Redakcja
Redakcja

Trendy marketingowe na 2021 rok – wypowiedzi 37 ekspertów

Trendy marketingowe na 2021 rok są kontrowersyjnym tematem – w końcu 2020 udowodnił już nam, że należy spodziewać się… niespodziewanego. Mimo wszystko styczeń to dobry czas na to, aby zrewidować dotychczasowe działania i – bazując na doświadczeniach wyniesionych z minionych miesięcy – spróbować przygotować się na to, co czeka nas w następnych. Dlatego właśnie poprosiliśmy 37 ekspertów z branży, aby podzielili się z nami swoimi przemyśleniami i poradami na 2021 rok!

Maciej Tesławski

Marketer z ponad 30-letnim doświadczeniem, współzałożyciel SMB, wykładowca, autor książek

Marketer nie jest wróżką. Ubiegły rok doskonale pokazał, że przewidywanie przyszłości to wielka niewiadoma. Skoro strategia to planowanie długoterminowe, to znaczy, że strateg wie, co będzie za 5 lat… Jeśli planuje w czasie nieokreślonym, to przecież przewiduje przyszłość marki… Nakłada się na to oczekiwanie rozliczania marketingu w dłuższym niż rok okresie i mamy już pewność, że strateg jest wróżką.

„Mimo setek komputerów i całej armii meteorologów, nikt nie potrafi przewidzieć, jaka będzie pogoda za trzy dni. Jak więc można przewidzieć, jaki będzie rynek za trzy lata.” – Al. Ries i Jack Trout, „22 Niezmienne prawa marketingu”.

  • Digitalizacja (e-commerce)/cyberprzestępstwa –to trend rozwijający się już od dekady. Życie coraz bardziej przenosi się do sfery cyfrowej. Wirus koronny dokonał jednak wielkiego skoku w tym zakresie. To nie tylko „ucieczka” coraz większej liczby działań do sieci, ale też przestępcy się „doskonalą”. Kolejną konsekwencją tego jest większe rozwarstwienie społeczne. Życie młodszych przenosi się prawie całkowicie do sieci, a starsi czują się wykluczeni (mam nadzieję, że zaliczam się do tych pierwszych 😉).
  • Zaufanie/ marka – coraz większa staje się rola marki i zaufania do niej. Marki znane à lubiane zyskują nie tylko wizerunkowo, ale też finansowo. Konsumentom coraz trudniej jest weryfikować nowe marki – tym samym wolą wybierać marki, którym ufają.
  • Personalizacja/nanotargetowanie – to wynika po części z digitalizacji. Już 1996 roku wysyłałem personalizowane listy do konsumentów. Ich skuteczność zawsze była duża. Teraz tym łatwiej jest personalizować. To daje naturalny efekt w postaci nanotargetowania. W 2014 roku były już produkowane reklamy wideo wykorzystujące nie tylko imię konsumenta, ale treść przekazu była uzależniona od… pogody jaka jest w miejscu, gdzie on się znajduje. (Lech C. Król)
  • Jawność – sieć nie zapomina, więc marki muszą znacznie bardziej uważać, co na ich temat trafia do sieci. Oznacza to, że nawet to, czego marka sama nie mówi o sobie, może jej wizerunkowo zaszkodzić.
  • Słuchanie konsumentów – aby zdobyć zaufanie konsumentów i móc doskonalej personalizować przekaz, konieczna jest znajomość czegoś więcej niż płeć i przedział wiekowy konsumentów. Algorytmy to już potrafią, remarketing się powoli doskonali.
  • Polskie „NIE” – niestety. To taka „naturalna” cecha – najpierw zanegować, a później się zastanowić „dlaczego”. Łatwość i powszechność komunikacji pozwala na to, a nawet zachęca do tego. Wszelkiej maści „eksperci” w rozmaitych dziedzinach mnożą się zwłaszcza przy tak powszechnym dostępie do mediów społecznościowych.

Piotr Bucki

Szkoleniowiec, wykładowca, autor książek

Żyję już odpowiednio długo. Zaczynam więc zauważać pewne nieodłączne rytuały związane z końcem starego i początkiem nowego roku. Większość układa plany i snuje marzenia. Robimy listy postanowień (w których wytrwa ledwie 8 na 100). Eksperci zaś oddają się osobliwej formie wróżenia i jasnowidztwa. Przewidują trendy i zjawiska.

Ja w tym roku przewiduję, że eksperci będą przewidywali, że nie da się już niczego przewidzieć. 2020 wychłostał nas tak nieoczekiwanie, że spokornieliśmy. Może trochę ze wstydu. W końcu głupio zmieniać prognozy PKB dla strefy Euro 5 razy w tygodniu.

Nie będę się czarował – nie wiem, jak będzie. Mogę nieudolnie stawiać hipotezy na bazie wcześniejszych danych i wiedzy o społecznych zachowaniach naszego krnąbrnego gatunku.

Kryzys 2007/2008 dał początek takim biznesom jak UBER czy AirBnB. Po części dlatego, że ludzie szukali dodatkowego dochodu i tańszych lepszych usług. Ten kryzys może mieć podobny wpływ na innowację – również w dziedzinie marketingu. Zwłaszcza, że trzeba będzie jakoś pożenić pustą sakiewkę z coraz uważniejszym, rozważniejszym i odporniejszym na marketingowy bullshit klientem. Być może to sprawi, że wygrają ci, którzy w mądry sposób zrealizują hasło „masowej intymności” (tzw. mass intimacy). To hasło przywołali panowie z agencji Goodby & Silverstein. Masowa intymność to docieranie do mas z komunikatem, który dotyka nas mocno na poziomie bardzo indywidualnym. Można ją osiągnąć, odpowiednio pracując na danych. Trzeba jednak spełnić warunek – nauczyć się mądrego wyciągania wniosków. Odważnego i opartego na różnych perspektywach – społecznej, poznawczej a nawet kulturowej.

W 2021 roku wiele zależy od tego, ile kasy będzie do wydania. I jak bardzo będziemy zmęczeni pracą zdalną i słabnącymi więziami społecznymi. Tu wygrają ci, którzy będą potrafili zaproponować ludziom, którzy spędzają 12 godzin przed ekranem, coś ciekawszego niż kolejne 4 czy 6 godzin przed ekranem na wirtualnej konferencji. Rynek eventów (o ile przetrwa, czego mu życzę) wyjdzie pokiereszowany. Może jednak będzie silniejszy? Bo bardziej kreatywny i elastyczny. Jedno wydaje się pewne – nie będzie już tak samo. Będzie inaczej. I może wcale nie gorzej.

Jacek Kotarbiński

Ekonomista, marketer od 1990 roku, wykładowca MBA, rynkolog, autor książek

2020 rok był oczywiście czasem pandemii i to ona w głównej mierze sterowała rozwojem biznesu. Nic więc dziwnego, że słówkiem roku zostało „pivotowanie”, wybrane przez Association of National Advertisers (ANA). W Polsce, w eksperckim @MarketingwKozminskim Akademii Leona Koźmińskiego, wygrało z kolei słowo „bezpieczeństwo”, a w plebiscycie publiczności „nowa normalność”.

Jaki będzie ten 2021 rok? Jeśli chcesz rozśmieszyć los, powiedz mu o swoich planach. Czołowy satyryk globalnego marketingu, Tom Fishburne (Marketoonist), zgrabnie to narysował. Wszyscy „przekrzykują się” narzędziami, a nikt nie chce dyskutować o strategii. Tymczasem wymaga ona dziś dwóch prędkości: stabilności w makrodziałaniach i zwinności w mikrodziałaniach.

Bardzo dużego znaczenia nabiera koncepcja Human-to-Human. Wykluwa się „Marketing 5.0” prof. Philipa Kotlera, który ukaże się w pierwszym kwartale 2021 roku – podobnie jak moja nowa książka „Marka 5.0”. Wśród trendów podkreśla się znaczenie konieczności zdecydowanej poprawy budowania relacji – to efekt pandemii, zamknięcia, telepracy. CMO staje się ekonomistą rynkowym, niczym Leonardo da Vinci łączy kompetencje inżyniera i humanisty marketingu. Technologia plus koncepcja Human-to-Human – idealne wręcz połączenie.

Na deser: koniec lejków sprzedażowych. Okazało się, że w praktyce  jest to podejście, które koncentruje się  na pozyskiwaniu klientów jednorazowych, a nie ich utrzymaniu i stałych klientach. Marketingowy model koła zamachowego (The Flywheel Marketing Model)  koncentruje się na utrzymaniu zadowolenia klientów i ich motywacji. To jest najbliższa przyszłość, przynajmniej w wymiarze globalnym. Mój szczegółowy wpis na blogu o 11 trendach marketingu znajdziesz tutaj.

Franciszek Georgiew

CEO w Tigers

Trendy na 2021 podzieliłbym na dwie kategorie:

1. Następstwa przyspieszonej digitalizacji świata

  • Pomimo chwilowego spadku nakładów na marketing, spodziewajmy się dużego wzrostu stawek CPM. Zbyt wiele biznesów się tam przeniosło i nie zamierza się wycofywać.
  • Konieczność wypracowania angażującego, opartego na wartościach storytellingu, by mniejsze, lokalne marki mogły skutecznie rywalizować z wielkimi korporacjami.
  • Wielka transformacja retailu – badania McKinsey pokazują, że w wielu branżach do starych nawyków nie wrócimy, a to oznacza transformację wielu sklepów w showroomy i miejsca tworzenia contentu pod zakupy digitalowe.

2.  Dużo ciekawsze trendy i zagrożenia, których pandemia nie przyspieszyła, ale i tak są nie do zatrzymania

  • Kolejne ingerencje państw i wielkich firm technologicznych w obszar social mediów, które mogą zaatakować ograniczeniem możliwości reklamowych. Najpierw mieliśmy GDPR, potem polityczny atak na TikToka, a następnie wspólna krucjata mediów, władz i korporacji przeciw monopolowi Facebooka.
  • Tylko szybkość tworzenia kodu i powstawania długu technologicznego spowalnia trend budowania superaplikacji. Azjatyckie superapps, które nie mają takich obostrzeń i problemów ze strony państwa, będą centralizować życie ludzi w jednym ekosystemie. Podobne dążenia ma Facebook, ale boryka się z wymienionymi wcześniej trudnościami. Próby widzimy w postaci aplikacji randkowej czy integracji skrzynek odbiorczych z różnych kanałów social media.

Podsumowując, rynek reklamy digitalowej stanie się pewnego rodzaju „czerwonym oceanem” z bezlitosną konkurencją. W obliczu wyższych stawek i być może uproszczenia zarządzania reklamami, trzeba będzie wrócić do korzeni marketingu, takich jak pozycjonowanie marki i poszukiwanie silnego UVP. Na znaczeniu zyskają takie kompetencje jak strategia, analityka, obustronna komunikacja z klientami i autentyczność. Jednocześnie należy spoglądać z zainteresowaniem do świata technologii, a szczególnie tego na wschodniej, dynamicznie rozwijającej się półkuli. 

Marcin Wsół

certyfikowany specjalista Google Ads i Google Analytics

Niewątpliwie głównym kierunkiem, jaki obrał Google na 2021 rok, jest automatyzacja kampanii. Może świadczyć o tym planowane wdrożenie kampanii Performance Max, która obejmować będzie reklamy we wszystkich powierzchniach Google. Rozwijana jest również opcja Wyjaśnień, czyli zmian, które mogły wpłynąć na wyniki kampanii – daje to reklamodawcy pełny obraz sytuacji, czyli co i jak wpłynęło na uzyskane wyniki.

Od kilku lat widać rosnącą rolę kampanii wideo i w tym zakresie na pewno zobaczymy nowe funkcje i większe możliwości. Uruchomiony w kwietniu 2020 roku YouTube Video Builder tylko potwierdza tą tezę – tworzenie materiałów reklamowych stało się znacznie łatwiejsze i praktycznie bezkosztowe. Z kolei same reklamy wideo ewoluują z tych budujących wizerunek marki w kierunku nastawionych na reakcję bezpośrednią.

Warto wspomnieć również o reklamach produktowych. Google zwiększa powierzchnię, gdzie takie reklamy mogą się pojawić, co również nakreśla kierunek, jaki został obrany. Nie zapominajmy, że Google zamierza przywiązać użytkowników do swojej platformy (Google Zakupy), co widać przez możliwość wyświetlania darmowych wyników produktowych oraz planowaną możliwość dokonywania zakupów bezpośrednio na platformie Google, bez konieczności odwiedzania witryny samego sklepu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, jak tworzyć skuteczne kampanie w Google Ads, weź udział w naszym szkoleniu!

Witold Wrodarczyk

CEO Adequate Interactive Boutique

Google zapowiada, że przeglądarka Chrome przestanie obsługiwać pliki cookie w 2022 roku. Safari już od kilku lat rozwija technologię Intelligent Tracking Prevention, która ogranicza możliwość wykorzystywania ciasteczek do analityki i reklamy behawioralnej. Podobne rozwiązania wdrażają pozostałe przeglądarki.

Dlatego w roku 2021 powinniśmy się przygotować do zbliżającego się zmierzchu cookie i zacząć wdrażać rozwiązania takie jak server-side Google Tag Manager oraz Google Analytics 4. Jest to część nowego świata analityki, w którym pomiary oparte są o próbkowanie i ekstrapolację, o czym wspominałem na I Love Marketing jesienią 2019 roku. Dane, choć w znacznej części estymowane, będą lepiej odzwierciedlać ścieżkę użytkownika korzystającego z różnych przeglądarek i aplikacji.

Ciekawe zmiany zapowiadają się w reklamie behawioralnej i remarketingu. W pozbawionej cookie rzeczywistości możemy być świadkami coraz silniejszego odgradzania się internetowych gigantów, gdzie informacje o zachowaniach użytkowników będą zamknięte w ramach danego środowiska, takiego jak Facebook (z Instagramem i Messengerem), użytkowników sprzętu Apple, aplikacji Google (Gmail, Chrome i YouTube) czy też poszczególnych przeglądarek.

Nie wiadomo jeszcze, na jakich zasadach Google udostępni swoje dane pozostałym graczom w ramach mechanizmu Privacy Sandbox – planowanej na rok 2021 alternatywy dla plików cookie. Została już ona zresztą zaskarżona przez firmy ad-tech, obawiające się, że oznacza ona odejście od sieci otwartej dla wszystkich podmiotów na rzecz walled garden środowiska Chrome. Z pewnością wzrośnie wartość własnych danych i możliwość wykorzystania ich w reklamie wewnątrz własnego ekosystemu, również u takich graczy jak Amazon czy Allegro.

W tym kontekście ciekawy będzie los inicjatyw universal ID (niezależnych identyfikatorów wspólnych dla wszystkich platform), a także jaki kształt ostatecznie przybierze europejska regulacja e-Privacy, określająca zasady wykorzystywania danych o użytkownikach sieci. Miała ona wejść w życie w 2018 r. jako uzupełnienie RODO, ale wciąż trwają prace nad jej ostatecznym kształtem. Rok 2021 zapowiada się naprawdę interesująco.

Zobacz, jak zwiększyć zyski z prowadzonych kampanii – dołącz do szkolenia z modelowania atrybucji i optymalizacji konwersji, które poprowadzi Witold Wrodarczyk!

Krzysztof Marzec

CEO w DevaGroup, Google Ads Trainer

Zakładając brak totalnych anomalii, w jakie obfitował 2020 rok, spodziewam się, że czeka nas rok odbijania się rynku od dna. Niestety, klientom otwieranych powoli biznesów trzeba będzie się przypomnieć, nie wiadomo też, czy tłumnie wrócimy na siłownie, lotniska oraz do galerii czy kin. Pewnych trendów odwrócić się nie da – na przykład przyzwyczajenia do wygodnych zakupów online.

W innych sferach mamy silną potrzebę powrotu do dawnego życia, a wręcz tęsknotę za nim, stąd spodziewam się dużego zainteresowania podróżami. To duże wyzwanie dla marketerów, aby dobrze poruszać się w tym nowym świecie. Tradycyjnie najwięcej wygra w tym zakresie Google i Facebook – jako te media, które pozwalają na bardzo dynamicznie zmieniające się kampanie.

Na pewno można też powiedzieć, że 2021 to kolejny rok automatyzacji w SEM, rok lepszej analityki dzięki Google Analytics 4 i kolejny rok patrzenia dwa razy na każdą wydawaną złotówkę. Mam też swoje typy, jeśli chodzi o najciekawsze efekty: działania contentowe na YouTube, precyzyjne kampanie wykorzystujące demografię w sieci wyszukiwania oraz kampanie Smart Shopping Ads. Jak widać, to niezbyt nowe pomysły, ale być może do tej pory w wielu biznesach zaniedbane. I taka jest moja rada: praca u podstaw zawsze dawała najlepsze efekty. Zastanów się, czy to nie jest dobry moment na solidny audyt SEO+UX i analizę szybkości ładowania się strony. Kiedy ostatnio były przebudowywane strony docelowe w Twojej kampanii? Czy to będzie kolejny rok wymówek przed wdrożeniem CPA/ROAS oraz uruchomieniem nagrywania na YouTube? Moja rada, mimo tych wszystkich zmian – 80% czasu poświęć na sprawdzone, poparte danymi o efektach metody, a 20% na poszukiwanie nowości. Nie odwrotnie.

Mateusz Muryjas

Digital Analytics & Marketing Consultant w Analityczny

Analityka internetowa to dziś jedna z kluczowych umiejętności wśród marketerów. Poprawna konfiguracja narzędzi, analiza wartościowych wskaźników, integracja wielu strumieni danych oraz raportowanie i prezentacja efektów kampanii w interesujący sposób – to dziś wyzwania nie tylko ze świata marketingu, ale również  z pogranicza technologii i analizy biznesowej.

Ważnym wydarzeniem dla użytkowników Google Analytics było upowszechnienie się w październiku 2020 nowej wersji narzędzia oznaczonej jako GA4 (wcześniej znanej jako App + Web). Adaptacja dotychczasowych konfiguracji, wykorzystanie w pełni nowych możliwości, migracja do nowej wersji narzędzia czy zmiana podejścia do metryk i danych zbieranych w usługach Google Analytics, to prawdopodobnie jedno z największych wyzwań, jakie stoją przed nami w 2021 roku.

Wraz z rozwojem narzędzi analitycznych coraz większą rolę w ich wykorzystaniu odgrywają kwestie prywatności użytkowników. Marketerzy powinni zwrócić uwagę na ograniczenia nakładane przez przeglądarki w obrębie plików cookies, rosnącą popularność wykorzystania trybów incognito czy zwiększającą się świadomość użytkowników w tym zakresie.

Zmiana podejścia zachodzi również w obszarze raportowania i wizualizacji danych – interaktywne dashboardy zastępują statyczne pliki PDF i Excela, a storytelling danych, polegający na łączeniu analizy danych i umiejętności w zakresie tworzenia prezentacji czy opowiadania historii, z każdym rokiem zyskuje na znaczeniu. Dzięki temu możemy spodziewać się rosnącej popularności narzędzi takich jak Google Data Studio, Tableau czy Power BI oraz popularyzacji umiejętności związanych z przedstawianiem skomplikowanych zagadnień prostym, wizualnie ciekawym językiem. 

Wspomniane wyżej trendy to zmiany, które czekają nas prawdopodobnie nie tylko w 2021 roku, ale będą zmieniać oblicze analityki w kolejnych latach, dlatego inwestycja w każdy z tych obszarów to dobry pomysł na zawodowe postanowienie noworoczne każdego marketera! 😉

Justyna Mudło

Social Media Manager w MaxROY.Agency

Na bazie minionego roku, weryfikacji naszych przewidywań i przetasowania marketingowych priorytetów, co mieliśmy okazję obserwować z miesiąca na miesiąc, myślę, że słowem-klucz prowadzącym marketerów w 2021 roku powinno być „czujność”.

Wiemy już, jak bardzo zmienić się może (a raczej musi!) strategia działań czy komunikacji z klientami, kiedy dzieją się rzeczy niezależne od nas – teraz jest więc czas na dalszą baczną obserwację świata i potrzeb naszych odbiorców. Cały czas na tapecie powinno być budowanie zaufania i relacji, czyli w sumie sprawa niezmienna, ale teraz chyba jeszcze ważniejsza – okazało się bowiem, że lubiane marki mają w kryzysie łatwiej.

Pamiętajmy jednak, że bycie czujnym i dopasowywanie się do zaistniałych okoliczności, nie może oznaczać próby wpasowania się w nie na siłę, bo przecież nasi klienci to mądrzy ludzie, którzy wyczują sztuczność na kilometr… i cały nasz wysiłek na nic! Warto jednak naszą czujność przekuwać szybko w działanie – zamiast narzekać na nowy layout Instagrama czy problemy z Messengerem, znajdźmy sposób na odnalezienie się w nowej rzeczywistości i zarażenie dobrą energią naszych odbiorców. W tych „trudnych czasach” wszystkim przyda się takie ładowanie baterii.

Podsumowując, środki w realizacji celów, które powinny nam przyświecać w 2021, to autentyczność, empatia i czuły radar ustawiony na ludzkie potrzeby i emocje.

Sprawdź szkolenie Justyny Mudło z Instagram marketingu i naucz się, jak prowadzić profil, który zaangażuje odbiorców!

Tomasz Brusik

ekspert social media, autor bloga rysujefejsbuki.pl

Mam coraz większy problem z prognozami. Czy 2015, czy 2018 czy 2021 rok – wszyscy prognozują rok mobile, content is a king, user-friendly, a od paru lat także AR i VR. Są to trendy, czyli ogólne kierunki zmian, które rozwijają się latami. Bezpiecznie jest „prognozować” trendy, które obserwujemy od lat. Dlatego skupię się tylko na tym, jak wydarzenia 2020 roku i planowane obecnie zmiany mogą wpłynąć na krajobraz mediów społecznościowych, bo nimi żyję na co dzień.

Jeśli nie wydarzy się nic niezwykłego, to w 2021 roku jeszcze bardziej wzrośnie rola mediów społecznościowych. Już w 2020 wiele firm wyraźnie zwiększyło wydatki na social media. Kilkukrotnie usłyszałem też, że Facebook jest dla nich najważniejszym kanałem komunikacji – ludzie sprawdzają na nim godziny otwarcia czy zasady funkcjonowania w dobie pandemii, bo jest to najbardziej dostępne i najczęściej aktualizowane źródło informacji o firmie. Social media są w stanie szybko reagować na zmieniające się reguły gry, czego nie można powiedzieć np. o działaniach SEO, a co ma kluczowe znaczenie w czasie obostrzeń zmienianych czasami z dnia na dzień.

Rosnąca rola mediów społecznościowych oznacza umacnianie pozycji Facebooka. Nie dziwi zatem, że akurat teraz Federalna Komisja Handlu USA intensyfikuje działania mające na celu rozbicie imperium Zuckerberga na kilka mniejszych spółek. Markowi utrudniają też życie inne firmy technologiczne. Mozilla i Apple wprowadzają coraz więcej mechanizmów chroniących prywatność swoich użytkowników. Ochrona danych i prywatności będą jednymi z najważniejszych trendów nowej dekady, choć nie zdziwiłbym się, gdyby pandemia nieco opóźniła pewne zmiany w tym obszarze, a tym samym dała Facebookowi więcej czasu na dostosowanie się do nowych zasad.

W 2021 przewiduję również dalszy wzrost znaczenia pozostałych kanałów social media, w szczególności Instagrama i LinkedIna. Z zasięgiem organicznym na Instagramie zaczyna dziać się to samo, co stało się z nim na Facebooku kilka lat wcześniej, czyli jest coraz wyraźniej ograniczany. Prawdopodobnie w 2021 odczujemy to jeszcze bardziej. Mimo to pod względem roli w społeczeństwie Instagram 2020 jest Facebookiem 2010. LinkedInowi wreszcie udało się sprawić, że osoby z tak egzotycznego kraju, jak Polska, nie tylko zakładają konta w tym serwisie, ale są też w nim aktywne. Mam zresztą wrażenie, że pandemia i idąca za nią cyfryzacja wszystkiego najmocniej pchnęła do przodu właśnie LinkedIna. TikTok jest dziś na ostrym zakręcie, ale wcale nie jest powiedziane, że z niego wyleci. Nawet jeśli TikTok nie wejdzie na stałe do globalnego TOP 5 kanałów social media, to moim zdaniem kwestią czasu jest, kiedy świat podbije jakaś inna azjatycka społecznościówka.

Dagmara Pakulska

autorka Niby-Prasówki na Facebooku, specjalistka ds. strategii i komunikacji w social mediach

Najwyższy czas wyjąć szklaną kulę i zacząć przepowiadać trendy w marketingu na 2021 rok. Jak jednak to zrobić, gdy nauczeni doświadczeniem z ubiegłego roku, wiemy już, że nic nie wiemy i ciężko jest cokolwiek zaplanować?

Pandemia koronawirusa dała marketerom mocno w kość. I choć od zawsze działamy w warunkach zmiennego otoczenia, to mimo wszystko każdy z nas z pewnością był zaskoczony tempem, w jakim zmieniał się dotychczasowy status quo. Dlatego też w 2021 roku bezwzględnie należy postawić na stworzenie elastycznego planu marketingowego, zakładającego kilka różnych scenariuszy wydarzeń. Wszystko po to, by nasze marki jak najmniej ucierpiały w sytuacji, w której przyjdzie nam stawić czoła kolejnym wyzwaniom i obostrzeniom.

Na początku nowego roku warto też pomyśleć o tym, jak inaczej możemy wykorzystać zasoby, które mamy, i zdywersyfikować źródła przychodu. Dobrym przykładem na działanie tego typu jest jeden z łódzkich salonów fryzjerskich, który w czasie pierwszej dużej „kwarantanny narodowej” przygotował dla swoich klientów domowe pakiety do koloryzacji i pielęgnacji włosów. Dzięki temu salon, który nie funkcjonował „normalnie”, nadal zarabiał i wspierał relację ze swoimi odbiorcami.

W 2021 roku wszystkie marki powinny spojrzeć też przychylnym okiem w stronę szeroko pojętego digitalu, który jest obecnie najbezpieczniejszym miejscem do prowadzenia biznesu. Nowy rok to dobry moment na odświeżenie swojej strony www i profili w social mediach. Pamiętać przy tym należy o tym, by odbiorca mógł w nich szybko znaleźć informacje na temat tego, jak funkcjonuje firma w czasach pandemii koronawirusa. Większość podróży konsumenta od co najmniej od kilku miesięcy ma miejsce online, więc warto zadbać o to, by każdy punkt styku z marką był dla niego satysfakcjonujący i budował pozytywne doświadczenie.

W 2021 roku coraz więcej mówić się będzie również o personal brandingu – w dodatku nie tylko w kontekście freelancerów, ale także pracowników (ambasadorów) firmy oraz samej „góry” organizacji. Nadszedł czas, by przestać myśleć o komunikacji w kategoriach B2B i B2C i postawić na H2H (ang. human to human). Zwłaszcza, że nie jest już żadną tajemnicą, że ludzie zdecydowanie bardziej ufają opiniom innych osób niż analogicznym informacjom zamieszonym w kanałach firmowych.

Grzegorz Miecznikowski

#ZnanyEkspert ds. social mediów, komunikacji i sprzedaży

Jak będzie wyglądać marketing w 2021 roku? Będzie zdecydowanie trudniejszy i bardziej skomplikowany, jako że pandemia na pewno zmieniła nasze zachowania zakupowe, obudziła wiele strachów i odmieniła nasze podejście do wielu rzeczy.

Nasi konsumenci, jeszcze bardziej od czasów pandemii,  wpisują się w tzw. ruch LOHAS (Lifestyle of Health and Sustainability), czyli osób żyjących zgodnie z naturą i zasadami zrównoważonego rozwoju. Potwierdzają to na przykład badania Instytutu Gallupa, według których aż 94% ankietowanych konsumentów zadeklarowało, że woli korzystać z usług czy produktów tych firm, które dbają o naturalne środowisko. Grupa ta tworzy coraz większy popyt – zwłaszcza w USA, gdzie mianem LOHAS określa się już niemal jedną trzecią konsumentów. Trend ten widoczny jest także w Polsce.

Użytkowników coraz bardziej interesuje:

  • bycie bardziej ekologicznymi;
  • powrót do korzeni i offline’u;
  • docenianie „małych momentów”.

Coraz częściej kupujący decydują się też na produkty o dłuższej żywotności, które odzwierciedlają wyznawane przez nich wartości związane z recyclingiem i mniejszą produkcją odpadów. Jednym z istotniejszych tematów – poza powrotem do offline’u i cyfrowego detoksu – na jaki dyskutowano, były plastikowe słomki, ograniczenie emisji dwutlenku węgla czy zero waste. I trzeba o tym pamiętać projektując swoje produkty czy usługi.

Innym kierunkiem marketingowym w 2021 roku będą na pewno programy Employee Advocacy. Employee Advocacy to strategia komunikacji zewnętrznej za pomocą marek osobistych pracowników, z wykorzystaniem przede wszystkim mediów społecznościowych. Wprowadzenie programu Employee Advocacy w firmie przekłada się już teraz bardzo pozytywnie nie tylko na wizerunek marki, ale także – i przede wszystkim – na procesy rekrutacyjne i sprzedaż. I ten kierunek w marketingu jest dostrzegalny już teraz:

  • treści z profili osobowych mają nawet 8 razy lepsze zasięgi niż te ze stron firmowych;
  • do końca 2022 roku aż 82% kontaktów z handlowacami B2B ma odbywać się poprzez social media;
  • według badania Nielsen aż 85% absolwentów uznała właśnie traktowanie pracowników jako główne kryterium wyboru miejsca pracy;
  • aż 74% kupujących w sektorze B2B i 84% managerów C-level korzysta z mediów społecznościowych przy podejmowaniu decyzji o zakupie, więc możesz do nich dotrzeć przez social media;
  • aż 76% osób bardziej ufa treściom udostępnianym przez swoich znajomych niż treściom firmowym.

Uważam też, że proces digitalizacji – przyśpieszony przez globalną pandemię Covid-19 – już teraz zrewidował wiele strategii marketingowych firm i wymusił tworzenie nowych, które skupiają się na działaniach online i na nowej ścieżce zakupowej klienta. Firmy powinny zadbać również o to, aby zoptymalizowane strategie i działania realizowały następujące punkty:

  • utrzymanie retencji i bazy stałych klientów;
  • zwiększenie obecności online;
  • skupienie na konwersji;
  • lepszy pomiar efektywności działań;
  • szybkie testowanie nowych rozwiązań i narzędzi.

W ten sposób marki mogą szybko zaadaptować się do zachodzących zmian, zminimalizować odpływ klientów, zdobyć nowych, czy zyskać przewagę konkurencyjną. Jak jednak w roku 2020, możemy przewidywać trendy i kierunki rozwoju w marketingu, i robić to nieskutecznie, jak miało to miejsce w przypadku czasów pandemicznych.

Szymon Lisowski

Digital Marketing Lead, CEO w Socjomania

Jaki będzie 2021 rok w marketingu? 2020 pokazał nam, że lepiej niczego nie planować i nie przewidywać. Ale też dał nam kilka solidnych lekcji, na podstawie których można wyciągać ważne wnioski. Chciałbym natomiast podzielić się moimi przemyśleniami na dwóch płaszczynach: wyzwań oraz obszarów/zjawisk, którym osobiście będę bacznie przyglądał się w 2021 roku (i ich rozwojowi).

„Wyzwania” będą złożone i mocno ze sobą połączone. Po pierwsze, wiele firm zmieniło w czasie pandemii zakres swojej działalności, przeniosło sprzedaż do kanałów internetowych lub też zwiększyło znaczenie tych kanałów w pozyskiwaniu nowych klientów. To powoduje ogólne zwiększenie konkurencji, nie tylko w rozumieniu konkurencji bezpośredniej. Kluczowe będzie zdefiniowanie i komunikowanie wyróżników, a także pozyskiwanie wiedzy bardzo specjalistycznej (wewnątrz organizacji lub skorzystanie z usług zewnętrznego partnera).

Wyzwaniem będzie również praca zdalna lub hybrydowa, co owszem, dla wielu i przed pandemią była normą, ale dla zdecydowanej większości nie. Może okazać się to wyzwaniem ze względu na szybkość procesów i współpracy (np. copywriterów i grafików), ale też ze względu na budowanie relacji w zespołach.

W kontekście komunikacji – myślę, że duże wyzwania stoją przed komunikacją employer brandingową, zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną. Dotychczasowe taktyki w większości muszą ulec modyfikacji ze względu na panujące okoliczności – firmy powinny przeorganizować swoje procesy i dostosować komunikację do nowych realiów.

W kontekście drugiej płaszczyzny, a więc obszarów, których rozwój szczególnie mnie interesuje w 2021 i które uważam za bardzo istotne, wymieniam:

  • rozwój social commerce – np. zapowiedzianej możliwości zakupu produktów za pośrednictwem kilku kliknięć bezpośrednio w aplikacji Instagrama;
  • rozwój i położenie większego priorytetu na budowanie cyfrowych społeczności – zarówno wewnętrznych w organizacjach, jak i tych zgromadzonych wokół określonych tematów;
  • rozwój i zwiększona popularność narzędzi i rozwiązań typu no-code – zwiększona dostępność nowych sposobów sprzedaży, prezentacji oferty czy dotarcia do klienta docelowego dla „przeciętnego Kowalskiego”  (np. 1koszyk.pl itp.);
  • rozwój i coraz częstsze wykorzystanie technologii AR/VR do prezentacji produktu/miejsca/wydarzenia, szczególnie w dobie pandemii, gdzie chociażby wizyta w sklepie czy salonie samochodowym jest często utrudniona lub niemożliwa, a jednocześnie rozwój i popularyzacja technologii umożliwiających lepszą personalizację/dobór produktu (np. odzieży czy obuwia), bez konieczności fizycznego mierzenia, czego celem oczywiście jest zmniejszenie % zwracanych towarów.

Wojciech Bizub

Copywriter & Agency Owner w WBIZNES

Nie ma co przewidywać, jakie technologie się pojawią, ale zawsze warto popracować u podstaw, o których zapomina się w pogoni za nowościami. Wszystko wskazuje na to, że postępująca ochrona danych osobowych wytrąci z ręki wiele narzędzi powszechnie używanych przez marketerów. To oznacza, że stwierdzenie „marketing za przyzwoleniem” nabierze zupełnie nowego znaczenia.

3 najważniejsze umiejętności u podstaw rozwoju marketingu:

1. Rozwój tzw. marketingowego IQ

Umiejętność tworzenia angażujących treści na podstawie codziennych aktywności. Chodzi o wyłapywanie perełek w gąszczu zwykłych komunikatów. Zwróć uwagę, że czasami z ust handlowca pada szereg jałowych zdań, aż w końcu… jednym zdaniem kupuje Twoją uwagę i zawartość portfela. „Wreszcie konkret” – ktoś mógłby skomentować. O ile łatwo jest to dostrzec, gdy jesteśmy klientami, o tyle sprawa się komplikuje, gdy wchodzimy w rolę nadawców komunikatu. Umiejętność odnajdywania w naszej pracy czegoś, co realnie zainteresuje odbiorców, jest ekstremalnie cenna.

2. Nawyki marketingowe

Od zawsze wiadomo, że nawyki zjadają cele na śniadanie. W marketingu wygrywają Ci, którzy są w stanie wykonywać te same czynności regularnie przez długi czas. Nie chodzi tutaj o klepanie pościków, ale zdyscyplinowane wykonywanie wcześniej zaplanowanych zadań bez względu na okoliczności. Przykładem jest podcast, którego nagrywanie zawiesiłem na kilka miesięcy – z fatalnym skutkiem dla statystyk. Teraz wracam i odbudowuję wyniki.

3. Wysyłanie sygnałów biznesowej aktywności

Inaczej punktowany będzie wywiad w „Forbes” czy artykuł w sprawnym.marketingu, a inaczej wrzutka na Instagram Stories. Jedno jest jednak niezmienne – walka o dodatkowe punkty u potencjalnych klientów na etapie Zerowego momentu prawdy. Dla niektórych obserwowanie firm w różnych miejscach to alternatywa dla serialu. W ten sposób biznes buduje relacje z odbiorcami, które odgrywają szczególną rolę, gdy operujemy w kategorii produktów skomodytyzowanych (niewielkie różnice pomiędzy dostawcami).

Anna Ledwoń-Blacha

Creative Owner w More Bananas

Przewidywanie trendów na 2021 rok w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku traktuję jak wróżenie z fusów. Z drugiej strony to właśnie dynamika zmian i szybkość oraz elastyczność w dopasowywaniu się do nich będzie kluczowa i na pewno stanie się poniekąd trendem. 

W komunikacji, stawiając na potrzeby i oczekiwania klientów, będziemy musieli stawiać jednocześnie na klientocentryzm, podejście „human first” i po prostu… człowieczeństwo. A ja powtarzam, że na owijanie klientów miękkim pluszem. :) Na znaczeniu zyska tu również personalizacja w komunikacji, a co za tym idzie – big data i rozwiązania automatyzacji w marketingu. Wchodzimy również w okres, w którym w końcu poruszymy takie pojęcia jak etyka danych. 

To będzie również rok, w którym na znaczeniu zyskają takie media społecznościowe, jak Pinterest, Twitter czy TikTok, do których nadal niestety podchodziliśmy jak do jeża, a które zaliczają ogromne wzrosty. Z zaciekawieniem obserwuję również to, co dzieje się na Quorze (dość świeżej na polskim rynku), jak i zastanawiam się, czy i w jaki sposób do komunikacji marketingowej będzie dalej wykorzystywany WhatsApp – i czy być może zacznie być Telegram. Na pewno nadal będzie rosła siła podcastów i ich wykorzystywanie poprzez marki. 

Cyfrowa transformacja wdarła się do firm, czy tego chciały, czy nie, i na pewno nie odpuści w 2021 roku. To będzie również rok rozwiązań związanych z webinarami czy transmisjami na żywo, które zaczną się profesjonalizować. Obecna sytuacja sprawiła, że robili je wszyscy – niestety nie zawsze na wysokim poziomie, przenosząc tam swoje działania czy wydarzenia 1:1. Nie sposób również w kontekście takich rozwiązań nie wspomnieć o „kulturze na kliknięcie”. 

Z niecierpliwością oczekuję roku 2021 jeżeli chodzi o kampanie i rozwiązania marketingowe i z zaciekawieniem nadal obserwuje – a przede wszystkim analizuję – to, co działo się w marketingu w tym roku. To czas na zmiany – dobre zmiany – ile będziemy elastyczni w działaniu. 😉

Kinga Edwards

Creative Owner w Brainy Bees

Tak, 2020 rok zmienił sporo w naszym życiu i namieszał w strategiach marketingowych – zamiast jednak spędzać czas na dogłębnym analizowaniu, lepiej przygotować się na 2021. A co nas w nim czeka?

W moim odczuciu dominować będą cztery trendy:

1. Wzrost znaczenia społeczności

Już w 2019 roku, podczas konferencji F8, Mark Zuckerberg powiedział, że „groups are at the heart of the experience”. Budowanie społeczności nie jest nowym trendem, ale microcommunities już tak. Przewiduję budowę grup i tzn. „pods” (niewielkich kółek zainteresowań) skupionych wokół coraz bardziej niszowych zagadnień, niewielkich fragmentów rynku. 

2. Modyfikacja formuły eventów online

2020 rok wymusił zmiany na organizatorach konferencji i formule organizowania wydarzeń, przenosząc wszystkie inicjatywy do Internetu. Nie wszyscy poradzili sobie jednak z wyzwaniem przeniesienia nie tyle treści czy prezentacji, co wartości dodanej eventów – networkingu. W mojej ocenie w 2020 eventy ulegną specjalizacji, postawiony zostanie nacisk na lepszy networking i kwestie związane z zaangażowaniem użytkowników, a także bardziej targetowaną promocją. Eventy mogą przybierać formy round-up tables, debat, break rooms na 10-15 osób. Duże konferencje czy webinary też będą mieć się całkiem dobrze, ale publiczność będzie wymagała jeszcze lepszego odzwiecierdlenia wydarzeń offline. Bez odpowiedniego networkingu to się nie uda. 

3. Jeszcze większa synergia świata e-commerce i social mediów

Mamy już posty z otagowanymi produktami czy kolekcje – przewiduję jeszcze więcej możliwości zawoalowania możliwości e-commerce w komunikacji w mediach społecznościowych. To wyzwanie dla e-commerce, które może zostać zmuszone do „poświęcenia” ruchu na stronie celem checkoutu w mediach społecznościowych.

4. Bardziej przemyślany content marketing

Nie tylko content sam w sobie (nowe rodzaje, testowanie, analiza i optymalizacja), ale także jego dystrybucja, która często przeraża marketerów.

Marianna Krupa

Content Marketing Manager & Head of Content w MaxROY.agency

Końca świata nie będzie… chociaż ten nasz – marketingowy – bardzo się zmienił na przestrzeni całego 2020. Okazało się, że sprawdzają się rozwiązania niekonwencjonalne, że trzeba kombinować, a wielkie strategie marketingowe i plany dalekosiężne w sytuacji podbramkowej można sobie… wiecie. Trzeba oczywiście mieć cel i założenia. Wiedzieć również, jak do niego dotrzeć (lub się chociaż zbliżyć). Ale miniony rok pokazał nam, że kluczową kompetencją marketera jest elastyczność. Że trzeba naprawdę się nagimnastykować, by z obniżonych budżetów wykrzesać wyniki. Trzeba zatem umieć się gimnastykować. Ważniejsze niż planowanie okazało się trzymanie ręki na pulsie, obserwowanie, skrupulatne analizowanie i umiejętność szybkiej zmiany/dostosowania prowadzonych działań do zmieniających się warunków. A te – jak pokazał 2020 – zmieniają się z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień.

No i nie zapominajmy o autentyczności, która przestała być tylko definicją w Wikipedii i elementem wielkich strategii marketingowych światowych korporacji. Autentyczność zaczęła być strategią na prowadzenie marketingu lokalnego – restauracji, sklepiku z gazetami, warsztatu szewskiego czy krawcowej. Ale to musi być „autentyczna autentyczność” – nasi użytkownicy mają naprawdę sporo czasu i wiele więcej załatwiają online, zatem sprawdzą. Możecie mi wierzyć.

Katarzyna Sowicka

Head of Content w adCookie

Marketing w 2021 roku? Może okazać się strategiczną biznesowo inwestycją dla marek, które już doceniły jego znaczenie podczas pandemii. Jak pokazuje specjalna edycja „The CMO Survey Report – COVID 2020”, znaczenie marketingu wzrosło. Wydaje się to naturalne, biorąc pod uwagę fakt, że to działy marketingu najlepiej znają potrzeby klientów. Co ciekawe – badanie pokazało również, że priorytetowe znaczenie miały dwa cele: utrzymanie klientów i świadomości marki.

Jak w tym kontekście rysuje się rok 2021? Daleka jestem od zaglądania w kawowe fusy tudzież inne wróżbiarskie akcesoria. Content marketingowy fundament, na którym buduję strategie dla marek, każe mi wierzyć w zdrowy rozsądek. CM w swym pierwotnym założeniu był i jest podporządkowany celom biznesowym marki. Nie zapominając o przysłowiowym Excelu dla zarządu, przede wszystkim dba o klienta, rozmawia i rozumie potrzeby. W adCookie łączymy go z całym portfolio działań 360 digital i obserwujemy, jak planowane i konsekwentnie mierzone działania pozwalają markom rosnąć – także podczas tak trudnych miesięcy, jak ostatnie.

Marketing nie powinien być miałki. Dlatego dbając o zaangażowanie, nie powinniśmy tracić z horyzontu interaktywnego contentu, podcastów no i oczywiście wideo – w końcu naprawdę to był ten rok. 😉 Pamiętając o czekającej nas aktualizacji algorytmu – Page Experience Update – czas zdiagnozować/rozwiązać problemy UX i poważnie potraktować strategię SEO, wykorzystując synergię z content marketingiem. W trosce o efektywność, która jest naturalną konsekwencją dojrzewania rynku, zabrać się za testy A/B i optymalizację kampanii performance’owych.

Wygląda na to, że i w tym roku nie będziemy się nudzić. Obyśmy tylko zdrowi byli, czego Wam serdecznie życzę. 😊

Dowiedz się, jak prowadzić skuteczne działania content marketingowe, dbając o ich synergię z SEO – weź udział w naszym szkoleniu!

Mateusz Sobieraj

CEO w adCookie

Rok 2020 wywrócił wiele aspektów codziennego życia i trendów do góry nogami. Abstrahując jednak od niedających się przewidzieć anomalii, był też katalizatorem kilku istotnych, znanych już trendów w marketingu. Skupmy się więc na tym, co staje się nową rzeczywistością marketera i czego nie można pominąć. A są to: silna koncentracja na kanale online, intensywny wzrost nie tylko e-commerce, ale i mobile commerce, a także sprzedaż na platformach typu marketplace. Pięć największych globalnych marketplace’ów to: Amazon, eBay, AliExpress, Mercado Libre, Rakuten, a do tego dochodzi ogromna liczba lokalnych, tematycznych platform, jakimi warto się zainteresować.

Voice search i voice commerce – w Indiach i Chinach już 50% użytkowników korzysta z funkcji wyszukiwania głosowego, w Polsce jest to już blisko co piąty użytkownik. I te liczby dynamiczne rosną wraz z rozwojem interfejsów głosowych, liczbą urządzeń mobilnych i smart home.

Social commerce i live commerce to kolejne trendy, o których nie można zapomnieć.
Te zjawiska zmieniają podejście do tradycyjnych modeli sprzedaży online/offline i wymagają też zmiany strategii dystrybucji i promocji naszych produktów.

W takim razie co zamiast modelu 4P w marketingu? Warto rozważyć model 5A – także autorstwa Philipa Kotlera. Uwzględnia on już zmiany w ścieżce zakupowej klienta opartej o multikanałowość, budowanie zaangażowanych społeczności i dobre doświadczenie użytkownika na całej ścieżce, także po zakupie.

Niby nic nowego, ale zadaj sobie uczciwie następujące pytania:

  • Czy masz zmapowany taki model dla swojej marki?
  • Czy masz mapę doświadczeń użytkownika? Wiesz, co usłyszy Twój klient, gdy poprosi support o radę lub zadzwoni z reklamacją?
  • Czy i kiedy ostatnio robiłeś analizę stanu zdrowia swojej marki (tzw. Brand Health Check)?
  • Czy masz dobrą, spisaną i użyteczną strategię marketingową dla swojej marki, a z niej wyrastają cele marketingowe, które są skorelowane z celami strategicznymi firmy?

W adCookie zadajemy te pytania przed rozpoczęciem współpracy i bardzo często okazuje się, że tego brakuje. Wtedy wraz z marką, według autorskiego modelu, najpierw budujemy zwinną, użyteczną i systematycznie ewaluowaną strategię marketingową, a dopiero później road mapę działań promocyjnych. Właśnie po to, by adekwatnie odpowiadać na zmieniające się otoczenie rynkowe, trendy, a przede wszystkim – by wszystkie działania były spójne i realizowały strategiczne cele organizacji. Bez tego łatwo się pogubić, działać po omacku lub ślepo podążać za niepasującymi do nas trendami. I takiego uporządkowanego – choć nastawionego na dużą dynamikę zmian i szybkość adaptacji – marketingu w 2021 Wam życzę!

Paulina Walkowiak

CEO w CUX

Brak możliwości zachowania work-life balance, praca z dziećmi, płynne przenikanie się życia zawodowego i prywatnego czy przebodźcowanie od przebywania za długo w świecie online –  brzmi jak 2020 w pigułce? Przyznam, że tak wygada moje życie od 2016 roku i wiem, jak mocno potrafi dać w kość. 

Jesteśmy obecnie w momencie, kiedy ciężko coś przewidzieć, ale wiem, czego ja szukam co roku – sposobów na zautomatyzowanie działań w każdej dziedzinie biznesu. Już teraz widzę, że pandemia przyspieszyła automatyzację na rynku mar-tech. Twórcy narzędzi coraz bardziej skupiają się na dostarczaniu konkretnej wartości, a nie tylko danych. Marketing Automation wykorzystuje z powodzeniem coraz więcej firm, a za nim powstało UX Automation, które osobiście mocno propaguję. Przez przeniesienie życia do online coraz więcej spraw będziemy chcieli automatyzować, żeby móc skupiać się na tym, co istotne. W analityce na przykład trzeba znaleźć sposób na brak czasu i kompetencji – dlatego coraz więcej narzędzi stawia na dostarczanie konkretnych insightów, zamiast suchych danych.

Poza samą automatyzacją musimy zacząć lepiej rozpoznawać potrzeby klientów, żeby nie zginąć w rosnącej konkurencji online. Digital empathy, czyli zwracanie uwagi na realne potrzeby i problemy naszych klientów, wymusza zmianę podejścia do zbierania i analizy danych, ale też do budowania wizerunku marki i relacji z klientami. Najtrudniejsze to zmienić podejście z utartego i schematycznego na zorientowane na cele. Z resztą znów świetnie to pokazała pandemia – jeśli dobrze znamy swoje cele, to sposobów dojścia do nich jest zawsze więcej i takiego podejścia nam potrzeba na niepewne i zmieniające się czasy.

Marketing automation pozwala zaoszczędzić czas, a także zwiększyć zaangażowanie odbiorców czy współczynniki konwersji. Zobacz, jak skutecznie wdrożyć automatyzację marketingu do swoich codziennych działań!

Albert Radomski

Senior Paid Social Specialist w SalesTube

W opinii wielu rok 2020 był rokiem fatalnym. Zgadzam się, że w kwestii zarówno społecznej, jak i rozwoju firm, cofnęliśmy się. Niestety, jak to w naturze bywa – gdy jeden traci, inny korzysta. Dlatego „znielubicie” mnie za to, co tu napiszę, ale u mnie 2020 był całkiem dobry. Od kwietnia widzę stały wzrost, a to za sprawą tego, że zajmuję się głównie e-commerce’ami. Oczywiście, jak to mówią, „trafiło się ślepej kurze ziarno”. Jednak na podstawie swoich doświadczeń z 2020 roku pozwolę sobie na estymację 2021. 😊

  1. Wszystko, dosłownie wszystko trafi do internetu. Już teraz widzimy trend przenoszenia każdego biznesu do weba. Teoretycznie to nic złego, ale jak zobaczyłem, że bułeczki z mojej ulubionej, lokalnej piekarni, mają swój własny sklep internetowy, to złapałem się za głowę. Ja rozumiem, że taki jest trend, ale bez przesady… Niemniej rozwój e-commerce będzie kluczowy dla wielu firm w 2021 roku.
  2. Niektóre branże nie przetrwają. Nie chcę być złym wieszczem, ale niektóre biznesy się nie zepną. HoReCa już ledwo dyszy, a w ślad za nią pójdą kolejne. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Ostatnio, aby dać sobie namiastkę normalności, pojechałem do swojej ulubionej restauracji i wziąłem swoje ulubione danie na wynos. Jadłem je w zaparowanym samochodzie, z plastikowego pudełka. To nie było ani przyjemne, ani normalne. Dlatego trzymam mocno kciuki za biznes, który dostarczy pod strzechy catering z jakością obsługi, której nie powstydziłaby się restauracja z gwiazdką Michelin.
  3. Nie wiem jak u Was, ale mam wrażenie, że przez pandemię staliśmy się bardziej samotni. Dlatego coraz większym zainteresowaniem będą się cieszyły aplikacje takie jak Tinder czy Facebook Dating. To dla nas nowe miejsca do promocji swoich biznesów, do których trzeba podejść bardzo nieszablonowo.
  4. Rok 2021 będzie rokiem TikToka, przynajmniej w mediach społecznościowych. Wykorzystanie tego kanału pozwoli małym i średnim markom dotrzeć do szerszej grupy odbiorców, a dużym graczom – ocieplić wizerunek i pokazać, że są fajni. Jednak nie dajcie się zwieść. TikTok to nie drugi Facebook. Tutaj komunikacja rządzi się swoimi prawami.

Paweł Mielczarek

Dyrektor e-commerce w Cosmo Group

Jak grzyby po deszczu będą powstawały nowe sklepy internetowe, które w ciągu kolejnych 6-9 miesięcy niestety padną… Wielu przedsiębiorców słysząc, że Internet to kraina mlekiem i miodem płynąca, zacznie uruchamiać swoje e-biznesy. Pandemia zmieniła nasze nawyki i przyzwyczajenia, ale zmieniła również oczekiwania wobec ceny produktu, szybkości dostarczenia paczki czy sposobu prezentacji na stronie. Ma być tanio, szybko i przyjemnie – a nie będzie. Koszty reklam, usług specjalistów i przewoźników pójdą w górę, co przełoży się ostatecznie na cenę końcową produktu.

Widzę nadzieję w pomysłowych i innowacyjnych biznesach, które wpiszą się w zaspokajanie potrzeb wąskiej grupy docelowej (np. poprzez własnoręcznie wykonywane towary), które będą kierowały się zasadą, że marketing to walka na pomysły, a nie budżety.

W 2021 roku w e-biznesie namieszają 3 platformy: Amazon (wyczekiwany w Polsce już od kilku lat), AliExpress (tanie produkty z coraz szybszą dostawą) oraz lokalny marketplace Allegro, który systematycznie podnosi doświadczenia zakupowe w polskim internecie. Co by się nie działo, to i tak polski e-commerce zawsze spadnie na cztery łapy. 😊

Mateusz Grzywnowicz

CEO w Selium – Marketplace Agency

Rok 2020 był trudny dla większości branż, jednak dla branży e-commerce był rokiem prawdziwego rozkwitu – dla marektpace’ów w szczególności.  Biorąc pod uwagę fakt, że od kilku lat zajmuję się głównie marketplace’ami, omówię rolę tych platform w strategii sprzedażowej na 2021 rok.

Liczby nie kłamią – w 2020 roku sprzedawcy na platformie Amazon sprzedali produkty o wartości 295 miliardów dolarów, a jako sprzedawcy detalicznego sprzedaż Amazon wyniosła 180 miliardów dolarów. I nie ma co się dziwić, że właśnie takie liczby przyciągają, a w kierunku giganta z Seattle spogląda coraz więcej polskich firm. Coraz bliższe wejście Amazona do Polski również potęguje zainteresowanie właśnie tą platformą.

Uważam, że Brexit i skutki COVID-19 spowolnią rozwój w pierwszej połowie roku 2021. Rynek UK jest jednym z największych rynków e-commerce i dla wielu e-sprzedawców, którzy oferują na wyspach swoje produkty, początek roku będzie wymagał dostosowania się do nowych regulacji i wytycznych.

Sprzedaż poprzez portale typu marketpace będzie rozwijać się niezwykle dynamicznie. Klienci jeszcze chętniej będą wybrać właśnie te portale do dokonywania zakupów online. Bezpieczeństwo transakcji, szybkość realizacji, programy lojalnościowe (Amazon Prime, eBay Plus) oraz wygoda – te cechy przyciągają miliony użytkowników.

Sprzedaż na portalach typu eBay czy Amazon to doskonały pomysł na rozwój biznesu w 2021 roku. Nie można jednak zapominać o ogromnej konkurencji, zarówno ze strony sprzedawców europejskich, ale także sprzedawców z Azji. Dlatego warto się spieszyć i już teraz planować ekspansję międzynarodową poprzez te portale.

E-commerce przeżył w 2020 roku prawdziwy rozkwit. Jeśli dopiero startujesz ze sprzedażą na Allegro, Amazonie czy eBay, to dobry moment, aby zdobyć dodatkowe kompetencje w tym zakresie :)

Michał Korba & Aleksandra Nowak

User.com

Jedną z małych rewolucji w 2021 roku, zwłaszcza w większych firmach, będzie faktyczne połączenie kanałów offline i online w jedną całość. Wśród kadry kierowniczej i dyrektorów odpowiedzialnych za poszczególne obszary marketingu zniknie podział na kanały tradycyjne i cyfrowe. Po doświadczeniach z 2020 r. wiemy, że sprzedaż w sklepach tradycyjnych wprawdzie nie zniknie, ale to działania w kanale digital będą w dużym stopniu determinowały sukces danego biznesu.

O ile w kończącym się roku przez długi czas byliśmy w fazie niepewności i swoistego zawieszenia, o tyle już teraz wiemy, że w 2021 r. na pewno nie wrócimy do przyzwyczajeń sprzed pandemii. Pewnym jest, że w nowym roku nie zaistniejemy w outdoorze, a nasze zasoby, strategia i budżety powinny przede wszystkim skupić się na działaniach w sferze online. Diametralna zmiana sposobu funkcjonowania społeczeństwa, czyli przeniesienie kluczowych obszarów życia do sieci, mocno wpłynie na komunikację marketingową marek. Już teraz widać, że część znanych brandów wyraźnie uwzględnia home office, zdalne studiowanie, konferencje czy spotkania towarzyskie w swoich kampaniach, a w nowym roku to zjawisko z pewnością przybierze na sile.

Nowy rok będzie też po raz kolejny rokiem mobile. 😉 A tak zupełnie poważnie – wierzę, że popularność aplikacji mobilnych istotnie wzrośnie. Już w 2020 r. mieliśmy okazję zaobserwować, że skala wykorzystania aplikacji mobilnych rosła. Chociażby dzięki temu, że starsi członkowie naszych rodzin, dla których wcześniej jedyną aplikacją zainstalowaną na smartfonie był Google, krok po kroku przekonywali się do popularnych rozwiązań, takich jak np. aplikacja Żabki, Rossmanna czy InPostu.

Dalszą migrację interakcji do sfery mobilnej będzie widać przede wszystkim w handlu detalicznym. Sama strona internetowa i profile w social mediach przestają być wystarczające. Oczekiwania konsumentów ewoluują i coraz częściej chcą mieć oni szybki dostęp do pełnej oferty sklepu na wyciągnięcie ręki (lub – mówiąc bardziej precyzyjnie – na wyciągnięcie smartfona).

W nowym roku spodziewam się też dalszego wzrostu e-commerce, rozumianego jako powstawanie wielu nowym niezależnych sklepów. Przede wszystkim dotyczy to marek, które do tej pory myślały o kanale digital jedynie w charakterze promocji, a teraz spoglądają na niego w kontekście własnego kanału dystrybucji. Wprawdzie wiele z nich oferuje swoje produkty poprzez sieć zewnętrznych dystrybutorów (np. producenci kosmetyków sprzedają swoje produkty w Douglasie czy Sephorze), ale sądzę, że część z nich poważnie rozważy możliwość stworzenia własnego sklepu internetowego. Pozwala to na dużo większą elastyczność i swobodę prowadzenia działań marketingowo-sprzedażowych, co z kolei umożliwia dużo bliższy kontakt z klientem i budowanie długofalowych relacji.

Aleksander Waszak

Head of Marketing and e-commerce at BODYLOOK premium lingerie

To był rok! Rok zmian… Dla jednych póki co jest to okres ogromnych wyzwań, a dla innych czas ciągłego wzrostu i rozwoju – oczywiście w zależności od branży i dotychczasowej kondycji finansowej danego przedsiębiorstwa. Niewątpliwie rok 2021 będzie pełen wyzwań – zarówno pod względem biznesowym – ale także będzie obfitował w szanse na szybszy rozwój.

Spójrzmy na nadchodzący rok w kategoriach „szklanki do połowy pełnej” i szukajmy rozwiązań w marketingu i sprzedaży, zamiast koncentrować się na lockdownach i negatywnej przeszłości. Prężnie rozwijający się e-commerce i zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń klientów, jak i to, że klienci, którzy dotychczas twardo trzymali się zakupów w sklepach stacjonarnych, zaczynają eksplorować możliwości kupowania online, powinny być sygnałem dla firm do większej koncentracji na transformacji cyfrowej, wchodzenia w e-commerce i inwestowania w marketing. Duże inwestycje w online ogromnych podmiotów będą tylko potęgowały wzrost zakupów w internecie, ponieważ wzrośnie świadomość tego kanału w każdej grupie społecznej.

Firmy handlowe powinny w 2021 roku skoncentrować się na otwarciu lub udoskonaleniu własnego kanału sprzedaży w internecie, a także – pod względem marketingu – na promocji tego kanału wśród dotychczasowych klientów oraz poszukiwaniu nowych. Z moich doświadczeń wynika, że promocja kanału online nie odbywa się ze stratą dla kanału tradycyjnego, a raczej daje efekt synergii i wzrostu obrotów. Wszystkich menedżerów e-commerce, jak i właścicieli firm, zachęcam do przeczytania książki „Zaczynaj od dlaczego”, której autorem jest Simon Sinek – będzie to świetna podstawa do projektowania doświadczenia zakupowego oraz marketingu.

W marketingu w 2021 roku ja postawię na pewno na jeszcze lepszą analitykę i wykorzystanie potencjału, jaki drzemie w danych zbieranych przez Google Analytics. Warto, abyś dobierając efektywnych partnerów, skoncentrował się na zoptymalizowanych kampaniach Google Ads i Facebook/Instagram Ads, a także konsekwentnym budowaniu profilu linkowego i optymalizacji treści pod pozycjonowanie. Trzeba też pamiętać, że marketing bez optymalizacji samego doświadczenia zakupowego będzie zdecydowanie mniej efektywny, dlatego warto skoncentrować się na usprawnieniach w tym zakresie, jak i wdrożeniu marketing automation, jeżeli jeszcze tego nie robisz. Dotychczas dawało to świetne efekty w moich projektach i myślę, że tak samo będzie w 2021 roku. Życzę ogromnych sukcesów w nadchodzącym roku i niezwykłych ROAS. 😊

A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak prowadzić naprawdę skuteczne działania e-commerce, zapisz się na szkolenie, które poprowadzi Aleksander Waszak!

Marta Koziarz

Head of SEM w DevaGroup

Już od wielu lat można było zauważyć tendencję „zagarniania” klientów sprzedaży stacjonarnej do zakupów w sieci. W 2020 roku z powodu zamknięcia sklepów mogliśmy zauważyć, jak to zjawisko gwałtownie przyspiesza, dlatego też warto, aby w nadchodzącym roku starać się nie rozdzielać tych dwóch kanałów – zakupów online i offline. Dzięki aktywnemu reklamowaniu naszego biznesu w internecie możemy przyczynić się do zwiększenia sprzedaży stacjonarnej. Działa to również w drugą stronę – profesjonalna obsługa może zrobić na kliencie miłe wrażenie, co poskutkuje ponowną transakcją, tym razem na naszej stronie internetowej. Czeka nas więcej pracy: zbieranie danych ze wszystkich źródeł w jednym miejscu, szersze analizy – ale dzięki temu będziemy mogli dotrzeć do naszych klientów wszędzie tam, gdzie zajdzie taka potrzeba. Podejście omnichannel nie jest niczym nowym, choć wydaje mi się, że zostało zepchnięte na margines i zapomniane.

Kontynuując temat tendencji użytkowników do kupowania przez internet – informacje, które podajemy na temat produktu, stały się o wiele bardziej istotne niż dotychczas. Klient nie może zobaczyć na żywo ani dotknąć interesującego go produktu, dlatego potrzebuje jak największej ilości informacji na jego temat. Warto na nadchodzący 2021 rok zapisać sobie postanowienie o skupieniu się na jak najwyższej jakości danych o sprzedawanych produktach. Dla klienta istotne są szczegółowe opisy, wymiary, mnogość zdjęć, tabele rozmiarów a nawet widok 360. To wszystko powoli staje się standardem – jeżeli zadbamy o większość (a najlepiej o wszystkie) z tych danych, gwarantujemy sobie zadowolenie użytkowników oraz mniejszą liczbę zwrotów.

Podsumowując: offline i online przenikały się, przenikają się teraz i będą przenikać się coraz mocniej. Żeby sprostać tym trendom, zadbajmy o nasze e-commercy, ich UX oraz wartość informacji, jakie dajemy klientom.

Łukasz Rogala

SXO Strategist, ekspert SEO

łukasz rogala

Praca domowa odrobiona w 2020 roku niekoniecznie zapewni dobre wyniki w 2021, a niepewność gospodarcza spowodowana przez COVID dodatkowo podkręca konieczność szukania alternatywnych sposobów dotarcia oraz bycia tu i teraz z klientem. Marki muszą szukać sposobu, aby być tu i teraz z klientem, dostarczając mu dobrych doświadczeń także w działaniach off-page.

Trend zero-click searches (zapytania bez kliknięcia w wynik) będzie rósł i trzeba się z tym pogodzić. Zadbanie o doświadczenie podczas wyszukiwania (SXO) będzie jednym z kluczowych zadań w prowadzeniu działań marketingowych w wyszukiwarce. Konieczne będzie opracowanie modeli, które pozwolą obliczyć wartość dobrej prezencji w wynikach wyszukiwania na takich zapytaniach – co pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy większy udział np. w DA przekłada się na większą świadomość produktu.

Za trendem „just in time” idą zmiany w wyglądzie wyników wyszukiwania (SERP Layout) i tutaj mam wrażenie, że czeka nas jeszcze mały przewrót w 2021 roku. Przede wszystkim widać, jak postępuje integracja YouTube i wyników wyszukiwania – w związku z tym marki, które zaczęły myśleć o tych działaniach, będą odcinać kupony w 2021 roku. Myślę, że twórcy podcastów też zyskają, bo jest to jeden z popularniejszych sposobów konsumpcji treści, jakie powstają – dodatkowo są wspierane przez Google w wynikach wyszukiwania.

Postęp w zakresie Core Web Vitals (a zwłaszcza zmiany dotyczące Cumulative Layout Shift) wywrócą reklamy above the fold do góry nogami. Jak grzyby po deszczu będą pojawiać się rekomendacje usunięcia tej formy reklamy w audytach SEO (co nie będzie gwarantowało sukcesu). Wygrają zwinni, dlatego już teraz warto pomyśleć o tworzeniu cross-działowych zespołów szybkiego reagowania, tak aby nadążyć za naszymi klientami i być z nimi, a nie obok nich.

Kamil Sroka

Head of SEO w DevaGroup

Poprzednie lata wielokrotnie były nazywane latami mobile. Koronawirus sprawił, że rok 2020 był bez wątpienia rokiem e-commerce, zaś rok 2021 zapowiada się przede wszystkim rokiem użytkownika. Google jeszcze mocniej postawi na trend skupienia, zaciekawienia i zachowania użytkowników. Wymusza on na specjalistach SEO zwracanie większej uwagi w kontekście analiz stron w obszarze UX. Analizy działania użytkowników, śledzenie ich kroków i przyspieszanie stron oraz realizacja celów to już w zasadzie codzienność, która zapewne będzie w kolejnych miesiącach mocniej rozwijana.

Więcej Google w Google…

Więcej informacji w samej wyszukiwarce, bez konieczności przechodzenia na strony internetowe, to kolejny trend, który rośnie z roku na rok i nie inaczej zapowiada się w 2021. Idea content marketingu prowadzonego w oparciu o analizy data-driven SEO i wideo content pokazują, że branża ma tu jeszcze sporo do nadrobienia. Zmiany podawane z wyprzedzeniem – takie jak Page Experience Signals – to w zasadzie potwierdzenie, że Google będzie bardzo mocno stawiać na rozwój wyników mobilnych. Wyniki Google Discover to dowód na to, że dzięki przekazywaniu tak wielu danych przez użytkowników, wiadomości i informacje dotyczące naszych zainteresowań są ważnym źródłem danych dla wyszukiwarki. Wszystko wskazuje na to, że i ten obszar będzie ważny w kontekście prac nad naszymi stronami.

2021? To zależy…

Długoterminowe estymacje w obliczu tego, z czym zmagamy się na co dzień, są trudne do oceny. Możemy być jednak pewni, że warto pracować ze swoimi stronami w kontekście ich przyspieszenia, prezentowania wartościowych danych i prezentowania ich jak najlepiej pod kątem wyników mobilnych. Hallo?! Ale czy my tego już kiedyś nie słyszeliśmy…?

Ola Gościniak

Ekspert WordPress i biznesu online

Myślę, że wiele osób będzie chciało przenieść swoje biznesy do sieci. W 2020 roku przez pandemię sporo firm zdecydowało o tej zmianie, a 2021 może być momentem, w którym nawet ci sceptyczni zrobią ten krok.

Im więcej nowych biznesów w sieci, tym większa konkurencja, a co za tym idzie, będzie trzeba jeszcze bardziej się postarać, by dotrzeć do swojej społeczności i pozyskać nowych odbiorców. O ile na Facebooku czy Instagramie z zasięgami organicznymi bywa różnie, to 2021 rok pokaże, jak istotny jest newsletter i budowanie swojej listy mailingowej.

Wraz z przenoszeniem swojej działalności do sieci, coraz więcej osób będzie potrzebowało treści edukacyjnych online. Dlatego jeszcze większą popularnością będą cieszyły się e-booki oraz kursy online. To umożliwi szybkie nabycie niezbędnych umiejętności, by prowadzić swoją skuteczną działalność w sieci.

Branża wideo online także będzie rozkwitała. Wiele szkoleń, które wcześniej były stacjonarne, przeniesie się do sieci. U niektórych takie rozwiązanie może zostać nawet na stałe. Liczę także, że w najbliższych miesiącach spadnie cena za kamerki internetowe, która znacząco poszybowała w górę. 😊

E-mail marketing cały czas święci triumfy – nie inaczej będzie w 2021 roku. Dlatego właśnie warto wiedzieć, jak pisać mailingi, które naprawdę sprzedają!

Dagmara Plata-Alf

Head of Digital Marketing Master Program at Kozminski University/Managing Director at Hotel Media Group

Rok 2020 z pewnością należał do nietypowych. Pandemia sprawiła, że nasze plany, a także prognozowane trendy, wywróciły się często do góry nogami. W mojej ocenie miniony rok pokazał jednakże, na co powinniśmy zwracać uwagę w latach kolejnych, w tym w 2021 roku. Myślimy, że trudny rok za nami, ale w odniesieniu do marketingu myślę, że dopiero przed nami. Pomimo tego, iż ze specjalnego wydania badania CMO Survey w USA (przeprowadzonego przez Fuqua School of Business na Uniwersytecie Duke’a pod patronatem Deloitte oraz Amerykańskiego Stowarzyszenia Marketingu) dowiadujemy się, że według większości marketerów (62% spośród 247 badanych) zajmujących wyższe stanowiska, w czasie pandemii COVID-19 wzrosło znaczenie działów marketingu, to z pewnością ograniczone budżety, wyzwania technologiczne i wpływ norm prawnych na działania reklamowe będzie utrudniał nam nasze realizacje.

Myśląc w związku z tym o kolejnym roku, na pewno zwracam szczególną uwagę na to, iż będzie to rok wymagający wyjątkowej transparentności – zwłaszcza w odniesieniu do działań prowadzonych w sieci internetowej. Konsumenci niejednokrotnie powiedzą bowiem „Sprawdzam!”. Warto też zwrócić uwagę, iż będzie to także rok, w który będziemy zmagać się z wpływem blokowania plików cookie i ograniczaniem czasu ich życia przez przeglądarki internetowe. Z pewnością będzie to dla nas solidne wyzwanie, które nie tylko znacząco utrudni działania związane z kierowaniem reklam, ale też odbije się echem na firmach zajmujących się programmaticiem czy też retargetingiem. Z drugiej strony uważam, że te wyzwania będą również pojawiały się po stronie odbiorców – często zmęczonych „onlinem”, których uwagę będziemy musieli przyciągnąć i skupić. Tym samym w 2021 roku będziemy musieli być jeszcze bardziej kreatywni i innowacyjni w przekazie reklamowym.

Magdalena Pawłowska

Director w Launch Valley Ltd, ekspertka kursów online

Słowo klucz w 2021 roku to RELACJE. Odbiorcy będą podążać za tymi markami, z którymi poczują więź i od których otrzymają konkretne rozwiązania. 2020 rok nauczył nas, że marketer, przedsiębiorca musi być czujny, musi rozumieć zachodzące zmiany i potrafić się w nie wpasować… A przede wszystkim – myśleć o człowieku, czyli odbiorcy jego działań i szukać możliwości do zaoferowania pomocy. Ludzie potrzebują pomocy i eksperckiej wiedzy w różnych dziedzinach, dlatego tak popularne są teraz kursy online, podcasty, webinary. W związku z tym w 2021 roku bardzo ważne będzie zrozumienie realnego problemu grupy docelowej. Nie problemu, który wydaje nam się, że jest, tylko takiego, który naprawdę im towarzyszy. Dobrym krokiem w tym roku będzie ponowna segmentacja rynku, bo człowiek z 2019 może mieć inne bolączki niż ten z 2021, a kluczem do sukcesu jest poznanie ich.

Warto mieć na uwadze, że sami odbiorcy są coraz bardziej świadomi swoich potrzeb, a dzięki pandemii wielu ludzi zaczęło zaglądać w głąb siebie. To będzie miało duże znaczenie w marketingu, bo świadoma grupa odbiorców wymaga tylko konkretnych rozwiązań, które celują wprost w ich problemy. Strategie oparte na domysłach czy ad hoc nie będą efektywne.

2021 to rok, w którym będzie królować kreatywność, autentyczność, jakość. Tą drogą należy się kierować, aby budować silne relacje ze swoją społecznością.

Kamil Bolek

CMO & Członek Zarządu w LTTM

2020 zdecydowanie „przeszkolił” nas z komunikacji kryzysowej, szybkiego reagowania oraz przygotowywania działań marketingowych w ekstremalnym czasie i ekstremalnych warunkach. Dlatego w 2021 roku na pewno będziemy (albo przynajmniej powinniśmy być) lepiej przygotowani, z wieloma różnymi scenariuszami do dyspozycji w trybie gotowym do natychmiastowej adaptacji. Taka wymuszona elastyczność oznacza większą liczbę kampanii „plug and play”, czyli takich, które w każdej chwili można wstrzymać w razie kryzysu, lockdownu czy innych nieprzewidywalnych zmian i wznowić w momencie odmrożenia.

Ze względu na wielowymiarowy kryzys ważny będzie również odpowiedni ton (of voice) naszych kampanii. Na znaczeniu zyskają kampanie odpowiadające zarówno na trudne problemy społeczne, jak i osobiste konsumentów. To oznacza z jednej strony więcej realizacji CSR-owych, ale również takich opartych o zupełnie nowe – nie eksplorowane wcześniej – insighty.

Jeżeli pozostaniemy w przyspieszonym trybie przenoszenia większości działań do digitalu, w 2021 roku dużym wyzwaniem będzie też budowa „digitalowego doświadczenia marki” – czyli zrozumienie, że w social media super łatwo się kupuje, ale okropnie „robi się zakupy”, i że niektóre doświadczenia „analogowe” trudno jest zastąpić online (a niektórych po prostu nie powinniśmy tam przenosić). W ramach tego nurtu na znaczeniu może zyskać tzw. „live commerce”, czyli połączenie wszystkiego, czym dotychczas żyliśmy w digitalu: mobile, live, social media, wideo, influencer marketing i e-commerce.

A w ramach mojej branży? W influencer marketingu przed nami wciąż stoi wyzwanie pod tytułem „standaryzacja i profesjonalizacja”. Potrzebujemy precyzyjnych określeń świadczeń dla całego rynku (a nie tylko w obrębie agencji), spójnych sposobów pomiarów efektywności, konkretnych narzędzi oraz weryfikacji twórców. Aktualnie każde konto w social mediach i każdą instamodelkę nazywa się influencerem, a to zupełnie inny świat niż profesjonalny influencer marketing.

Martyna Żądło

Digital Marketing Lead w Socjomania

Wydarzenia 2020 roku przyspieszyły tempo transformacji digitalowej w wielu organizacjach. Branże dotychczas korzystające głównie z form marketingu tradycyjnego, do których zaliczają się automatyka przemysłowa lub metalurgia, były zmuszone zrewidować sposób swoich działań. Widać to wyraźnie w przyroście użytkowników na portalach profesjonalnych, takich jak LinkedIn – od 3,7 mln w styczniu 2020, do 4,1 mln na styczeń 2021.

Odejście od targów i wystaw wymusiło przeniesienie komunikacji do świata cyfrowego oraz rozszerzenia kompetencji działów handlowych, obsługi klienta i marketingu o social selling. Digitalizacja nie ominęła żadnej z branż, a wzrost liczby e-commerców na rynku sugeruje, w którą stronę przedsiębiorstwa rozpoczęły przekształcenie swoich biznesów.

Według mnie 2021 rok będzie po pierwsze kontynuacją tego trendu. Świat nie wróci do stanu sprzed pandemii i konsumenci nadal będą wymagać dużej dostępności – w formie zdalnej czy dostaw do domu. Dodatkowo szybko rozwijającymi się technologiami, wspieranymi między innymi przez Facebooka, jest AR i VR. Służyć one mogą wsparciu sprzedaży przez internet, lepszej prezentacji produktów czy nawet organizacji wydarzeń. Sądzę, że może być to kolejny silny kierunek zmian, zarówno w marketingu, jak i całościowym rozwoju biznesów.

Jak zbudować profesjonalny profil na LinkedInie, wykorzystać jego możliwości reklamowe i prowadzić skuteczną komunikację? Tego dowiesz się na szkoleniu, które poprowadzi Dagmara Pakulska!

Mikołaj Winkiel

Chief Evangelist w Brand24

Myślę, że wszyscy będziemy zgodni, że 2020 „trochę zaskoczył” nas swoim przebiegiem. 😊 To, co działo się w ciągu ostatnich 12 miesięcy, wpłynęło na każdą dziedzinę życia – marketing również. Dało się zauważyć zintensyfikowanie myślenia klientocentrycznego – w marketingu postawiliśmy dużo mocniej na pozyskanie pojedynczych klientów i wierzę, że nowy rok przyniesie jeszcze większe zainteresowanie działaniami skierowanymi bezpośrednio w konkretnych klientów, a niekoniecznie w szerokie spektrum grupy docelowej.

Paradoksalnie w 2021 roku łatwiej będzie trafić do konkretnego klienta – bo podobnie jak w zeszłym roku, będziemy wiedzieć, że klient jest w Internecie i czeka na „nasz przekaz”. Dzięki temu możemy ograniczyć wydatki na reklamę tradycyjną, a zwiększyć na marketing internetowy – a nawet wypróbować nowe narzędzia czy rozwiązania w tym zakresie.

Wiem, że 2021 rok będzie rokiem nowych rozwiązań i testowania ich przez marketerów. I to cieszy, bo z jednej strony rozwój marketingowy jest potrzebny, a z drugiej – klient może otrzymywać dużo lepiej opracowane i przystosowane do swoich potrzeb reklamy.

2021 to też rok wideo. Wiem, że określanie jakiegoś roku „rokiem czegoś tam…” trąci trochę tym słynnym „rokiem mobile”, ale przynajmniej jeżeli chodzi o Polskę i działania marketingowe, to widać duży focus na wideo. Działania polskich marek na TikToku czy Twitchu pokazują, że coraz poważniej przyglądamy się tym źródłom. Popularność webinarów, live’ów czy wideokomunikatów od marek daje nadzieję na aktywne wykorzystywanie tego medium. Cieszy również zangażowanie w kampanie mniejszych, ale lepiej dopasowanych do grupy docelowej youtuberów/influencerów. Cieszy, że marki rozumieją, iż lepiej mieć 2/3 z mniejszym ogólnym zasięgiem do promocji swoich produktów, niż jedną z ogromnym, ale totalnie niesprecyzowanym.

Z punktu widzenia „badawczego”: usuwanie informacji o liczbie lajków na Instagramie czy Facebooku spowoduje – w końcu – odejście od założenia „mamy dużo lajków, fanów czy wyświetleń – jesteśmy zajebiści” na rzecz poszukiwania lepszego zrozumienia zaangażowania czy reputacji marki własnej lub jej popularności wobec konkurencji. Pojawiają się już narzędzia, które pozwalają na mierzenie takich wskaźników, i wierzę, że 2021 będzie rokiem odejścia już w całości od licytowania się na liczbę fanów na rzecz poważnego mierzenia zaangażowania czy reputacji. 😊

Piotr Nogal

Strategy and Innovation Director w Bluecloud Interactive

Zasadniczą zmianą, z którą marketer będzie musiał zmierzyć się w trzeciej dekadzie XXI wieku, będzie transformacja digital, która będzie musiała objąć wiele obszarów funkcjonowania firmy, ale przede wszystkim dystrybucję. Umożliwienie konsumentom jak najwygodniejszych form pozyskania informacji i doświadczenia produktu przed zakupem oraz pozytywnego doświadczenia samego zakupu było i jest najistotniejszym wyzwaniem współczesnego marketingu. Nowe rozwiązania w e-usługach będą towarzyszyły nam w roku 2021.

Marketer będzie musiał zmierzyć się z podejściem do sprzedaży w sposób „omnichannelowy”, ponieważ konsument musi doświadczać markę holistycznie – multikanałowo, ale też i spójnie. Marka wykorzystywać będzie wiedzę o kliencie, projektując jego doświadczenia na podstawie jego zachowania i potrzeb – i w tym pomoże MarTech, co będzie niemało kosztować.

Customer Experience według prognoz będzie ważniejszym niż cena i produkt wyróżnikiem marki. 82% klientów sprawdza dostępność produktów online przed zakupem, a 47% klientów oczekuje kompleksowego i spersonalizowanego doświadczenia zakupowego we wszystkich kanałach. Bardzo ważna będzie zatem personalizacja i optymalizacja experience marketingu, czyli wpływanie na doświadczenia konsumentów w czasie rzeczywistym.

Ewelina Łukasiak

Communication Manager w Stock Polska

Apolityczność jest passé
Społeczna odpowiedzialność biznesu przestała być wystarczająca. Konsumenci obecnie nabywają produkty i usługi w oparciu nie tylko o podstawowe 4P, ale też – a czasem przede wszystkim – ze względu na światopogląd podobny do ich własnego. Marki zdają sobie z tego sprawę i coraz częściej podejmują się takich manifestów, a w roku 2021 będzie się to dziać jeszcze częściej. Poglądy dotyczące np. ekologii czy ograniczania spożywania mięsa, zaczynają stanowić wręcz strategiczny aspekt osi komunikacyjnej. Niezależnie od wszystkiego takie działania zawsze powinny być prowadzone rzetelnie i zgodnie z pozostałymi wartościami w firmie.

Wszechobecna digitalizacja

Samo zjawisko ma miejsce już od kilku lat, ale to właśnie pandemia kilkukrotnie przyspieszyła jego postępowanie. Internet zyskał prawdziwy monopol na naszą codzienność: jest źródłem rozrywki, narzędziem do nauki i pracy, a także miejscem załatwiania wszystkich najważniejszych spraw. Tak duże zapotrzebowanie odbiorców sprzyja także rozwojowi nowych funkcjonalności social mediów i komunikatorów.  Wszystko wskazuje także na to, że owe digitalowe przyzwyczajenia zostaną z nami nawet po zakończeniu pandemii (np. zakupy online i rozwój rynku e-commerce) – dlatego warto wykorzystać oraz pogłębiać ich zastosowanie już teraz.

„Ja” w centrum uwagi

Rok 2020 sprawił, że wnikliwie przestudiowaliśmy swoje potrzeby oraz wartości, skupiając się tylko na tych kluczowych. Konsumenci zapragnęli wsłuchać się w swoje wnętrza, aby uzyskać spokój i zredukować stres, który pojawił  podczas niestabilnej sytuacji panującej na całym świecie. Pochodną tego jest odrzucenie dotychczasowego konsumpcjonizmu i przepychu produktowego, czego idealnym przykładem był negatywny odbiór sławnej świątecznej reklamy firmy Apart. Umiłowanie minimalizmu oraz „powrót do korzeni” – to właśnie zostanie docenione przez konsumentów w 2021 roku.

O autorze

Redakcja

Redakcja

Wpis autorstwa redakcji serwisu SprawnyMarketing.pl Nasz serwis działa od 2005 roku, publikując artykuły na temat pozycjonowania, marketingu inte...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także czterodniowa konferencja I ♥ Marketing & Business oraz organizowanych przez nas 31 szkoleń z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz imię
Napisz komentarz