Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
google-czarna-wstazka

Katastrofa w Smoleńsku widziana w Google

Kiedy dzieje się coś tak strasznego, jak katastrofa pod Smoleńskiem, chcielibyśmy wiedzieć o zdarzeniach możliwie wiele, możliwie szybko. Kto, co, jak, gdzie, dlaczego? Poza potrzebami informacyjnymi, mamy też w takich sytuacjach, potrzeby emocjonalne: współodczuwania żałoby, wyrażenia jej, poczucia wspólnoty z innymi, którzy czują się nią dotknięci, wreszcie odczuwania współczucia świata zewnętrznego. Jak w takiej sytuacji – sytuacji ekstremalnej – możemy zrealizować te potrzeby przy pomocy internetu?


Słyszymy w mediach, że cały świat interesuje się katastrofą, piszą o niej na pierwszych stronach najpoważniejsze dzienniki, a stacje telewizyjne zmieniają ramówkę, by np. pokazać (CNN) podróż trumny z Lechem Kaczyńskim. Podobnie wygląda to w Google, oto pierwsza strona Google Trends, pokazująca najpopularniejsze wyszukiwania w USA. Screen z sobotniego południa:
Google Trends - najpopularniejsze wyszukiwania - 10 kwietnia

W chwili pisania tego tekstu zainteresowanie pokazywane na głównej stronie Google Trend jest już mniejsze:
Google Trends - najpopularniejsze wyszukiwania - 12 kwietnia

W ciągu ostatnich 2 godzin, popularność zapytań o katastrofę smoleńską wśród amerykańskich internautów, nie wystarczyła do zmieszczenia się w TOP10:
trendy: zapytania o katastrofę smoleńską, 12 kwietnia

O co pytali internauci w Polsce? Zaczynając od Google Suggest:
Google Suggest - o co pytają Polacy w kontekście Lecha Kaczyńskiego

Google Suggest jest najwyraźniej aktualizowane ze sporym opóźnieniem – tylko jedna sugestia związana z katastrofą. Dla zapytań zaczynając się od „prezydent”, „katastrofa” i „smoleńsk” nie ma w zasadzie żadnych powiązanych sugestii.

Wbrew temu, co pokazuje Google Suggest, Polacy gremialnie ruszyli do komputerów, szukając informacji o katastrofie. Poniżej, pochodzący z Google Trends wykresy wzrostu popularności zapytań o najpopularniejsze polskie serwisy informacyjne (i stronę Prezydenta RP):
wykres popularności serwisów informacyjnych po katastrofie smoleńskiej

Jak widać powyżej, liczba zapytań do wyszukiwarki o najpopularniejsze serwisy informacyjne, z dnia na dzień wzrosła dwukrotnie. Google nie podaje jeszcze za interesujący nas okres danych z Google Trends for Websites (dane kończą się z końcem lutego).

Czy sam Google zareagował jakoś na katastrofę? Jak pewnie wszyscy już widzieliśmy, na głównej stronie google.pl znalazła się czarna wstążka opatrzona tekstem „Ku pamięci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar”:
Google czarna wstążka żałoba

SERP-y na frazę „Lech Kaczyński” wyglądają normalnie – żadnych okolicznościowych elementów, bezpośrednich odpowiedzi:
SERPy na frazę Lech Kaczyński

Czy na związane z katastrofą zapytania pojawiały się jakieś reklamy AdWords? Tak. Wydawcy serwisów Interia.pl i Dziennik.pl zachęcali internautów do przeczytania relacji i komentarzy:
adwords interia
adwords-dziennik.pl

Od soboty wieczora nie widziałem już jednak tych reklam. Być może wydawcy przestraszyli się głosów oburzenia: „zarabiają na katastrofie”. (Głosów, moim zdaniem, niesłusznych – obywatele mają prawo do bycia poinformowanymi, a Dziennik i Interia powiedziały tylko „przeczytajcie relację u nas”). Np. Michał Olszewski, szef społeczności w Agorze (wydawcy m.in. Gazety.pl, która nie reklamowała się na frazy związane z katastrofą) opublikował na swoim blipie następujący obrazek:
reklamy AdWords związane z katastrofą smoleńską - wg Olsa

Nie przejęli się najwyraźniej w Axel Springer Polska, wydawcy Newsweeka, którego reklamę widziałem jeszcze dzisiaj (na frazę „katastrofa”):
adwords-newsweek

Zdarzają się jednak przypadki patologiczne, jak reklamowany w AdWordsach serwis do składania kondolencji. Wzorem różnych serwisów obliczających rzekomą datę śmierci, ukryto tu informację o cenie wydruku kondolencji (30,50 PLN). Pisaliśmy o tym na Facebooku.

Tutaj znaleźć możesz galerię głównych stron światowych mediów – na każdej katastrofa smoleńska jest główną wiadomością. Tutaj podobna galeria okładek polskich mediów.

[aktualizacja 13 kwietnia, 10:40]
Google zabrał kolory z logo widocznego na głównej stronie google.pl (w SERP-ach logo jest w standardowej wersji):
wyszarzone logo Google

Redakcja serwisu SprawnyMarketing.pl składa najgłębsze kondolencje rodzinom i bliskim wszystkich ofiar sobotniej katastrofy.

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+



    • Tomasz Frontczak

      Nie widzę nic złego w reklamowaniu serwisów typowo informacyjnych na słowa zawiązane z katastrofą. To po prostu poszerzenie zakresu wyboru źródła newsów dla użytkowników wyszukiwarki. Demonizowanie tej kwestii jest według mnie nie na miejscu, po prostu taka strategia.

      To że reklamy zniknęły to kwestia zmian w Google AdWords, po których trudno reklamować się dla słów, które nagle zyskują ogromny wolumen zapytań albo są podlinkowane pod doodle (zmienione logo Google na konkretne okazje). Quality Score szybko spada, zwiększana jest minimalna stawka za pierwszą stronę, załóżenie dotyczące pozyskiwania ruchu poniżej 0,0x nie mogą zostać spełnione — zauważcie że ostatnio jest bardzo mało reklam dla doodle, albo nie ma ich wcale, albo szybko znikają.

      Serwis do kondolencji — to już opisywaliśmy na Facebook. Okazuje się że i kondolencje i ta druga reklama, słusznie określona jako "poza skalą" z dietami (Wirtualny Dietetyk) – to SMS biznes tych samych osób, firma zarejestrowana na Komorach (wiecie gdzie leżą?).

      Inna sprawa, że podpowiedzi Google nie nadążają za tak szybkim trendem, a statystykach wyszukiwań dopiero teraz zauważyłem aktualizację i przebicie się fraz typu 'smoleńsk' do Wyszukiwań o rosnącej popularności. Jeszcze dziś nie są zaktualizowane (najwyraźniej jest 48h opóźnienie). Bezblędny to wychwycenia trendów okazał się być Twitter – praktycznie natychmiast (zrzut ekranu wykonany około 12:30 w sobotę:http://www.facebook.com/#!/photo.php?pid=4493576&

      Widziane w sugestiach Google 'lech kaczyński nie żyje' czy 'kaczyński to nieboszczyk' – to starszy trend wychwycony przez Google – chyba wynik działań Palikota (który gdzieś tam twierdził, że prezydent nie żyje, zastępuje go brat bliżniak) i Niesiołowskiego (który to znowu w którejś Kawie na Ławie wypowiadał się, że Jarosław Kaczyński to polityczny nieboszczyk). BTW – Google niczego nie zapomni.

      • Cezary Glijer

        Nie widzisz nic zlego w reklamie zerujacej na ludzkim nieszczesciu?
        Strategia hieny czy sepa?
        Jestem oburzony ta kampania.

      • Tomasz Frontczak

        dla typowo informacyjnych, przekazujących informację o tragedii – nie widzę.
        To trochę tak, jakbyśmy mieli za złe, że ktoś optymalizuje nagłówek Title z artykułem o tragedii.

    • Ja sam się o tej tragedii dowiedziałem w Google i jak zobaczyłem te reklamy ze składaniem kondolencji i wyciąganiem od ludzi pieniędzy na SMS-y za 30zł to mnie szlag chciał trafić! czy taki ktoś może się nazywać polakiem? bo dla mnie tacy ludzie są tylko śmieciami. Pana Kaczyńskiego nie popierałem ale ta tragedia wiele zmieniła w moim dotychczasowym spojrzeniu na niego jako prezydenta.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *