Eyetracking polskich użytkowników Facebooka. Co wynika z badania?

Kilka dni temu zespół K2 User Experience opublikował wyniki badania eye-trackingowego przeprowadzonego na polskich użytkownikach Facebooka.

Celem badania było ustalenie m.in.

  • czy użytkownicy czytają wiadomości na swojej tablicy uważnie, czy tylko pobieżnie je skanują?
  • jakie (i czy w ogóle) są różnice w konsumpcji treści pochodzącej od znajomych i od fanpejdży marek?
  • czy wpisy z video i linkami są atrakcyjniejsze niż wpisy z czystym tekstem?

Przebadano 30 osób, które poproszono o przejrzenie swojej listy aktualności na Facebooku (tak, jak robią to na co dzień), a następnie jeszcze 4 fanpejdże: kontrowersyjnej piosenkarki Lady Gaga, instytucji kulturalnej Centrum Naukli Kopernik, sieci handlowej IKEA oraz rozrywkowego profilu Sprite’a „Musi być głośno, kiedy jest impreza”. Przez cały czas urządzenie do eyetrackingu śledziło ruchy ich gałek ocznych, by sprawdzić, jakie elementy ściągają wzrok najmocniej. Oto wyniki:

Mapa cieplna strony głównej

Facebook mapa cieplna

Przyglądając się mapie cieplnej przedstawiającej fiksacje wszystkich osób badanych można stwierdzić, że duże zainteresowanie zyskały Powiadomienia i Wydarzenia. Respondenci stosunkowo długo patrzyli na te obszary, jak i wielokrotnie w nie klikali.

97% użytkowników przewinęło listę aktualności do samego końca. Jednak wraz z przewijaniem, pojawia się coraz mniej fiksacji i coraz mniej kliknięć. Po dokładnej analizie ścieżek fiksacji, wyłaniają się dwie strategie przeglądania listy aktualności:

  • Niektórzy fiksują po kolei na wszystkich wpisach, mniej lub bardziej dokładniej się z nimi zapoznając – czasem patrzą tylko na nazwę użytkownika i 2-3 pierwsze słowa, innym razem czytają dokładnie całe wpisy.
  • Inni użytkownicy „skaczą wzrokiem” co kilka wpisów – zdawać się może, że przyciągają ich głównie atrakcyjne formy graficzne.

Widoczność obszarów i jakość przyciągniętej uwagi

Respondenci spędzili na swojej stronie głównej średnio 1 minutę i 58 sekund, z czego 1 minutę i 39 sekund patrzyli na Tablicę. Na pozostałe obszary przeznaczyli zdecydowanie mniej czasu – średnio jedynie od pół do półtorej sekundy.

Obszarami, którym poświęcono najwięcej uwagi były Wydarzenia – 79% osób patrzyło na obszar ze średnią ilością 4 fiksacji, oraz Lewe menu – 76% osób fiksowało średnio 3 razy. Obydwu obszarom badani poświęcili średnio po 1,5 sekundy. Wskazuje to na zamierzone przetwarzanie informacji znajdujących się na tych obszarach.

Na reklamy, czyli Sponsorowane, spojrzała większość respondentów (68% badanych), jednak była to średnio tylko jedna fiksacja trwająca 0,4 sekundy. Oznacza to bardzo niski poziom zainteresowania obszarem. Zaproszenia przyciągnęły jeszcze mniej uwagi – spojrzało na nie niewiele ponad połowę badanych. Podobnie jak przy Sponsorowanych, była to średnio jedna fiksacja, trwająca 0,7 sekundy.

Na obszar Powiadomienia spojrzało bezpośrednio 41% badanych (ci, u których pojawiły się czerwone ikony oznaczające nowe powiadomienia). Pozostali respondenci prawdopodobnie zauważali brak czerwonych ikon widzeniem peryferycznym (na mapie cieplnej widać bezpośrednie fiksacje pod obszarem powiadomień).

Facebook nawigacja

Poziom zainteresowania, atrakcyjność obszaru

Wydarzenia i Lewe menu w bardzo podobny sposób przyciągały uwagę respondentów (patrz poprzednia strona), jednak analizując kliknięcia na obu obszarach okazuje się, że Wydarzenia są bardziej interesujące i angażujące. Kliknęło na nie 23% użytkowników, oddając 6% spośród wszystkich kliknięć. Dla porównania w Lewe menu kliknęło 17% osób, wykonując 3% z wszystkich kliknięć.

Nikt nie kliknął w Sponsorowane co, w połączeniu z bardzo krótkim czasem średnio jednej fiksacji, potwierdza tylko niską wartość poznawczą tego obszaru dla respondentów.

Za to ilość kliknięć w Zaproszenia (20% respondentów wykonało 4% kliknięć) świadczy o tym, że mimo mniejszej widoczności obszaru, nie są zupełnie ignorowane przez użytkowników. W Powiadomienia kliknęło 30% badanych (90% spośród osób posiadających czerwoną ikonę w tym obszarze).

Reszta badań obejmuje takie zagadnienia jak:

  • Na co patrzymy na stronie głównej
  • Fiksacje dla pierwszych 5, 10 i 15 sekund
  • Najpopularniejszy sposób przeglądania
  • Przyciąganie uwagi przez posty z różnego źródła
  • Atrakcyjność postów z różnego źródła
  • Przyciąganie uwagi przez posty różnego typu
  • Atrakcyjność postów różnego typu
  • Obszary zainteresowania na fan page

Autorem badań jest Paulina Makuch, User Experience Research Manager z agencji K2.

Od Redakcji: kilka dni temu pisaliśmy o wynikach badania eyetrackingowego SERP-ów Google.

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który cały swój czas poświęca na upowszechnianie wiedzy o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom. Opracował autorski program szkolenia z pozycjonowania.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • ekipa skrypty.pro

      Uważam,że 30 osób to za mało żeby te wyniki były bardzo wiarygodne.

    • 30 osób, to i tak o 6 osób więcej niż w badaniu eye-trakcingowym Google i Bing, omawianym kilka dni temu. Ponadto to nie jest zwykłe badanie ankietowe, które można wypełnić w różnym czasie. Tu się siedzi w jednej sali, wszyscy naraz i obserwuje się wyniki. Pokaż mi badanie eye-trackingowe, w którym wzięło udział więcej niż 30 osób!

    • Katarzyna Deja

      „Jakob Nielsen i Tom Landauer wykazali, że testowanie z 5 użytkownikami pozwala
      na wykrycie 85% problemów dotyczących funkcjonalności witryn. Zatrudnianie
      większej ilości użytkowników nie gwarantuje liniowego wzrostu liczny wykrytych
      błędów.” – tak pisze Karwatka w Efektywne i intuicyjne serwisy WWW

      Poza tym – miałam okazję brać udział w takich testach – i faktycznie – już nawet przy 3-5 użytkowniku wykryć można było wiele prawidłowości.

      A tak na prawdę wszystko zależy od tego, jak każdy test (nie tylko eye-trackingowy) jest zaprojektowany…

    • Zależy co jest celem badania.To badanie dotyczyło wielu zagadnień, 3-5 użytkowników na pewno nie wystarczyłoby do zebrania takich wniosków.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *