Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
blog

Ile mamy polskich blogów korporacyjnych?

20 sztuk. Tylko tyle? Tak, tylko tyle, nie licząc blogów korporacyjnych agencji interaktywnych czy agencji sem. Czyli jedynie 20 polskich firm spoza branży marketingowej zdecydowało się na prowadzenie bloga firmowego.

Znalazłem listę Dominika Kaznowskiego. Jak odrzucimy z listy Dominika blogi agencji reklamowych / semowych czy właścicieli wyszukiwarek (Google i NetSprint, które blogi posiadają), oraz usuniemy blogi na których nic nie pojawiło się od pół roku, uzupełnimy, to oto co mamy.
Blogi korporacyjne-firmowe

  • www.bloginea.pl – blog firmy z rynku energii elektrycznej
  • knaufblog.pl – blog Knauf Polska
  • blog.xella.pl – blog budowlany Xella
  • blog.frosta.pl – blog Frosta – branża spożywcza
  • blog.smgkrc.info – blog SMG/KRC o doradztwie personalnym
  • blog.postero.pl – blog Postero o team building
  • www.native-english.pl/blog/

Celowo pomijam również blogi produktowe, choć ich też wiele nie ma. (więcej — zobacz wątek na forum: Lista (spis) blogów korporacyjnych i produktowych — dopisz tutaj swojego bloga korporacyjnego, jeżeli coś pominąłem).

Mało. Pytanie: dlaczego tak się dzieje? Teoretycznie blogi są już dobrze znane w Polsce. Umownie można przyjąć cezurę, że od bloga Marcinkiewicza minęło utożsamianie bloga z blogaskiem. Przykładów doskonałych blogów anglojęzycznych korporacyjnych nie brakuje. Co jest więc powodem? Mam kilka hipotez, ale zanim je przedstawię, chciałbym poznać Wasze zdanie.

sprawnymarketing

Tomasz Frontczak

Założyciel serwisu SprawnyMarketing.pl i autor bestsellera Marketing internetowy w wyszukiwarkach (6000 sprzedanych egzemplarzy), pierwszej na polskim rynku pozycji omawiającej kompleksowo zagadnienia SEM/SEO/PPC. Współwłaściciel firmy doradczej MaxROY.com. Od 2006 roku posiada certyfikat Google Advertising Professional a od 2008 roku prowadzi certyfikowane przez Google szkolenia AdWords (jeden z 3 pierwszych trenerów w Polsce). Współpracuje z Wydziałem Inżynierii Zarządzania Politechniki Poznańskiej w grupie zajmującej się badaniami nad koncepcją zwinnego przedsiębiorstwa (ang. agile enterprise) i teorią okazji. Interesuje się wpływem mechanizmów marketingu internetowego na zwinność przedsiębiorstwa. Każdego dnia zaangażowany w projekt o bardzo długim horyzoncie czasowym: “Tata Igi i Sary”. Profil w Google+



    • Tez nad tym się zastanawiałem. I nie rozumiem, przecież to takie proste wystartować z blogiem i nowym kanałem komunikacji.

    • Łukasz Sobek

      @Marek
      Może jeszcze niewiele firm widzi sens i potencjał kryjący się za odsłanianiem kulis firmy. :)

      Ogólnie:
      – brak wizji
      – brak zrozumienia medium
      – brak zrozumiena potencjału
      – brak chęci innowacji
      – brak chęci podjecia ryzyka
      – brak chęci marnowania pieniędzy na bloggera

      poza tym, chyba nie każda firma nadawałaby się do tego, np. produkcja uszczelek byłaby chyba nietrafionym tematem ;)

    • Jeśli rzeczywiście odrzuciliście blogi nieaktualizowane od pół roku, to pominęliście blog postero.pl, gdzie ostatni wpis został wykonany 23.04.2007 :) To tak – gwoli prawdy.

    • To raczej precel niż blog korporacyjny. :)

    • szczerze mówiąc jestem zaskoczony tak małą ich
      ilością… sądziłem że jest ich od liku….

      moje zdanie w tym temacie (doświadczenie z dużej firmy):

      brak osób w firmach/korporacjach rozumiejących
      sens/potrzebę widzących potencjalne korzyści jakie
      może marce/korporacji przynieść mądre blogowanie

      brak osób potrafiących napisać coś lekko z polotem
      i interesującego/sensownego nie będącego
      równocześnie tylko tekstem reklamowym produktu

      jeśli już jest taka osoba/przekonanie o słuszności
      to najczęściej nie ma na to po prostu czasu…

    • Justyna Muszyńska

      Z doświadczenia wiem, że uruchomienie i prowadzenie bloga korporacyjnego nie jest takie proste. Prace nad blogiem można podzielić na kilka etapów: Etap I: UZYSKANIE ZGODY PREZESA: Pomysł na utworzenie bloga rodzi się najczęściej w głowach ludzi z marketingu, a ponieważ jest to projekt, który wymaga zaangażowania wielu pracowników oraz odsłania różne sekrety firmy, należy uzyskać najpierw zgodę Zarządu. Należy przedstawić prezesowi pomysł na bloga, budżet. Wytłumaczyć dlaczego tworzymy nowy kanał komunikacji z klientami, skoro mamy już BOK, fora internetowe, strony produktowe, sklep on-line, infolinię itp.
      Etap II: URUCHOMIENIE BLOGA: Etap stosunkowo prosty i najczęściej dzieje się poza firmą. Pomagają w tym agencje interaktywne.
      Etap III: PROWADZENIE BLOGA: I tu zaczynają się schody … przede wszystkim trudno jest zaangażować pracowników w rozwój bloga. Na naszym blogu praktycznie piszą tylko ludzie z marketingu. Inni pracownicy oczywiście czytają bloga, czasami komentują i generalnie wspierają nas duchowo, ale ich najczęstsze słowa są takie: „Ja bym chętnie coś napisał, ale niestety nie mam czasu”. Pojawiają się też inne problemy, osoby, które nawet coś napiszą na blogu, nie chcą się ujawniać: podawać swojego imienia i nazwiska, zdjęcia, boją się negatywnych komentarzy naszych klientów lub współpracowników.
      Etap IV: ZARZąDZANIE KOMENTARZAMI: Na naszym blogu, oprócz pozytywnych opinii, pojawiają się także negatywne komentarze. Zwolnieni pracownicy krytykują firmę i swoich przełożonych, niezadowoleni klienci narzekają na niektóre nasze produkty. Negatywne komentarze mogą niekorzystnie wpłynąć na wizerunek firmy. Nie wszystkie firmy są gotowe na publiczną krytykę.
      Pomimo tych wszystkich trudności, osobiście uważam, że blog korporacyjny to jeden z ciekawszych projektów marketingowych, jakie prowadzimy w naszej firmie :-)

    • Monika Mychlewicz

      Moim zdaniem, przyczyną, że tak mało powstaje blogów firmowych jest przede wszystkim nieznajomość przez marketerów trendów w marketingu. Ludzie czytają o rozwoju Internetu i jego sile, ale nie przekładają tego na własną firmę. Myślą, że strona korporacyjna wystarczy. A drugi powód to obawa – o czym ja będę pisać. Też tak myślałam :) i w pierwszym miesiącu było tylko kilka wpisów. A teraz, po prawie roku blogowania dochodzę do ponad 30-tu wpisów miesięcznie. No i największym sukcesem dla mnie, jako autora blogu, jest coraz większe uczestnictwo kolegów z działu sprzedaży oraz naszych kontrahentów. A z Zarządem u mnie przynajmniej nie było żadnego problemu. Teraz Panowie czytają i sami „podrzucają” tematy :)

    • Też dziwię sie, że tak mało tych blogów jest. Moim zdaniem głównym powodem może być brak widzenia korzyści dla firmy, blog pewnie jest postrzegany jako dodatkowy koszt. Mało osób wie, że blog jest doskonałym wsparciem dla strony korporacyjnej. Jeżeli już firma nie chce ujawniać metod swojego działania to przynajmniej powinna tworzyć blog branżowy. Często robić wpisy i przedstawiać swoją branżę oczywiście poprzez własny pryzmat. Często firmy mają swoje strony rzadko aktualizowane, wykonane tak, że nie pozycjonują się łatwo w wyszukiwarkach. A największą zaletą bloga wg mnie jest pozyskiwanie autorytetu w swojej branży, oraz zwiększenie naturalnego ruchu z wyszukiwarek. Przykładem jest niniejszy blog branżowy, ma już autorytet i sądząc z Alexa Rank, również wysoką liczbę odwiedzin. Przypuszczam, że miesięcznie ponad 100 000, czyli więcej niż większość branżowych magazynów. Blog ma większe znaczenie, gdy jest prawidłowo zrobiony. Myślę, że mogę podzielić się dwoma, moim zdaniem dobrymi radami: 1) Dla bloga powinna być wykupiona domena z końcówką .pl 2) Użyć sprawdzonego systemu jakim jest WordPress, teraz już jest wersja 2.5 . Pozdrawiam wszystkich marketingowców, nie bójcie się szefom proponować prowadzenia bloga, uzasadnijcie to tylko tak, aby mieć wystarczającą podwyżkę za jego prowadzenie.

    • Moim zdaniem, zresztą zgodnie z przedmówcami, to kwestia:
      – głównie braku wiedzy na temat korzyści wynikających z posiadania/prowadzenia takiego bloga
      – traktowanie internetu jako miejsca gdzie trzeba zaistnieć, bo wszyscy tam są, ale bez entuzjazmu, bez pojęcia o konkretnych korzyściach czy też sile tego medium
      – oczywiście również brak ludzi do pisania, ale raczej wynikający z tego co wyżej – bo jest to traktowane jak „bajer”

    • Bullseye

      zinów i blogów korporacyjnych mamy mało, gdyż w większości firm panuje przeświadczenie, że nie będzie co pisać na takim blogu, i że takowy blog musi być jedynie o firmie. A przwciez na blogu możnaby poruszać tematy dotyczące rynku, branży. Myślę, że klienci z chęcią poznaliby zdanie firmy na tego typu zagadnienia.

    • Goolczas

      Nie zawsze jest sens zakładania takiego bloga. To zależy od branży i wielkości firm. Trzeba podchodzić do tego z głową. Blog w mojej branży miałby następujący skutek:

      – podsunięcie konkurencji nowych rozwiązań, lub chociaż wskazówek gdzie czego szukać,
      – podsunięcie konkurencji nazw klientów, z którymi się współpracuje, a tutaj łatwo klienta przejąć,
      – zdradzanie swojej strategii rozwoju firmy.
      – komentarze – wspaniała rzecz, mamy namiar na najbliższych współpracowników i rynkowych przyjaciół,

      I tak dalej. Taki blog to błogosławieństwo dla niewielkich, konkurencyjnych firm, które wchodzą dopiero na rynek i nie wiedzą „co w branży piszczy”. Taki nowicjusz może sobie z takich notatek wywnioskować masę, masę rzeczy. A klientów blog i tak nie interesuje, nikt nie będzie tego czytał. To jest błąd wielu posiadaczy witryn firmowych – myślą że są pępkiem świata i publikują masę bzdur miast podać krótką ale rzetelną notę, która zainteresuje potencjalnego klienta.

    • Dla zainteresowanych sprawami związanymi z zakładaniem salonu kosmetycznego powstał miesiąc temu blog http://www.mojsalon.pl związany ze sklepem internetowym Eversun. Myślę, że ten projekt też warto uwzględnić wśród interesujących blogów firmowych.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *