Jarosław Dudek

Jak zarządzać sklepem internetowym? [PRAKTYCZNY PORADNIK]

Audytując sklepy internetowe z wielu branż, można się spotkać z wieloma, czasem bardzo zawiłymi problemami dotyczącymi o contentu, optymalizacji czy też kwestii technicznych. Z niektórymi z nich spotykałem się na tyle często, że uznałem, iż warto napisać o nich kilka słów.

Co robić z opisami podobnych produktów?

Bardzo często podczas audytowania sklepów klientów trafiam na sytuację, kiedy w sklepie jest bardzo dużo niemal identycznych produktów, różniących się jedynie wymiarami, kolorem, pojemnością, gramaturą czy też innymi własnościami związanymi ze specyfiką produktu. Wiele osób zastanawia się wtedy, co zrobić z opisami produktów, jak powinny w takiej sytuacji wyglądać?

Oczywiście pierwsza odpowiedź, jaka przychodzi na myśl, to pisanie unikatowych opisów pod każdy z tych produktów, ale… to zależy! Czasami wysiłek i koszty mogą się okazać zbyteczne.

Warto zadać sobie pytanie, czy na pewno zależy mi na tym, aby każdy wariant danego produktu występował w sklepie jako osobny produkt i był indeksowany przez wyszukiwarkę Google? Aby poznać odpowiedź na to pytanie, należy odnieść się oczywiście do konkretnych danych, czyli wykonać analizę słów kluczowych i sprawdzić, czy użytkownicy (potencjalni klienci) wyszukują nasze produkty, uwzględniając parametry, które rozróżniają wspomniane produkty.

Dla przykładu weźmy pod uwagę dwa produkty. Pierwszym z nich będą buty Nike Air Max 95, model ten występuje w różnych wariantach kolorystycznych. Analiza danych odpowie nam na pytanie, czy każdy z wariantów kolorystycznych powinien występować w sklepie jako osobny produkt? Spójrzmy, co pokazują nam dane:

keywords

Jak widzisz, analizowany produkt jest często wyszukiwany w danym kolorze, zatem jak najbardziej należałoby mieć w sklepie każdy wariant kolorystyczny jako osobny produkt i pozwolić wyszukiwarce Google na indeksowanie każdego z nich.

Wracając do pytania: co z opisami podobnych produktów np. takich jak te, które różnią się tylko kolorem? W tym przypadku powinieneś popracować nad opisem i starać się stworzyć dla każdego podobnego produktu jak najbardziej unikalny opis, który mocno akcentował będzie wyróżniający element – w tym przypadku kolor.

Drugim przykładem produktu będzie olej kokosowy tłoczony na zimno, który w sklepie występować może w różnych pojemnościach. Czy w tym przypadku również należy mieć każdą pojemność jako osobny produkt i tworzyć dla nich unikalne opisy?

Analogiczna analiza nie wykazała zapytań związanych z pojemnością opakowania oleju kokosowego, więc odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – „nie”.

Co należałoby zatem zrobić w takiej sytuacji?

Opcja nr 1

Stworzenie jednego produktu i danie możliwości wyboru na karcie produktu odpowiedniej pojemności.

opis produktu seo

W przypadku, gdy produkty już istnieją i chcemy skorzystać z tej opcji, należy zunifikować wszystkie produkty w jeden (stworzyć jeden produkt z opcją wyboru różnych cech), a pozostałe produkty usunąć ze sklepu oraz przekierować ich adresy URL na nowo stworzony produkt.

Oczywiście nie zawsze będziesz miał taką możliwość, czasami specyfika podobnych produktów nie pozwoli Ci na takie zastosowanie, i co wtedy?

Opcja nr 2

Jeśli cecha odróżniająca produkty od siebie jest tak specyficzna, że nie można zastosować opcji nr 1 (lub z innego poważnego powodu), wówczas pomocny może okazać się tag kanoniczny.

Tag kanoniczny jest to meta tag, który wstawiamy w sekcji <head>, aby poinformować roboty Google, który z linków jest oryginalny, inaczej kanoniczny adresem. Robi się to m.in. w celu uniknięcia sytuacji, w której ta sama zawartość witryny (np. opis produktu) znajduje się na dwóch indeksowalnych podstronach serwisu. Upraszczając, tag kanoniczny informuje roboty Google, że wiemy, iż treść na danej podstronie jest bardzo podobna albo i taka sama jak pod innym adresem i wskazuje im, który z adresów jest oryginalnym i ma być brany pod uwagę w wynikach organicznych Google. Warto dodać, że jest to tylko informacja dla robotów, Google może uznać, że nie zgadza się z „canonicalem” i będzie indeksował obydwie podstrony. Więcej o samym tagu kanonicznym znajdziesz pod adresem: https://sprawnymarketing.pl/przewodnik-po-relcanonical-jak-uniknac-duplicate-content/.

Wiesz już, czym jest canonical. Teraz czas zastosować go w praktyce. Jeśli w sklepie znajduje się wiele podobnych produktów i nie możesz ich zunifikować w jeden adres (tak jak w opcji nr 1), możesz ustalić, który z nich jest wersją podstawową czy też „główną” i wskazać tagiem kanonicznym we wszystkich wariacjach produktu na jego wersję podstawową. W tym przypadku możesz mieć na każdym z omawianych produktów taki sam opis i nie martwić się o duplikację treści. Przy tym rozwiązaniu należy pamiętać, że jeśli Google uzna Twoje tagi kanoniczne na produktach, to w indeksie wyszukiwarki Google pojawiać się będzie tylko podstawowa wersja produktu, na którą skierowałeś tag kanoniczny.

Taki sposób pozwala wyświetlać na listingach produktowych w sklepie wszystkie warianty Twojego produktu, a w wyszukiwarce Google tylko podstawową wersję.

Kolejne pytanie, które pojawia się podczas współpracy ze sklepami internetowymi, brzmi:

Co zrobić z produktem, gdy nie jest on już dostępny w naszym sklepie?

Tutaj odpowiedź również brzmi: „to zależy…”. Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, jest ponowne odwołanie się do twardych danych, czyli sprawdzenie, czy produkt ściągał nam ruch organiczny i jaką ma widoczność w wyszukiwarce Google. W tym celu możesz skorzystać z Google Analytics (ruch organiczny) oraz Senuto/Ahrefs/Semstorm (widoczność). Dodatkowo możesz sprawdzić, czy produkt posiadał jakieś backlinki. W tym celu można skorzystać z narzędzia Ahrefs czy też MajesticSEO. Gdy będziesz już miał powyższe dane, możesz zastanowić się, co zrobić z produktem.

Jeśli produkt generował ruch organiczny i posiada sporą widoczność organiczna, jednym z wyjść jest zostawienie produktu w sklepie z jasną informacją na karcie produktowej, że produkt jest niedostępny i zaproponowanie użytkownikowi produktów podobnych/powiązanych. W ten sposób nie stracimy widoczności i ruchu, jaki generował. Oczywiście należy wziąć pod uwagę, że jeśli produkt wycofano ogólnie ze sprzedaży, a nie tylko u nas w sklepie, to z pewnością wolumeny wyszukiwań związanych z produktem będą maleć w czasie. W takiej sytuacji należy monitorować okresowo, czy produkt nadal generuje ruch i czy frazy, na które jest widoczny, nadal mają wyszukiwania.

Jeśli produkt posiada swoją nowszą wersję, można rozważyć usunięcie go ze sklepu i przekierowanie jego adresu (przekierowaniem 301) na adres jego nowszego odpowiednika. W tym wypadku można spodziewać się, że część widoczności i ruchu zostanie przekazana na adres URL nowszej wersji produktu.

Jeśli jednak produkt nie ma swojego odpowiednika, możesz rozważyć przekierowanie go na kategorię, do której należał, a gdy z jakiegoś powodu nie możesz tego zrobić, ostateczną opcją będzie przekierowanie jego adresu na stronę główną sklepu.

szkolenia sprawny marketing

czytaj także

Jak wykorzystać filtry w e-commerce i poprawić widoczność Twojej strony?

Jarosław Dudek

O autorze

Jarosław Dudek

Pierwsze kroki w SEO stawiał już 8 lat temu, kiedy to zainteresował się marketingiem internetowym na potrzeby aktywnego uczestnictwa w programach ...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się konferencja I ♥ Marketing & Technology, która odbędzie się już 22–24 października 2024 roku oraz organizowane przez nas 33 szkolenia z zakresu marketingu.

    Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco, zamów prenumeratę magazynu sprawny.marketing!

     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz