Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Google kontra polski eCommerce w 2012 roku. Raport LeadBullet

Rok 2012 był bardzo burzliwy dla wszystkich firm związanych z SEO. Do silnych zawirowań i komplikacji przyczyniły się między innymi znaczące zmiany w algorytmie najpopularniejszej wyszukiwarki Google oraz coraz większe zainteresowanie pracowników działu Google Search Quality polskimi firmami i ich metodami pozycjonowania. Nieodwracalne zmiany i burzliwe reakcje, które te zmiany wywołały, są jedną z przyczyn powstania raportu.

Badanie i raport oparte są na danych pochodzących z narzędzia Searchmetrics, którego partnerem jest spółka LeadBullet S.A..  Parametrem używanym do porównań jest Searchmetrics Visibility Index.

Cały zbiór polskich fraz w Searchmetrics to kilka milionów różnych zapytań, dodatkowo istnieje zbiór fraz z obszaru long tail o rozmiarze dochodzącym do 1 000 000 elementów. Z tego zbioru kilkaset tysięcy najważniejszych fraz używanych jest do konstruowania cotygodniowego raportu Visibility Index, a pozostałe frazy służą do statystycznych oszacowań koniecznych w utrzymaniu i sprawdzaniu poprawności głównego indeksu widzialności.

Pełny raport można pobrać tutaj:

Zbiór fraz do badania jest dobierany w taki sposób, aby jak najwierniej odwzorować zainteresowania polskich użytkowników Internetu wyszukujących w Google. Część fraz dobierana jest z popularnych zapytań dotyczących aktualnych wydarzeń (na przykład „matura 2012”), reszta zbioru fraz jest stała i uzupełniana okresowo o nowe frazy, które zdobywają stałą popularność wśród wyszukiwań (na przykład „iPhone 5”). Wyniki wyszukiwania dla tych fraz ważone są w zależności od ich pozycji i szacowanego ruchu. Tak więc miejsce 10 w wynikach wyszukiwania dla bardzo popularnej frazy, takiej jak na przykład „kredyty” daje większą wartość Visibility niż miejsce 1 w wynikach wyszukiwania dla frazy mało popularnej, jak na przykład „kredyt hipoteczny dla młodego małżeństwa”. Liczbowe wartości tej widoczności dla każdej domeny są sumowane, co w efekcie daje właśnie Searchmetrics Visibilty Index.

Raport komentuje New Business Director, Tomasz Sadowski:

Najważniejszą postacią kończącego się właśnie roku w polskiej wersji Google był sympatyczny ptak pingwin. Taką nazwę nadano modyfikacji algorytmu Google, który usprawnił wykrywanie nieetycznych metod linkowania stron internetowych konkurujących o najlepsze miejsca w wynikach wyszukiwania na najbardziej popularne frazy.

Z oczywistych względów uwaga algorytmu skupiona jest najbardziej na frazach przynoszących największe wpływy z emisji linków sponsorowanych w systemie AdWords. Jest o jednocześnie obszar, w którym działania SEO podejmują firmy eCommerce. Dobra pozycja na najbardziej lukratywne frazy przekłada się na bardzo konkretne przychody. Taka sytuacja stwarza również pokusę do manipulowania wynikami wyszukiwania, za pomocą działań, które nie zgadzają się z kodeksem Google dla wydawców: Webmaster Guidelines.

Chodzi o sztuczne budowanie autorytetu domeny za pomocą linkowania ze stron słabej jakości, zaplecz, katalogów, spamowania w komentarzach etc. Praktycznie cały warsztat typowego polskiego pozycjonera składa się wyłącznie z zabronionych narzędzi i praktyk. Wiele nawet bardzo szacownych domen zostało ukaranych okresowymi, bądź stałymi stratami w pozycjach wyszukiwania za takie właśnie próby manipulacji algorytmem.

To czego świadkami byliśmy w mijającym roku będzie kontynuowane także w przyszłości. Można tu opierać się na doświadczeniach wynikających z obserwacji tego jak SEO zmieniało się na przestrzeni ostatnich 2 lat na bardziej rozwiniętych rynkach: w USA i w Europie zachodniej.

Tradycyjne pojęcie specjalisty SEO, które ciągle kojarzy się z kimś, kto zna „magiczne sposoby” pozwalające zmanipulować algorytm odejdzie w zapomnienie, a pozycjonowanie stron coraz bardziej upodabniać się będzie do żmudnej pracy polegającej na tworzeniu dobrych treści i docieraniu z nią do najlepszych wydawców. SEO i online PR staną się praktycznie tą sama działalnością. Sukces w wyszukiwarkach zapewnią tylko duże budżety i dobre pióra copywriterów.”

Zapoznaj się z analizą eCommerce na podstawie najważniejszych case’ów poszczególnych branż

W raporcie przeanalizowane zostały m.in. porównywarki cen, agregatory obniżek i promocji, apteki online oraz następujące kategorie stron eCommerce: bankowość, biżuteria i zegarki, dom i ogród, motoryzacja, operatorzy telekomunikacyjni, portale aukcyjne, supermarkety online, systemy płatności, ubezpieczenia, zakupy grupowe i platformy sklepowe online.

LeadBullet S.A.
20.12.2012, Warszawa

sprawnymarketing

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Tomasz Sobiesiak

      Patrzę na ten raport i oczom nie wierzę.
      Pomijam fakt firmy, która to przygotowała, no ale żeby taki raport przeszedł po sprawdzeniu przez redakcje Sprawnego?

    • Witam, mam pytanie jak mogę zbadać samodzielnie visibility ???
      Ten raport jest takich trochę jak by to powiedzieć niedokładny, bo jak w dziale Książki, komiksy, filmy, muzyka można wymiksować tyle firm które działają na innych polach ??? Jak już książki to empik, merlin, matras, gandalf, weltbild, inbook, lideria, selkar i może jeszcze z dwie księgarnie, ilość produktów powinna być porównywalna aby cokolwiek mierzyć, np czarymary to niszowy sklep ezoteryczny nexto.pl to treści elektroniczne z tego nic nie wynika, każdy z tych sklepów ma coś za pazurem chyba tylko merlin sobie dryfuje a reszta hmmmm

    • Łukasz Rajzer

      Podobne dane odnoszące się do widoczności domen w serpach można porównywać w tutaj: http://serpstat.pl. Niestety trudno dziś w serpstacie zrobić zestawienia dla dłuższych okresów, jest za to bezpłatne (Searchmetrics niestety nie).

    • Sprawny upadł wraz z chęcią zarobku ze szkoleń, zamkniętego forum i innych słabych pomysłów. Od roku nie przeczytałem nic dobrego na Sprawnym. Kiedyś to tu były treści! Wyhodowaliście nie jedną agencję SEM :P

      Pozdrówki!

    • michał

      no cóż… ciężki orzech do zgryzienia… masa błędów merytorycznych.
      Panowie ze Sprawnego, czy Wy czytaliście to “dzieło”? :)

    • tomczek

      bo ten raport ma służyć nagonieniu klientów, a nie przekazywać rzetelne dane, no prosze

    • Grzegorz

      Czasami tak czytam różne wypowiedzi od googla jak to oni nie dbają o wyniki wyszukiwań i internautów korzystających z szukajki Googla. Prawda jednak jest taka, że dbają to oni o wpływy z Adwordsa, a nie super hiper wyniki wyszukiwań. Z moich obserwacji wynika, że strony naturalnie linkowane także dostały po d…, a wiele linkowanych SWL np. statlink trzyma się w serpach na wysokich pozycjach. Ciężko jest znaleźć jakiś wspólny mianownik i budowanie wysokiego TR poprzez spamowanie w profilach pomaga jeszcze ale jak długo? Zresztą obecnie dużo łatwiej jak kiedyś jest zdepozycjonować stronę konkurencji, bo jak google ma niby sprawdzić czy spamujemy własna czy konkurencji stronę ?.

    • Adam Wiatkowski

      Wszyscy wiemy, co chce osiągnąć google. To nie jest żadna tajemnica. Ich “algorytm marzeń” ma doprowadzić w ich mniemaniu to marginalizacji czynników zewnętrznych seo lub nieopłacalności pozycjonowania. Do czasu, aż im się ta sztuka nie uda, całe lawiny spamu będą przedostawały się w top wyniki. A jeśli im się uda? To pewnie zmienimy wyszukiwarkę na bardziej spamową.

    • Projektant

      Google chce być jedynym reklamodawcą w swoich mediach, a w tym w wyszukiwarce. Inne media robią tak samo. Dążenie do dobrej pozycji w wyszukiwarce Google będzie trwało do czasu, gdy ktoś nie wymyśli lepszej wyszukiwarki.

    • “z narzędzia Searchmetrics, którego partnerem jest”
      jakiś potworek językowy :-(

      To tak jakby np. jakaś firma była partnerem samochodu osobowego.

    • Insamitri

      Warto również wiedzieć, że Leadbullet autor min. serwisu nextclick.pl ma poważne problemy finansowe. Dla reklamodawców i wydawców to kluczowa informacja co do współpracy z tą spółką. Niestety firma ma bardzo kiepską płynność finansową w monitorach gospodarczych.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *