Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
mapa-swiata

Google Maps oficjalnie ruszyło w Polsce. Nowa era wyszukiwania lokalnego

Dziś w hotelu Hyiatt w Warszawie odbyła się impreza organizowana przez Google, na której oficjalnie zaprezentowano Google Maps, czyli Google Mapy. Usługa, na którą polski rynek czekał bardzo długo. Dlaczego? Czego można się było dowiedzieć na prezentacji? Co można wyczytać między wierszami? Jak Google prezentowało swój produkt?

Na imprezę w głównej mierze zaproszeni zostali blogerzy i ludzie z branży marketingu internetowego. Raczej trudno było znaleźć przedstawicieli tradycyjnej prasy. W porównaniu z Google Day impreza miała charakter bardziej kameralny. Po otwarciu imprezy przez Artura Waliszewskiego (Country Business Manager) główna prezentacje prowadził w języku angielskim Giorgio Scherl – Product Manager ze Szwajcarii.

Misja Google a mapy

Zaczął oczywiście od tego, że mapy to jeden z produktów, które niezbędne są do wypełnienia misji Google (to organize the world’s information and make it universally accessible and useful) . Giorgio ciekawie zaznaczył – mamy fajną misję, bo nie będziemy jej w stanie nigdy w pełni spełnić, bo pojawiają się ciągle nowe informacje. Na każdym kroku podkreślał, że mapa to nie tylko mapa, a w zasadzie najważniejsze jest to, co jest na mapie. I pokazywał przykłady mushapów, czyli połączenia Google Maps ze zdjęciami, filmami czy informacjami od użytkowników (np. opiniami). Prostota samego interfejsu Google Mapy, czyli każdy może sobie taką mapę stworzyć, nałożyć na nią dowolne informacje i opublikować.

Giorgio nigdy nie był w Krakowie. Chcę wiedzieć, co jest tam coś ciekawego. Wchodzi na Google Maps, i sprawdza zdjęcia przypisane do Krakowa. I tutaj ważny wniosek, który być może nam, Polakom, może umknąć – polskie Google Maps nie jest tylko dla Polaków, a w dużej mierze dla osób z zagranicy, które do Polski przyjeźdzają i są przyzwyczajone do korzystania z map online. Jak promować Polskę? Poprzez Google Maps. Podkreślił to również później Artur Waliszewski sugerując zmianę działań – po co wydawać miliony na kampanie w mass mediach zagranicznych, jak turyści są gdzie indziej ze swoimi laptopami czy komórkami.

Czy łatwo było wprowadzić Google Mapy?

Dlaczego premiera Google Mapy tak się przeciągała? Bo wdrożenie na rynku polskim to było znacznie więcej niż tylko polonizacja interfejsu. Należało zintegrować dane zewnętrzne z różnych źródeł, aby mapy nabrały pełnej wartości. M.in. Eniro (są dane z Panoramy Firm na mapach) czy PPWK (partner w zakresie lokalizacji). We wdrożeniu map na rynku polskim i rosyjskim duży udział miała polska grupa inżynierów (posiadanie i angażowanie lokalych inżynierow jest podobno wpisane w stategię Google).

Zumi.pl — wykorzystali opóźnienie Googla

O tym oczywiście nikt na spotkaniu nie powiedział. Podczas wdrożeń, Googlowi wyrósł rywal. Zumi.pl — silnie wspierany przez koncern ITI (właściciel m.in. Onetu), wbijający się coraz bardziej w świadomość Polaków jako mapa internetowa i… wbijający się coraz mocniej w wyniki organiczne i sponsorowane Google dla zapytań z długiego ogona (jak ktoś obserwuje niszowe słowa, to na pewno zauważył). Jak się potoczy walka na rynku serwisów z mapami? Może być ciekawie. Zumi – już zaistniało w świadomości, mają mapy z niezłymi danymi. Google – technologicznie nie do pokonania, w końcu zaczną promować również mapy w wynikach wyszukiwania, co je niezmiernie spopularyzuje.

Universal search

Właśnie… wyniki wyszukiwania tradycyjnej wyszukiwarki i universal search. Z rozmów zakulisowych można było jedynie wyciągnąc informacje, że dla rynku polskiego universal search jest dopiero testowany. To też pewnie niektórzy zauważyli – raz filmy z YouTube są wynikach, a raz ich nie ma. Pewnie to samo będzie z mapami. Czyli prognozy (patrz jedna z rozmów na Sprawnym Marketingu o sklepach internetowch) się sprawdzają. Mam nadzieję, że w końcu wszyscy pozycjonerzy zrozumieją, że top 1 w wynikach organicznych to coraz częściej nie będzie top 1 na liscie wyników.

Pozwól innym być innowacyjnym

… to zdanie z pomysłem na model biznesowy powtórzone było dwukrotnie w kontekście map Google. Parafrazując wypowiedź Giorgio — Google pozwala innym być innowacyjnym i zrobić więcej niż mógłby sam Google. Oczywiście pozwala przy użyciu swoich narzędzi (kolejny sposób na uzależnianie od siebie i budowanie dominacji w sieci). Uczestniczy pośrednio zachęcani byli do budowania pomysłów na biznes on the top of Google maps.

I tutaj poleciało wiele przykładów, m.in. jeden z najefektowniejszych, serwis www.swisstrains.ch, pokazujący w czasie rzeczywistym ruch tramwajów, na mapie Google Maps. Były też przykłady polskie – Rafał Agnieszczak z Fotka.pl przedstawił wykorzystanie Google Maps w swoim serwisie. Najwyraźniej z mapami Google w połączeniu z internetem komórkowym wiąże dużą przyszłość a Fotka w tym zakresie jest dopiero na początku drogi. Inne polskie przyklady – tabelaofert.pl (nieruchmości), czy usługa dla rodziców lokalizująca dzieci gdziejestdziecko.pl

W sesji pytań zadaliśmy pytanie – czy Google gwarantuje, że w pewnym momencie nie zacznie pobierać opłat od serwisów, które oprą swoje działanie na mapach i Google Maps API? Odpowiedź – mamy dwa rodzaje API do Maps – bezpłatne i Enterprise (płatne). Płatne jest dla serwisów, które chcą korzystać z Google Maps, ale są zamknięte dla ogółu użytkowników lub pobierają opłaty za korzystanie z nich. Bezpłatne pozostanie bezpłatne, oczywiście mogą w pewnym momencie pojawić się reklamy :-)

Na koniec ogłoszono start narzędzia do dodawania lokalizacji biznesowych oraz start konkursu. Więcej info tutaj: Zbuduj swoje miasto na mapach Google

Podsumowując – start spóźniony, ale start, który zamiesza na rynku wyszukiwania lokalnego w Polsce. Czy Zumi podoła konkurencj i znajdzie miejsce dla siebie czy w dłuższej perspektywie przegra z Google? Czy czeka nas dominacja Google także w segmencie local search? Co to będzie oznaczać dla rynku ? Przekonamy się pewnie dość szybko. Przed prawie dwoma laty prognozowaliśmy — Reklama lokalna — zagrożenie dla prasy i żółtych stron. Pospieszyliśmy się trochę z prognozą, która pewnie zacznie się teraz sprawdzać.

 Nowości w Google Maps – aktualizacja z dnia 15.04.2010

W ostatnich kilku dniach Google zapowiedział dwie nowe funkcje w Google Maps. Pierwsza pozwala dodać firmę do Centrum Firm Lokalnych (w uproszczeniu: do Google Maps) bez przypisywania jej konkretnego fizycznego adresu. Druga to porównywarka cen hoteli.

Są biznesy, dla których konieczność podania konkretnego, fizycznego adresu jest niekorzystna. Weźmy przykład hydraulika, po którego się dzwoni, który przyjeżdża do nas – i nie interesuje nas specjalnie, skąd właściwie przyjeżdża. Jeśli mieszkamy w Katowicach, to hydraulik nie musi być koniecznie z Katowic, może być z Bytomia, Gliwic czy Będzina. Jeśli chce mu się dojeżdżać i umie zrobić to w miarę szybko, może być nawet z Częstochowy. Z jego punktu widzenia istotne jest to, że nawet będąc z Częstochowy (albo mając tam tylko zarejestrowaną firmę), może ustawić sobie obszar działania obejmujący Katowice. Dzięki temu, jego potencjalni klienci z Katowic będą mogli go łatwiej znaleźć.

Jak to konkretnie wygląda? Wypełniając swój profil w Centrum Firm Lokalnych trzeba najpierw zadeklarować, czy klienci przyjeżdżają do nas, czy też są obsługiwani „u siebie”.
Google Maps: ty do klientów czy klienci do ciebie?

Jeśli udzielisz odpowiedzi nr 2, będziesz mógł zdecydować, czy chcesz pokazywać swój fizyczny adres na mapie. Następnie możesz ustalić obszar działania swojej firmy – na 2 sposoby. Pierwszy: wybierasz „centralną” lokalizację i podajesz długość promienia okręgu, który będzie wyznaczał twój obszar (np. 30km od Spodka). Druga metoda to lista obsługiwanych miast (po kodach pocztowych lub nazwach):
Centrum Firm Lokalnych - settings

Druga z nowych funkcji w Google Maps to porównanie cen hoteli w danej lokalizacji. Wygląda to tak:
porównywarka cen hoteli

Udostępniono hotelom możliwość podania ceny noclegu – ta możliwość jest płatna. Cena ta jest wyświetlana internautom na liście wyników. Google deklaruje, że skorzystanie z funkcji nie wpływa na miejsce na liście – można więc zapłacić za reklamę i nie znaleźć się w pierwszej 10-tce. Jedynym kryterium ustalania kolejności wpisów ma być ich relewantność do zapytania internauty.

źródła:

[aktualizacja 15 kwietnia 2010, 15:30]

Zauważyliśmy właśnie, że omówiona wyżej funkcja dla domowych biznesów, została już wdrożona w polskim Centrum Firm Lokalnych. Wygląda to tak:

Centrum Firm Lokalnych - mapa

sprawnymarketing

Tomasz Frontczak

Założyciel serwisu SprawnyMarketing.pl i autor bestsellera Marketing internetowy w wyszukiwarkach (6000 sprzedanych egzemplarzy), pierwszej na polskim rynku pozycji omawiającej kompleksowo zagadnienia SEM/SEO/PPC. Współwłaściciel firmy doradczej MaxROY.com. Od 2006 roku posiada certyfikat Google Advertising Professional a od 2008 roku prowadzi certyfikowane przez Google szkolenia AdWords (jeden z 3 pierwszych trenerów w Polsce). Współpracuje z Wydziałem Inżynierii Zarządzania Politechniki Poznańskiej w grupie zajmującej się badaniami nad koncepcją zwinnego przedsiębiorstwa (ang. agile enterprise) i teorią okazji. Interesuje się wpływem mechanizmów marketingu internetowego na zwinność przedsiębiorstwa. Każdego dnia zaangażowany w projekt o bardzo długim horyzoncie czasowym: “Tata Igi i Sary”. Profil w Google+



    • Mariusz Gąsiewski

      Bardzo fajnie było spotkać ludzi z branży. O kwestii samych map zadecydują użytkownicy (używalnością oczywiście).
      P.S. Błąd w linku o promocji sklepu internetowego.

    • Mapy ruszyły ale Centrum Firm Lokalnych coś nie może nadążyć… Ustawienie polskiej lokalizacji nie działa.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *