Marketing aptek w nowej ustawie refundacyjnej. Legalne tylko SEO?

Od przeszło dwóch tygodni nieustająco najgłośniejszym tematem w mediach jest ustawa refundacyjna, regulująca m.in. zasady finansowania przez budżet leków i innych wyrobów medycznych. Jeśli sądzisz, że ustawa nie ma związku z search marketingiem, to się mylisz. Jeśli sądzisz, że w mediach usłyszałeś już kompletną listę wszystkich wad nowej ustawy, mylisz się jeszcze mocniej. Błędy w ustawie paradoksalnie otwierają szanse dla branży SEO. Jakie szanse?


Obowiązująca od nowego roku ustawa zmienia bowiem nie tylko zasady refundacji leków, ale także reguluje możliwości reklamowania aptek. Ściślej rzecz biorąc: zabrania ich reklamy. Dopuszczalne jest wyłącznie „informowanie”, przez które ustawodawca rozumie możliwość publikacji nazwy apteki, jej logo, lokalizacji i godzin otwarcia (zwróćcie uwagę, że na liście nie ma nawet numeru telefonu!). Z drugiej strony prawo farmaceutyczne wciąż dopuszcza sprzedaż wysyłkową leków, określając listę niezbędnych informacji, które trzeba zapewnić pacjentowi na witrynie. Jest tam m.in. numer telefonu (!), a także katalog cenowy leków, zawierający wyłącznie podstawowe informacje, nazwijmy je techniczno-medycznymi – żadnego marketingu. Podmiot łamiący przepisy o zakazie reklamy aptek może spodziewać się kary do 50 tys. zł.

Co zatem wolno aptekom, a czego nie wolno? Czy mogą mieć witrynę internetową, a jeśli tak – jakie treści można na niej zamieszczać? W jaki sposób można promować witryny apteczne? Jeśli nie wolno ich reklamować, to czy wolno optymalizować je pod wyszukiwarki? A kampanie AdWords? Co na to wszystko Google – czy będzie usuwać reklamy aptek z AdWords i Google Maps? I co na to wszystko rynek aptek internetowych? Czy apteki wycofują już reklamy z internetu? Z chwilą wejścia w życie ustawy działalności zaprzestała jedna z bardziej znanych aptek Apteo.pl – jaki ma to związek z ustawą? I czy powinniśmy spodziewać się zamykania kolejnych aptek?

O te i inne sprawy zapytałem 4 osoby:

  • prawnika specjalizującego się w prawie farmaceutycznym,
  • właściciela zamkniętej właśnie apteki internetowej Apteo.pl
  • marketingowca specjalizującego się m.in. w marketingu farmaceutycznym
  • pracownika prasowego Google Polska.

„Odróżenienie informacji od reklamy będzie najtrudniejsze”

tomasz kaczynski Tomasz Kaczyński – kancelaria prawna Domański Zakrzewski Palinka, specjalizująca się m.in. w prawie farmaceutycznym.

Maciej Janas: Jakie właściwie treści może zawierać teraz witryna internetowa? Czy można publikować jakieś informacje poza tymi wprost wymienionymi w ustawie (lokalizacja, godziny otwarcia)? Czy jest jakaś różnica w sytuacji prawnej aptek prowadzących i nieprowadzących sprzedaży wysyłkowej?

Tomasz Kaczyński: Na wstępie należy stwierdzić, że znowelizowane Prawo farmaceutyczne zakazuje wyłącznie reklamowania apteki. Przepisy nie zakazują natomiast podejmowania działań o charakterze informacyjnym. Należy więc uznać, że prezentowanie informacji o charakterze niereklamowym, czyli nie zachęcających do korzystania z usług określonej apteki należy w dalszym ciągu uznać za dopuszczalne. Do takich informacji mogą należeć lokalizacja i godziny otwarcia apteki – o czym wprost mówi przepis, ale także inne informacje – np. nr telefonu, adres internetowy, czy dane KRS spółki.

Ustawa refundacyjna (wprowadzająca do Prawa farmaceutycznego zakaz reklamy aptek) nie wprowadziła przy tym ograniczeń w zakresie reklamy leków/suplementów. Należy zatem uznać, że działania te są w dalszym ciągu dozwolone – z jednym zastrzeżeniem, że nie mają one na celu reklamy apteki. Jeżeli zatem apteka/właściciel apteki – na swojej stronie prowadzi reklamę leków na zlecenie producenta, to jest to w naszej ocenie działanie nie objęte zakazem reklamy aptek.

Witryna apteki internetowej powinna dodatkowo zawierać informacje o dostępnym asortymencie oraz jego cenach, w związku z czym powinna je prezentować – uważając przy tym, aby informacje te były pozbawione treści o charakterze reklamowym (np. „u nas najtaniej/najlepiej”)

MJ: Czy niewymienienie przez ustawodawcę numeru telefonu apteki jako informacji niebędącej reklamą jest równoznaczne z zakazem publikacji numeru?

TK: W naszej ocenie treści o charakterze informacyjnym (lokalizacja, godziny otwarcia), o których mowa w znowelizowanym art. 94a Prawa farmaceutycznego mają charakter przykładowy i nie stanowią katalogu zamkniętego. Oznacza to, że dopuszczalne będzie prezentowanie przez aptekę innych informacji, które nie mają charakteru reklamowego (np. numer telefonu czy nazwa apteki).

MJ: Czy dopuszczalne jest prowadzenie aptek internetowych?

TK: Przepisy wprowadzające zakaz reklamy aptek nie ingerują w regulacje dotyczące prowadzenia wysyłkowej sprzedaży leków – czyli prowadzenia aptek internetowych. Należy zatem uznać, że działalność ta jest w dalszym ciągu dopuszczalna. Jako, że apteka internetowa prowadzi sprzedaż leków – podobnie jak każda inna apteka – to musi prezentować informacje o ich cenach.

MJ: Jakie techniki informowania o aptekach internetowych pozostają dopuszczalne w realiach internetu? Czy wolno stosować techniki SEO, zmierzające do zwiększenia widoczności witryny apteki w wyszukiwarkach? Czy apteki mogą korzystać z porównywarek cen? Internetowych YellowPages, typu Google Maps, Panorama Firm itd.? Czy można sobie wyobrazić niezależne witryny poświęcone recenzjom aptek? Kampanie linków sponsorowanych Google AdWords?

TK: W tym zakresie będzie w praktyce największy problem z odróżnieniem przekazu o charakterze informacyjnym od przekazu reklamowego. O ile można twierdzić, że informacja o aptece w Panoramie Firm, YellowPages, Google Maps, czy pozycjonowanie witryny mają charakter informacyjny (podobnie jak lokalizacja i godziny otwarcia apteki – o których mowa wprost w przepisie), to w przypadku Google AdWords mamy do czynienia ze standardową reklamą. Podobnie, witryny zawierające recenzje aptek mogą zostać uznane za ich reklamę – gdyż treści zawarte w recenzjach z dużą dozą prawdopodobieństwa będą zawierały zachętę do korzystania z wybranych aptek.
Wygląda więc na to, że ostateczną odpowiedź w tym zakresie uzyskamy po pierwszych wyrokach sądów administracyjnych.

MJ: Czy nowa ustawa wprowadza jakieś ograniczenia w kwestii reklamy leków OTC poza witrynami aptek, np. na witrynach produktowych?

TK: Nowe regulacje nie odnoszą się do reklamy leków OTC. Nie powinno się w tym zakresie nic zmienić – z jednym wyjątkiem – reklama leków nie może jednocześnie reklamować apteki.

„Wielkość pola do urzędniczej interpretacji prawa stwarza zbyt wysokie ryzyko”

Artur Kurasiński – bloger, przedsiębiorca internetowy i właściciel zamkniętej właśnie apteki Apteo.pl.

Maciej Janas: Dlaczego zamknąłeś Apteo?

Artur Kurasiński: Z dwóch powodów – wyniki finansowe w 2011 roku i perspektywa zmian w prawie. Apteo nie generowało dla nas i naszych partnerów zysku takiego, jakiego się spodziewaliśmy, a kwestia nowych regulacji utwierdziła nas w przekonaniu, że czas na radykalną decyzję. Nowa ustawa refundacyjna wprowadza „całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności, a także zakaz reklamy placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnoszącej się do produktów leczniczych lub wyrobów medycznych.”

Pojawiło sie bardzo dużo branżowych i prawnych interpretacji tej ustawy, od liberalnych po absurdalnie restrykcyjne mówiące, że apteka może jedynie podać swoją nazwę i godziny działania. Nie chciałem czekać na efekt dysput prawnych i inwestować swojego czasu i pieniędzy w coś, co może zostać przekreślone przez urzędniczą interpretację.

Jak pokazuje praktyka – Główny Inspektorat Farmaceutyczny potrafi skutecznie walczyć z aptekami, które inaczej niż on interpretują zapisy ustaw. Dla apteki sprzedającej online zysk z takiej sprzedaży to może 10%-20% wszystkich zysków. Kto o zdrowych zmysłach narazi się na odebranie licencji i zamknięcie bardziej dochodwej („realnej”) cześci, czyli apteki stacjonarnej?

Innymi słowy – przepisy zostały zmienione, prawo zabrania wielu rzeczy, ale nie likwiduje sprzedaży leków w sieci. Niemniej taki sposób prowadzenia biznesu w którym muszę się liczyć z częstymi i znaczącymi zmianami prawa nie jest dla mnie do przyjęcia. Wolę zarabiać pieniądze na stabilniejszych biznesach.

MJ: Jakie perspektywy malują się przed rynkiem aptek internetowych? Czy spodziewasz się zamykania kolejnych aptek internetowych?

AK: Przede wszystkim – konsolidacja w tej branży będzie postępowała szybciej. Zostaną 3-4 duże hurtownie ze swoimi sieciami aptek i jakaś drobnica (apteki prowadzone przez niezrzeszone podmioty). Apteka internetowa działająca przy jednej aptece nie opłaca się i nie generuje zysku. Dopiero jeśli mamy do czynienia z 5-7 fizycznymi aptekami oraz własną hurtownią, to zaczyna być dochodowych interes. Oczywiście można zarabiać jako pojedyncza apteka sprzedając dumpingowo na Allegro ale to nie jest budowanie większego interesu.

Nie spodziewam się zamykania e-aptek ze względu na samą ustawę – po prostu takie podmioty będą weryfikowane przez rynek. Z perspektywy czasu widać, że bardzo fajną politykę zaistnienia w internecie wprowadził „Dbam o Zdrowie” (DOZ.pl). Tam nie ma sprzedaży online tylko budowanie marki oraz reklamowanie fizycznych punktów (aptek). Inaczej do tematu podszedł weteran „Dom Zdrowia” – próbowali sprzedawać leki na receptę online, dostali karę. Próbowali rozwijać się po wejściu na giełdę – rynek ich brutalnie osadził w realiach. Jeden punkt apteczny (nawet nie apteka) nic nie zdziała. Dla wątpiących: Dom Zdrowia jako spółka giełdowa publikuje swoje wyniki – polecam lekturę wyników finansowych.

MJ: Czy sądzisz, że SEO jest szansą dla aptek internetowych w nowym reżimie prawnym? Jakie inne techniki „informowania” o aptekach widzisz jako dopuszczalne?

AK: Nie jestem specem od SEO, ale zakaz reklamy z pewnością bardzo utrudni działanie aptek, a e-aptek w szczególności. Niemniej branża farmaceutyczna daje sobie radę – organizowanie „akcji społecznych”, nagłaśnianie „bardzo ważnych problemów” dzięki kasie niewydanej na ATL jest powszechne. Do tego dochodzą mało etyczne naciski (czy raczej „negocjacje”) z lekarzami w gabinetach (świetnie sportretowane w „Love and Other Drugs”), którzy w zamian za sprzedanie leku z firmy X dostają różne „bonusy”.

Apteki juz zareagowały – zmieniają nazwy np. na „centrum tanich leków”. Tylko, że to są sposoby na offline. Jeśli chcieć podejść tak rygorystycznie jak się da to w zasadzie trzeba odciąć użytkowników od Google’a – przecież tam cały czas możemy zobaczyć reklamy leków (nie tylko z Polski). W dodatku ustawa wchodzi w życie w 2012 roku – a co z archiwami aukcji? Je też należy wyłączyć?

Parę miesięcy temu jeden z prawników powiedział mi, że w zasadzie jeśli ustawodawca się uprze to e-apteka może tylko reklamować się pod kątem lokalizacji i godzin funkcjonowania. Według mnie przepisy „usztywniające” ceny leków są dobre dla konsumenta ale przy okazji wylano dziecko z kąpielą serwując bardziej rygorystyczne przepisy zabraniające reklamy aptek.

Rozumiem zakaz reklamy leków na receptę (tzw. RX-ów), ale dlaczego nie mogę reklamować Apapu, który sprzedawany jest (ten sam lek!) w kiosku Ruchu przez osobę, która nie ma uprawnień farmaceutycznych, nie przechowuje leku w odpowiedniej temperaturze, nie kontroluje sposobu dostawy i nie musi czekać przy telefonie na kontakt z pacjentem jeśli ten uzna takowy za stosowny (te wszystkie wymogi nakłada na apteką i e-aptekę zarazem z rozporządzeniem z 2008 roku).

„SEO jest jedyną legalną formą budowania ruchu w witrynach aptek”

mirek polyniak Mirek Połyniak – bloger i właściciel firmy OPEN4net specjalizującej się w e-marketingu farmaceutycznym

MJ: Ustawa refundacyjna zabrania reklamowania aptek, dopuszczając jednocześnie „informowanie” m.in. o lokalizacji apteki i jej godzinach otwarcia. Czy można się spodziewać wzrostu wydatków branży aptecznej na SEO?

Mirek Połyniak: Niestety, polskie regulacje prawne związane z marketingiem farmaceutycznym nigdy nie nadążały w pełni za rozwojem Internetu. Nowa ustawa refundacyjna jest w temacie reklamy aptek bardzo mało precyzyjna, bo w ogóle nie podaje definicji owej reklamy (której zabrania). Należy również pamiętać, że apteki są podmiotami obrotu gospodarczego więc powinny mieć prawo do funkcjonowania na rynku na takich samych zasadach, jak inne jednostki sprzedające np. leki bez recepty, czy suplementy diety.

Na razie mamy kompletny chaos i różne próby „obejścia” ustawy co tylko pokazuje, że nowe regulacje są bublem prawnym i powinny jak najszybciej trafić do nowelizacji.

Co do SEO – mam nadzieję, że wszystkie podmioty prowadzące e-commerce produktów zdrowotnych już dawno w SEO inwestują.

MJ: Jak można sobie wyobrazić formy ‚informowania” o aptekach w nowym reżimie prawnym? Pozycjonowanie witryn aptek? Pozycjonowanie lub reklama „niezależnych” spisów aptek o charakterze informacyjnym? Pozycjonowanie wizytówek aptek w Google Maps? Jakieś inne techniki?

MP: Nie chciałbym bawić się w proroka, bo nie mam do tego podstaw. Pytanie to winno zostać skierowane do ustawodawcy oraz regulatora, czyli GIF (Główny Inspektorat Farmaceutyczny). Wątpliwości co do interpretacji zapisów nowego prawa mają nawet prawnicy, bo przecież ustawodawca „zapomniał” określić co w przypadku publikowania spisów produktów przez podmioty trzecie.

Wydaje mi się tylko, że SEO w różnych formach to w świetle obecnych regulacji prawnych jedyna zgodna z prawem droga do zapewnienia sobie ruchu w serwisie. Cieżko byłoby uznać działania poprawiające widoczność linków w SERPach (stronach wyników wyszukiwania) jako reklamę.

MJ: Czy powinniśmy się spodziewać zamykania kolejnych aptek internetowych? Niedawno działalność zakończyła apteka internetowa Artura Kurasińskiego – Apteo.pl.

MP: Nie dziwię się Arturowi Kurasińskiemu – żaden przedsiębiorca nie chciałby funkcjonować na rynku, którego zasady są tak niejasne. Myślę, że osoby odpowiedzialne za nową ustawę nie do końca zdawały sobie sprawę z jej konsekwencji, np. jeśli chodzi o sektor e-aptek, którego wartość szacowana jest na PLN 200 mln, bo nie chciałbym uwierzyć w „spiskowe teorie”, że komuś w XXI wieku przeszkadza e-commerce. Bardzo chciałbym usłyszeć co premier Tusk, który w świele jupiterów spotykał się z blogerami, ma do powiedzenia w tej sprawie.

A co do rynku aptek internetowych, to myślę, że możemy być świadkami konsolidacji w rynku w niedalekiej przyszłości, oraz być może pewnych zmian w modelu działaności. Na znaczeniu stracić mogą produkty zarejestrowane jako leki OTC (dostępne bez recepty), gdyż nowe prawo farmaceutyczne zakazuje reklamy, która zawiera elementy korzyściowe (np. cena promocyjna, bezpłatna dostawa) i wskazuje konkretne miejsce nabycia, np. daną aptekę internetową.

„Prawo powszechne jest ważniejsze, niż regulamin Google”

piotr zalewski Piotr Zalewski – Communications & Public Affairs Manager w Google Polska

MJ: Ustawa zabrania w ust. 94a reklamowania aptek – czy zakaz znajdzie odzwierciedlenie w Regulaminie AdWords? W tej chwili można jeszcze znaleźć reklamy aptek, a na stronach supportu taki zakaz nie jest widoczny, także infolinijni konsultanci Google nic nie wiedzą o żadnym zakazie.

Piotr Zalewski: Trwają prace nad zmianami regulaminu adresującymi dynamiczne zmiany prawa. Przepisy powszechnie obowiązującego prawa mają znaczenie nadrzędne.

MJ: Czy Google usuwał już reklamy aptek z usługi AdWords? Jeszcze pod koniec 2011 roku wyniki dla zapytań okołoaptecznych roiły się od reklam, dzisiaj widocznch jest zaledwie kilka reklamujących się aptek.

PZ: Działaliśmy i działamy zgodnie z obowiązującymi przepisami.

MJ: Czy Google będzie dopuszczać teksty reklamowe zawierające wyłącznie informacje, które Ustawa traktuje jako dopuszczalne (niebędące reklamą), czyli nazwę, lokalizację i godziny otwarcia apteki?

PZ: Ustawa dopuszcza informowanie o miejscu prowadzenia działalności.

MJ: Czy Google będzie usuwać wizytówki reklam z Map? Wizytówki zawierają m.in. numer telefonu apteki, a numer telefonu nie znajduje się na liście dopuszczalnych informacji. A może firma uznaje, że wizytówki w mapach to nie reklamy, tak jak nie jest reklamą numer telefonu w książce telefonicznej?

PZ: Z punktu widzenia prawnego numer telefonu nie wydaje się być komunikatem reklamowym.

PS Apteki szybko dostosowały się do nowych regulacji, zmieniając teksty reklamowe AdWords na zdawkowe określenie swojej działalności („apteka online”, „apteka internetowa”), suche wyliczenie asortymentu („leki bez recepty, suplementy diety, sprzęt i materiały medyczne”) lub koncentrują się na dystrybucji („wysyłka i odbiór osobisty w Łodzi”). Jedna tylko apteka nie zareagowała na zmiany („Następny powód by zostać w domu. Na aptekarstwie się znamy”):

1 reklamy

Sprostowanie

Jacek Denkowski, prezes zarządu DomZdrowia.pl SA:

Z przykrością muszę zauważyć, że informacje przekazane przez pana Artura Kurasińskiego dotyczące naszej firmy są w większości nieprawdziwe i wprowadzające Czytelników w błąd (cyt. „Inaczej do tematu podszedł weteran „Dom Zdrowia” – próbowali sprzedawać leki na receptę online, dostali karę. Próbowali rozwijać się po wejściu na giełdę – rynek ich brutalnie osadził w realiach. Jeden punkt apteczny (nawet nie apteka) nic nie zdziała.”)

Po pierwsze: Domzdrowia.pl SA nie otrzymał nigdy jakiejkolwiek kary (administracyjnej, finansowej itd.). Wręcz przeciwnie – wystąpił o odszkodowanie związane z decyzjami WIF oraz GIF dotyczącymi wydanych decyzji. W latach 2006-2010 Domzdrowia.pl SA trzykrotnie skarżył do WSA oraz NSA decyzje zakazującej prowadzenia działalności w tym sprzedaży produktów leczniczych wydawanych wyłącznie z przepisu lekarza (Rx). Każdorazowo otrzymał prawomocne wyroki nakazujące ich uchylenie. Wycofanie się ze sprzedaży produktów Rx było spowodowane wyłącznie niską opłacalnością, utrudnieniami logistycznymi (przesyłanie recept) oraz polityką Google zakazującą reklamy tych produktów a nie nałożonymi „karami”.

Po drugie: Sugestia jakoby nasza działalność nie była oparta na sprzedaży poprzez aptekę tylko o punkt apteczny jest nieprawdziwa. Od 2008 roku prowadzimy działalność sprzedażową w oparciu o aptekę ogólnodostępną działającą zgodnie z otrzymanym zezwoleniem MWIF.

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Damian Kowalczyk

      Co do kwestii SEO w kontekście aptek internetowych to sam jestem ciekawy jak zareaguje na to Google. Problem jest z jednej strony złożony, a z drugiej dość delikatny.

    • Aby pozycjonować apteki będzie tak jak z medykamentami – spam i BHS na całego :)

    • Prawo polskie nie ogarnia samego SEO, a samego linkowania nie może uznać za reklamę, bo może to zrobić każdy. Zresztą, SEO w aptece to i tak prawdziwy horror…

    • ale w sądzie cięzko będzie Ci udowodnić ze te linki sa albo nie sa Twoje ;)

      No w każdym razie będzie wesoło…

    • Słyszałem o tej ustawie (zresztą kto nie słyszał) ale nie pomyślałem o tym w kontekście SEO. Wszystko to wygląda trochę przerażająco ale i zarazem interesująco. Ciekawe jak będzie w praktyce :)

    • Michał Jaskólski

      Oprócz SEO, apteki mogą również promować się w porównywarkach cen – tak długo, jak informacje o ich ofercie i cenach nie zawierają treści o charakterze reklamowym.

    • PTroka z Fizyki

      Kpina na maksa! W cywilizowanym kraju taka ustawa, hamująca rozwój e-commerce?
      To jest po prostu nie do przyjęcia, oczywiście będzie to zysk dla branży SEO i z tego się należy cieszyć, ale sam zakaz reklamowania aptek a dozwolone reklamowanie leków to kpina!!!

    • adwokat wrocław

      mieliśmy już dużo zapytań w tej sprawie, ale niestety prawda jest że urzędnicy mają zbyt dużo możliwości interpretacji a to niestety nawet przy domniemanym sukcesie kończy się wieloma rozprawami.

    • Powstało niezłe zamieszanie z tą ustawą refundacyjną, ciekaw jestem jak wpłynie to na SEO.

    • Na pewno nie będą karać właścicieli aptek :P za linki do ich strony :D
      To już była by paranoja ;)) Mam nadzieje, że nie będę musiał usuwać :D wszystkich aptek z katalogów i precli :D

    • Nie byłbym pewny, czy nie wpadną na pomysł karania za linki do stron apteki… niestety mieszkamy w kraju, gdzie urzędnicy mogą robić co im się podoba bo nie ponoszą znaczących konsekwencji za błędy

    • Co do porównywarek cen to sam GIF nie ma pewności w ich interpretacji odnośnie reklamy aptek. Zgadzam sie z „adwokatem”, a sądy dopiero wydadzą „słuszną” interpretację przepisów. Ciekawe kto będzie pierwszy??

    • Wladysław

      Witam. Nie Polecam firmy legalne-seo.pl . 5 miesięcy współpracy i zero efektów!!!!!

    • Andrzej

      Mnie kampanię Adwords prowadzi gogini.pl i na razie jest cisza i ok.

    • legalne-seo.pl

      Szanowny @Wladysław, o jaką stronę stronę chodzi? O portal ogłoszeń, który został wcześniej zaspamowany przez inną firmę tysiącami linków na forach rosyjskich i ukraińskich? Czy też o to że wynajął Pan jednocześnie 3 firmy. Nie miało prawa być efektów !!!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *