Redakcja

Social media w 2022 – o czym musisz pamiętać w drugiej połowie roku? Opinie 12 ekspertów

Bez wątpienia na media społecznościowe mają wpływ wydarzenia polityczne i społeczne, takie jak wojna w Ukrainie. Jak więc prowadzić kanały social media w drugiej połowie 2022 roku? Co koniecznie należy wziąć pod uwagę? Jakie trendy social media powinny Cię zainteresować? Z jakich platform korzystać?

Poznaj opinie 12 prelegentów i prelegentek konferencji I Love Marketing. Prelekcje dziewięciu z nich (Anny Ledwoń-Blachy, Michała Matysiaka, Michała Sadowskiego, Kamila Bolka, Mateusza Juja, Martyny Tarnawskiej, Anny Prończuk-Omiotek, Rafała Szymańskiego i Artura Jabłońskiego) będziesz mógł zobaczyć już 1 grudnia 2022 na dniu w całości poświęconemu social mediom!

Anna Ledwoń-Blacha

Co-founder & Creative Director w agencji More Bananas oraz co-founder i główny organizator CRASH Mondays. Szkoleniowiec – głównie w zakresie mediów społecznościowych i customer experience. Była trenerka w agencji Socjomania, gdzie szkoliła z mediów społecznościowych, obecnie trenerka w IAB Polska. Współautorka kilku kursów e-learningowych. Ma międzynarodowy certyfikat DIMAQ PROFESSIONAL potwierdzający wiedzę i doświadczenie z zakresu digital marketingu.

Definiując trendy, warto pamiętać przede wszystkim o tym, że trend to kierunek zmian – nie technologia, nie innowacja sama w sobie, ale pewna zmiana, do której dążymy. Dodatkowo trendy to poniekąd „przewidywanie” przyszłości – nie jednej, mamy kilka (jak nie kilkanaście) możliwych scenariuszy. Powinniśmy wybrać i przygotować się na ten najbardziej prawdopodobny. Dlatego ja trendy traktuję w kontekście inwestycji, które mogą przynieść korzyści, ale i finalnie straty, jeżeli „źle zainwestujemy”. To jakie zmiany dostrzegam i jaką przyszłość przewiduję, to na pewno: 

  1. Coraz więcej autentycznego contentu – bez wykorzystania filtrów czy obróbki Photoshopem. Nadal maksymalnie dobrej jakości. Widać to również w powstawaniu mediów społecznościowych typu BeReal, jak i implementacji takich funkcji przez „stare” już social media, takie jak Instagram czy TikTok.
  2. Stawianie na brand purpose marki i mówienie o wartościach relewantnych dla grupy docelowej, jak i naszej marki. 
  3. Inkluzywność – ale nie tylko w kontekście feminatyw czy płci, ale przede wszystkim stosowania prostego języka oraz treści, które nie wykluczają, a wspierają konsumpcję. 
  4. Powrót do treści statycznych – widać to już na Facebooku, gdzie statusy tekstowe genialnie się sprawdzają, ale również w mediach typu BeReal, gdzie możemy publikować tylko zdjęcia. To zmiana w opozycji do obecnej coraz większej popularności „tiktokenizacji contentu” i oczywiście wykorzystywania formatów video. Trudno nazwać to jednak trendem – to już się dzieje. 😊
  5. Coraz częstsze wykorzystywanie w komunikacji AI – tak do generowania copywritingu, jak i do generowania grafik. Czeka nas zmiana paradygmatu wytwarzania treści, a zapewne docelowo także zmiana zatrudnienia i specjalizacji na rynku pracy social media.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Anny Ledwoń-Blachy: „Życie pod wpływem, czyli jak social media działają na podświadomość”.

Michał Matysiak

Właściciel InvestStudio.pl – firmy zajmującej się produkcją filmową i zdjęciową oraz marketingiem sprzedaży. Absolwent Politechniki Gdańskiej, pasjonat fotografii, technologii, żagli, racjonalnego gospodarowania dobrami i cyfrowego nomadyzmu.

Według najnowszego raportu Cisco, treści ruchome powodują aż 82% ruchu w internecie. Video robić trzeba, bo to się zwyczajnie opłaca – mimo że jest to czasochłonne, wymaga kreatywności i ciągłego śledzenia trendów. Na szczęście jest kilka metod na optymalizację tworzenia treści. 😉

  1. Planując video marketing na miesiąc lub dwa do przodu, można odczuwalnie zmniejszyć ilość mikrodecyzji w codziennej pracy marketera. W ciągu kilku godzin jesteśmy w stanie stworzyć 20–30 krótkich klipów, które po spójnej edycji będą dystrybuowane automatycznie w wielu miejscach na raz. Pomogą Ci apki typu Canva, Unfold, Snapseed, CupCut, Protake, Planoly, Creator Studio, Buffer czy Later.
  2. Młode pokolenie marketerów płynnie porusza się po całym ekosystemie, migruje między aplikacjami, a dzięki spędzaniu prywatnego czasu na TikToku, YouTubie czy Instagramie umie rozpoznać trendy i zaadoptować je do branż, w których pracują – podpytaj ich o wskazówki! 😊
  3. Warto skupić się na codziennej pracy, a produkcję wideo zlecić sprawdzonym studio. Koszty sprytnie zaplanowanego dnia zdjęciowego nie powinny przekroczyć 2,5–3 tys. zł za wspomniane 20–30 prostych klipów.
  4. Liczy się pomysł. W tym może pomóc Ci sztuczna inteligencja, np. DALL-E.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Michała Matysiaka: „Uwolnij twórczy potencjał smartfona – foto & video”.

Michał Sadowski

Założyciel i prezes Brand24 S.A. firmy zajmującej się monitoringiem Internetu i jednego z laureatów konkursu Aulery 2012 oraz Ekomersy 2012. Startup Founder of the Year w konkursie The Next Web Startup Awards 2013. Autor bestsellerowej książki „Rewolucja Social Media”.

W 2022 r. warto pamiętać o TikToku, którego zaangażowanie jest drastycznie wyższe niż dla pozostałych platform społecznościowych i dynamicznie rośnie. To nadal kanał, na którym proporcje reklamodawców do reklamobiorców są bardzo korzystne dla tych pierwszych. Warto rozważyć rozpoczęcie budowy ekspozycji na tym kanale.

Ponadto warto rozważyć rezerwację swojego ulubionego nicku na Telegramie, który rośnie aktualnie w zaskakującym tempie i może wkrótce dołączyć do elitarnego grona największych sieci społecznościowych świata (dla wielu krajów już jest).

tiktok statystyki

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Michała Sadowskiego: „5 technik skutecznej komunikacji płynących z analizy 5 miliardów punktów styku związanych z kremlowską dezinformacją w social mediach”.

Kamil Bolek

Dyrektor marketingu i członek zarządu LTTM (LifeTube, TalentMedia, Mellon Media) – największej w Polsce grupy świadczącej usługi z zakresu wideo i influencer marketingu.

1 Metaverse

Trendem, który rozgrzewa wyobraźnię marketerów do czerwoności (lub rozszerza oczy z niemijającego zdziwienia), jest ciągle metaverse marketing. Wirtualne światy i cyfrowe awatary generują ogromny potencjał marketingowy. Potwierdzeniem tego może być kampania Erbud „Walka o Koszyki”, która zdobyła już sześć nagród w konkursach branżowych (i walczy jeszcze o kolejne). Branża, choć przeszła już niemal całkowitą cyfryzację, teraz chce wejść na zupełnie inny poziom – zdigitalizować brand experience, połączyć go z e-commercem i doświadczeniami społecznościowymi, a obok „fizycznych” produktów zacząć sprzedawać również te wirtualne.

Metaverse stwarza również potencjał dla influencerów do jeszcze silniejszego zaangażowania i przywiązywania do siebie swoich społeczności. Niektórzy uważają, że metaverse to kolejna iteracja internetu. Wierzą w to również inwestorzy: przewiduje się, że do 2030 r. biznes ten może mieć wartość od 8 do 13 bln dolarów, co przewyższy wielokrotnie np. branżę gier (w 2022 r. to 200 mld dolarów).

2 Ekonomia twórców

Obserwując trend „creators economy”, można mieć wrażenie, że twórcy internetowi są o krok od samodzielności: Patronite, Patreon, Clubhouse, OnlyFans, ale także wprowadzanie na rynek własnych produktów daje im wolność, której wcześniej nie mieli. Twórcy zauważają, że „wynajmują” swój kawałek internetu i są zdani na (nie)łaskę algorytmów, a większość przychodów trafia do platform, przez co influencerzy skupiają się na osiągnięciu niezależności.

Tymczasem platformy, chcąc utrzymać przewagę, uruchamiają coraz więcej projektów finansowych dla twórców. Parę lat temu Ninija (jeden z najpopularniejszych streamerów na świecie) otrzymał 50 mln USD za „przejście” z Twitcha na Mixer, Snapchat stworzył program „Spotlight” i wypłacał 1 mln USD dziennie (!) za najlepsze wideo, YouTube płaci twórcom za najpopularniejsze Shortsy… a to tylko kilka przykładów! Jak siła twórców wpłynie na rozkład sił platform w najbliższym czasie? Zobaczymy. 😉

3 Krótkie (pionowe) formy video

Dynamika wzrostu popularności pionowych i krótkich form video nie zwalnia. To zdecydowanie przyszłość dystrybucji wielu treści w internecie, a świadczą o tym dane podawane przez same platformy. Oczywiście liderem w dystrybucji takich treści jest TikTok. Według badania Mediapanel za sierpień 2022 r. polscy użytkownicy spędzili w ciągu miesiąca 23,13 godzin, przeglądając treści publikowane na tej platformie.

TikTok nie jest jednak jedyny. Na Facebooku i Instagramie znajdziemy Reelsy, a YouTube w 2021 r. wprowadził Shortsy. Nowa funkcja umożliwia twórcom publikację filmów o maksymalnej długości 60 sekund, a filmy wyświetlane są wertykalnie, co ułatwia oglądanie ich na urządzeniach mobilnych. Ten ruch jest bardzo przemyślany, biorąc pod uwagę, że smartfony odpowiadają aż za 70% wyświetleń treści w aplikacji. Uważam, że krótkie pionowe formy nie wyprą dłuższych poziomych materiałów na YouTube, ale z pewnością staną się drugą bardzo istotną siłą całej platformy i mediów społecznościowych w ogóle.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Kamila Bolka: „Metaverse marketing – wykorzystanie potencjału wirtualnych światów jest prostsze (i efektywniejsze) niż Ci się wydaje”.

Mateusz Juja

Mateusz Juja

Pomaga freelancerom, specjalistom i właścicielom sklepów internetowych ogarnąć świat video marketingu. TikTok, Instagram i Facebook Reels oraz YouTube Shorts to platformy, które za pomocą formatu video pozwalają docierać do milionów potencjalnych klientów każdego miesiąca. Według Mateusza każda firma powinna spróbować swoich sił w tych mediach i wykorzystać możliwości, jakie dają.

Nie jestem zwolennikiem myślenia o marketingu z perspektywy aktualnych trendów. Trendy mają to do siebie, że potrafią zniknąć równie szybko, jak się pojawiły. Strategia, którą według mnie warto obrać, opiera się na trzech składowych, którymi są: video, przydatność i prostota.

1 Zacznij tworzyć video

Tworząc video do promocji Twojej firmy, otwierasz sobie bardzo dużo możliwości jego dystrybucji, takich jak TikTok, Instagram, Facebook czy YouTube.

2 Bądź przydatny

Bycie przydatnym polega na pojawianiu się w życiu Twoich potencjalnych klientów z treściami, których potrzebują w określonym aspekcie ich życia. W związku z tym EDUKUJ ICH! Dzięki temu przestaniesz grać na jednym boisku z markami, które biją się ceną.

3 Niech to będzie proste

Publikuj w każdym medium te same treści i wygrywaj zwinnością w ich tworzeniu, a nie próbą bycia perfekcyjnym w każdym z nich. Żyjemy w czasach, w których produkcja treści video jest banalnie prosta i bez najmniejszego problemu możesz stworzyć w jeden weekend content na dwa miesiące do przodu. Dzięki takiemu podejściu jesteś w stanie minimalnym nakładem czasu zdominować wszystkie media, czyli TikToka, YouTube Shorts, rolki na Instagramie i Facebooku, w sposób, którego Twoje konkurencja nie będzie rozumieć.

A co z płatnymi zasięgami? Załóż sobie minimalny zasięg (np. 25k, 50k, 100k lub 200k) i dopalaj budżetem reklamowym tylko te treści, które go przekroczą. Jeśli dodatkowo wygenerowały one sprzedaż na zadowalającym Cię poziomie, to budżet reklamowy załatwi sprawę. A jeśli tak się nie stało, dograj dedykowane Call To Action dla danego materiału i wtedy dopal budżetem. Powtarzaj ten schemat przez następne 12 miesięcy i daj znać, jakie wyniki to przyniosło. 😊

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Mateusza Juja: „Jak zdominować TikToka w dowolnej branży bez robienia z siebie błazna?”.

Martyna Tarnawska

Digital Innovation Lead w Socjomanii. Entuzjastka świata digital i nowych technologii, trener, facylitator i project manager. Od 2015 roku projektuje procesy rozwojowe, produkty i usługi. Przeprowadziła +1000 godzin szkoleniowych i warsztatowych z zakresu service design, design thinking, trendów w digitalu, content marketingu i marketingu internetowego.

Jako marketerzy musimy zwolnić i odrobić ważne, zaniedbane zadania strategiczne – wypracować sobie sposób regularnego, nieustannego obserwowania, podsłuchiwania i badania naszych klientów (nie tylko w kanałach digital, ale też zwracając uwagę na wszystkie omni-channelowe doświadczenia) oraz współpracy z nimi. Przypomnieć sobie, że w naszej pracy najważniejsze jest odpowiadanie na potrzeby (czasem te nieuświadomione), bóle i wątpliwości klienta, a nie pilnowanie KPI, ROI i szybkich zysków. To wymaga od nas przewartościowania naszych działań, ale często też wdrożenia nowych modeli współpracy między nami, marketerami, markami (jeśli pracujemy w agencjach), a także klientami oraz pozostałymi działami współtworzącymi doświadczenia klienta.

Ważny i kluczowy dla mnie jest też powrót do meritum mediów społecznościowych, a więc nie tylko do ucyfrowienia sprzedaży, zidentyfikowania mikromomentów czy skupienia się na formatach szybkiej autoekspresji, ale do samych społeczności. Jak bumerang wracamy do fundamentów Web 2.0, czyli współtworzenia treści i wymiany między użytkownikami, a więc dążymy nie tylko do jednostronnej komunikacji na linii firma – konsumenci czy dialogu firma – konsument (maksymalnie spersonalizowanego, ale na dłuższą metę nudnego dla klienta), ale przede wszystkim do tego, by firma stworzyła i oddała swoim konsumentom przestrzeń do dyskutowania, wymiany doświadczeń i dzielenia się ważnymi dla nich wartościami. Tymi wartościami mogą być wiedza, inspiracja, motywacja, wsparcie czy rozrywka i oderwanie się od codzienności.

Od 2016 r. uważnie przyglądamy się rozwojowi grup społecznościowych na Facebooku, bo faktycznie one mają aktualnie najwięcej funkcji i taktyk wspomagających tworzenie społeczności biznesowej. Ale samo narzędzie to rzecz wtórna. Biznesy i marketerzy w 2022 r. powinni zacząć zadawać sobie następujące pytania:

  • Czy to już czas na społeczność zarządzaną lub współtworzoną przez naszą markę?
  • Dookoła jakiego tematu / sprawy / problemu mogłaby ona powstać?
  • Dlaczego nasi klienci (obecni, przyszli, jednorazowi) mieliby do niej dołączyć?

Po odpowiedzi na te kluczowe pytania strategiczne przyjdzie czas na zaprojektowanie społeczności, która może pomóc firmie zrealizować większość celów, które do tej pory spełniały inne kanały internetowe. Dlatego zdecydowanie najbardziej wartościową taktyką jest otwarcie dyskusji na temat tego, czy nasza marka jest już gotowa na inwestycję w społeczności online.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Martyny Tarnawskiej: „Dlaczego persony nie mają sensu?”.

Anna Prończuk-Omiotek

Znana jako AnnaPRO, ponieważ uczy, jak robić PROfesjonalne webinary i prezentacje. Przedsiębiorca, marketer, certyfikowany trener szkoleń online. W branży od ponad jedenastu lat. Współpracowała m.in. z takimi firmami jak Allegro, Mercedes-Benz, TEDx, infoShare Academy. Autorka trzech kursów online, w tym kompleksowego programu „Webinar Master”, opartego na autorskiej metodzie WebinarPROTM.

Wideo marketing i webinary

Generowanie leadów, zwiększanie sprzedaży, brand awareness – to tylko trzy przykładowe cele, które możesz zrealizować poprzez video marketing. Badania pokazują, że 60% osób na stanowiskach C-Level woli konsumować treści wideo niż czytać tekst. Jest to jeden z powodów, dlaczego w 2022 r. silnym trendem będzie video marketing – w tym webinary.

Aż 74% marketerów uważa, że używanie wideo w działaniach marketingowych daje większe ROI niż stosowanie statycznych obrazków (źrodło: Raport „The state of video marketing in 2021”). Z kolei raport firmy LiveWebinar z 2022 r. podaje, że 48% marketerów w Polsce organizuje średnio jeden webinar w miesiącu (lub częściej) i właśnie w ten sposób realizuje swoje cele.

Z kolei z raportu ClickMeetingu z 2021 r. dowiadujemy się, że tylko na jednej platformie zorganizowano 779 020 spotkań online, w których udział wzięło ponad 2 mln uczestników!

To podnosi poprzeczkę – w polskich webinarach nie ma już miejsca na „bylejakość” i trzeba pamiętać, aby stawiać na jakość.

A co nowego w 2022 r. pojawi się w świecie video marketingu? Z pewnością zawita u nas na dobre trend webinarów automatycznych, który na zachodzie jest już bardzo popularny (a nawet dostrzega się tam jego schyłek), a w Polsce nadal jest to niewykorzystany potencjał.

Jednocześnie – wiem co myślisz: „Webinary już się wszystkim przejadły”. Ale czy na pewno? Jeżeli chcesz działać na szeroką skalę, np. prowadzić biznes na wielu rynkach, to musisz je uwzględnić w swojej strategii marketingowej i sprzedażowej. Chcesz uniknąć jeżdżenia po kosztownych zagranicznych targach branżowych i międzynarodowych konferencjach bez pewności, że się zwrócą? Webinary w języku angielskim to świetne rozwiązanie! 

W temacie trendów na 2022/2023 r. nie sposób nie wspomnieć o pionowym video, jak m.in. Reels, TikTok, YouTube Shorts, które niemalże zdominowały media społecznościowe. Takie działania brand awarenesowe (góra lejka marketingowego) w połączeniu z webinarami (które z kolei działają na dole lejka) z pewnością przyniosą Ci sukces w marketingu i sprzedaży. I tego właśnie Ci życzę na końcówkę 2022 i 2023 r. 😊

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Anny Prończuk-Omiotek: „Wideo – czyli jak skutecznie sprzedawać przez internet?”.

A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, jak skutecznie generować leady poprzez webinary, zerknij na nasze szkolenie z webinar marketingu. 🙂

Rafał Szymański

Jest ekspertem social selling oraz sprzedaży B2B na LinkedIn. Tworzy i wdraża strategię działań w tym medium. Napisał własne narzędzia do automatyzacji działań na LinkedIn, które dostarcza realne wyniki biznesowe.

Jeśli poważnie traktujesz social media jako przestrzeń do generowania leadów dla swojej firmy, a nie tylko miejsce na wrzucanie fotek z wakacji, to warto zainteresować się hasłem „Social Selling”.

Mimo że 2006 r. Nigel Edelshain pierwszy raz zdefiniował pojęcie Social Selling, to tak naprawdę aż do 2016 r., kiedy LinkedIn wprowadził Sales Navigator oraz wskaźnik SSI, to nie było narzędzi je wspierających.

Warto od razu napisać, czym jest, a czym nie jest Social Selling. Wysyłanie zaproszeń na LinkedInie do jak największej liczby osób (bo a nuż przyjmą do sieci kontaktów), a następnie, w pierwszej wiadomości po przyjęciu zaproszenia, wysłanie oferty swojej firmy nie jest Social Sellingiem. Nazwałbym to raczej Social Spammingiem.

W takim razie czym jest ta technika? To trzy zmiany w procesie sprzedaży:

  1. W typowych kampaniach to marketing generuje górę lejka w podróży klienta przez proces zakupu, a handlowiec czeka na przekazanie leada i narzeka, że jest słabej jakości. W Social Sellingu handlowiec sam wybiera prospekty w Sales Navigator, a następnie zdobywa wiedzę o nich i pracuje nad tym, aby były leadami. Odwraca kierunek lejka, ponieważ często to sprzedaż mówi marketingowi, jakie materiały ma przygotowywać.
  2. Social Selling to gra zespołowa angażująca marketing, sprzedaż, HR i często działy techniczne, takie jak IT. Musi też być aktywnie wspierana przez zarząd, bo przykład płynie od góry. Widać w niej także wyraźnie, że ludzie chcą komunikować się z ludźmi i te same komunikaty z konta prezesa lub handlowca uzyskują wielokrotnie większe zasięgi niż z kont firmowych.
  3. Trzecia cecha to technologia: narzędzia dedykowane specjalnie do tego, jak LinkedIn Sales Navigator w połączeniu z CRM i platformami marketing automation, dają niesamowitą przewagę firmom, które je wykorzystują, nad tymi, które prowadzą takie procesy ręcznie. O tym wszystkim opowiem 18 maja na konferencji I Love Social Media.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Rafała Szymańskiego: „Jak skutecznie wykorzystać LinkedIn w Twojej firmie?”.

Artur Jabłoński

CEO agencji digitalk, wyspecjalizowanej w reklamach PPC (Google & Social Media Ads). Prowadzi szkolenia ze skutecznej reklamy na Facebooku. Na sali szkoleniowej spędził już ponad 3 tysiące godzin. Autor jednego z najpoczytniejszych polskich blogów o marketingu: www.ArturJablonski.com oraz bestsellerowej książki „Jak pisać, żeby chcieli czytać”. Wykładowca licznych studiów podyplomowych w całej Polsce.

W 2022 r. dzieje się tak wiele, że trudno jednoznacznie ocenić, na czym dokładnie się skupić – zarówno w działaniach organicznych, jak i płatnych. Z pewnością nie da się na wszystkim, dlatego chcę zwrócić uwagę na trzy aspekty, które mogą wpłynąć na Twoje wyniki.

1 Tiktokenizacja social mediów

Potencjału TikToka nie sposób nie docenić – tylko w pierwszym kwartale 2022 r. aplikację tę pobrano aż 175 mln razy! W Polsce korzysta z niego aż 34,1% użytkowników w wieku 16–64, co plasuje go na 5. miejscu najpopularniejszych aplikacji, a jeszcze rok temu było to miejsce 9.

Oddech na plecach poczuł socialowy hegemon, czyli Meta. Chcąc zatrzymać młodsze (i nie tylko) generacje, także na swoich platformach umożliwił tworzenie rolek i krótkich form wideo.

To właśnie TikTokiem, panującymi tam trendami, komunikacją i formatami powinny zainteresować marki, które chcą dotrzeć do nowych odbiorców – także do tych, którzy w (niedalekiej) przyszłości mogą stać się ich klientami.

2 Nie ograniczaj się do jednego medium i wykorzystaj ich potencjał

Digital marketing jest jak system naczyń połączonych, który wzajemnie się wspiera i napędza. W swoich planach marketingowych znajdź miejsce na mniej popularne platformy, takie jak Pinterest, Twitter czy Snapchat (tak, on wciąż żyje!). Dlaczego?

  • Istnieje tam jeszcze ruch organiczny,
  • Mniej reklamodawców – to mniejsze koszty,
  • Użytkownicy korzystają z wielu aplikacji jednocześnie, a co za tym idzie zakupy typu „last click” odchodzą do lamusa.

W tym kontekście marketing w ujęciu omni- czy multichannel powinien stać się standardem prowadzonych działań.

3 Influencerzy – milionowe zasięgi to nie wszystko

Odpowiednio zaplanowana i poprowadzona współpraca z mikroinfluencerami przyniesie o wiele większe i ważniejsze efekty od samych zasięgów. Dzięki niej dotrzesz do najbardziej odpowiednich odbiorców/klientów, a pomiar efektów dostarczy wartościowych insightów, które wykorzystasz nie tylko do szybkiej sprzedaży, ale też do realizacji długoterminowych celów biznesowych.

👉 Zapisz się na konferencję I Love Marketing i zobacz wystąpienie Artura Jabłońskiego: „Wskaźniki niestandardowe w kampaniach reklamowych na Facebooku”.

Jan Zając

Założyciel i prezes Sotrender, a także przedsiębiorca, badacz i miłośnik wyciągania sensownych wniosków z rzetelnych danych. Wcześniej, przez ponad 10 lat, pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim. Wciąż wykłada i szkoli oraz występuje na konferencjach w kraju i za granicą.

Trendy w social mediach są w dużym stopniu kształtowane przez wydarzenia społeczne, polityczne czy ekonomiczne. Jednym z nich jest przejęcie Twittera przez Elona Muska, które wywołało wielką ekscytację, a zarazem zrodziło wiele pytań dotyczących przyszłości platformy.

Wiele osób oczekuje znaczących zmian – zarówno jeśli chodzi o sam produkt i sposób funkcjonowania Twittera, jak i jego model biznesowy. Zagadką pozostaje też możliwość odblokowania konta Donalda Trumpa oraz jego potencjalny wpływ na politykę zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i całego świata. Trudno natomiast przewidzieć, czy platforma zacznie oferować nowe produkty, i czy będzie budzić większe zainteresowanie. Być może Twitter, który z punktu widzenia marketingu do niedawna był kanałem społecznościowym z drugiego szeregu, stanie się oczkiem w głowie specjalistów od komunikacji?

Duży wpływ na komunikację w social media miała i ma również trwająca w Ukrainie wojna. Media społecznościowe stały się polem dezinformacji, propagandy i rywalizacji. Podobne tendencje były zauważalne w mediach społecznościowych już wcześniej, jednak obecna sytuacja uwidoczniła ten problem. Jednocześnie warto podkreślić, że od momentu wybuchu wojny każdego dnia media społecznościowe udowadniają swoją użyteczność w kontekście łączenia ludzi, wspierania inicjatyw, organizowania się, dzielenia kontaktami i innymi zasobami. Obserwujemy to w Polsce, jak i w innych krajach.

Wojna w Ukrainie skupiła także uwagę na aplikacji Telegram. Do niedawna była ona mało popularna poza krajami byłego ZSRR i specyficznymi środowiskami, np. skupionymi wokół kryptowalut. Obecnie Telegram nagle zyskał na popularności.

Zachodnie media i politycy zaczęli tworzyć w aplikacji konta, aby wykorzystać ją do celów politycznych. Nie inaczej było w przypadku ostatniej kampanii prezydenckiej we Francji. Obok Facebooka czy Twittera każdy z kandydatów prowadził komunikację właśnie na Telegramie. Jestem ciekaw, jak będzie zmieniało się użytkowanie tej aplikacji. Przypuszczam, że mimo znacznie mniejszej popularności niż konkurencyjne kanały, Telegram zachowa istotną pozycję.

👉 Zamów nagrania z wiosennej edycji konferencji I Love Marketing i zobacz wystąpienie Jana Zająca: „Reklama w czasach wojny i pandemii – czy wypada i czy się opłaca?”.

Dagmara Pakulska

Marketerka, prelegentka na szkoleniach i konferencjach branżowych, specjalistka HR z kilkuletnim doświadczeniem. Zajmuje się tworzeniem strategii dla marek, jak również prowadzeniem ich komunikacji w mediach społecznościowych.

Pandemia otworzyła drzwi do świata mediów społecznościowych wszystkim firmom, które do tej pory nie dostrzegały ich potencjału i swój główny ciężar komunikacyjny opierały na świecie offline. W czasach, w których większość naszego życia odbywa się online, social media managerowie muszą zatem zmagać się z większą konkurencją w walce o uwagę konsumenta. 

Kluczem do sukcesu w tak trudnej sytuacji jest tworzenie komunikacji zorientowanej na realizację celów. Poza doskonałą znajomością własnej grupy docelowej i narzędzi, z których możemy skorzystać w wybranych mediach społecznościowych, to właśnie formułowanie myśli zawartych w postach pod kątem akcji, które chcemy, aby wykonał nasz odbiorca po ich lekturze, stanowi prawdziwy game changer.

Warto pamiętać też o tym, by nie opierać swojej wirtualnej obecności tylko na kanałach należących do ekosystemu Mety. W praktyce jest to jeden wielki system naczyń połączonych i w momencie, w którym pada jedno z nich, pozostałe idą w jego ślad.

Na własnej skórze poczuliśmy to już przecież 4 października 2021 r., gdy przez ponad 6 godzin nie mogliśmy komunikować się na Facebooku, Messengerze, Instagramie oraz WhatsAppie. Dywersyfikacja miejsc komunikacji gwarantuje nam, że w momencie awarii jednego z kanałów mamy pozostałe, w których możemy nadal aktywnie działać.

👉 Zamów nagrania z wiosennej edycji konferencji I Love Marketing i zobacz wystąpienie Dagmary Pakulskiej: „Potęga słów w social mediach”.

Borys Marushchak

W Tigers Borys zajmuje stanowisko Team Leader & Senior Performance Specialist, nadzoruje komunikację agencji we wszystkich kanałach. Na co dzień Borys odpowiada za zbudowanie zgranego zespołu o mieszanych kompetencjach (content i performance), buduje komórkę e-commerce oraz zespół międzynarodowy do kompleksowej współpracy z najbardziej wymagającymi klientami na całym świecie.

Jesteśmy bardzo zdigitalizowanym społeczeństwem i ogrom swojego wolnego czasu oddajemy sieciom społecznościowym. Podczas gdy ponad 4,5 miliarda ludzi korzysta z mediów społecznościowych, nasze życie fizyczne i cyfrowe stają się coraz bardziej powiązane.

Ilość bodźców i komunikatów odbieranych na co dzień przez jednostki sprawia, że poruszanie się po krajobrazie mediów społecznościowych stało się jeszcze większym wyzwaniem dla marek i organizacji, ponieważ – jak wiadomo – nasza uwaga nie jest z gumy.

Dlatego jako marketerzy musimy skupiać się na efektywnych rozwiązaniach i uważnie śledzić zmieniające się środowisko i trendy. Oto kilka kwestii, na które według mnie warto zwrócić uwagę w 2022 r.

1 Personalizacja treści

Personalizacja treści nie jest już trendem, lecz niezbędną strategią rozwoju w sieciach społecznościowych. Dlaczego? W 2021 r. firma Adobe przeprowadziła badanie i stwierdziła, że ​​42% internautów jest zirytowanych treściami niespersonalizowanymi.

Podobną tendencję widzimy w Polsce porównując efektywność generycznych komunikatów vs. spersonalizowanych. Ponadto w 2022 r. zabraknie już ogólnych informacji o tym, gdzie mieszkają klienci lub jaką muzykę lubią bardziej. W końcu trzeba będzie sięgnąć głębiej i zwrócić uwagę na lęki, marzenia, nadzieje oraz przekonania swoich odbiorców. Skupienie się na informacjach bardziej psychologicznych nabiera nowej wagi. Zastanów się na przykład, jak użytkownicy podejmują decyzje? Jakie cele sobie stawiają? Jaka jest ich indywidualność? Z jakimi barierami się mierzą?

2 Agile-marketing

Zwinny marketing polega na tym, że zamiast spotykać się raz w roku, tworzyć strategię, a następnie podążać za nią co do joty, marketerzy będą naprawdę pracować z żywą, zmieniającą się materią – nie budując długoterminowych planów, lecz stale kontrolując sytuację i błyskawicznie reagując na nieoczekiwane wydarzenia. Cóż to za podejście! Uważam, że teraz coraz więcej firm będzie wdrażać tę właśnie koncepcję – najpierw w mniejszych zespołach, a później stopniowo przenosząc ją na całe działy oraz firmy.

Wśród głównych zalet agile marketingu można wymienić szybką reakcję na zmieniające się warunki rynkowe, oszczędności budżetowe i aktualności. No i fajny bonus w postaci wzrostu sprzedaży. 😉 Tradycyjny marketing jest gorszy w każdym z tych punktów. Przykładowo jeśli na etapie media planu ktoś popełnił błąd i uruchomił nieefektywne kanały reklamowe, dowiemy się o tym dopiero za miesiąc (przy odrobinie szczęścia), gdy budżet już się skończy – ponieważ wszystko jest zaplanowane. Nie poruszam w ogóle wątku o niepowodzeniach w pracy dostawców, nagłej aktywności konkurencji i innych radościach życia.

Agile marketing rozwiązuje pojawiające się problemy w miarę tego, jak się one pojawiają. Aby zrozumieć, jak to działa, ważne jest zrozumienie kilku podstawowych zasad:

  • Analityka zamiast opinii i konwencji – właściwie nie jest tak ważne to, kto co myśli o pewnych rozwiązaniach, jeśli to nie działa. Czy szef uważa, że ​​nowa kampania to bzdury? Ale klienci nagle ją pokochali. 😉 Wniosek? Warto stale prowadzić badania, zmieniać plan, patrzeć na wynik i dążyć do doskonałości.
  • Współpraca zamiast hierarchii – nieporozumienia między działami nic nie znaczą. Zysk zależy od potrzeb klienta i każdy musi pracować nad tym, aby te potrzeby zaspokoić. Nie ma żadnego głównego i drugorzędnego działu – wszyscy jadą na tym samym wózku, dowożąc ten sam cel.
  • Kampanie responsywne zamiast dużych i skomplikowanych – mniejsze strategie można szybciej planować, wdrażać i mierzyć. Możesz zmienić kurs w dowolnym momencie, jeśli coś pójdzie nie tak.
  • Stałe badanie klientów jest ważniejsze niż prognozy – znajomość grupy docelowej nie wystarczy, ponieważ jej potrzeby ciągle się zmieniają. Badania marketingowe raz w roku nie są złe, ale nie wystarczają (patrz „personalizacja treści nie jest trendem”).
  • Elastyczne planowanie zamiast sztywnego – nie można całkowicie zrezygnować z planowania, ponieważ firma musi wiedzieć, w jakim kierunku się poruszać. Ważne jest to, aby móc szybko dostosować swoje plany, aby nie stać się zakładnikiem okoliczności i pozostać opłacalnym.
  • Reagowanie na zmiany zamiast podążania za planem – ten punkt wynika z poprzedniego: jeśli coś nie idzie zgodnie z planem, nie ignorujesz tego, tylko zmieniasz plan, wprowadzasz zmiany, REAGUJESZ.
  • Wiele małych badań zamiast jednego dużego – potrzebne są globalne badania, ale nie da się podejmować decyzji wyłącznie na ich podstawie. Wyniki kilku małych testów w trakcie kampanii będą bardziej trafne i przydatne.

Weź udział w szkoleniu „Zwinne zarządzanie projektami – Agile” i przyspiesz realizację swoich projektów oraz zapanuj nad komunikacją z zespołem! ❤️

3 Jeszcze krótsze treści wideo

Wideo bez dwóch zdań jest najpotężniejszym formatem, który z roku na rok zdobywa coraz więcej fanów – zarówno ze strony marek, jak i użytkowników, którzy od dawna prowadzą swoje blogi tekstowe. W social media w 2022 r. to właśnie treści wideo staną się najskuteczniejszym sposobem promocji. Jednak zamiast długich filmów, które miały racje bytu nawet w 2021 r., teraz będą miały coraz mniejszą moc, ponieważ trend przesuwa się w kierunku dużo krótszych treści wideo.

Sieć społecznościowa TikTok, która ma obecnie około 8 mln użytkowników w Polsce, jest idealnym tego przykładem. Dodatkowo Google przewiduje, że do 2025 r. treści wideo zajmą około 80% całego ruchu internetowego. Wraz ze wzrostem liczby filmów będą rosły wymagania dotyczące jakości treści. Marki będą musiały pracować nad tworzeniem unikalnych, angażujących treści i opracowywać lub odświeżać swoją strategię promocji, nie pomijając krótszych formatów wideo w swoim marketing mix’ie.

4 Największa migracja cyfrowa w historii ludzkości w walce o prywatność

Jeden z najpopularniejszych komunikatorów internetowych, WhatsApp, zaktualizował swoją politykę prywatności. Odpowiednie powiadomienie w aplikacji otrzymało 2 mld użytkowników, a wielu z nich zaczęło szukać alternatyw. W rezultacie Telegram i Signal stały się liderami wzrostu nowych użytkowników.

Komunikator Signal, który kiedyś zdobył rekomendację Edwarda Snowdena jako najbezpieczniejszy, od 6 do 10 stycznia został pobrany przez 4200% więcej użytkowników niż w standardowym okresie. Telegram został pobrany 25 mln razy w ciągu zaledwie trzech dni, a w Stanach Zjednoczonych komunikator stał się drugim najczęściej pobieranym wśród wszystkich aplikacji.

Użytkownicy zareagowali tak negatywnie na powiadomienie aplikacji WhatsApp głównie z powodu obaw, że dane osobowe z komunikatora mogą trafić gdzie indziej. Jednak słuszność takich założeń jest wątpliwa. Teksty wiadomości pozostaną niezmiennie zaszyfrowane – nawet sam programista WhatsApp nie ma do nich dostępu. 😉

Użytkownik udostępnia  za to aplikacji metadane, takie jak unikalny identyfikator urządzenia mobilnego. Do takich danych należą również informacje o tym, z kim, kiedy, jak często użytkownik się komunikuje, dane o jego lokalizacji, informacje o płatnościach oraz adresy IP. To właśnie te dane mogą być przekazywane do Facebooka. Jednak użytkownicy Messengera Marka Zuckerberga również dają dostęp do tych informacji. W mniejszym stopniu interesują ich metadane Telegramu i Signala. To właśnie dało im przewagę w rywalizacji o użytkowników po zaistniałej panice.

Tak duża skala użytkowników nie powinna budzić cienia wątpienia, że jest to bardzo interesujący i obiecujący kanał komunikacji i promocji. Z ostatnich danych portalu Statista (za luty 2022 r.) wynika, że 7% internautów korzysta z Telegrama, co stanowi nieco ponad 1,2 mln użytkowników. Niestety, wojna w Ukrainie spowodowała drastyczny wzrost aktywności wokół komunikatora oraz falę przyrostu nowych użytkowników. Oznacza to, że niedługo nie będziemy mogli pomijać prowadzenia marketingu w komunikatorach na równi z blogami czy fanpage’ami.

👉 Zamów nagrania z wiosennej edycji konferencji I Love Marketing i zobacz wystąpienie Borysa Marushchaka: „Messenger Marketing. Z czym to się je w 2022?!”.

czytaj także

Newslettery marketingowe – TOP 14, które warto subskrybować

Redakcja

O autorze

Redakcja

Wpis autorstwa redakcji serwisu SprawnyMarketing.pl Nasz serwis działa od 2005 roku, publikując artykuły na temat pozycjonowania, marketingu inte...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się konferencja I ♥ Marketing & Technology, która odbędzie się już 29 listopada – 2 grudnia 2022 roku oraz organizowanych przez nas 38 szkoleń z zakresu marketingu.

    Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco, zamów prenumeratę magazynu sprawny.marketing!

    A może szukasz pracy lub pracownika? Sprawdź jobboard.sprawny.marketing – nowy portal z ofertami pracy w marketingu, e-commerce i sprzedaży!

    Z kolei jeśli chcesz mieć dostęp do całej wiedzy sprawny.marketing w jednym miejscu, subskrybuj platformę premium.sprawny.marketing.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz