Redakcja

Marketingowe podsumowanie roku 2023. Opinie 21 prelegentów i prelegentek #ilovemkt

Koniec roku to czas na podsumowania – także te zawodowe – i robienie planów na kolejny rok. A jeśli chodzi o 2023, to jest co podsumowywać! Jakie trendy mogliśmy obserwować? Co się zmieniło? Jakie wnioski możemy wyciągnąć na przyszłość? I czego możemy spodziewać się w najbliższych miesiącach? Zapraszamy na marketingowe podsumowanie roku 2023 według 21 prelegentów i prelegentek konferencji I Love Marketing & Technology!

Janina Bąk

Statystyczka, blogerka, influencerka, autorka książek („Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla” oraz „Statystycznie rzecz biorąc 2. Czyli jak zmierzyć siłę tornada za pomocą gofra”).

#PandoraGate i zerwane umowy marek z influencerami, czasem za filmy YT sprzed bardzo wielu lat, pokazały, że rzecz, która już dawno powinna być oczywistością, tj. rzetelna weryfikacja influencerów, to wciąż coś, co w naszym marketingu częściej jest wyjątkiem niż regułą. Mamy 2024 rok, najwyższy czas to zmienić i zrozumieć, że odpowiedni dobór influencerów do współpracy to rzecz, na której korzystają wszystkie strony – marka, influencer i odbiorcy.

Piotr Bucki

Od kilkunastu lat pomaga ludziom szlifować komunikację. Autor takich książek, jak „Porozmawiajmy o komunikacji”, „Life’s a pitch and then you die”, „Sapiens na zakupach. O tym jak i dlaczego wybieramy, oceniamy, kupujemy”, „Viral. Jak zarażać ideami i tworzyć wirusowe treści” czy „Prezentacje. Po prostu!”.

Ścinanie budżetów, ambiwalentne podejście do AI – od fascynacji i bezmyślnej nadziei do wieszczenia wizji zagłady. Niezmiennie powinniśmy wyciągnąć wnioski, że lepiej byłoby wiedzieć, niż uważać. Ale ponieważ droga do wiedzy jest wyboista, a opinie można mieć na zawołanie, to nie sądzę, żeby coś się zmieniło. 

Michał Sadowski

Założyciel Brand24 – narzędzia internetowego do ochrony reputacji w internecie, z tysiącami klientów z ponad 120 krajów.

Trwa wyścić zbrojeń pomiędzy kluczowymi produktami z rodziny LLM. Poza ChatGPT, Bard czy Claude coraz wyższą jakość oferują rozwiązania otwarte, takie jak LLama2 od Meta czy Alpaca od Stanford. Biznes coraz chętniej wdraża rozwiązania oparte na AI. Większość firm jest świadoma wielkiej rewolucji, która się toczy i tego, jak wiele można wygrać, wskakując na falę sztucznej inteligencji.

W naszej firmie już od sześciu lat pracujemy nad własnymi modelami AI, a od dwóch lat intensywnie wdrażamy technologie powiązane ze sztuczną inteligencją w różnych sferach firmy. Ta technologia, w połączeniu z łebskimi ludźmi, pozwala robić rzeczy lepiej i efektywniej. Uwalniając wiele czasu, pozwala ludziom przenieść dotychczasowe rozwiązania na nowy poziom. W dużym uproszczeniu – junior wspierany przez narzędzia AI staje się midem, mid – seniorem, a senior – wirtuozem, który dowozi niesamowite rozwiązania. Przynajmniej takie są nasze doświadczenia. 

Moim największym rozczarowaniem tego roku jest TikTok. Jeszcze dwa lata temu było to medium, na którym treści niosły się dalej niż na jakiejkolwiek platformie. Dziś bardzo trudno przebić się z treściami. Widać, że konkurencja o uwagę jest teraz abstrakcyjnie wysoka. Wydaje się też, że algorytm TikToka może potrzebować kalibracji. W tej chwili premiuje zasięgami gigantycznych twórców, a średniej wielości profile – nawet mające setki tysięcy śledzących – często generują po kilka tysięcy odsłon na klip.

Równolegle dużo lepiej działają rolki na Instagramie. To jedyny format, który na Instagramie pozwala wyjść poza śledzących i dotrzeć do nowych ludzi. Smutne to, szczególnie dla twórców nastawionych bardziej na foto niż wideo, ale tak zmienia się świat social media. Wideo generuje najwyższe zaangażowanie.

Paweł Sala

Co-founder FreshMail. Ekspert e-mail marketingu. Podcaster i autor artykułów branżowych. Mówca na licznych konferencjach.

Dla mnie rok 2023 to rok zmian i eksperymentów. Z jednej strony mamy początki i zachwyt nad możliwościami AI w działaniach marketingowych. Jak się okazuje, AI, będący we własnym bąbelku informacji, podejmuje błędne decyzje – stąd nie wszystkie działania były tak skuteczne, jak marketerzy zakładali. Niemniej jednak to początek dużej zmiany na naszym rynku i tego trendu raczej nie da się zatrzymać.

Z drugiej strony mamy rok potężnych zmian. Zapowiedzi odchodzenia od 3rd party cookies, wejście Omnibusa, wprowadzenie GA4 sprawiły, że działy marketingu reorganizowały swoją pracę i skupiały się na tym, co może przynieść najlepsze rezultaty.

Jeśli do tego dodamy jeszcze zmiany na poziomie emocjonalnym, gdzie z jednej strony konsumenci stają się coraz wrażliwsi na problemy współczesnego świata, a z drugiej strony mamy kryzys w świecie influencerów, polaryzację społeczeństwa przed wyborami… Jedyne, co mogę powiedzieć, to że jestem bardzo ciekawy, co czeka nas w kolejnym roku. 😊

Franciszek Georgiew

Owner of XXII Ventures: Tigers, Automation House, Huqiao 琥桥

Za mojego życia nigdy nie mówiono w marketingu tak wiele o technologii – i tak mało owocnie. Marketerzy piszą okrągłe posty o AI lub przy użyciu AI i… są one jeszcze bardziej ogólne, niż kiedy pisali je sami. Rynek jest bardzo dogrzany, żeby ktoś w końcu opracował tę wiedzę porządnie i podszedł do technologii strategicznie, z twardym przełożeniem na praktyczną codzienność i wyniki biznesowe

Kamil Bolek

Influencer marketing, YouTube & MCN expert 

W Polsce, szczególnie w branży influencer marketingowej, z pewnością najgłośniejsza była Pandora Gate. Wiele nagłówków mówiło o „upadku polskiego YouTube’a”, „końcu influencer marketingu” itd. Nic takiego się oczywiście nie stało, ale afera zatoczyła zdecydowanie szersze niż sama branża kręgi. Konsekwencji tego jest kilka. 

  1. W powszechnej opinii publicznej jeszcze bardziej utrwalił się negatywny wizerunek influencera (wszak według sondaży to najmniej poważany zawód w naszym kraju), a ci, którzy z zasady nie znoszą wszystkiego, co ma w nazwie „influencer” lub „youtuber”, jeszcze bardziej zabetonowali się w swoich ocenach – niestety mocno generalizując i upraszczając rzeczywistość.
  2. Mainstreamowe media znów zainteresowały się influencerami jako takimi w ogóle (z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia, kiedy wszyscy szaleli za lodami Ekipy): wiele tytułów zaczęło rozpisywać się o zarobkach influencerów, tłumaczyć, czym w ogóle jest influencer marketing albo z czego żyje youtuber, przywoływać różne przykłady i dane na siłę wpływu influencerów itp. 
  3. Wiele marek zrzuciło lub wstrzymało budżety na współprace z youtuberami. Rykoszetem dostało zarówno wiele firm, jak i osób, i rozpoczęło się „polowanie na czarownice”. Oczywiście przestępców należy osądzić i skazać z całą surowością prawa, a patologiczne zachowania tępić z wykorzystaniem wszystkich dostępnych narzędzi – niestety, internet często wydaje wyroki bez sądu, a marki wolą dmuchać na zimne i nie ryzykować. Spodziewam się, że ucierpiało przez to wiele niewinnych osób i firm.
  4. Marki i agencje zrzeszone w IAB, SAR czy IAB zaczęły wdrażać kodeksy dobrych praktyk, etyki, czy uważniej prześwietlać influencerów – i to jest największy plus tej afery. Mam nadzieję, że dzięki temu podniesione zostaną standardy, uszczelnione procedury, a reklamodawcy nie będą patrzyli na influencerów tylko przez skoroszyty w Excelu – i będzie to kolejny krok w stronę profesjonalizacji całej branży.

Kamila Kotowska

Head of Marketing w cux.io. Jako entuzjastka content i growth marketingu skupia się przede wszystkim na nieszablonowym podejściu do rozwiązywania problemów komunikacyjnych oraz budowaniu strategii kreatywnych.

Pęd – niestety, czasem ślepy – za trendami. AI, X, Threads – you name it! I nie chodzi mi absolutnie o to, że trendy i nowości się nie sprawdzają, są złem wcielonym i powinniśmy ich unikać. Mówię jedynie, że odrobina powściągliwości, zastanowienia i spokojnej adaptacji jest niezbędna każdej marketingowej głowie. 😉

Aleksander Cierniewski

CEO Semcore. Pełen energii lider. Dba o kluczowe procesy, kulturę organizacyjną i współpracę ze wszystkimi zespołami w firmie.

Prócz oczywistej oczywistości, jaką było skupienie się na działaniach związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, 2023 upłynął pod znakiem danych i rozbudowanej personalizacji treści. Był to także rok jeszcze większego skupienia na odbiorcy i jego codzienności w jak najbardziej naturalnym jej ujęciu, bez sztucznego koloryzowania. Zwrócenia się ku sile kobiet, rodzicielstwu, większemu focusowi na pokoleniu młodych i silver tsunami.

Witold Wrodarczyk

CEO w Adequate Interactive Boutique. Certyfikowany specjalista Google Ads, Analytics i Facebooka. Doradca inwestycyjny. Ekspert w zakresie optymalizacji profit-driven i modelowania atrybucji.

W mijającym roku w branży e-commerce wydarzyło się coś, z czym dotychczas nie mieliśmy do czynienia. W pierwszych trzech kwartałach 2023 roku wolumen sprzedaży detalicznej był istotnie niższy niż w roku poprzednim. Wcześniejsze okresy spadku koniunktury branża e-commerce przechodziła suchą stopą, co wynikało z silnie rosnącego udziału internetu w całości rynku detalicznego – w szczególności w okresie pandemii, kiedy ten udział wzrósł skokowo. Teraz jednak powracające do łask zakupy stacjonarne odzyskały część rynku, a wiele sklepów internetowych na własnej skórze odczuło gospodarczą recesję. 

W tej nowej rzeczywistości menedżerowie e-commerce zaczynają uważniej przyglądać się raportom marketingowym. Jak to możliwe, że kampanie mają dobre wyniki, kiedy sprzedaż spada? Takie pytania zmuszają marketerów do głębszych analiz:

  • Jaka część sprzedaży wynika ze świadomości marki, a jaka jest efektem bieżących działań marketingowych?
  • Jaka jest faktyczna marża na sprzedaży i czy nie inwestujemy zbyt wiele w produkty niskomarżowe?
  • Jaka część generowanej sprzedaży jest faktycznym przyrostem konwersji, a które z transakcji miałyby miejsce – niezależnie od prowadzonej kampanii?
  • Za jaką część sprzedaży odpowiadają nabywcy, którzy kupili po raz pierwszy, a za jaką powracający klienci?
  • Czy odpowiednio dużo inwestujemy w klientów nowych i czy dostatecznie często klienci do nas wracają?
  • Wreszcie, jaka jest długookresowa wartość klienta (LTV)? Jaka jest krańcowa wartość dodatkowej inwestycji w reklamę i czego możemy się spodziewać przy modyfikacji budżetu? 

Wydaje się, że w roku 2024 coraz więcej firm będzie musiało zrozumieć, że raportowany ROAS kampanii nie daje pełnego obrazu skuteczności marketingu i zacznie szukać odpowiedzi właśnie na tego rodzaju pytania. Tu z pomocą przyjdą nam m.in. kampanie z celem pozyskiwania nowych klientów w Google Ads, raportowanie konwersji z danymi z koszyka, pozwalające na zasilanie kampanii informacjami o generowanej marży oraz rozróżnianie sprzedaży generowanej bezpośrednio przez reklamowane produkty i ze sprzedaży krzyżowej.

Z niecierpliwością oczekuję umożliwienia przez Google prowadzenia testów geo, zapowiadanych już w roku 2022 i pozwalających na badanie przyrostu konwersji (inkrementu) kampanii, w sposób pozbawiony zniekształceń wynikających z ograniczeń plików cookie. 

Skoro już o tym mowa, to w roku 2024 ostatecznie pożegnamy pliki cookie 3rd party, gdyż przeglądarka Chrome w pełni wdroży rozwiązania Privacy Sandbox – tak przynajmniej wynika z oficjalnego harmonogramu publikowanego przez Google. W ten sposób większość użytkowników internetu zacznie domyślnie używać technologii ograniczających śledzenie.

Jeśli dodać do tego wchodzące w życie Digital Markets Act i Digital Services Act, które zmuszą wielkie platformy cyfrowe do wzięcia większej odpowiedzialności za przetwarzanie danych Europejczyków, to możemy się spodziewać, że właśnie w tym roku reklamodawcy odczują w pełnym wymiarze zmiany wynikające z ochrony prywatności użytkowników, o których mówi się już od dłuższego czasu.

Jednym z przejawów tych zmian jest zapowiedziana przez Google nowa wersja Consent Mode – protokołu umożliwiającego zbieranie anonimowych danych, co pozwala na modelowanie zachowań użytkowników, którzy nie wyrazili zgody na śledzenie. Dzięki tym danym uzyskujemy co prawda estymowany i przybliżony, ale bardziej odpowiadający rzeczywistości obraz efektywności działań marketingowych.

Najważniejszą zmianą w nowej wersji jest to, że będzie ona obowiązkowa. W związku z nowymi obowiązkami prawnymi Google chce uzyskać od każdego reklamodawcy jasną i nie pozostawiającą wątpliwości deklarację, że dany użytkownik wyraził zgodę na przetwarzanie danych. Dlatego właśnie przesłanie indywidualnego statusu zgody (dochodzą dwa nowe statusy) będzie wymagane przy każdym uruchomieniu kodu śledzącego usług Google, np. Google Ads lub Analytics. 

Reklamodawcy, którzy nie wdrożą Consent Mode, zostaną w marcu 2024 roku pozbawieni możliwości budowania list remarketingowych, a w późniejszej części roku zostanie im wyłączone śledzenie konwersji, co uniemożliwi optymalizację kampanii pod kątem efektywności i prawdopodobnie spowoduje dramatyczne jej pogorszenie u tych, którzy zignorują ostrzeżenia Google – bo na pewno jeszcze nieraz Google o tym każdemu z reklamodawców przypomni. 

Tak więc wydaje się, że początek roku 2024 to ostatni dzwonek dla tych, którzy jeszcze nie wdrożyli zarządzania zgodami i nie zastosowali Consent Mode (dotychczas tylko zalecanego), bo inaczej w drugi kwartał 2024 mogą wejść pozbawieni kluczowych danych. 

Będzie to też okazja, by wdrożyć integrację z 1st party data, a dla tych, którzy oczekują najwyższej jakości i bezpieczeństwa danych – wdrożenie śledzenia server-side. Technologie te pozwolą zmniejszyć konsekwencje ograniczenia plików cookie, które – jak już wspomniałem – w roku 2024 obejmie większość użytkowników internetu. Śledzenie serwerowe to też sposób na przesyłanie do systemów analitycznych informacji o uzyskiwanej marży i cenie zakupu produktów oraz innych poufnych informacji bez obaw, że ktoś z zewnątrz mógłby te dane podejrzeć. 

PORADA

Warto też przypomnieć, że 1 lipca 2024 Google rozpocznie całkowite wyłączenie usługi Universal Analytics, co oznacza, że nie będzie już dostępu do zgromadzonych tam danych historycznych. Jeśli więc chcemy te dane zarchiwizować, warto też już pochylić się nad tym tematem.

Wychodząc poza sferę danych, śledzenie i targetowania – w przyszłym roku spodziewam się silniejszych akcentów położonych na górę lejka marketingowego i świadomość marki. Po tym, jak zorientowane na generowanie sprzedaży kampanie typu Performance Max zdominowały e-commerce, w roku 2024 można oczekiwać ofensywy Google’a w obszarze kampanii generujących popyt (Demand Gen), które właśnie wyszły z wersji beta i stały się dostępne dla wszystkich reklamodawców. Do tego, rzecz jasna, kampanie video w YouTube, gdzie wzrośnie znaczenie formatów Shorts. 

W zagospodarowaniu tych obszarów wesprze nas generative AI. Oparte o sztuczną inteligencję narzędzia osiągnęły poziom pozwalający na stosowanie ich przy tworzeniu kreacji i treści reklamowych. Bariera wejścia w profesjonalne kampanie wideo znacznie się zmniejszy dzięki takim możliwościom, jak generowany przez AI lektor, możliwość tworzenia wersji językowych czy wręcz tworzenie całych kreacji, modyfikowania istniejących filmów i dodawania efektów specjalnych, co przypuszczalnie stanie się standardem. 

Rozwój i dostępność AI wpłynie też na jakość personalizacji treści możliwej dzięki narzędziom marketing automation. To już nie tylko mniej lub bardziej zaawansowana segmentacja. Na rynek wchodzą rozwiązania, które spowodują, że każdy użytkownik będzie widział unikalną, zindywidualizowaną wersję strony sklepu, a wysyłane do bazy subskrybentów wiadomości będą indywidualnie pisane do każdego z odbiorców właśnie przez generative AI. 

Jak szybko to wszystko wejdzie do mainstreamu – zobaczymy. Tak czy tak, rok 2024 w branży e-commerce zapowiada się pracowicie i ciekawie. 

Anna Ledwoń-Blacha

Co-founder & Creative Director w agencji More Bananas oraz co-founder i główny organizator CRASH Mondays.

W Hamlecie przeczytać możemy: „Słowa, słowa, słowa…”. A ja bym powiedziała: „AI, AI, AI…”, ale AI chyba było tego za dużo. A przed tym hajpem na pewno głowę zajęło nam przejście na GA4, kryzysy w światku influencer marketingu i patocelebryci.

Dodatkowo branża prawdopodobnie skupiała się również na przystosowaniu się do zmieniających się przepisów dotyczących prywatności i danych. A mi sen z powiek spędzała inflacja i reagowanie konsumentów na ceny i kryzys gospodarczy. Tak w B2B, jak i w B2C. 

James Behr

Zarządza agencją AdFather, której działania obejmują takie obszary jak strategia, branding, social media, design oraz produkcja contentu.

W odpowiedzi na to pytanie nie będę oryginalny. Rok 2023 w marketingu to sztuczna inteligencja odmieniana przez wszystkie przypadki. Na poziomie wsparcia automatyzacji reklam online, kreacji graficznych, wideo, treści, a nawet koncepcji kreatywnych. 

Mateusz Malinowski

Od 2016 roku prowadzi działania SEO w Fabryce Marketingu.

W świecie SEO i AI w 2023 roku akcja działa się szybko. Zmiany algorytmów wyszukiwarek przyprawiały SEO-wców o szybsze bicie serca – być może potrzebujemy więcej danych niż kawa! Ale tuż za rogiem czai się AI, które obiecuje, że będzie jak osobisty trener do SEO, personalizując treści i optymalizując je na bieżąco.

W 2023 Google wypuściło dziewięć znaczących aktualizacji algorytmów. Zmiany te miały na celu poprawę doświadczeń użytkowników i jakości treści wyświetlanych w wynikach wyszukiwania, zmuszając webmasterów i specjalistów SEO do ciągłego monitorowania ruchu na ich stronach oraz dostosowywania strategii, aby pozostać w zgodzie z ciągłymi usprawnieniami wyszukiwarki Google.

Jedynie trzy z dziewięciu aktualizacji miały miejsce w I połowie roku. Można domyślać się, że było to związane z pracami nad konkurencją dla ChatGPT od Google, czyli Bardem. Ujrzał on światło dzienne w połowie roku. Tak mocne skupienie się na odpowiedzi jasno pokazuje rosnące znaczenie sztucznej inteligencji. Niestety o Bardzie nic więcej dobrego nie można powiedzieć, bo okazał się on dużo słabszy od pierwowzoru stworzonego przez OpenAI.

Dla specjalistów SEO 2023 rok był pełen wyzwań, ale również okazji do innowacji i dostosowania się do rosnącego wpływu AI w branży. Adaptacja do tych zmian i wykorzystanie narzędzi AI do optymalizacji treści i strategii SEO będzie kluczem do sukcesu w nadchodzących latach.

Wojciech Żywolt

Social media specialist, wykładowca i szkoleniowiec

To, co było najbardziej widoczne w 2023 roku, to wykorzystywanie short video w komunikacji oraz coraz więcej działań employer brandingowych w socialach (m.in. Aldi, Biedronka czy Kaufland).

Platformy społecznościowe (Instagram, TikTok oraz YouTube) zachęcają użytkowników do tworzenia nagrań do muzyki dostępnej w podręcznej bibliotece utworów. Wniosek?

Powinniśmy starać się wykorzystywać video i short video, aby przekazywać odbiorcom wartościowe treści i inspirować ich do działania.

W marketingu i social mediach wykorzystywano wiele narzędzi AI, które zdecydowanie usprawniają pracę. Możemy chociażby przygotować materiały graficzne, zaczerpnąć inspiracji, przeredagować czy przetłumaczyć tekst. Czy AI zabierze nam pracę? Nie! Znacznie w niej pomoże.

Dominik Karbowski

Wiceprezes i współzałożyciel firmy Selectivv

Wiadomo, że AI. 😉 Tutaj chyba nie trzeba więcej dodawać. 😉

Mikhail Fediukovich

Senior Performance Specialist, Digital Consulting, Performance Lead w Kerris

Nic nie jest stałe – i to jest piękne. Twoi odbiorcy mogą zostać usunięci z listy zainteresowań, podobni odbiorcy zostaną wyłączeni, a konto zostanie zbanowane. Przygoda z digital marketingiem należy do odważnych, dlatego nie zazdroszczę algorytmom, które przyjmą moją pracę.

Z tego wszystkiego płynie jeden wniosek: adaptuj się albo… jesteś skazany na bycie teoretykiem z przestarzałą wiedzą.

Dominika Bucholc

Konsultantka i ekspertka w zakresie AI i strategii

AI, AI i jeszcze trochę AI – oczywiście generative AI. Ewidentnie to sztuczna inteligencja wyskakiwała nam z „lodówki” jako grafiki, content, video czy audio. Jej kreatywne zastosowanie i fascynację nią zauważyć mogliśmy dosłownie wszędzie. Jednak wnioskiem, jaki powinniśmy wyciągnąć z tego roku, jest to, że mimo olbrzymiego potencjału i wszechstronności generatywnej sztucznej inteligencji, musimy podejść do jej wykorzystania z rozwagą i etycznym rozsądkiem.

Kluczowe staje się znalezienie równowagi między innowacyjnymi możliwościami a odpowiedzialnym stosowaniem AI, szczególnie w kontekście ochrony prywatności, praw autorskich i wpływu na rynek pracy.

Ważne jest również uświadomienie sobie, że technologia AI może być narzędziem wspomagającym, a nie zastępującym ludzką kreatywność i krytyczne myślenie.

Robert Craven

Director, GYDA.co (Grow Your Digital Agency)

Rok 2023 był trudny dla większości agencji i firm. Po COVID-19, wojnach i słabym wzroście gospodarczym… czy można się dziwić, że zaufanie konsumentów jest niskie? Ci, którzy poradzili sobie dobrze, trzymali się podstaw: jasnej value proposition (propozycji wartości) dla klienta oraz jasnych komunikatów i przekazów. Wiedzieli, jak odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego powinieneś kupować od nas, skoro możesz kupić u konkurencji?”.

Konstantin Yevishkin

Founder & CEOFounder & CEO Content Loop

Trudno zaprzeczyć, że TikTok Shop dokonał w tym roku dużej zmiany w zachowaniach konsumentów. W ciągu ostatnich kilku miesięcy ponownie pojawiło się więcej rozmów na temat krypotowalut, tak więc 2024 zapowiada się interesująco 😉. Ponadto podoba mi się postęp, który poczyniły w tym roku narzędzia Midjourney i Runway, a także oczywiście ogłoszenie przez OpenAI niestandardowych GPT, które umożliwiają użytkownikom tworzenie własnych asystentów.

2023 rok pokazał, że istnieje również zapotrzebowanie na długie treści wideo na YouTube. Trend ten nie umknął uwadze TikToka, który testuje dłuższe formaty filmików, mimo że jest to aplikacja do krótkich filmów.

Mick Griffin

Chief Growth Officer at TRAFFIT, Digital Recruitment Expert, Angel Investor, Curator of Growth

Według mnie w 2023 roku wyróżniały się dwie podstawowe taktyki wzrostu: budowanie społeczności i partnerstwo z mikroinfluencerami. W tym roku dołączyłem do czterech społeczności, których „gospodarzami” są produkty, które zakupiłem. Myślę, że ten trend będzie kontynuowany w 2024 roku.

PORADA

Budowanie społeczności to świetny sposób na tworzenie głębszych relacji z klientami, ale także na stworzenie środowiska sprzyjającego utrzymaniu ich uwagi. Kiedy komunikujesz się z klientami za pomocą e-maili, konkurujesz o ich uwagę z innymi firmami, od których dostają wiadomości na swoją skrzynkę. Kiedy jednak tworzysz społeczność, jest znacznie mniej szumu informacyjnego i masz znacznie większą szansę na wywarcie na nich wpływu, a także na większe zaangażowanie.

Współpraca z mikroinfluencerami to coś, co uwielbiam, ponieważ ponownie rodzi się z pracy z tym, co masz. Wiele marek po prostu nie może sobie pozwolić na światowego influencera, więc zaczęły szukać mniejszych influencerów, którzy mają jeszcze większy wpływ na swoich obserwatorów. Duże marki poszły ich śladem – i nawet jeśli mają budżet na bardzo zasięgowych influencerów, przesuwają go w stronę mikroinfluencerów, którzy mają ogromny potencjał.

Abby Hehemann

Director of Product Marketing at GetResponse

Patrząc wstecz na rok 2023, jedna wielka rzecz oczywiście się wyróżniała – przejęcie władzy przez sztuczną inteligencję (AI). Ci, którzy wypróbowali najnowsze narzędzia AI w marketingu, zdobyli ogromną przewagę. Ten okres przypomina fazę eksperymentalną przed tym, zanim AI stanie się równie powszechne jak internet czy smartfony.

AI to nie tylko kopiowanie i wklejanie. Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki prowadzimy marketing. Szybkość w korzystaniu z narzędzi AI ma kluczowe znaczenie dla oszczędzania czasu i pieniędzy. Ale w tym świecie napędzanym technologią nadal ważne jest osobiste podejście. Oryginalni myśliciele są teraz cenniejsi niż kiedykolwiek, ponieważ, jak dotąd widzieliśmy, AI samodzielnie nie jest w stanie stworzyć naprawdę wybitnych, specyficznych dla danej marki kampanii.

Rok 2023 to również czas, gdy mantra „rosnąć za wszelką cenę” zdawała się osiągnąć swój szczyt. Nadmierne wydatki widoczne w „boom years” branży SaaS tech w latach 2020-2022 sprawiły, że 2023 rozpoczął nową erę oszczędnego wydawania budżetów marketingowych i zatrudniania

Dużą lekcją, którą – mam nadzieję – wszyscy odrobimy i wniesiemy w 2024 rok i później, będzie przemyślane, oparte na danych, poparte analizą wyników i prognozami podejście do działań marketingowych i zatrudniania. Warto to wziąć pod uwagę zwłaszcza planując zatrudnienie dużej liczby pracowników lub kampanię o wysokim budżecie.

Zack Deris

Founder & CEO @ ZDTS

  • Tworzenie niezapomnianych doświadczeń – wyjdź poza doskonałość, aby uzyskać trwałą lojalność wobec marki.
  • Potęga storytellingu – łącz klientów z historiami produktów, aby zyskać ich zaufanie.
  • Ciągłe innowacje – ważna jest równowaga między innowacyjnością i jakością, zwłaszcza za pomocą sztucznej inteligencji.
  • Wzmacnianie decyzji konsumenckich – edukuj w celu umożliwienia podejmowania decyzji, podkreślając pozytywny wpływ.
  • Czerp inspiracje z innych branż – ucz się i przyjmuj skuteczne taktyki z innych branż.
  • Precyzyjne targetowanie – precyzja w docieraniu do odbiorców zapobiega marnowaniu czasu marketerów i konsumentów.
  • Zaufanie to podstawa – ma ono fundamentalne znaczenie i wpływa zarówno na Twoich pracowników, jak i klientów.
  • Kwestie zrównoważonego rozwoju – nadaj im priorytet, uwzględniając kwestie ekologiczne.
  • Podkreślanie wpływu społeczności na pozytywne zmiany.
  • Prezentacja rentowności poprzez tworzenie społeczności wokół doświadczeń fanów.

czytaj także

5 kroków, aby zdobyć dofinansowanie do szkoleń

Redakcja

O autorze

Redakcja

Wpis autorstwa redakcji serwisu SprawnyMarketing.pl Nasz serwis działa od 2005 roku, publikując artykuły na temat pozycjonowania, marketingu intern...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się konferencja I ♥ Marketing & Technology, która odbędzie się już 16–18 kwietnia 2024 roku oraz organizowane przez nas 33 szkolenia z zakresu marketingu.

    Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco, zamów prenumeratę magazynu sprawny.marketing!

    Z kolei jeśli chcesz mieć dostęp do całej wiedzy sprawny.marketing w jednym miejscu, subskrybuj platformę premium.sprawny.marketing.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz