Marek Jankowski

Co to jest podcast i jak wykorzystać go w promocji Twojej marki?

Miałem kiedyś sąsiada, który nie używał piątego biegu w swoim samochodzie. Nigdy. Nawet gdy silnik jęczał, błagając o litość. Nawet gdy kierowcy z tyłu trąbili na niego i wściekali się.
Czy przypadkiem nie zachowujesz się podobnie jak mój sąsiad, budując swoją markę osobistą? 

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą lub marketerem, pewnie nie muszę Cię przekonywać, jak ważna jest marka osobista. Możesz łatwo zmienić logo, nazwę firmy, a nawet branżę, ale Twoje nazwisko i twarz prawdopodobnie pozostaną te same przez całe życie. Dlatego warto starannie budować swój biznesowy wizerunek. Pokazywać światu, że jesteś dobry w tym, co robisz. Prowadzić bloga, nagrywać wideo, udzielać się w grupach tematycznych itp.

Problem polega na tym, że każdy z tych kanałów komunikacji jest przeciążony… jak silnik samochodu jadącego na czwórce po autostradzie. Wartościowych treści w internecie jest tak dużo, że odbiorcy nie nadążają z ich konsumowaniem. Użytkownicy Facebooka codziennie przewijają przed oczami strumień obrazków i nagłówków, ale ile uwagi poświęcają pojedynczym informacjom?

Chcesz wyrwać się z tego zgiełku? Zacznij tworzyć swój podcast – nagrania dźwiękowe, których można słuchać w aplikacji na telefonie albo przez stronę WWW. Poczujesz różnicę, jakby Twoja marka osobista przełączyła się na piąty bieg.

Po co Ci podcast?

Pewnych rzeczy nie na się w pełni docenić, dopóki ich nie spróbujesz. Dlatego przygotowałem dla Ciebie listę siedmiu rzeczy, które tracisz, nie mając własnego podcastu.

  1. Jeżeli nie masz podcastu, co czwarty odbiorca Cię ignoruje. Szacuje się, że 20-30% populacji to słuchowcy – osoby, które najlepiej przyswajają informacje w formie audio. Oczywiście w przypadku wideo też nie ma obowiązku patrzenia w ekran. Jednak to nie to samo, bo odbiorca ma wtedy świadomość, że traci część przekazu.
  2. Jeżeli nie masz podcastu, musisz walczyć o każdą sekundę uwagi. Czytanie artykułów na blogach, oglądanie filmów na YouTubie czy scrollowanie Facebooka mają ze sobą coś wspólnego. Mamy przed sobą urządzenie (nieważne – komputer czy komórkę), w którym co chwilę coś odciąga naszą uwagę. Z podcastami jest zupełnie inaczej. Słucha się ich często w samochodzie, podczas prasowania albo innych monotonnych zajęć. Ręce i wzrok są wtedy zajęte, ale mózg przetwarza informacje. Pół godziny poświęcone na jeden odcinek to nie wyjątek, lecz norma!
  3. Jeżeli nie masz podcastu, Twoja więź z odbiorcami jest słabsza. Słuchanie czyjegoś głosu przez dłuższy czas sprawia, że ta osoba wydaje się znajoma. Takiej zażyłości nie zbudujesz za pomocą bloga (no chyba że masz talent pokroju Stephena Kinga). Być może wideo pozwala na bliższy kontakt, ale podcast jest bardziej dyskretny. Możesz nagrywać w pogniecionym T-shircie i nikt się nie zorientuje.
  4. Jeżeli nie masz podcastu, oddajesz pole konkurencji. Podcast to wciąż jeszcze mało znane medium, wciąż łatwo zwrócić na siebie uwagę, jednak twórców błyskawicznie przybywa. Ci, którzy zaczną wcześniej, będą mieć przewagę, bo zdobędą doświadczenie i zbudują archiwum, które będzie dla nich pracować. Pierwszy odcinek mojego podcastu Mała Wielka Firma miał w ostatnim miesiącu prawie 2300 odsłuchań, a został nagrany ponad 8 lat temu!
  5. Jeżeli nie masz podcastu, marnujesz szansę na pojawienie się w mediach. Rosnąca popularność podcastingu przyciąga uwagę dziennikarzy. W ostatnich trzech miesiącach artykuły lub wywiady ze mną na temat tego trendu opublikowały m.in. „Marketing Progress”, „Firmer”, MarketingiBiznes.pl, MarketerPlus.pl oraz – last but not least – „Sprawny Marketing”. I to wcale nie dlatego, że wynająłem dobrą agencję PR. W każdym przypadku inicjatywa wyszła od strony redakcji.
  6. Jeżeli nie masz podcastu, nie wzmacniasz umiejętności komunikacyjnych. Być może robisz to w inny sposób, ale słuchanie własnych nagranych wypowiedzi to szczególna forma pracy nad sobą. W ten sposób łatwo wyłapać błędy i świadomie nad nimi pracować, co owocuje np. podczas wystąpień publicznych. Korzyści jest dużo więcej. Wymyślanie ciekawych tematów, tworzenie konspektów odcinków, wyszukiwanie przykładów i opowieści, które zainteresują słuchaczy – to wszystko wzbogaca Twój warsztat komunikacyjny.
  7. Jeżeli nie masz podcastu, masz mniej okazji do nawiązywania wartościowych znajomości. Potężną korzyścią z własnego podcastu jest możliwość przeprowadzania wywiadów. W ten sposób możesz dotrzeć do wpływowych osób z Twojej branży, z którymi inaczej trudno byłoby porozmawiać. Rozmowa w formie pisanej nie jest tak angażująca i atrakcyjna. Jeżeli nawet rozmówca się na nią zgodzi, może zastrzec, że odpowie tylko na pytania przesłane mailem. Z kolei kamera krępuje wiele osób. Podcast to złoty środek – pozwala nawiązać osobisty kontakt, a równocześnie jest bardziej intymny niż wideo.

Nabierasz ochoty na własny podcast? Świetnie. Teraz powiem Ci, jak się do tego zabrać.

Od czego zacząć?

Pierwszy krok nie powinien Cię zaskoczyć. Najpierw określ grupę docelową. Kto będzie Twoim odbiorcą? Jakie ma problemy, które możesz mu pomóc rozwiązać? Do czego dąży? Nie trzymaj się ściśle własnej specjalizacji. Patrz szerzej. Mów nie tylko do słuchaczy, którzy dziś potrzebują Twoich usług, ale również do osób, które mogą być nimi zainteresowane w przyszłości. Jeżeli Cię poznają i polubią, będziesz dla nich naturalnym wyborem, gdy nadejdzie dla nich odpowiedni moment.

Wiele osób, które planują nagrywanie podcastu, rozpoczyna od szukania w Google najlepszego mikrofonu. Tymczasem sprzęt ma trzeciorzędne znaczenie. Dużo bardziej liczą się tematy, które poruszasz, oraz Twoja osobowość – sposób, w jaki komunikujesz się ze słuchaczami.

Jaki sprzęt warto kupić na start?

Całkiem możliwe, że cały odpowiedni sprzęt masz już w kieszeni, iPhone pozwala nagrywać z jakością nie ustępującą mikrofonom za kilkaset złotych. Aplikacja Dyktafon jest elementem systemu iOS. Wystarczy ją włączyć, położyć telefon przed sobą i zacząć mówić. Żeby było bardziej profesjonalnie, możesz nałożyć na telefon gąbkę, kupioną za kilka złotych na Allegro. Dzięki niej głoski takie jak b, d, p czy t brzmią lepiej, bo wypuszczane z ust powietrze nie uderza w membranę mikrofonu.

Ważniejsze od mikrofonu jest pomieszczenie, w którym nagrywasz. Najlepszym miejscem w domu jest… wnętrze szafy, bo tkaniny świetnie wytłumiają dźwięk. Bardziej realistyczna będzie pewnie jednak sypialnia, gdzie podobną rolę spełniają zasłony, pościel na łóżku i dywan. Zaskakująco dobre brzmienie możesz też uzyskać, siedząc w samochodzie zaparkowanym w jakimś cichym miejscu.

O czym mówić?

Pierwszy odcinek warto nagrać o sobie (często jest to tzw. odcinek zerowy). Przedstaw się i opowiedz swoją historię. To nie ma być CV, którym chcesz olśnić przyszłego pracodawcę – raczej szczera rozmowa z przyjacielem, którego spotykasz po latach. Nie stawiaj sobie pomnika, bo z pomnikami nikt się nie przyjaźni. Uśmiechaj się, kiedy nagrywasz – tego nie widać, ale słychać.

Powiedz słuchaczowi, jaki masz pomysł na podcast. Możesz zdradzić, o czym będzie kilka następnych odcinków (wzoruj się raczej na hollywoodzkich zwiastunach niż na spisie treści pracy magisterskiej). Na koniec poinformuj, jak można się z Tobą skontaktować, i zaproś do rozmowy. Spraw, żeby słuchacze poczuli się współtwórcami podcastu.

A co w następnych odcinkach? Mów o tym, co interesuje Ciebie i Twoich odbiorców. Jakie pytania zadają ci najczęściej? Jakie błędy popełniają? Co mogliby zmienić, żeby osiągać lepsze rezultaty? Czy w Twojej branży pojawiły się jakieś nowe, ciekawe narzędzia? Kim warto się inspirować?

Skąd czerpać pomysły na odcinek?

Jak publikować?

Zanim umieścisz swój podcast w sieci, pewnie będziesz chciał dodać do niego muzykę. Nagranie brzmi wtedy bardziej profesjonalnie. Nie używaj ścieżek dźwiękowych skopiowanych z YouTube’a, bo możesz mieć kłopoty. Skorzystaj z serwisów oferujących muzykę Royalty Free, czyli bez tantiem za odtwarzanie. Płacisz wtedy tylko raz, za licencję na korzystanie z utworu. Profesjonalny klip kosztuje od kilku do kilkudziesięciu dolarów.

Czas na edycję dźwięku. Możesz to zrobić sam lub zlecić fachowcowi. W efekcie otrzymasz plik MP3. Co dalej? Nie wrzucaj go na serwer, na którym trzymasz swoją stronę internetową, bo transfer danych będzie zbyt obciążający. Umieść nagranie na serwerze dedykowanym podcastom (ja korzystam ze Spreaker.com). Korzystanie z takiego wyspecjalizowanego hostingu ułatwia też publikowanie nowych odcinków – wystarczy przesłać plik i wypełnić prosty formularz. Dzięki temu nie zapomnisz o żadnej potrzebnej informacji: tytule, kategorii, opisie, okładce czy słowach kluczowych.

Twój podcast jest już online. Żeby dotarł do jak największej liczby odbiorców, trzeba jeszcze dodać go do iTunes – największej na świecie wyszukiwarki podcastów. Praktycznie wszystkie aplikacje korzystają z bazy iTunes, więc jeżeli się tam znajdziesz, słuchacze będą cię mogli łatwo wyszukać. To bardzo proste, bezpłatne i jednorazowe działanie. Spreaker (lub inny podobny serwis) udostępnia tzw. kanał RSS Twojego podcastu. Jest to specjalny adres internetowy, który kopiujesz i wklejasz do iTunes. Dzięki temu za każdym razem, gdy opublikujesz nowe nagranie, pojawi się ono automatycznie w bazie iTunes.

Tobie zostanie tylko nagrywanie kolejnych ciekawych odcinków i przyjmowanie wyrazów wdzięczności od słuchaczy. A także – trzymam kciuki! – wybieranie spośród coraz lepszych ofert współpracy.

O autorze

Marek Jankowski

Przedsiębiorca, autor książek "Mała wielka firma" i "Pułapki small biznesu", wydawca czasopisma branżowego. Przez 7 lat pracował jako dziennika...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się konferencja I ♥ Marketing & Technology, która odbędzie się już 22–24 października 2024 roku oraz organizowane przez nas 33 szkolenia z zakresu marketingu.

    Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco, zamów prenumeratę magazynu sprawny.marketing!

     

  2. Ewelina

    Artykuł merytoryczny, nic dodać, nic ująć. I brać się za nagrywanie podcastów :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz