Facebook Places, czyli gdzie są moi znajomi

Facebook wreszcie ma geolokalizację. Dotychczas statusy, którymi się tam dzielimy, mówiły naszym znajomym „kto” i „kiedy”, my sami dodawaliśmy jeszcze „co i jak”. Teraz Facebook będzie za nas pokazywał także „gdzie”. Facebook Places, tak nazwano usługę, został przedstawiony podczas wczorajszej konferencji prasowej przez CEO firmy Marka Zuckerberga. Usługa startuje dzisiaj w postaci aplikacji na iPhone i nowej zakładki w mobilnej witrynie Facebook Touch. Dostępny jest na razie wyłącznie dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych. To długo oczekiwana funkcjonalność, uważana przez wielu za ostatni element układanki, która zapewni Facebookowi dominację i uczyni go niepokonanym w obszarze społeczności.


Nowa usługa realizować ma 3 bezpośrednie cele:

  • łatwiej dasz znajomym znać gdzie jesteś,
  • znajdziesz znajomych znajdujących się w pobliżu,
  • zorientujesz się co ciekawego się dzieje, gdzie warto pójść, co zobaczyć/zrobić.

Dzięki Facebook Places powinieneś móc dowiedzieć się gdzie lubią spędzać czas twoi znajomi i ułatwić aranżowanie spontanicznych spotkań („akurat jestem w pobliżu, może na piwo?” / „hej, dają tu świetne jedzenie, wpadajcie” / „też jesteście na koncercie? no to przy reżyserce” itd.).

Jak to właściwie działa? Uruchamiasz aplikację iPhone lub przez mobilną przeglądarkę wchodzisz na touch.facebook.com (przeglądarka musi obsługiwać HTML5, a telefon – geolokalizację). Wciskasz przycisk „check in” („zamelduj się”), dostajesz listę pobliskich miejsc. Wybierasz miejsce, w którym faktycznie się znajdujesz. Twoje zameldowanie zostanie wyświetlone znajomym (o kwestiach prywatności za chwilę), pojawi się także na liście wydarzeń przypisanych do tego miejsca.

Zameldowanie się, równoznaczne z komunikatem „tu jestem”, możesz opatrzyć też komentarzem, np. napisać, co robisz, czego jesteś świadkiem, co planujesz itd. Możesz uzupełnić też meldunek o nazwiska znajomych, z którymi jesteś („otagować ich”, tak jak tagujesz ludzi na zdjęciach), pod warunkiem, że „zameldowani” są w tym samym miejscu.

Jeśli jesteś towarzyskim człowiekiem, możesz też zajrzeć na listę obcych ci jeszcze osób, „zameldowanych” w tym samym miejscu i w ten sposób nawiązać z nimi kontakt. Jeśli jesteś mniej towarzyskim człowiekiem, możesz sprawić (ustawienia prywatności), by inni nie mogli cię w ten sposób znaleźć. Możesz też łatwo dotrzeć do archiwalnych „meldunków” twoich znajomych na temat twojej bieżącej lokalizacji.

Osoby wrażliwe na punkcie udostępniania prywatnych informacji mogą uznać Facebook Places za dość niebezpieczne narzędzie. Tym razem jednak Facebook położył spory nacisk na zapewnienie użytkownikom poczucia kontroli nad ich danymi. Przede wszystkim, twoje meldunki domyślnie widzialne są tylko dla twoich znajomych; możesz zawęzić listę adresatów twoich meldunków jeszcze mocniej, do grona najbliższych znajomych (chociaż możesz też udostępnić meldunki każdemu). Meldujesz się ręcznie, więc bez twojego świadomego działania nikt nie pozna twojej lokalizacji. Twoi znajomi mogą cię „otagować” w swoich meldowaniach tylko wówczas, gdy jesteś zameldowany w tym samym miejscu, a twoje ustawienia prywatności na to pozwalają. Dostaniesz też powiadomienie każdorazowo, gdy ktoś cię otaguje.

Wydaje się zatem, że ekipa Zuckerberga wyciągnęła w końcu wnioski z dotychczasowych błędów; nie tylko zresztą swoich, bo jedną z istotnych przyczyn słabego startu Google Buzz prawdopodobnie były też obawy użytkowników o kontrolę nad prywatnością.

Możemy spodziewać się aplikacji na Androida i Blackberry. Kiedy? Zuckerberg: „nie są to najpilniejsze sprawy” („no immediate timeline”). Tym bardziej nie wiadomo, kiedy usługa dostępna będzie w Polsce.

Jak Facebook zamierza zarabiać na Places? Zuckerberg unika odpowiedzi na to pytanie. Wiadomo tyle, że na razie reklamy nie będą serwowane, ale właściciele małych biznesów, do których można się logować (bary, sklepy, restauracje itd.), mogą przejąć wpis dotyczący swojego miejsca.

Więcej zrzutów ekranowych aplikacji dla iPhone, zrobionych przez MG Sieglera z Techcrunch:



Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Marcin Kosedowski

      Warto dodać, że w ustawieniach prywatności, nawet w polskiej wersji, jest już możliwość zablokowania możliwości umieszczania naszej lokalizacji przez znajomych (Określ swoje ustawienia prywatności -> Dostosuj ustawienia -> Znajomi mogą meldować mnie w Miejscach.

    • Michał Górecki

      Places u nas "troszkę" już jest. Checkiny z Gowalli i Foursquare traktowane są jak loginy do miejsc FB.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *