanych trenerów Google AdWords. Od 2014 roku zaangażowany w startup DietLabs, gdzie jest szefem działu marketingu i współzałożycielem. Interesuje się wpływem mechanizmów marketingu internetowego na zwinność przedsiębiorstwa. Każdego dnia zaangażowany w projekt o bardzo długim horyzoncie czasowym: “Tata Igi i Sary". Twitter


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Krzysztof Leśniak

      Ja uwazam, ze mimo problemow z Urzedem Komunikacji Elektronicznej TPSA nie zostawi tej “blahostki”. Ciekaw jestem ile bedziemy musieli czekac na reakcje TPSA.

    • Maciej Gałecki

      TP została poinformowana o całym zdarzeniu w momencie opublikowania notki na blogu, łącznie z szacunkowym wyliczeniem utraty korzyści na rzecz Dialogu – opartym o ilość odsłon i kliknięć dla słowa ‘neostrada’ podawaną przez wyszukiwarkę. Zobaczymy czy (i jak) zareagują.

    • Tomasz Frontczak

      Arin:
      Dzięki za link.
      ale… tu nie chodzi o Google, tylko o polskie prawo.
      Ze strony, do której link podajesz:
      “Google is not in a position to arbitrate trademark disputes between the advertisers and trademark owners”
      Reklama za pomocą linków sponsorowanych nie jest uregulowana w polskim prawie ani z tego co wiem nie było żadnego takiego sporu w sądzie.
      Swoją drogą, niech ktoś dobrze zorientowany w temacie się wypowie, czy ‘nostrada’ jest gdzieś zastrzeżoną nazwą.

    • Maciej Gałecki

      Ze strony (http://www.tp.pl/prt/pl/info_prawna/):

      “(…)TP jest wyłącznie uprawniona do używania znaków towarowych lub usługowych: (…) Neostrada tp® (R-159276) (…) Znaki towarowe, w sąsiedztwie, których umieszczony jest symbol ®, są znakami towarowymi zarejestrowanymi na rzecz TP w Urzędzie Patentowym RP i są chronione prawem. (…)”

    • AdWords nie jest przecież świadczone przez polską firmę – sądem rozstrzygającym w tej kwestii jest sąd w Santa Clara w Californii (zapomniałem dopisać za pierwszym razem) – więc jak ma to wyglądać od strony polskiego sądu? Ten kawałek, że Google nie jest w pozycji do rozsądzania sporów to moim zdaniem w sensie że jak otworzę fabrykę brązowej oranżady, nazwę ją coca-cola i zacznę reklamować w Google pod keywordem “coca-cola” to wtedy Google co najwyżej skasuje ten keyword z listy ogólnodostępnych (na wyraźną prośbę Coca-Coli!), a nie będzie mówić że jestem be bo sprzedaję podróbki.
      Jeśli chodzi o drugi komentarz pana Gałeckiego – dzięki, tego nie widziałem wcześniej. Upierał się jednak będę nadal, ponieważ TPSA ma zarejestrowane jako znak handlowy “neostrada tp”, a nie “neostrada”. to tak jakby wspomniana już coca-cola chciała sądzić pepsi za produkt pepsi-cola.

    • Redakcja

      >sądem rozstrzygającym w tej kwestii jest sąd w Santa Clara w Californii

      Tak nie jest – sprawy przeciw Google w sądach danego kraju (np. Francja). Google musi respektować prawa danego kraju czy też prawa UE (sprawa VAT sprzed kilku lat).
      Zróć uwagę na różnice w dokumencie, do którego link podałeś — na bardzo znaczącą różnicę — jak w USA i Kanadzie traktowane są słowa kluczowe (słowa wybrane w panelu AdWords) a jak w Europie (co pewnie jest wynikiem przegranych rozpraw we Francji).
      W skrócie — praktyka stosowana przez Dialog jest dozwolona w USA i Kanadzie, i tam TPSA by nic nie wskórało. Gdyby rozstrzygnięcia polskiego sądu były podobne do amerykańskich, to i pewnie Polska byłaby w tej grupie. Ale tych rozstrzygnięc nie ma.

    • Zastanawia mnie fakt, w jaki sposób pan Gałecki wyliczył utratę korzyści TPSA? Z jakiego źródła pochodzą dane wzięte do wyliczeń oraz czy te wyliczenie ma jakikolwiek sens, wiedząc że aby skorzystać z takiej oferty łącza internetowego należy być abonentem danej firmy? Zazwyczaj w 99,99% przypadkach jeśli ktoś jest abonentem TPSA to już nie innej firmy np. Dialogu, a także na odwrót. Jeśli rzeczywiście doszłoby do utraty korzyści to chyba tylko wtedy, gdy osoba nie jest abonentem żadnej z powyższych firm i zależy jej wyłącznie na łączu internetowym. W tym wypadku sprawe komplikuje obecne przywiązanie tego rodzaju usługi do operatora i numeru telefonicznego. Więc zanim wybierze łącze internetowe, musi zdecydować się na operatora telefonicznego. Zatem jasno wynika że nikt na tej reklamie nie może stracić.

    • Wydaje mi sie ze nie chodzi tutaj o konkretne marki, tylko o zasade…

    • seo porady

      Minęło sporo czasu i jak widzę sprawa ucichła. Wnioskuje z tego że TPSA nie miała szans na wygranie.

    • A dlaczego to nie można się pozycjonować na frazy innych marek? przecież w pozycjonowaniu wszystkie chwyty dozwolone!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *