Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Jak promować sklep internetowy. Wyszukiwarki dla e-commerce

Czy wyszukiwarki to ciągle najlepszy sposób promocji sklepu online? Strategia promocji, jak zacząć, o czym nie zapominać i jak wykorzystać potencjał długiego ogona i wyszukiwania lokalnego — m.in. o tym rozmawialiśmy z Wojciechem Kyciakiem, autorem książki „Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy”.

Wojciech Kyciak: Chcę sprzedawać w sieci, zakładam sklep internetowy. Czy wyszukiwarki to ciągle najlepszy sposób na pozyskanie klientów?

„ (…) wyszukiwarki są nadal najważniejsze, ale nie możemy polegać tylko i wyłącznie na nich.”

Tomasz Frontczak: Wyszukiwarki to ciągle najlepszy sposób promocji, ale zagadnienie marketingu w wyszukiwarkach (SEM) należy rozpatrywać szeroko. Jeszcze dwa czy trzy lata temu odpowiedź byłaby prosta — pozycjonować i nie zastanawiać się nad niczym. Rynek reklamy internetowej w wyszukiwarkach jednak dojrzewa, świadomość właścicieli ebiznesów o metodach reklamy w wyszukiwarkach jest coraz większa a i mechanizmy samych wyszukiwarek się zmieniły. Poza tym w Polsce mamy jednego gracza, który ma pozycje absolutnie dominującą, czyli Google.

Rozpocznę od pytania — czy użytkownik szukający np. dla słowa laptopy w rzeczywistości chce wejść do komputerowego sklepu internetowego ze standardową ofertą? Uważam, że w większości wypadków nie. Oczekuje raczej jakiś stron z artykułami o laptopach, radami czy recenzjami.

WK: Dlatego też warto pomyśleć o tym, aby startując ze sklepem internetowym mieć wsparcie jakiegoś serwisu o tematyce sklepu. To zawsze budzi większe zaufanie, klienci są bardziej skorzy do zakupów, tworzy się społeczność, no i osiągamy lepsze wyniki w wyszukiwarkach.

TF: Dokładnie, czy też wsparcie w postaci popularnego bloga. Ciągle jednak sztuka wykreowania bloga, który przyciągnie dużą rzeszę czytelników, udaje sie mało której agencji reklamowej.

Ile mamy w Polsce firm handlujących laptopami i posiadającymi ofertę w internecie w postaci sklepu internetowego? Kilkaset czy kilka tysięcy? Nieważne, ważne że miejsc na pierwszej stronie Google jest 10 (choć nie zawsze, później o tym powiem). A ile sklepów internetowych chciałoby się znaleźć w pierwszej dziesiątce Google dla słowa kluczowego laptopy? Pewnie każdy. No, ale chcieć to nie móc.

Wbicie się w pierwsze pozycje Google dla trudnych fraz kluczowych wymaga albo długotrwałego i solidnego budowania zaplecza linkowego naturalnymi metodami albo ryzykownymi metodami spamerskim. I jedno i drugie to koszty (czas, koszt usługi, koszt zaplecza). Koszty, które się nie zwrócą, jeżeli sklep nie będzie miał przemyślanej polityki cenowej czy unikalnej oferty.

WK: Czyli innymi słowy promować się w wyszukiwarkach, ale równocześnie rozwijać wszystkie najważniejsze elementy sklepu – wzorowa obsługa klienta, przemyślana strategia, polityka zdobycia i utrzymania stałego klienta, działania public relations i cała reszta, która ułoży się w spójną całość.

TF: Zdecydowanie tak. Jak widzę sklepy, które są ostro promowane w wyszukiwarkach, a brakuje tak elementarnych rzeczy jak wyczerpujący opis, kilka profesjonalnych zdjęć w powiększeniu czy wygodnego koszyka, to jedno przychodzi na myśl – nie tędy droga.

WK: Warto chyba także zwrócić uwagę, że wyszukiwarki są nadal najważniejsze, ale nie możemy polegać tylko i wyłącznie na nich. Co stanie się ze sklepem, któremu ruch w 90% zapewnia Google, a który zostanie przez nie zbanowany? Dlatego już na wstępie powinniśmy zadbać o to, aby dywersyfikować promocję naszego sklepu. Mam tutaj na myśli przede wszystkim programy partnerskie, które w wielu przypadkach odgrywają coraz większą rolę.

TF: Przy nowym sklepie z nową domeną sprawa komplikuje się jeszcze bardziej — Google wyraźnie faworyzuje starsze wiekiem strony z ugruntowaną pozycją. Szybkie wypozycjonowanie nowej strony, małym kosztem, dla trudnego słowa kluczowego, bez technik spamerskich, możliwe było… BYŁO, ale już nie jest. Sama optymalizacja, struktura dokumentu przyjazna wyszukiwarkom i dodawanie do katalogów nie wystarczy, bo niby dlaczego miałoby, skoro tak robią wszyscy, albo prawie wszyscy.

Z drugiej strony, jeżeli chodzi o same sklepy, to często widzę dwa podstawowe błędy — nieprzyjazne linki i architektura całego serwisu nie wspomagająca pozycjonowania. Do tego struktura wygenerowanego dokumentu html też bywa dość archaiczna. Dlaczego właściciele sklepów, a co gorsza producenci rozwiązań pudełkowych oferowanych tym właścicielom, nie zwracają na to należytej uwagi? Nie mam pojęcia. I zaznaczam, że np. samo wykorzystanie Mod Rewrite to jeszcze nie wszystko.

WK: Zgadzam się. Większość oprogramowania sklepowego w Polsce jest stworzona w sposób, który nie można uznać za korzystny dla wyszukiwarek. A od tego zaczynają się potem wszystkie problemy, bo jeśli nie ma podstaw, odpowiedniego fundamentu trudno jest budować cokolwiek. Brakuje na rynku firmy, która przy pisaniu swojego oprogramowania zwracałaby dużą uwagę na rolę wyszukwiarek w e-biznesie.

Ale w takim razie co powinien zrobić sklep na początku swojej działalności? Tak jak napisałeś początki w wyszukiwarkach będą trudne…

TF: Na początek koncentrować się na słowach niszowych i długim ogonie. Zacząć od wyboru takiego rozwiązania ecommerce, które będzie wspomagało działania na tym polu pozycjonowania. Zacząć od pozycjonowania niszowych fraz, zwiększać stopniowo nakłady, badać skuteczność i weryfikować.

WK: Jak ma się do tego wszystkiego reklama płatna np. w Google?

TF: Google zarabia na reklamie płatnej. Obserwując wyniki dla fraz anglojęzycznych, łącząc się z Google.com przez serwer proxy w USA, można zauważyć, że dla wielu zapytań mamy coraz mniej wyników organicznych a coraz więcej wyników płatnych czy “innych”. Te “inne” to np. bezpośrednie linki do Froogle czy wyszukiwarki lokalnej. Strategia Google jest dla mie oczywista — ograniczyć ilość pozycjonowanych wyników dla komercyjnych fraz. Poniżej przykłady.


Przykład 1.
Google dla frazy z nazwą produkty sugeruje wyniki z porówywarki cen Froogle. Wyniki sponsorowane + linki do Froogle zdecydowanie dominują. Dla użytkownika nie ma znaczenia, że nie są to wyniki organiczne, gdyż dostarczają mu pożądanych informacji.



Przykład 2.
Google odsyła do wyszukiwarki lokalnej dla frazy zawierającej w sobie lokalizację (tutaj nazwę miast w USA).


Przykład 3.
Google pokazuje kilku wyników organicznych dla innego słowa kluczowego niż wpisanego w pole zapytania (w przykładzie dla zapytania „bank internetowy” pokazują się trzy wyniki dla słowa „mbank”)

Paradoksalnie jest to z korzyścią dla użytkownika, gdyż reklama płatna jest często lepiej kierowana. Ostatnie posunięcia Google, jak np. uzależnienie ceny za kliknięcie w link sponsorowany od jakość reklamowanej strony (parametr Quality Score – masz gorszą stronę, zapłacisz więcej) świadczy o tym, że Google próbuje wymusić na reklamodawcach zwiększanie jakości oferty.

Rozwój wyszukiwarek lokalnych (jeszcze nie dostępne w Polsce) czy kierowania reklamy w zależności od lokalizacji (już tak), to kolejne możliwości do wykorzystania. Wydawałoby się, że nie dotyczy to bezpośrednio sklepów internetowych, które działają globalnie, ale w praktyce tak nie jest.

Szukałem ostatnio paneli podłogowych, parapetów, płytek ceramicznych. Co mi daje link do sklepu w Warszawie, gdzie jest w ofercie “dojazd gratis na terenie Warszawy i okolic”, jeżeli buduję dom w Poznaniu? Niewiele, jeżeli chciałbym obejrzeć produkt czy konieczny jest montaż tego produktu przez wyspecjalizowanego fachowca. Np. brak stron pozycjonowanych czy reklamowanych płatnie dla kombinacji ze słowem lokalizującym (np. “parapety poznań”) dowodzi, że jednak istnieje jeszcze mnóstwo nisz, niekoniecznie na rynku laptopów.

WK: No tak, przecież prowadząc sklep internetowy można działać lokalnie np. w dużych aglomeracjach miejskich i wtedy dzięki takim kombinacjom zdobędziemy potencjalnych klientów zainteresowanych naszym asortymentem i naszą lokalizacją (chociażby dla łatwiejszego/tańszego odbioru/wysyłki towaru). Wtedy możemy świetnie wpasować się w odpowiednią niszę.

TF: Wrócę do przykładu z rynku budownictwa. Na tym rynku widać, jak wiele jest do zrobienia od strony koncepcyjnej i technologicznej. Tradycyjny sklep absolutnie nie nadaje się do tej branży, bardziej powinna to być aplikacja online pomagająca klientowi wyznaczyć ilość potrzebnego materiału (np. na podstawie podanej powierzchni) i służąca później do konsultacji i negocjacji ze sprzedawcą online. W tej branży rabaty mogą być bardzo duże i tym większe, im więcej towaru zamawiamy – nieustające negocjacje.

I coś na potwierdzenie tezy o długim ogonie. Wydałem sporą sumkę w sklepie, którego stronę (nie sklep online, po prostu solidnie zrobiona strona) znalazłem w wyszukiwarce dla frazy “panele classen poznań”. Sklepu nie znałem, a akurat ten sklep z wyszukiwarki zapewnił mi najlepsze warunki (cena * szybkość skompletowania zamówienia * cena za transport).

No i wreszcie — reklama płatna w wyszukiwarkach umożliwia natychmiastowe przetestowanie nieograniczonej liczby kombinacji słów kluczowych i opisów reklamy. Doskonała sprawa w połączeniu z narzędziami analitycznymi, takimi jak Google Analytics.

OK, tyle informacji chyba na początek wystarczy, żeby czytelnicy naszych blogów nie byli zbyt przytłoczeniu ilością tekstu. Życze długiego utrzymania się Twojej książki w top10 na liście Helionu. Pewnie po komentarzach wywnioskujemy, co warto byłoby jeszcze poruszyć w przyszłości.

Promocja sklepów internetowych – dyskusja na Forum Sprawnego Marketingu

Wojciech Kyciak jest autorem książki Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy. Popularyzuje wiedzę o prowadzeniu sklepów internetowych na swoim blogu ecommerce.blox.pl

Rozmowa została opublikowana również na blogu ecommerce.blox.pl.

Technorati Tags: marketing-internetowy, sklepy-internetowe, reklama, sem, pozycjonowanie, ebiznes

Zobacz video:

Tomek Frontczak przepytuje Wojtka Kyciaka, eksperta od e-commerce. Osią rozmowy jest wielokanałowość w e-commerce. Panowie zaczynają od przejęcia Merlina przez Empik: czy wyjdzie to Empikowi na dobre? Czy zajdzie efekt synergii? Stworzony w wyniku tej akwizycji nowy podmiot w polskim ecommerce będzie handlować w kilku kanałach: w offline, pod marką merlin.pl i empik.com – czy można uniknąć kanibalizacji?


Wielokanałowa sprzedaż to następny duży trend w ecommerce? Pojawiają się rozwiązania (Vendio.com), pozwalające na synchronizację oferty na wielu platformach jednocześnie. Czy to sposób dla producentów na łatwe wejście w detal? Jak mogą wyżywić się przy nich mali sprzedawcy? W jaką branżę warto dziś wejść sklepem internetowym?

Przeczytaj również:

Empik przejmuje Merlin.pl, spółka idzie na giełdę
Multichannel Commerce na blogu Contium
Alibaba.com Acquires Vendio, Continues to Advance Global
E-Commerce Platform

Prowadzenie i promocja sklepów internetowych od A do Z – szkolenie w ramach SearchMarketingWeek

sprawnymarketing

Tomasz Frontczak

Założyciel serwisu SprawnyMarketing.pl i autor bestsellera Marketing internetowy w wyszukiwarkach (6000 sprzedanych egzemplarzy), pierwszej na polskim rynku pozycji omawiającej kompleksowo zagadnienia SEM/SEO/PPC. Współwłaściciel konsultingowej MaxROY.com MaxROY.com. Jeden z 3 pierwszych w Polsce certyfikowanych trenerów Google AdWords. Od 2014 roku zaangażowany w startup DietLabs, gdzie jest szefem działu marketingu i współzałożycielem. Interesuje się wpływem mechanizmów marketingu internetowego na zwinność przedsiębiorstwa. Każdego dnia zaangażowany w projekt o bardzo długim horyzoncie czasowym: “Tata Igi i Sary". Twitter


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Dla mnie ten wywiad to przykład do naśladowania – temat na czasie i praktyczne porady osoby, która zna się na rzeczy.

    • Świetnie się czyta to, o czym piszecie – dzięki bo można się wiele od Was nauczyć. Coś co mnie zaintrygowało: poruszyliście kwestię ryzyka jakie niesie ze sobą generowanie ruchu wyłącznie (lub prawie wyłącznie) przez google. Są jakieś sposoby zabezpieczenia się przed ‘zbanowaniem’? Oczywiście – można nie popełniać błędów, ale ktoś ‘życzliwy-inaczej’ może popełnić je za nas, i co wtedy?? Przykład: Z książki Marketing Internetowy dowiedziałem się, że należy unikać linkowania do swojej strony z tzw. “ciemnych obszarów internetu”… No i co jeśli konkurencja nas troche podlinkuje na stronach w kolorach różowych??

      PS mam nadzieję że mój post nie jest dla nikogo podpowiedzią ‘jak walczyć z konkukrencją’. W razie czego, proszę administratora o jego usunięcie. Nie to było celem jego napisania.

    • Tomasz Frontczak

      Dyskusję o banowaniu proponuję przenieść na forum, także o podlinowywaniu z różowych stron :-).
      W kontekście sklepów — nie ograniczać się tylko do reklamy w wynikach organicznych, dywersyfikować źródła.

    • Maciej Białek

      Teksty w tym blogu zawsze łechcą moją pychę :) bo robiłem tak i robię jak radzą specjaliści od dłużsczego czasu bez czytania tych porad… i teraz wiem ze robiłem dobrze.. to z resztą widać po efektach mojego sklepu :)

    • Panie Marku, poruszył Pan ważną kwestię.
      Co zrobić jeśli ktoś ‘życzliwy’ zacznie promować Pana stronę pod dziwną frazą? Jest to może do ‘śmiechu’ jak się popatrzymy na partie polityczne i frazy typu ‘złodzieje’ albo ‘oszuści’. Śmiech się jednak zamienia w zgrzyt zębów, jeśli czyjaś domena zostanie tak potraktowana. I co potem? Walka z wiatrakami…
      W internecie należy się szanować, szkoda tylko że znajdują się takie osoby, które łamią podstawowe zasady etyki w internecie.

    • Sklep Komputerowy

      Temat na czasie i praktyczne porady osoby, która zna się na rzeczy. Ale prosze zważyć że reklama płatna jest zawsze ograniczona czasowo. A wyniki organiczne moga utrzymywać się przez lata i niejako zadarmo (kosztem jest jedynie dobrze zrobiona strona WWW).

    • Krzysztof Kiszel

      Wyszukiwarki (szczególnie google) są dobrą i przede wszystkim bezpłatną formą reklamy sklepu. Sam jestem zadowolony z ilosci osób które znalazły się u mnie właśnie z wyszukiwarek. Faktem jest że płatne reklamy powodują masowe wizyty klientów, lecz poprzez dobre pozycjonowanie strony można to też osiągnąć za darmo. I za to chwała GOOGLE!

    • Floranet

      Poprzez promocję strony www w wyszukiwarkach oraz rozwijanie oferty sklepu można wiele osiągnąć. Sprawna obsługa klienta i rozwijanie strategii firmy, pomaga wiele. Bo bez promocji sklepu internetowego pozostanie on po prostu niezauważony w internecie

      • Krzysztof

        Jak już napisałem wcześniej poprzez promocję strony www w wyszukiwarkach oraz rozwijanie oferty sklepu można wiele osiągnąć. Bo bez promocji sklepu internetowego pozostanie on po prostu niezauważony w internecie http://www.flora-net.pl

    • M4theo

      Ostatnimi czasy w internecie powstało również kilka mocnych stron promujących polskie sklepy internetowe, np. http://www.sklepowo.net/
      Myślę, że warto znaleźć się w takim spisie zwłaszcza, że oferuje on darmową promocję.

    • FanProduct

      Samo SEO to trochę za mało Ważny jest również dobry content i jego dystrybucja w mediach społecznościowych.
      Można też Do generowania linków można zaprosić fanów z Facebooka poprzez aplikacje.
      Dzięki tej (http://fanproduct.pl/) można porównywać atrakcyjność produktów z oferty sklepowej. Użytkownicy w prosty sposób przez kliknięcie w zdjęcie glosują na to co im się podoba i dzielą się tym ze swoimi znajomymi

    • Boli mnie w tym wszystkim jedna rzecz (której sam boleśnie odświadczyłem 2 razy).

      My, właściciele sklepów internetowych często zbyt bardzo koncentrujemy się na jednym – pozyskaniu klienta. Zazwyczaj wygląda to tak (u mnie tak było): Stworzymy jakiś idealny produkt, tworzymy stronę internetową według naszej wizji a następnie kupujemy reklamę i czekamy aż klienci i zyski zaczną do nas spływać….

      Niestety to tak nie działa – żeby użytkownik sprowadzony na naszą stronę internetową coś od Ciebie kupił – Twój sklep musi konwertować!
      25 sposób zwiększenia sprzedaży w sklepie internetowym w pigułce. Życzę udanej sprzedaży i zapraszam do pytań (mam spore doświadczenie).

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *