Napisz do nas

Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

question

Linki witryny w AdWords szkodzą! (czasami)

Google AdWords od dłuższego już czasu pozwala dodawać do reklam tzw. „linki witryny”, prowadzące do wybranych (algorytmicznie) działów witryny. Jak wprowadzenie tej funkcji wpłynęło na zachowanie szukających? Czy klikają wciąż tak samo?

Firma, z którą współpracowałem, uruchomiła linki witryny w swoich reklamach AdWords dla zapytań o NazwęFirmy. Jednocześnie ich witryna zajmowała pierwsze miejsce w wynikach organicznych. Z doświadczenia wiem, że na nazwę firmy warto reklamować się tak długo, jak kliki są tanie. Ale czy w tym wypadku uruchomienie linków witryny było dobrym pomysłem?

Po ich uruchomieniu, firma szybko doświadczyła znacznych zmian w zachowaniu użytkowników przychodzących z Google’a. W konsekwencji, linki witryny dla reklam na nazwę firmy zostały wyłączone po 11 dniach, podczas których szczegółowo badano efekty.

Poniższe wykresy obrazują ruch z Google’a ze słowa kluczowego będącego NazwąFirmy. Pierwszy wykres pokazuje ruch z Google AdWords, drugi – z wyników organicznych. Wpływ linków witryny na ruch z organika jest aż nadto widoczny:

Jak widać powyżej, w czasie, gdy linki witryny były włączone, ruch z Google AdWords radykalnie wzrósł, przy jednoczesnym spadku ruchu z wyników organicznych.

Poniżej zobaczysz porównanie ruchu przed uruchomieniem linków witryny i w czasie kiedy były uruchomione. Oba wykresy pokazują ruch z Google’a na frazę będącą NazwąFirmy. Jak widzisz, włączenie linków witryny podniosło natężenie ruchu o mniej niż 1%. Można zatem powiedzieć, że w obu okresach ruch był porównywalny.

porównanie ruchu z Google z linkami witryny i bez

W okresie funkcjonowania linków witryny w reklamach AdWords, nastąpił 91% wzrost ruchu z AdWords, co widać na poniższym wykresie. W liczbach bezwzględnych oznaczało to ok. 2700 odwiedzin z jednego tylko słowa kluczowego.

Teraz pozostało jeszcze pokazać co stało się z ruchem z wyników organicznych w czasie kiedy reklamy AdWords opatrzone były linkami witryny. Ruch dla frazy NazwaFirmy spadł o niemal 25% (późniejszy z okresów to czas uruchomionych linków witryny).

Obrazki mają swoją urok, ale twarde liczby są częstokroć bardziej przekonujące:

zmiany w zachowaniach użytkowników

Statystyki jasno pokazują, że liczba odwiedzin z wyników organicznych spadła mniej-więcej o tyle, o ile wzrosła liczba odwiedzin z wyników płatnych. Przyjmując więc CPC dla słowa NazwaFirmy na poziomie 5 centów (ok. 15 groszy), uruchomienie linków witryny w reklamach AdWords oznacza 50 000 USD (ok. 145 tys. PLN) dodatkowych wydatków. Bez żadnego wzrostu ruchu!

Uwzględniając postępującą liberalizację w kwestii korzystania z cudzych nazw handlowych w charakterze słów kluczowych, należy spodziewać się postępującego wzrostu kosztów AdWords dla nazw firm.

Abstrahując od kosztów, zmiana zachowania użytkowników jest warta odnotowania także z punktu widzenia SEO. Gdy linki witryny AdWords były wyłączone, proporcje między wynikami organicznymi i płatnymi były jak 78 do 22. Takie proporcje są uznawane przez pozycjonerów za normalne. Kiedy jednak uruchomiono linki witryny AdWords, proporcje zmieniły się: 59:42.

Czy to wszystko znaczy, że należy unikać linków witryny? Oczywiście nie! Isteje wiele mocnych argumentów na rzecz reklam kierowanych na nazwę firmy i opatrzonych linkami witryny. Kliki są zwykle tanie, zawsze mają wysoki CTR i dobrą pozycję. Z punktu widzenia całości kampanii, warto przynajmniej rozważyć ich zastosowanie.

[źródło: The Effect of Activating Google AdWords Sitelinks]

————————-
Grafika w nagłówku autorstwa yżytkownika jscreationzs z freedigitalphotos.net
sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Ok, ale można z tego wywnioskować, że:

      1) Reklama z linkami w rozszerzeniu wygląda podobnie jak pozycja strony w wynikach organicznych i ludzie myląc te dwa rodzaje wyników klikają w to co im się nawinie pod ręką pierwsze.

      2) A po drugie ok, koszty wzrosły, ale ogólne jak rozumiem? Bo przecież jeśli zwiększył sie CTR to sam koszt CPC powinien zmaleć w tym przypadku?

      • Maciej_Janas

        Ad 1. To prawdopodobnie jedna z przyczyn, ale znaczenie mogą mieć też inne czynniki, np. dodatkowa uwaga przyciągana przez większą reklamę i nowy jej widok, czy też po prostu wyższa użyteczność (dzięki sitelinksom można szybciej dostać się do pożądanej treści).

        Ad 2. Tak, ogólnie. Skoro pod wpływem włączenia sitelinksów liczba kliknięć wzrosła o 91%, to CPC musiałby spaść o niemal połowę, by bilans się wyzerował.

    • Hubert Bernaciak

      Ja zauważyłem trochę inną zależność.. strona utrzymywała się w TOP10 od ponad pół roku (bez większych wahań) na pozycjonowane frazy i została dokupiona reklama AdWords na frazy "sezonowe" związane z zimą i po wyczerpaniu się środków po kilku dniach również pozycjonowane frazy spadły mocno – mam wrażenie, że Google próbuje w ten sposób zmusić do podtrzymania kampanii reklamowej…

      • @cezarylech

        Cały model biznesowy Google jest oparty o kliknięcia i linki sponsorowae, gdyby ktoś wykazał w wiarygodny sposób że linki sponsorowane mają wpływ na wyniki naturalne byłby to koniec biznesu Google.
        Przyczyn spadku Twojej witryny może być około 200! Nie twórzmy kolejnych teorii spiskowych!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *