Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

6 pomysłów na długi weekend dla SEO/Copywritera

Jeśli już od wielu lat pracujesz w roli copywritera lub jesteś twórcą treści na własnej stronie, możesz w pewnym momencie osiągnąć stan, który nazwiesz brakiem weny, a nawet – wypaleniem, gdy wszystko co piszesz staje się rutynowe. Przykładowo – codziennie piszesz teksty o długości 1000 słów dziennie i nie jesteś w stanie wyrwać się z tego schematu. Teksty stają się coraz bardziej idealne, wymuskane, aż wreszcie jeden do drugiego jest tak podobny, że próżno w nich szukać iskry nowości, która towarzyszyła twoim pierwszym próbom. W twoich tekstach zaczyna brakować duszy. A przecież nie jesteś maszyną, prawda? 

1. Wyjdź na łono przyrody

Najlepsze pomysły na teksty przychodzą podczas wypoczynku na łonie przyrody. To dziwne, ponieważ ostatnią rzeczą, o której myślimy w lesie, “na kajcie”, w wielkich górach Himalajach, jest pisanie. Obcowanie z naturą pozwala się oczyścić z ciągłej emanacji środków masowego przekazu. Stan osiągany na łonie przyrody nazywa się czasem mianem “flow”. Gdy poświęcasz się takiemu “pierwotnemu” działaniu, twój umysł zaczyna działać w tle. Wszystkie pomysły, które potrzebują czasu, żeby się wykluć, mają wreszcie na to odpowiedni czas. Niektórzy odnajdują taki stan w medytacji, inni w ćwiczeniach fizycznych, można także zająć się pracami w ogrodzie, można porąbać drewno, zorganizować sobie wycieczkę rowerową, a może nawet po prostu pobyć bez stresu z rodziną…

2. Cyfrowy Detox

Codzienie przyjmujemy “na twarz” tysiące sygnałów. Aktualizacje statusu, tweety, wiadomości e-mail i powiadomienia stale konkurują o naszą uwagę. W rezultacie, nie jesteśmy w stanie już myśleć o niczym innym. Jeżeli wszystkie te rzeczy wypełniają przestrzeń myślenia, oddanie się pracy nad tekstem z sercem będzie niemożliwe. Wyłącz wszystkie hałasujące gadżety i zobacz, co dzieje się z umysłem. Nagle pomysły zaczynają spływać. To dlatego tak wiele pomysłów pojawia się pod prysznicem lub zaraz przed snem, gdy uwolniony z okowów cyfrowej matni umysł zaczyna swobodnie pracować. Cyfrowy detox stał się niezbędnym elementem kreatywnej pracy.

3. Przestań czytać/Zmień gatunek

Kiedy stale czytasz książki innych ludzi, blogi oraz rekomendacje, zagłuszasz własny głos. Podłączanie się do kroplówki obcych słów czyni niemożliwym stworzenie czegoś własnego. Jeśli stale poszukujesz inspiracji na zewnątrz, ryzykujesz stanie się odbiciem innych osób, przez co tracisz wewnętrzną inspirację. Tracisz zdolność do tworzenia czegoś, co tylko ty jesteś w stanie stworzyć. Jeśli twój content zaczyna brzmieć coraz bardziej mechanicznie, przestań czytać cokolwiek i zatrzymaj się na chwilę.

Trudno jednak na poważnie brać powyższą uwagę w dobie ogromnego kryzysu czytelnictwa, który skutkuje niewielkim odsetkiem osób regularnie czytających książki. Na rezygnację z lektury mogą sobie pozwolić namiętni czytelnicy, jak Krzysztof Zanussi, który powiedział kiedyś: “proszę Państwa, proszę czytać jak najmniej, czytanie szkodzi na oczy”. Osobom czytającym jedynie teksty w internecie polecam jednak wycieczkę do biblioteki !prawdziwa przygoda! oraz lektury, które czytamy dla przyjemności – coś z dawno nie czytanej poezji, coś z klasyki, w każdym razie – coś innego niż zwykle. Uwaga – czytanie wciąga!

4. Tworzenie bez celu

Tworzenie dla samego tworzenia to coś jakby “sztuka dla sztuki”. Pisanie na bloga w założeniu ma przynieść rezultat w postaci zwiększenia ruchu, pozyskania nowych abonentów, podniesienia pozycji w wynikach wyszukiwania, lub zwiększenia przychodów z naszej działalności. W rezultacie, sieć jest wprost zaśmiecona bezduszną treścią, której obecność na stronie to po prostu zło konieczne. Tworząc dla samego tworzenia można dotrzeć do wewnętrznego dziecka i zobaczyć świat oczami kilkulatka, czyli dziecka, które jeszcze nie rysuje tak, jak sobie tego życzy pani od plastyki. Sztuka dla sztuki – czyli pisanie dla przyjemności, może się wydawać stratą czasu, jednak teksty napisane w ten sposób z pewnością wyróżnią się na tle internetowej szarzyzny.

5. Ogranicz pisanie

Choć wydaje się to sprzeczne z intuicją – w końcu “praktyka czyni mistrza”, pisząc więcej – najprawdopodobniej popadniesz w rutynę. Staniesz się generatorem tekstów nie tworząc nic wartościowego. Aby dojrzeć w twojej głowie, pomysły potrzebują czasu. Oprócz tego – liczy się jakość, nie ilość. Wiedzą o tym nawet dyskonty, które otwierają się na produkty uznawane dotąd za luksusowe.

Przez tydzień nie pisz ani słowa i po prostu bądź “teraz”.
Obserwuj świat wokół ciebie. Daj się zachwycić.
Gdy usiądziesz przed biurkiem, w biurze lub w pracowni, będziesz psychicznie wypoczęty i pełen pomysłów, które są gotowe do podania.

To samo zresztą sprawdza się podczas tworzenia reklam AdWords. Żeby wyrwać się z rutyny, która w przypadku konkurencyjnych słów kluczowych może się okazać zdecydowanie policzalnym czynnikiem, wpływających na CTR reklamy, trzeba czasem zatrzymać się, podejrzeć konkurencję i wyjść na 10 minut, żeby odświeżyć umysł.

6. Posłuchaj co mówią inni podczas konferencji

Niekiedy zdarzają się sytuacje, w których można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Konferencja jest przykładem miejsca, w którym możesz jednocześnie być w pracy i wypoczywać. Dla wielu osób z branży, także dla blogerów, wyjazd na konferencję staje się momentem, gdy przestają nadawać, a mogą wreszcie w spokoju posłuchać tego, co mają do powiedzenia inni. Zachęcam z całago serca do skorzystania z powyższych 5 punktów podczas zbliżającego się długiego weekendu. Punkt szósty również daje możliwość skorzystania z dobrodziejstw długiego weekendu, umożliwiając także spotkanie z trudno dostępnymi osobami z branży. Kiedy? 27 czerwca (czwartek), 28 czerwca (piątek). Gdzie? Poznań. Co? SearchMarketingDay.com – Konferencja SEO & Inbound Marketing. Naładuj baterie w Poznaniu :)


 Share
sprawnymarketing

Rafał Kowalewski

Trener AdWords w MaxROY.com, związany z branżą SEM od 2009 roku. Jako copywriter - miłośnik literatury i pięknego słowa. Jako specjalista reklamy w Google, wyznawca zasady: “Brzydkie reklamy sprzedają najlepiej”.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Niektórzy prędzej czy później się wypalają… Mowa tutaj w przypadku tekstów o takiej samej długości. Można się odruchowo nauczyć na pamięć pewnych schematów i teksty już nie będą takie unikalne…

    • współczuję tym którzy redagują(a raczej klepią) tekściki do precli z tej samej tematyki.
      Najlepsza metoda ty tylko zmiana tematu jeśli ma się wiele zleceń albo unikanie nadmiaru prac z jednej tematyki

    • Coś w tym jest. 200 tekstów na jeden temat wystarczy by zyskać specyficzny rodzaj alergii, dlatego, gdy tylko zdobyłem nieco doświadczenia, odszedłem od klepania takich tekścików. 100 razy bardziej wolę przygotowywać profesjonalne treści.

      A co do wypoczynku – idealny jest, gdy komputer pozostaje w odpowiedniej odległości od nas (jakieś 200 km wystarczy). Ostatnio zrobiłem sobie 2 tygodnie nad morzem, bez komputera. Wiecie, że po 3 dniach już go nie brakuje, a po 14 trudno się przełamać i wrócić do pracy?

    • Dariusz Romanowski

      Wojtek, masz rację:) W 2 tygodnie bez pracy można bardzo łatwo zregenerować nasze baterie:) Nie dla samej pracy człowiek żyje. Z powrotem do pracy po 2 tygodniach nie zawsze jest, aż tak źle – kwestia organizacji:)

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *