Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

bing-logo

Bing rośnie w USA. A w Polsce?

Podczas niedawnej konferencji SMX West, prezes Microsoftu pytany o plany ścigania Bingiem wyszukiwarki Google’a, odpowiadał, że stawiają na systematyczny, powolny wzrost. Jak te zapowiedzi są realizowane? Hitwise i comScore opublikowały właśnie swoje raporty dotyczące rynku amerykańskiego. Co z nich wynika i jak sytuacja Binga wygląda w Polsce?

Badanie comScore wskazuje – tak jak zapowiadał Ballmer – powolny, systematyczny wzrost Binga. Między grudniem a styczniem, udział Binga w ogólnej liczbie wyszukań w USA wzrósł z 10,7% do 11,3% (+0,6%), w tym samym czasie Google spadł z 65,7% do 65,4% (-0,3%). Między styczniem a lutym, Bingowi przybyło kolejne +0,2% udziału w wyszukiwaniach, a Google odrobił część strat ze stycznia i poprawił swój udział (+0,1%).

Wygląda to tak:

badanie comScore: jak radzi sobie Bing

Co pokazują konkurencyjne badania Hitwise? Tendencje są podobne, choć (z uwagi na różnice w metodologii badań) na nieco innych liczbach:

badanie Hitwise: jak radzi sobie Bing

Co jeszcze widać z tych badań? Jeśli Bing regularnie, miesiąc po miesiącu, zyskuje, tak Yahoo równie regularnie i miesiąc po miesiącu traci. Zatem „konsorcjum” Microsoft+Yahoo (związane od jakiegoś czasu umową o współpracę w zakresie wyszukiwarek i reklam w wyszukiwarkach), utrzymuje swoją pozycję, choć następują wewnętrzne przetasowania siły obu partnerów.

Jak sytuacja Binga wygląda w Polsce? Czy coś drgnęło? Cóż, Microsoft niezbyt wiele uwagi poświęca naszemu rynkowi. Wyniki wyszukiwania są u nas wyraźnie słabsze, niż w Google. Choć dla wyszukiwań anglojęzycznych Bing także ustępuje Google (choć prawdopodobnie mniej wyraźnie), to np. na amerykańskim rynku Bing walczy z Google nie tylko na polu jakości algorytmu. Ostatnie wzrosty Binga w USA to także zasługa świetnych map, lepszego indeksowania social mediów czy cashbacku (pisaliśmy o tym kilka dni temu w artykule Jak Bing konkuruje z Google? Mapami). Żadna z tych „wartości dodanych” – z różnych powodów – nie daje korzyści polskim internautom, a ci odpłacają Bingowi minimalnym zainteresowaniem.

Wg badań Gemius SA (gemiusTraffic, grudzień 2009 – luty 2010), Bing ma w Polsce, w kolejnych miesiącach grudzień – styczeń – luty udziały w rynku odpowiednio: 1,27% – 1,4% – 1,12%. Przy takiej mizerii, nie można mówić nawet o trendach. Dopóki Microsoft nie wykaże większego zainteresowania polskim rynkiem, jesteśmy skazani na Google.

Aktualizacja: Bing nadal rośnie

Konkurencyjność na rynku wyszukiwarek jest niemalże znikoma, głównie za sprawą monopolu Google dla którego należy większość rynku. Rok temu, ze swoim produktem zadebiutował odwieczny rywal giganta z Mountview – Microsoft, wprowadzając nową wyszukiwarkę Bing.

Początki produktu Microsoftu do udanych zaliczyć nie można, jednak z każdym kolejnym miesiącem Bing zdobywa coraz większy kawałek tortu, który dzielony był w większości przez Google i w niewielkiej części Yahoo oraz regionalne wyszukiwarki.

Dzięki współpracy z amerykańskim Yahoo!, Bing zyskuje kolejne procenty tego trudnego rynku, na dzień dzisiejszy nie można tutaj mówić o znacznym zagrożeniu dla wyszukiwarki Google (przykładowo za oceanem Google jest nadal liderem na rynku – 63,7 procent wyszukiwań , natomiast Yahoo i Bing obecnie generujące odpowiednio 18,3 i 12,1 procent wyszukiwań, dane pochodzą z firmy marketingowej Comscore). Jednak ze względu na dość szybki i systematycznie rosnący wzrost popularności Binga (12,1 procent w skali roku), nie powinniśmy lekceważyć produktu Microsoft, który coraz śmielej poczyna sobie na rynku webowych wyszukiwarek i w miarę możliwości powinniśmy pozycjonować się lub reklamować na atrakcyjne dla nas, lub naszego biznesu frazy w tej wyszukiwarce.

Jeśli wzrost popularności wyszukiwarki Microsoftu utrzyma się na tak wysokim poziomie, już niebawem Google doczeka się „prawdziwego” konkurenta, który będzie w stanie zabrać potentatowi wyszukiwarkowemu sporą część rynku.

Dodatkowo jak podaje niezależna agencja semowa Mediarun, dzięki podjęciu współpracy Microsoftu i Yahoo! przynoszącej obu mierne korzyści (wyszukiwarka Bing będzie korzystać z zasobów Yahoo!, a portal Yahoo! zajmie się umieszczanie reklam w wynikach wyszukiwania) oraz zaimplementowaniu kilku innowacyjnych funkcji w wyszukiwarce, do końca bieżącego roku Bing ma stanowić znaczące zagrożenie dla Google.

Na koniec warto wspomnieć, że ekspansja Binga na rynek Polski dopiero się rozpoczęła.

P.S

Wyniki wyszukań w Bing i Yahoo! są sztucznie zawyżane przez ich właścicieli o ok. 0,5% w skali miesiąca. Więcej na ten temat przeczytasz na blogu Cezarego Glijera – http://www.cezzy.pl/.

[źródło:http://www.computing.co.uk/ ]

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Rafał W@c

    spokojnie, powoli, i do nas zawitają… Pamiętajmy, że większość OS to Microsoft a i kasę na rozwój raczej mają…
    Ja na swoich sitach obserwuję już czasem nawet aż 4% w źródłach ! Inna sprawa, że Bing pięknie zassał moje strony, stąd tak duży udział. THX Bill ;) choć raz szczerze…

  • stormfly

    W Polsce google nikt nie rusza. Bing / ask / yahoo jest nastawione na rynek anglojęzyczny przede wszystkim ;) Ekran wyboru przeglądarki wprowadzony w windowsie na pewno też nie pomoże Bing zdobyć popularności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *