Wyszukiwarka miejsc Google – czy utrudni życie pozycjonerom?

Od kilku dni w wyszukiwarce Google można zaobserwować nową funkcjonalność – wyszukiwarkę miejsc. Jej wprowadzenie wywołało spore zamieszanie w branży SEO. Na forach internetowych oraz w portalach branżowych pojawiło się wiele sugestii, że ta nowość od Google, która ma na celu ułatwienie wyszukiwania może znacznie utrudnić pozycjonowanie. Czy rzeczywiście należy się tego obawiać?


Dotychczas wpisując do wyszukiwarki określoną frazę pojawiało się 10 naturalnych wyników wyszukiwania oraz wyniki z linków sponsorowanych. Czasami pojawiała się również mała mapka z dodatkowymi wynikami. Google na podstawie numeru IP dokonywało geolokalizacji osoby wyszukującej i pokazywało mapkę z kilkoma firmami znajdującymi się w tej samej okolicy co wpisujący zapytanie Internauta, a których działalność odpowiadała wpisanej przez niego frazie. Parę dni temu Google wprowadziło nową funkcję. Obok wyników wyszukiwania po lewej stronie pojawiła się informacja o wyszukiwanej przez daną osobę miejscowości wraz z możliwością jej zmiany – opcja „Zmień lokalizację”. Google na podstawie numeru IP przypisuje osobie miejscowość. W większości wypadków przypisanie to jest dokładne. Zdarzają się jednak błędy np. podczas wpisywania zapytania w Chorzowie Google przypisało mi miejscowość Mysłowice.

Obecnie podczas wyszukiwania danej frazy możemy zauważyć mapę, a w miejscu naturalnych wyników wyszukiwania prawdopodobnie pojawią się odnośniki do niej wraz dodatkowymi opcjami tj. zdjęcia, recenzje, adres oraz link do wizytówki miejsca. Jeżeli dokładnie przyjrzymy się tym wynikom możemy jednak zauważyć, iż są to wyniki naturalne, dokładnie takie same, jakie znaliśmy dotychczas. Natomiast w momencie, kiedy w wynikach wyszukiwania pojawi się odnośnik do strony firmy, która znajduje się w okolicy, w której się znajdujemy, wtedy pojawia się również odnośnik do mapy. Łatwo można więc zauważyć, iż po wprowadzeniu przez Google wyszukiwarki miejsc, w wynikach wyszukiwania nie zaszły żadne niezwykle istotne zmiany. Aby to sprawdzić, można zmienić lokalizację na miejscowość znajdującą się np. drugim końcu Polski i zauważy się, że wyniki wyszukiwania są bez zmian, a jedynie inne pozycje w wynikach są zaznaczone na mapie.

Kiedy pojawia się mapa?

Sama mapa pojawia się nie w każdym przypadku a wyłącznie w momencie, kiedy po wpisaniu określonej frazy do wyszukiwarki okaże się, iż w wynikach wyświetla się kilka odnośników do firm lub też miejsc z naszego regionu. Dodatkowo miejsca na mapie, muszą być zarejestrowane w Google Places. Np. dla frazy „pozycjonowanie” mapka taka pojawiać się będzie tylko osobom z okolic Poznania, jako że w pierwszej dziesiątce jest kilka firm mających rezydencję w Poznaniu. Przyjmując, że w Top10 nie ma żadnej osoby ze Śląska, osoba z Katowic mapy takiej nie otrzyma.

Kto skorzysta – kto straci?

Z pewnością największą zaletą wprowadzonych zmian jest to, iż użytkownik wpisujący daną frazę do wyszukiwarki odnajdzie podmioty tematycznie związane z jego frazą i znajdujące się jednocześnie w jego okolicy. Dotychczas internauta chcąc znaleźć położone w pobliżu firmę czy lokal musiał kliknąć w każdy wynik wyszukiwania i obejrzeć zakładkę „Kontakt” na każdej stronie. W tej chwili może on to zrobić z poziomu wyników wyszukiwania. Dla właścicieli stron, taka zmiana również jest korzystna, jako że na witrynie nie będą się pojawiać użytkownicy wykonujący tzw. „pusty przebieg” w statystykach stron. Dodatkowo wprowadzenie wyszukiwarki miejsc wymaga rejestracji firmy czy lokalu w Google Places. Dzięki temu, jeśli uda nam się dostać do pierwszej dziesiątki jest szansa, że nasz wynik wyszukiwania będzie wyróżniony na mapie. Oczywiście dotyczy to firm, które są stawiają sobie za cel to, iż potencjalni klienci odwiedzą ich biuro. Dodatkowo Google niejednokrotnie poza oznaczeniem firm z top10 na mapach, dodaje również kilka wyników wyszukiwania z Miejsc Google wskazujących na firmy będące w okolicy wyszukującego. Jest to szansa dla przedsiębiorstw, nie znajdujących się w pierwszej dziesiątce na to, aby pojawić się tam przynajmniej dla osób z okolicy. Jedyną zauważalną dotychczas wadą wyszukiwarki miejsc jest to, że w niektórych przeglądarkach po przewijaniu strony, mapka cały czas przesuwa się na dół zasłaniając linki sponsorowane. Taka sytuacja może dziwić zwłaszcza, że dzięki kliknięciom w linki sponsorowane Google zyskuje największe korzyści finansowe.

Analizując dokładnie wyniki wyszukiwania można stwierdzić, że zmiany w wynikach wyszukiwania wywołane wprowadzeniem przez Google wyszukiwarki miejsc są raczej kosmetyczne. Gdyby w wynikach wyszukiwania pojawiły się firmy wyłącznie znajdujące się w danej okolicy oznaczałoby to, że Google wymierzył cios w stronę branży e-commerce, w szczególności sklepom internetowym zorientowanym wyłącznie na sprzedaż wysyłkową. W sieci istnieje bowiem wiele firm, które sprzedają towar dostarczając go kurierem np. prosto z hurtowni czy magazynu mającego miejsce zupełnie gdzie indziej niż biuro. To samo dotyczy porównywarek cen, serwisów ogłoszeniowych oraz aukcyjnych, które bardzo często istnieją w Top10 jednak nie mają one fizycznej siedziby, gdzie przyjmowano by klientów. Kłóciłoby się to też z samym założeniem algorytmu wyszukiwarki, który promuje w pierwszej dziesiątce wybierane przez internautów strony.

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Grzegorz Skiera

Grzegorz Skiera jest absolwentem wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej. Od 2004 roku prowadzi firmę Silence! specjalizującą się w marketingu w wyszukiwarkach internetowych.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Mieszkam w Jelczu-Laskowicach, a google wyświetla mi pizzerie z Bierutowa. Miejscowość w innym województwie :-)).

      Czy google ma zamiar w przyszłości zająć się marketingiem mailowym? Mam wrażenie, że chce aby każda firma mająca stronę internetową miała konto google – bo jak nie to won z wyników wyszukiwania.

    • Marcin Kamiński

      Grzegorzu. Dla mnie mapy okazały się wspaniałe. Podam na moim przykładzie "kominiarze gliwice" (pozycjonuję kominiarze.biz.pl jako "kominiarze +miasto"). Jako że ta firma ma kilkanaście oddziałów na Śląsku, na topie jest… 7 linków pod tą frazą. To pozwoliło mi zdominować pierwszą stronę wyników na dane zapytanie. Zatem, jeśli chcemy być mocno widoczni w google pod wyszukiwaniami regionalnymi, warto założyć oddziały firmy w każdym sąsiednim mieście (teoretycznie) i każdy z tych oddziałów zarejestrować w mapach. Wówczas google wyświetli nie tylko wynik z danego miasta, ale również wyniki przypisane terenom sąsiednim.

    • jak monitorować zatem pozycje? W zależności od regionu dana witryna otrzymuje przypisany wpis mapkowy lub nie, wówczas dla jednego regionu jest na 8. miejscu a dla okolic na 3. miejscu.

      Co teraz?

    • Tomek Piechula

      Obecna nowa forma prezentacji wyników lokalnych jest o wiele bardziej czytelna. Większa ilość miejsca dla pojedynczego wpisu i pusta przestrzeń pomiędzy kolejnymi wpisami sprawiają, że najwyższe pozycje są lepiej wyróżnione, więc warto starać się o top. Dodatkowo pinezki z map Google dzięki mocnemu wyróżnieniu kolorystycznemu przykuwają wzrok odciągając od wyników sponsorowanych ponad nimi. Mapka zasłaniająca przy skrollowaniu wyniki po prawej to też hit ;) Nic tylko czekać, aż klienci korzystający dotąd wyłącznie z AdWords będą masowo migrować do branży SEO.

      Nie bardzo rozumiem częstości zmian, jakie są wprowadzane. Ludzie korzystający z wyszukiwarki raczej oczekują pewnej stabilizacji, nie dano im się przyzwyczaić do menu po lewej, a już pojawił się Instant. Teraz do tego kolejna zmiana.

      • Oj oj, o wzroście CTR dla TOP-7 pisałem już parę dni temu na PiO. Skąd te zmiany w Google? To biznes, kto w biznesie nie będzie się zmieniał i ulepszał ten zginie. Proste.

    • Myślę, że nie ma takiej opcji żeby google pokazywało wyniki lokalne w zależności od miejsca zamieszkania. Bo te regionalne wyszukania dotyczą firm, usług na przykład. A nie zapominajmy że google to nie jest wyszukiwarka firm, jest mnóstwo zapytań czysto informacyjnych

    • Niestety, ale autor się myli. Google raz wyniki naturalne z tymi z Google Maps miesza a raz nie miesza. Są sytuacje, że na pierwszej stronie wyników w sumie jest prawie 20 wyników…
      Moim zdaniem to miał być cios w firmy SEO/SEM i jak na razie cios był celny…

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *