Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Po co pozycjonerowi społeczności – rozmowa z Jackiem Gadzinowskim

Czy “black-hat” w marketingu społecznościowym jest skuteczny? Czego brakuje Google+? Czy opłaca się pozyskiwać ruch ze społeczności? Te pytania (i kilka innych) zadaliśmy Jackowi Gadzinowskiemu, specjaliście marketingu społecznościowego, wpływowemu blogerowi, pracującemu dla takich marek jak Lech Poznań, Era, Agito.pl, Onet.pl, Amica. Prywatnie pasjonat kitesurfingu, snowboardu i longboardu.

O Google+

Maciej Janas: Zacznijmy od Google+, bo to najbardziej oczywisty łącznik zainteresowań twoich, czyli społeczności, i zainteresowań czytelników Sprawnego, czyli firmy Google. Czy Google dobrze wymyślił mechanikę tej społeczności? Czy zaproponowane tam narzędzia biznesowe są dokładną kopią tych z Facebooka, a jeśli nie, to czym się różnią?

Jacek Gadzinowski: Jest to ruch, który jest próbą walki z Facebookiem o czas internautów (najważniejsza przewaga serwisu społecznościowego nad wyszukiwarką i dzisiejsza dodatkowa waluta reklamowa). Proponowanie jakiej formy hybrydy, usług znanych z Facebooka niekoniecznie zakończy się sukcesem. Mechanika Google+ niekoniecznie jest zrozumiała dla „przeciętnego, prostego internauty”, natomiast Geeki uwielbiają G+.

Moim zdaniem, Google ma swój wszechświat i raczej powinien się na nim skupić, dobudowując klocki które będą rozwijać jego główny biznes wyszukiwarkowy, reklamowy.

Myślisz, ze Google+ ma szanse nawiązać konkurencje z Facebookiem? Wyobrażasz sobie np. 400 milionów aktywnych użytkowników Google+ (Facebook ma teraz 800 milionów)? Jak Google może wykorzystać ekosystem swoich usług do promowania Google+? A może to Google+ ma promować inne usługi Google?

Na razie jeszcze Google+ nie pokazał wszystkiego. Myślę że ma szanse wygospodarować swoją pozycję na rynku. Ale czy nawiąże równą walkę? Jestem sceptyczny, do momentu jak będzie on nadal domeną geeków, ludzi technicznych. Jeśli natomiast zejdzie pod „strzechy”, jeśli Google poprzez swój ekosystem przekona userów do korzystania z niego poprzez swoja prostotę, wtedy można liczyć na wzrost w kierunku 100-150 mln użytkowników. Ale nie liczyłbym na równe starcie tytanów w przeciągu 1-2 lat. Facebook zdążył uzależnić od siebie te 800 mln ludzi w sposób dostateczny. Tak jak wiec, nie sądzę by Google+ służył promocji innych usług Google, one i bez tego sobie dobrze poradzą.

1 gadzinowski blog screen glowna strona

Social marketing vs search marketing

Drugi łącznik zainteresowań twoich i zainteresowań czytelników, ale juz nie tak oczywisty, to pozyskiwanie ruchu. Marketing w wyszukiwarkach to w końcu pozyskiwanie relewantnego, konwertującego ruchu. Social marketing tez potrafi dostarczać ruchu. Robi to taniej, czy drożej od wyszukiwarek?

Social media w większej skali mogą być znacząco droższe (jako powtarzalny ruch) od wyszukiwarek z czym nie wszyscy w branży social media, oczywiście się zgodzą. W mniejszej skali, na krótką metę mogą bić na głowę wyszukiwarki, zwłaszcza jeśli ujawni się element wirusowości materiałów które mogą daleko ponieść komunikat na temat naszej firmy czy marki.

Oczywiście jeśli przygotujemy kompleksową strategię komunikacji marki w wielu miejscach, zdywersyfikujemy możliwości to mamy szansę – przybliżymy się do skuteczności które osiągamy poprzez marketing w wyszukiwarkach. Ale, trudno jest porównywać social media (które głownie są wizerunkowe), do narzędzi które skupione są na sprzedaży i konwersji, jak wyszukiwarki.

Wyszukiwarki, poza swoją najważniejszą zdolnością pozyskania ruchu, mogą brać udział w budowaniu rozpoznawalności marki, a zdobycie czołowych pozycji buduje wizerunek lidera branży. Dla marketingu spolecznościowego pozyskiwanie ruchu jest raczej zadaniem pobocznym – co innego potrafi on “ugrać” dla marki?

Social media (głównie) bardzo dobrze mogą budować rozpoznawalność, publicity, wiarygodność na rynku, brand employment czy u konsumenta – zarówno od zera, jak i wzmacniając już posiadany wizerunek. Mogą też służyć jako narzędzie obsługi klienta, posprzedażnej, monitoringu nastrojów, reaserchu oraz badań konsumenckich. Sprzedaż też jest możliwa, ale trzeba się nad tym mocno napracować by umieć zmonetyzować ten ruch, czas internautów, zasięgi.

Jaka jest skalowalność social marketingu? Czy jest on równie użyteczny dla firm mikro i dużych korporacji? Co niewielki sklep internetowy może zyskać na obecności w spolecznosciach?

Prawdopodobnie można ją porównać do skalowalności działań public relations, zarówno dobre dla małych i dużych firm. Dają duże szanse, ale nie zawsze możliwe do osiągnięcia bez posiadania strategii komunikacji. Tutaj nie liczyłbym na żaden przypadek…

Social media głownie służą do działań typowo wizerunkowych, chociaż można zanotować pewne możliwości sprzedażowe w dość specyficznych produktach czy usługach. Tak więc e-commerce może odnieść tutaj sukces, jeśli odpowiednio zalokuje swój czas i zasoby. Ale… np. Facebook będzie uzupełnieniem sprzedaży a nie jej głównym motorem. Zresztą zbyt duże uzależnienie od tego serwisu byłoby zagrożeniem, ponieważ jest to platforma obca, niezbyt elastyczna w przypadku awarii czy przykasowania profilu marki, produktu.

3 jacek-gadzinowski nyc Czy robienie social marketingu jest trudne? Kto powinien realizować go operacyjnie? Wewnętrznymi zasobami firmy czy zlecać agencji?

Nie jest to łatwa sprawa, niezbędne są podstawy wiedzy związanej z community management, public relations, marketingu oraz duża odporność psychiczna. Posiadając taki mix umiejętności jest się bliżej sukcesu w social media.

W zależności od potrzeby: skali działań i złożoności ich – działania mogą być realizowane zasobami wewnętrznymi lub agencyjnymi. Jeśli nie są znaczne, można je dobrze prowadzić wewnątrz firmy, o ile jest komu oddelegować takie działanie i jesteśmy w tym w miarę biegli.

Black hat w społecznościach

Możesz wymienić najpopularniejsze techniki “black-hat” w social marketingu? Takie popularne drogi na skróty? W searchu techniki black-hat dają znaczna poprawę efektywności za cenę pewnego ryzyka. Jak to wygląda w social marketingu?

Na przykładzie najbardziej popularnego serwisu Facebooka, powiem że są działania związane są z łamaniem regulaminu lub działaniem na „pograniczu”:

  • niezgodne z regulaminem konkursy lub aplikacje,
  • kupno fanów np. na Allegro,
  • zakładanie sztucznych profili,
  • produkcja farm fanów,
  • korzystanie ze skryptów do „produkcji przyrostu fanów”,
  • masowe spamowanie profili innych marek, produktów (mało skuteczne),
  • marketing „szemrany” ze sztucznych profili, sztuczne nabijanie „like”,
  • wywoływanie kontrowersyjnych tematów, gdzie liczy się na znaczną polaryzację i ilość interakcji,
  • ataki na konkurencyjne firmy czy marki, blogerów (flame wars).

Wiele osób, firm czy agencji ponosi takie ryzyko, takich działań i często się im to udaje. Widać nadal jest wiele promocji, konkursów czy działań które są na granicy, i jakoś dalej to funkcjonuje. Pewnie do czasu, jak konkurencja lub wkurzeni konsumenci nie zgłaszają takich przypadków do Facebooka i za którymś razem automaty Facebooka przyblokują taką aplikację, profil marki/produktu.

A zarządzanie reputacja marki w społecznościach? Internauci z łatwością mogą wywołać na fan page kryzys wizerunkowy marki. Społeczności generują w tym obszarze więcej zagrożeń, czy więcej szans?

Kryzysy wizerunkowe w social media wynikają głownie z niezrozumienia języka komunikacji z odbiorcami produktu, marki, firmy oraz braku immunitetu w komunikacji. Żadna marka czy produkt nie może w 100% kontrolować tego co na jej temat jest wypowiadane w Internecie. Wielokrotnie próbuje się ręcznie sterować taką komunikacją czy cenzurować wypowiedzi, co podlewa benzyny do ognia. Nie przygotowuje się Q&A na wypadek trudnych pytań czy zagadnień czy wręcz nie orientuje w tym co mówi się o marce (brak jakiegokolwiek monitoringu).

By być bardziej odpornym na takie wydarzenia, trzeba się otworzyć na swoich klientów. Wtedy nie będziemy mówić o zagrożeniach ale o wielkich szansach dla marki. Te szanse związane są z tym, że konsumenci produktów czy marek, chcą o nich rozmawiać, uczestniczyć w ich życiu, traktować je jako swoich bliskich. Szczególnie jeśli mowa jest o markach czy produktach o statusie love brand.

Marketing sportowy

4 kitesurfingblog

Zajmujesz sie marketingiem sportowym, promowałeś w społecznościach m.in. markę Lech Poznań, konsultujesz tez promocje kilku niszowych dyscyplin sportowych. Czym robienie marketingu markom/dyscyplinom sportowym różni sie od robienia marketingu czekoladzie?

Marketing sportowy bardziej związany jest z emocjami i bliskim związkiem fana, kibica z zawodnikiem, drużyną. Co ma oczywiście swoje blaski i cienie. Najważniejsze w tym by być 100% transparentnym, tutaj nie przejdzie żadna ściema marketingowa. No i koniecznym jest zrozumienie marki sportowej, ponieważ nie zastosuje się wprost wzorców znanych z marek masowych, konsumenckich. Mówiąc wprost, ludzie „nie kumający sportu”, nie zrobią marketingu sportowego!

Dwa najistotniejsze narzędzia marketingowe w obrębie Facebooka to fan page i samoobsługowe reklamy Facebook Ads. Jakie są typowe zastosowania obu tych narzędzi? I czy one wystarcza, bo pewnie nie da sie zrobić dobrej kampanii samymi społecznościami?

Podstawą funkcjonowania na Facebooku dla marek i firm, jest dobrze zarządzany fan page, czyli centrum marki gdzie o niej się mówi czy też ogląda istotne informacje, jak na WWW. Fan page, nawet mocno wspierany reklamami (FB Ads), nie wystarczy. Boksy reklamowe, jak banery reklamowe służące reklamie fan page lub naszych aktywności po pewnym czasie wypalają się ze skuteczności. Wtedy, istotną rzeczą jest to jak komunikujemy się i jak robimy to jakościowo. Tak więc ważnym jest też treści i content – pisany, obrazkowy czy filmowy. Istotne również jest , by pobudzać aktywność fanów aplikacjami czy też zasilać ruchem zewnętrznym (np. sprofilowane mailingi, reklama targetowana).

Gadzinowski.pl

Na blogu mocno eksponujesz swoje pasje: kitesurfing, snowboard, longboard. Dlaczego? Bo tak jest dobrze dla twojego bloga i twojego wizerunku, czy robisz to z powodów “pozamarketingowych”, bo taka jest istota pasji, ze lubi sie o nich mówić i dzielić nimi z innymi?

2 jacek gadzinowski longboard

Jest to istotą mojego „ja”, gdzie jest czas na sprawy zawodowe związane z komunikacją (część główna bloga), jak i na sprawy związane z pasjami sportowymi (część – zajawki, pasje). Uważam, że warto dzielić się tym robi się w obrębie pasji, bo przynosi równowagę w tym co robi się. W końcu nie samą pracą żyjemy. A jeśli da się połączyć pasję z pracą (np. marketing sportowy), to tym lepiej.
Wizerunek mam już dość dawno ukształtowany, blog w zasadzie pomaga go wzmocnić.

A pasje? Będą obecne w moim życiu, niezależnie czy blog będzie funkcjonował czy też nie. Na razie fajnie funkcjonuje, jest przyczynkiem do rozmów, poznawania nowych ludzi i miejsc, związkach z zajawkami.

5 jacek_gadzinowski_kitesurfing cumbuco

Czy Twój blog, Facebook Marketing – Gadzinowski.pl, spełnia swoje cele i jakie one są?

Jest moją pasja, bo oprócz sportu lubię wszelkie aspekty komunikacji. Mocno pomaga to wykonywanej pracy, taki też był cel i założenia jego funkcjonowania. Tak więc, buduje wizerunek, ściąga klientów na moje usługi i szkolenia, jest platformą wymiany myśli i prezentacji wielu firm z branży, na które jestem otwarty. Blog ma formułę otwartą, tak więc są tutaj też teksty gościnne, innych autorów.

Bardziej szczegółowe, merytoryczne pytania możecie zadać Jackowi na Forum.MaxROY.com w dziale “social media”, gdzie występuje jako ekspert forum.

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Praca w SEO

      Nie wiem co by się musiało stać abym zaczął aktywnie i z przekonaniem korzystać z G+. Póki co nic mnie do tego nie przekonało.

    • homoklikus

      Ja jestem antygoogloski :D Więc nie zamienię FB na G+. I nie sądzę aby kiedykolwiek G+ dorównało Facebookowi. Przyzwyczajenia robią swoje.

    • techformator

      Wszystkie atuty są w rękach Google więc to kwestia czasu jak usłyszymy, że G+ przegonił Facebooka.

    • homoklikus

      @techformat
      Nie zapomnij że FB współpracuje z Bingiem.

    • pomyslynabiznes.pro

      Myślę, że G+ nie przeskoczy zbyt szybko Fejsa.

    • Krzysztof Trynkiewicz z WydajnyKomputer.pl

      Powiem szczerze, ze wg mnie bardzo slaby jest ten wywiad. Pytania oceniam tak na 8/10 (miejscami zbyt ogolne lub retoryczne), ale odpowiedzi… 1/10 – zupelne lanie wody, zero konkretow, a miejscami – nie na temat.
      Przyklad: na pytania “Czy Google dobrze wymyślił mechanikę tej społeczności? Czy zaproponowane tam narzędzia biznesowe są dokładną kopią tych z Facebooka, a jeśli nie, to czym się różnią?” Jacek nie udzielil odpowiedzi. Zamiast tego jest troche paplaniny. Podobnie w pytaniach “Jaka jest skalowalność social marketingu? Czy jest on równie użyteczny dla firm mikro i dużych korporacji? Co niewielki sklep internetowy może zyskać na obecności w spolecznosciach?” i innych.
      Generalnie prawie caly wywiad jest w takim stylu i na miejscu Macka bym nie publikowal go, skoro Jacek nie przylozyl sie do odpowiedzi. Ale to ja :)

      Napisalem, ze “prawie caly wywiad”, bo pytanie black hat w social media (bardzo dobre!) uzyskalo w miare odpowiednia odpowiedz mimo, ze polowa pozycji z listy to “sztuczne nabijanie fanow” ujete w roznych slowach. W tej odpowiedzi mam niedosyt, ale byla OK.

    • Damian Kowalczyk

      Tak na prawdę wszystko zależy od tego czy G+ wypracuje ciekawszą alternatywę dla biznesu w swoim projekcie. Same strony firmowe w takiej formie jak obecnie to trochę za mało. Z drugiej strony G+ nadal jest serwisem głównie dla geeków i pytanie kiedy stanie się równie populary pośród “normalnych” internautów…

    • Kamil Juchas

      Ja preferuję facebooka, także nie zamienię go na google+. Wszyscy moji znajomi używaja facebooka.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *