Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Kolejne informacje o Farmer/Panda Update

Podczas konferencji SMX West poruszony został temat wprowadzonego niedawno w USA update’u algorytmu Google o nazwie Farmer lub Panda Update. Zmiana ta uderzyła głównie w strony będące farmami treści, które nie prezentowały wystarczająco dużo wartościowych i unikalnych materiałów. Pojawiły się nowe, bardziej szczegółowe informacje na temat tego, jakie strony są narażone na niższą ocenę przez wyszukiwarkę.

Jak się okazuje wystarczy, że treść niskiej jakości stanowi tylko część serwisu, aby ucierpiała nam tym cała strona.

In addition, it’s important for webmasters to know that low quality content on part of a site can impact a site’s ranking as a whole. For this reason, if you believe you’ve been impacted by this change you should evaluate all the content on your site and do your best to improve the overall quality of the pages on your domain. Removing low quality pages or moving them to a different domain could help your rankings for the higher quality content.

Webmasterzy, którzy mają obawy o to, że ich strony zostały dotknięte omawianą zmianą, powinni jak najdokładniej przeanalizować całą zawartość serwisu. Oznacza to, że ryzykownym będzie np. uruchomienie w obrębie tej samej domeny marnej jakości katalogu stron czy też działu z powielonymi informacjami prasowymi, który bezpieczniej będzie przenieść na zupełnie inną domenę.

Dotychczas Google zdawało się być dość wyrozumiałe w stosunku do serwisów, których główna zawartość była unikalna i wartościowa, ale które w ramach dodatku publikowały np. dział z katalogiem firm lub przedrukowanymi artykułami. Jedyną karą w przypadku uznania takich działań za próbę manipulacji algorytmem były filtry lub wyindeksowanie dotyczące wyłącznie konkretnego działu. Nie odbijało się to jednak na całej strukturze, a zatem wzbogacenie serwisu o publikowane już materiały nie wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem.

Warto nadmienić, że zmiana algorytmu ma się odbić nie tylko na stronach powielających treść, ale także na tych publikujących materiały, które nie wyczerpują w całości opisywanego tematu lub są napisane słabym językiem.

This algorithm specifically targets sites (not necessarily content farms) that are low quality in a number of ways, such as:
* Shallow content (not enough content to be useful)
* Poorly written content
* Content copied from other sites
* Content that’s not useful

Pojawia się jednak pytanie – w jaki sposób algorytm może próbować oceniać jakość publikowanych materiałów? O ile wykrycie powielonej treści jest możliwe automatycznie, o tyle wartość merytoryczną poszczególnych treści mogą ocenić wyłącznie ludzie i to tylko ci, którzy specjalizują się w danej tematyce.

Jak w przypadku każdej zmiany algorytmu, także i do tej trzeba będzie się dostosować. Dlatego warto już teraz śledzić zagraniczne fora z udziałem osób, których Farmer Update już dotknął i przygotować się jak najwcześniej do zmian, które prędzej czy później zostaną wprowadzone także w polskich wynikach wyszukiwania.

Źródło informacji: The Farmer/Panda Update: New Information From Google and The Latest from SMX West

————————-
Grafika w nagłówku autorstwa użytkownika tiverylucky z freedigitalphotos.net
sprawnymarketing

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Marta Gryszko

Związana z branżą SEO od 2005 r. Autorka SEO bloga, współtwórca narzędzi SeoStation.pl i Brandle.pl (Wake App Sp. z o.o.). Autorka kursu SEO na poziomie podstawowym, na poziomie średniozaawansowanych i szkolenia z audytów.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Ząbek

      No dobrze, ale jeśli przykładowo na domenie głównej znajduje się dobra strona, a na subdomenach gorsze treści to jak wtedy to wygląda ? W końcu subdomena to niby osobna strona dla Google.

    • Joland

      Nie za bardzo mi się chce wierzyć że ukarają dobrą domenę za śmieci na którymś tam poziomie. Przecież portale to siedlisko niskiej jakości treści.

    • Kenzi

      @Ząbek:
      wyobraź sobie taki wordpress.org albo inne serwisy, które udostępniają możliwość stworzenia subdomeny na swojej domenie głównej.

    • Marta Gryszko

      Ząbek, napiszę tylko, że zdarzało mi się oberwać za zawartość subdomen, a dokładniej – zdarzało mi się dostać filtr na całą domenę wraz z subdomenami, podczas gdy na głównej domenie nie było żadnej strony (nie była w ogóle wykorzystywana). Ale oczywiście było od razu widać, że domena i subdomena należą do mnie, bo nie były to strony na wordpress.com czy jakichś regionalkach.

    • Paweł Rabinek

      Same dobre wiadomości :) Będzie jeszcze większe zapotrzebowanie na SEO. Jeżeli problem dotknie też sklepy, które w tysiącach ciągle dają te same opisy produktów, to pozostaje już tylko zatrudniać copywriterów i czekać na klientów :D

    • NetTraffic

      Faktycznie, najciekawiej brzmi te “Content that’s not useful”. Jak tu wykryć, co jest masłem maślanym, a co nie :)

    • NotteNick

      Czy ta zmiana będzie miała wpływ na pozycje wszelkiej maści wysokopozycjonowanych porównywarek cenowych? Jedna z najbardziej irytujących rzeczy w Google, jest poszukiwanie opisów lub recenzji produktów, które mnie interesują.

      Na przykład, poszukując frazy “recenzja PRODUKT XTZ” dostaję mnóstwo bezwartościowych stron z taka oto mniej więcej treścią:

      “Produkt XYZ – Opinie, komentarze, recenzje:
      Brak opinii do produktu. Bądź pierwszy i napisz recenzję do PRODUKTU XYZ”

      I tak przedzieraj się przez poszczególne wyniki tylko po to żeby dowiedzieć się, że jest na tej stronie miejsce na recenzję tego produktu, ale niestety nikt jej jeszcze nie wystawił. Jak się tylko pytam, co w takim razie robi ta strona w serpach?

    • A co z serwisami ogłoszeniowymi. Najczęściej osoba publikująca taką treść umieszcza ją na jak największej liczbie serwisów. Czyli co kto pierwszy ten lepszy?

    • Marta Gryszko

      NotteNick, właśnie tego typu problemy (puste strony recenzji) były zgłaszane Cuttsowi kiedy pytał o to, jakim stronom powinni się przyjrzeć. Myślę, że kiedy rich snippets będą wyświetlane w polskich serpach, od razu będzie widać, na które stronki wchodzić, a na które nie.

      Lukas, właśnie tego się trochę obawiam. Są pewne rodzaje serwisów, w których nie ma mowy o pełnej unikalności. Sama staram się dodawać chociaż kilka niestandardowych pól, których nie ma u konkurencji, ale tylko pewien procent użytkowników je uzupełnia.

    • Pracownik Google

      Skąd Google będzie wiedziało która treść nie jest wartościowa dla użytkownika. Tzn jakie przyjmie punkty odniesienia, przecież jedna treść dla użytkownika A będzie wartościowa a dla innego użytkownika nie – skąd algorytm będzie wiedział czego ja szukam. Użytkownicy A i np B mogą mieć różne zdanie na temat danej treści.

    • Bartek Berlinski

      Matt bardzo często w dniu dzisiejszym jako przyklad słabych stron contentowych podawał serwisy z pytaniami i odpowiedziami, gdzie czesto są pytania a nie ma odpowiedzi. Najczesciej tego typu strony spadły podczas Panda update (taka jest oficjalna nazwa Google)

    • Marcin Kosedowski

      Co do oceny jakości treści, to pamiętajcie, że Google opiera się głównie na statystykach. Myślę, że tak może być również w tym przypadku. Dzięki temu, że Google Analytics jest na prawie każdej stronie, Google może przestać mierzyć treść, a zacząć badać zachowania internautów. Może sprawdzić jak długo widzą treść, czy jest dużo “Lubię to!” itd. A kto wie, może są jakieś statystyki, które pokazują, że np. trzymanie kursora nad tekstem mówi o angażowaniu się w treść? Wymyśliłem ten przykład, ale na ilości danych jakimi dysponuje Google można zrobić taki data mining, że wyjdą zależności na które nawet ekspert w danej dziedzinie by nie wpadł.

    • Dla mnie to kolejne zwykle pierd..nie na temat genialnych algorytmow google. Po prostu nieradza sobie ze spamem i podkrecili filtrowanie i banowanie stron pod nazwa panda. Nie od dzis waiadomo ze ekipa google nie dogania spamerow, zawsze byly i beda sposoby na robienie kasy i googla.

    • homoklikus

      Żeby w tym całym kombinowaniu google czasami nie przekombinowało. Bo giganci też upadają. A konkurencja nie śpi :)

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *