Emilia Borecka

Metaverse – przyszłość internetu?

Pamiętasz film Powrót do przyszłości 2 z 1989 roku? Jeśli tak, to zapewne dawniej ciężko było ci uwierzyć w drony, płaskie telewizory, wideorozmowy i systemy identyfikacji po liniach papilarnych. A teraz wyobraź sobie, że jesteś wykładowcą na szkoleniu w sali pełnej… uczestników-hologramów. Brzmi abstrakcyjnie, ale (może) właśnie takie zmiany czekają ludzkość w niedalekiej przyszłości. A to wszystko przez Facebook Metaverse. Ale po kolei…

Metaverse – co to jest?

Metaverse to następca mobilnego internetu. Najprościej mówiąc – to digitalowy wszechświat. Można myśleć o nim jak o miejscu, którego jesteś częścią, a nie tylko obserwatorem. To świat nieco podobny do tego, który znasz już z VR, jednak w przeciwieństwie do niego metaverse jest o wiele mniej abstrakcyjny i przypomina raczej strefę społeczną. Ma pomóc ludziom doświadczać. Interakcje między użytkownikami mają wydawać się hiperrealne, bez względu na to, w jakiej rzeczywistej odległości znajdują się oni od siebie. Kto wie, może kiedyś będę siedziała w formie hologramu naprzeciwko Ciebie i opowiadała Ci o kolejnych nowościach w marketingu? 😉 W końcu w metaverse nie ma ograniczeń dla użytkowników. Jeśli zapragniesz, by Twój avatar wyglądał jak ogromny, różowy kot – to jest to możliwe.

Ariana Grande i Fortnite

Użytkownicy rozszerzonej rzeczywistości często zakładają na głowę specjalne gogle, które „teleportują” ich do nowego świata. Przenoszą się zwykle w abstrakcyjne miejsca, gdzie przy wykorzystaniu avatarów mogą spotkać się ze znajomymi, grać w gry, pracować, czy uczęszczać na eventy. Jakiś czas temu Ariana Grande zagrała koncert w grze Fortnite. Dlaczego o tym piszę? Bo to między innymi ta gra wideo jest uważana za wczesną wersję metaverse – przyszłości internetu. Jeśli nie wiesz, czym jest Fortnite, już tłumaczę: to gra wideo zmuszająca użytkowników do interakcji między sobą. Gracze eliminują się wzajemnie aż do momentu, w którym na mapie pozostanie tylko jeden zwycięzca lub grupa zwycięzców. Twórcy Fortnite mogą pochwalić się zawrotnymi przychodami, a sama gra stała się świetną przestrzenią do reklamy – szczególnie w sferze popkultury.

Wróćmy do wirtualnego koncertu Ariany Grande. Uczestnicy opisywali event jako coś ekstremalnie abstrakcyjnego. Avatary użytkowników mogły latać na tęczowej lamie i w kolorowych bańkach mydlanych. A to wszystko dookoła śpiewającej wokalistki, która m.in. wspinała się z wielkim młotem na antyczną budowlę. 🤯  To nie był pierwszy event tego typu – w kwietniu ubiegłego roku gracze mogli „bawić się” na koncercie Travisa Scotta. Zgromadził on około 12. mln publikę.

Warto dodać, że koncerty w Fortnite są przygotowane odpowiednio wcześniej. To najzwyczajniej w świecie oskryptowane animacje, których twórcy nie mają żadnych ograniczeń – w końcu tworzą wydarzenia wirtualne, a w tych mogą pozwolić sobie na wiele.

metaverse
Źródło: https://www.instagram.com/p/CSVIGjvL9wV/

Facebook, czyli Meta

Metaverse jest potężnym narzędziem, które oprócz producentów gier docenił także prezes Facebooka – Mark Zuckerberg. Facebook od lat inwestuje w wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość i coraz chętniej wykorzystuje ją w swojej firmie. Za przykład może posłużyć chociażby platforma o nazwie Horizon, która istnieje jako aplikacja beta w Oculus.

W lipcu Zuckerberg zapowiedział nawet poważne i ambitne plany wobec przyszłości swojej platformy – miała przestać funkcjonować jako „Social Media Company”, a docelowo zamienić się w „Facebook Metaverse Company”.

Oczekuję, że w nadchodzących latach ludzie przejdą od postrzegania nas (Facebooka – przyp. red.) przede wszystkim jako firmy mediów społecznościowych do postrzegania nas jako firmy metaverse. Pod wieloma względami metaverse jest najlepszym wyrazem technologii społecznej. Mark Zuckerberg

Jak twierdzi Mark, ludzie są z natury przyzwyczajeni do bliskości, przebywania w pomieszczeniach z ludźmi i odczuwania przestrzeni. Zwykłe połączenie telefoniczne audio lub wideo w chwili obecnej tego nie zapewniają, bo patrzysz się na mały, płaski i prostokątny ekran – a to nie pozwala czerpać z tej relacji doświadczeń, o które rozchodzi się w metaverse.

Podczas konferencji Connect 2021 Zuckerberg ogłosił, że wcześniejsza nazwa firmy nie oddawała tego, z czym właściwie była ona związana, odnosiła się jedynie do mediów społecznościowych. I tak, 28 października, zmieniono nazwę całej spółki Facebook na Meta, by pokazać rozwój firmy w obszarze metaverse.

meta logo
Źródło: Reuters

Nazwa samego serwisu społecznościowego pozostała taka sama – Facebook pozostanie Facebookiem.

Dla niektórych zmiana nazwy firmy z Facebooka na Meta miałaby być próbą wyjścia z kryzysu wizerunkowego, który zapoczątkowała była menedżer produktu Facebooka, Frances Haugen. Oskarżyła giganta m.in. o to, że produkty firmy szkodzą dzieciom, szerzą dezinformację i nienawiść, a także zaogniają podziały. Zarządzający firmą według niej nie wiedzą jak, ale też nie chcą sprawić, by aplikacje tj. Facebook i Instagram stały się bezpieczniejsze.

Haugen ujawniła także zatajone pliki wewnętrzne Facebooka, z których wynika, że liczba nastolatków i młodych dorosłych (w wieku od 18 do 24 lat) korzystających z portalu społecznościowego nieustannie spada od 2012 r. Tę grupę można za to częściej spotkać na Instagramie czy Snapchacie, ale prym i tak wiedzie TikTok.

Jak wspomniała Haugen, zakup Instagrama przez Facebooka w 2012 r. był więc dobrze przemyślanym ruchem strategicznym. Wykupując akcje, Facebook nie chciał stracić kontaktu z młodzieżą. W planach giganta pojawił się także zakup Snapchata, jednak pomysł ten został odrzucony przez Evana Spiegela – dyrektora generalnego aplikacji.

Wypadałoby także w tym miejscu wspomnieć o najdłuższej w historii, sześciogodzinnej awarii Facebooka. W jeden z październikowych poniedziałków od portalu społecznościowego odcięto ponad 3 mld użytkowników, firm oraz aplikacji związanych z platformą. Nie działały Instagram, WhatsApp czy Messenger. Ceny akcji Facebooka na Wall Street odnotowały wtedy prawie 5-procentowy spadek.

Internauci stwierdzili, że awaria nie była przypadkowa, firma za to tłumaczy się błędną zmianą konfiguracji. A gdy świat obiegła już wieść o zmianie nazwy Facebooka na Meta, użytkownicy social mediów pokazali, co o tym myślą…

meta memy
Źródło: Twitter.com

Co metaverse oznacza firm?

Mark Zuckerberg przewiduje, że najprawdopodobniej za kilka lat połowa firm będzie pracować wyłącznie w trybie zdalnym, dlatego rozpoczął już przygotowania do zmian. Meta pracuje obecnie nad nowym projektem, który został nazwany „nieskończonym biurem” (infinite office). Pozwoli ono pracownikom skonfigurować własne, idealne miejsce pracy za pomocą zestawu VR, bez względu na to, gdzie się aktualnie znajdują.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli pracujesz zdalnie, ale nie możesz skupić się we własnym domu, bez problemu stworzysz sobie wirtualne biuro.

Wolisz przytulny domek, hamak na plaży czy kosmos? „Nieskończone biuro” umożliwi także m.in. teleportację zamiast klasycznych wideopołączeń. Wyobraź sobie, że jesteś w kawiarni, zakładasz gogle i teleportujesz się do klienta, który mieszka na drugim końcu świata, by pokazać mu swój projekt. Będziecie mogli wspólnie obejrzeć go pod każdym kątem i wprowadzić do niego poprawki.

Digitalowy wszechświat umożliwi również pracodawcom tworzenie przestrzeni do grupowych spotkań z pracownikami. Począwszy od wyboru miejsca, przez kolor ewentualnych (!) ścian i krzeseł, aż do umiejscowienia logo firmy.

facebook metaverse
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=KsztO5eLg5k

Co Meta oznacza dla przeciętnego użytkownika? 

Ta kwestia na chwilę obecną nie jest do końca jasna. Wiadomo jednak, że na Facebooku będziemy spędzać jeszcze więcej czasu niż dotychczas. Zuckerberg myśli o metaverse jako o wciągającym, wirtualnym świecie, z którego nie będzie trzeba wychodzić. To świat, w którym ludzie będą mogli się spotykać i teleportować się między różnymi doświadczeniami, takimi jak koncerty 3D. Tworzenie awatarów i obiektów cyfrowych będzie miało kluczowe znaczenie dla tego, jak użytkownicy będą wyrażać siebie w sieci. Jak opisuje to prezes Facebooka:

W metaverse możesz być od chwili, gdy się obudzisz, do momentu, gdy pójdziesz spać. Wskakując w metaverse, będzie można zrobić prawie wszystko, co możesz sobie wyobrazić.

Co z wymaganiami sprzętowymi? 

Czy trzeba będzie mieć sprzęt Meta, by uczestniczyć w metaverse? Jak początkowo zapowiadał Zuckerberg, nowy, digitalowy wszechświat będzie dostępny ze wszystkich rodzajów urządzeń – nawet tych, które nie zostały stworzone przez platformę. Oznaczałoby to, że wszystkie firmy będą miały równą szansę, by budować doświadczenia w tym cyfrowym świecie. Trudno powiedzieć, czy te zapewnienie dojdzie do skutku. W końcu firma zwykle dążyła monopolizacji rynku. Właściwie Meta ma już w planach otwarcie pierwszego stacjonarnego sklepu, który prawdopodobnie powstanie w Kaliforni. Można będzie w nim zakupić najnowszy sprzęt, tj. inteligentne okulary Ray-Ban czy Oculus Quest. Poza tym w sklepie znajdziesz także inne markowe gadżety. Niemniej na pewno będzie trzeba poczekać na ten jeden, idealny sprzęt, który pozwoli wydobyć 100% z metaverse.

A reklamy w Meta?

Marketerki i marketerzy nie powinni narzekać, ponieważ Zuckerberg zapowiedział, że reklama w digitalowym wszechświecie będzie ważną częścią strategii Meta. Można więc domniemać, że przestrzeni reklamowych pojawi się więcej, jednak będą się one różnić od tych, które już znasz.  Wróćmy na chwilę do gry Fortnite.

Reklama w metaverse może wyglądać jak niedawna współpraca domu mody Balenciaga z Epic Games. To collab, który zaistniał zarówno w świecie cyfrowymi, jak i fizycznym. W grze można kupić tzw. skórki i stroje w wirtu alnym sklepie. Oprócz cyfrowej kolekcji Balenciaga stworzył limitowaną linię ubrań w realnym świecie – są to koszulki, buty i akcesoria. Takie wymieszanie świata realnego i metaverse spowodowało, że marka stała się bardziej rozpoznawalna wśród zupełnie nowej grupy odbiorców.

balenciaga epic games
Źródło: https://www.instagram.com/p/CUSnBH9Bcwf/

Będąc już w temacie reklam: na początku listopada Meta doczekała się nawet pierwszego spotu reklamowego – „Tygrys i Bufallo”. Jest ono dziełem studia kreatywnego Meta CreativeX i agencji Droga5 i ma w przystępny sposób tłumaczyć odbiorcom, czym jest metaverse.

W spocie pojawia się obraz „Walka tygrysa z bawołem” autorstwa Henri’ego Rousseau z 1908 r., który „ożywa” w muzeum przed grupą oglądającej go młodzieży. Pojawiają się m.in. tańczące tukany i flamingi. Pod koniec spotu widzimy obiecujący napis „This is going to be fun”.

Potencjał Metaverse

Jak widzisz, przyszłość jest na wyciągnięcie ręki. Sam metaverse ma ogromny potencjał, szczególnie teraz, gdy podczas panującej wciąż pandemii niektóre branże są nadal dotknięte obostrzeniami. Nie wszystkie firmy pracują w trybie stacjonarnym – wiele z nich funkcjonuje jeszcze zdalnie lub w modelu hybrydowym. Metaverse i doświadczenia, które ta rzeczywistość ze sobą niesie, mogą okazać się zbawienne, o ile będziemy podchodzić do niej z rozsądkiem.

A jaka jest przyszłość Facebooka? To pytanie, nad którym zastanawia się wielu ekspertów. Przeczytaj artykuł Bartłomieja Raka i dowiedz się, jakie są jego przewidywania na ten temat!

O autorze

Emilia Borecka

Social media ninja w sprawny.marketing. Swoją przygodę z mediami rozpoczynała w studenckim Radiu Afera, gdzie działała jako reporterka. Następni...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także czterodniowa konferencja I ♥ Marketing oraz organizowane przez nas 33 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing

    A może szukasz pracy lub pracownika? Sprawdź jobboard.sprawny.marketing – nowy portal z ofertami pracy w marketingu, e-commerce i sprzedaży!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz