Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
stop-2-1197500-m

Google blokuje funkcję blokowania stron

Po ponad roku, od kiedy wstrzymano możliwość blokowania witryn w SERPach Google, właściciel wyszukiwarki oficjalnie ogłosił zakończenie funkcji – dwa miesiące po obietnicy jej przywrócenia. Google wprowadził blokowanie witryn w marcu 2011 roku jako jedną z możliwości blokowania przez internautów stron wyświetlanych w wynikach wyszukiwania. Oprócz tej opcji, Google próbował także rozszerzenia przeglądarki, SearchWiki i kilka innych metod.

Obecnie jedynym sposobem na zablokowanie wyników wyszukiwania jest oficjalne rozszerzenie przeglądarki Google Chrome oraz kilka nieoficjalnych rozszerzeń dla Firefoksa oraz Chrome.

Google informuje:

Funkcja Blocked Sites nie jest już dostępna. Aby zablokować konkretne witryny z wyników wyszukiwania, zalecamy rozszerzenie Personal Blocklist dla Chrome. Można także pobrać listę zablokowanych wcześniej witryn w postaci pliku tekstowego.

Funkcja blokady została ostatecznie zablokowana

Komentarz Danny’ego Sullivana z Search Engine Land:

Blocked Sites wykorzystano jako część walki z treściami niskiej jakości w ramach aktualizacji Panda. Oprócz tej funkcji, użytkownicy korzystali również z rozszerzenia Chrome, jednak biorąc pod uwagę, że od roku funkcja jest zablokowana, stało się jasne, że wpływ funkcji, która była drugorzędnym czynnikiem w aktualizacji Panda już dawno został zredukowany do zera.

Czy użytkownicy Google korzystali z funkcji blokowania witryn? Może używali jej w celach niezgodnych z polityką Google? Wydaje się jednak, że sama idea blokowania witryn może mieć znaczenie marginalne w praktyce korzystania z wyszukiwarki. Google nie ma wiele wspólnego z Facebookiem, a strony internetowe to nie irytujący znajomi, których możemy zablokować w sieci społecznościowej.

Zupełnie inaczej rzecz się mam w przypadku działającej w dalszym ciągu funkcji blokowania reklam AdWords. Szczególnie w dobie wprowadzenia opcji remarketingu, użytkownicy poirytowani ciągłą obecnością jednego reklamodawcy mogą skorzystać z funkcji blokady. Korzyścią dla Google jest w tym przypadku zwolnienie miejsca dla innych reklamodawców, co może się przełożyć na kliknięcia użytkownika. W przypadku wyników organicznych, z usunięcia witryny z wyników organicznych Google nie czerpie żadnego zysku. Zrezygnowano w takim przypadku z funkcji osobistej personalizacji na rzecz działań społecznościowych w Google Plus oraz automatycznych aktualizacji algorytmu wyszukiwarki.

Źródło: Neowin, SearchEngineLand, SearchEngineWatch

sprawnymarketing

Rafał Kowalewski

Trener AdWords w MaxROY.com, związany z branżą SEM od 2009 roku. Jako copywriter - miłośnik literatury i pięknego słowa. Jako specjalista reklamy w Google, wyznawca zasady: “Brzydkie reklamy sprzedają najlepiej”.



    • tetsuo

      I dobrze, bo to niepotrzebna funkcja była, która mi się kojarzyła z lekką paranoją Google.

    • Rentino

      Ta, teraz przywiązuje się nas do Chrome, może tamtędy łatwiej będzie wprowadzać nowe rzeczy

    • Beata Dulin

      A mi szkoda, mogłam sobie wyniki tak poukładać, że było to co jest ciekawe

    • tomatis

      również korzystałam z tego rozwiązania, dawało fajną możliwość personalizacji wyników wyszukiwania, na obecną chwilę może to wprowadzą do Chrome

    • Właśnie przed chwilką szukałem takiej mozliwości w wyszukiwarce google i trafiłem na ten artykuł. Generalnie jestem zawiedziony, bo co jednemu jest nieprzydatne, dla drugiego moze być w sam raz. W szególności zraziłęm się, że na pierwszych stronach wyszukiwania powtarzają sie po 10 razy adresy do stron, których poprostu nie lubie i zawsze musze je pomijać, tracąc przy tym czas. Szkoda, bo funkcja byłaby fajna

    • Filip

      Pewnie konkurencje za dużo klikała i zamiast zaznaczać SPAM (który jest przeważnie na kolejnych stronach SERPów), klikali dobre jakościowo strony i wyszła d… Googlowi.

    • Dla mnie również było to świetne rozwiązanie poprawiające personalizację wyników wyszukiwania i żałuję, że została wyłączona. Poczekajmy, może wróci coś podobnego…

    • Antek82

      Mi również jest szkoda, pomimo wszystko była to naprawdę fajna funkcja. Może i paranoja Google, ale dawało fajne możliwość..

    • piec koza

      no szkoda szkoda, ale google zawsze może zmienić zdanie

    • kefirek

      szkoda bo chciałoby się usunąć z wyszukiwania 90% dennych tresci

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *