AdSense na witrynie chroni przed filtrem? Nokaut.pl już wie, że nie

Na trzęsieniu ziemi, jakie na przełomie stycznia i lutego miało miejsce w SERP-ach Google.pl najwięcej straciły – jak wiadomo – porównywarki cen. Straciły oczywiście ruch z Google, ale jedna z nich – Nokaut.pl – może stracić znacznie więcej, jeśli afera zepsuje ruszający właśnie debiut spółki na warszawskiej Giełdzie. Tymczasem w opublikowanym jeszcze w listopadzie prospekcie emisyjnym firma sugerowała inwestorom, że Google nie odważy się obniżyć pozycji nokaut.pl w wynikach, bo…

Zresztą zacytujmy prospekt emisyjny Nokautu:

Warto również dodać, że Emitent należy do sieci partnerskiej Google AdSense, emitując na swoich stronach reklamy sprzedawane przez Google i dzieląc się z Google przychodami. Zmniejszenie ruchu w serwisie Nokaut.pl oznaczać więc też będzie spadek przychodów Google z reklam w serwisie Nokaut.pl.

(pogrubienie od Redakcji).

Krótko mówiąc: “nie martwcie się, drodzy potencjalni inwestorzy, kupujcie nasze akcje, nie przejmujcie się, że 3/4 naszego ruchu pochodzi z Google. Google nas nie skrzywdzi, Google nas nie ukarze, bo my z Google zbratani jesteśmy, wspólne interesy robimy. Przecież w stopę sobie Google nie strzeli, żeby zmniejszać ruch na witrynie, z której Google czerpie dochód”.

Wydarzenia z przełomu stycznia i lutego pokazały, że Google jednak skrzywdził, ukarał, litości nie miał, a dochody z AdSense na nokaut.pl miał najwyraźniej w poważaniu. Spiskowa teoria dziejów, którą sugerowano w prospekcie emisyjnym okazała się nieprawdziwa.

Jednocześnie w dziale “czynniki ryzyka” prospektu emisyjnego Grupa Nokaut nie uwzględniła innej spiskowej teorii, mającej znacznie większe szanse ziszczenia się. (Jednak jest o tym mowa w prospekcie). Skoro Google ma już usługę “Product Search”, to pewnie w końcu udostępni ją w Polsce. A jak udostępni, to żywot porównywarek cen w SERP-ach może stać się dramatycznie trudniejszy. I to nawet bez nakładania filtrów i banów – po prostu przez lepszą nieporównanie ekspozycję Product Searchu dla internautów i darmowość dla sklepów.

Zapisy na akcje Grupy Nokaut zaczęły się dzisiaj, można je będzie kupić tylko do 21 lutego. “Zapisowa” cena akcji: 21,50 PLN, zapisy przyjmuje Dom Maklerski BZ WBK SA :-).

[Lapsus w prospekcie emisyjnym znalazł i opisał Tomasz Grynkiewicz]

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • W grudniu pojawił się nowy dowcip, który śmieszy do dziś: “Twoja stara kupiła akcje Nokautu”.

    • Jacek Gadzinowski

      W obecnej sytuacji 2,5 pln za akcje, wydaje się mega drogo.
      Przy takim wskazniku ryzyka…

      No ale NC i GPW już różne rzeczy widział.

    • a o tym, że w tej grze wszystko jest możliwe przekonał się pod koniec 2010 r. jeden z polskich graczy yellowpages. Cytaty z forum Google dla webmasterów gdy witryna poleciała w dół na łeb na szyję:
      “od 22 października strona YellowPages.pl jest bardzo nisko w wynikach SERP. Podejrzewam, że to wprowadzenie nowego algorytmu klasyfikującego serwis nisko w jakości ze względu na wysoki procent odrzuceń jak i niską ilość kontentu typu opinie o firmie.”
      “Promowaliśmy Google, byliśmy top partnerem w AdSense bodajże w pierwszej 3 i uważałem że działamy w lidze win to win. Teraz to nawet na webmaster tools nikt nie chce odpowiedzieć co się stało. Spam znikąd : rumuński, pseudo szwajcarski, czy australijski ma większe poparcie.”

    • Ni kuta takich akcji nie kupie… juz swoim wszystkim znajomym zabroniłem !

    • Maciej Janas

      @ Michał Jaskólski:

      “Informacja, że „firma sugerowała inwestorom, że Google nie odważy się obniżyć pozycji nokaut.pl w wynikach” nie jest prawdziwa. Gdybyśmy zakładali, że Google nie obniży pozycji nokaut.pl w wynikach, nie pisalibyśmy o ryzyku jej obniżenia.”

      Wystarczy, że zakładaliście, że inwestorzy mogą obawiać się takiego ryzyka. Proszę podać zatem właściwą interpretację zacytowanego przeze mnie w tekście fragmentu Waszego prospektu, skoro ta narzucająca się moja (i nie tylko moja) interpretacja jest rzekomo nietrafiona.

      @ “Nie jest też prawdą, że nie wspomnieliśmy o możliwości uruchomienia usługi Google Product Search w Polsce – w prospekcie piszemy wyraźnie o ryzyku związanym ze „stworzeniem i wdrożeniem rozwiązań alternatywnych dla porównywarki Nokaut.pl przez Google””

      Tu się zgadzam, mój błąd. Założyłem, że nazwa tej “alternatywnej” usługi Google zostanie wprost wymieniona i użyłem ctrl+f, a wobec braku wyników przedwcześnie uznałem, że nie wspomnieliście o tym. Poprawione.

    • Michał Jaskólski

      Informowaliśmy w prospekcie o ryzyku związanym ze spadkiem liczby użytkowników pisząc o tym wprost. To, że Nokaut.pl to wg. Megapanel PBI/Gemius najpopularniejszy serwis e-commerce w sieci Google AdSense w Polsce, więc spadek ruchu w Nokaucie odbije się na spadku przychodów Google Polska z tego sektora ma w naszej ocenie pewien wpływ na to ryzyko, natomiast go w żaden sposób nie wyklucza, co zresztą pokazały ostatnie wydarzenia.

      Warto dodać, że filtr, który został nałożony nie tylko na Nokaut, ale i Ceneo, Skąpca, Radar.pl, Tesco, Euro.com.pl, Świstaka, Fotkę czy serwis Szafa.pl jest tymczasowy i jeśli okaże się, że będzie miał znaczący wpływ na wyniki finansowe w skali roku, to będziemy o tym oficjalnie informować.

      Jeśli zaś chodzi o Google Product Search, to warto wspomnieć o tym, że gdy staniemy się platformą handlową i jeśli ruszy polska wersja tej usługi, to nasze oferty będą mogły się tam znaleźć.

      Jednym z powodów tak szybkiego wzrostu Grupy Nokaut przez ostatnie lata jest to, że szybko dostosowywaliśmy się do zmieniających się warunków rynkowych. Dzięki pozyskaniu kapitału z giełdy nasze możliwości w tym zakresie będą jeszcze większe. Jeszcze raz zachęcam do lektury części prospektu dotyczącej celów emisyjnych.

    • Sebastian

      Zgred – Amerykanie dostawali kredyty hipoteczne na ładne oczy. Jak się skończyło, wiemy.
      Media społecznościowe to kolejny moim zdaniem obszar rozdmuchany przez marketingowców do absurdu.
      Zakupy grupowe? Nie oszukujmy się – ludzie szukają okazji, a nie przywiązania do firm. Niedługo zobaczymy kilka mocnych upadków i chyba w końcu ludzie zejdą na ziemię

    • Damian Kowalczyk

      Życzę Panom z Nokautu powodzenia… bo taki jestem ;-).

      A na poważnie też jestem zdania, że opieranie biznesu wyłącznie na obszarze “który nie jest w ich władaniu” jest jak stąpanie po kruchym lodzie.

      A ad vocem do słów p. Michała Jaskólskiego to z całym szacunkiem, ale teraz
      będziecie musieli:
      a) zmienić model biznesowy
      b) nauczyć się na prawdę szybko “dostosowywać się do zmieniających się warunków rynkowych”

      Pozdrawiam.

    • W tekście jest nieścisłość. Nie 21,50 zł za akcję, bo tyle było w listopadzie. Przedział cenowy to 12-17 zł (co daje 90-130mln wartość Grupy Nokaut S.A.). Dodatkowo dzisiaj podane zostało, że cena sprzedaży to 12 zł (czyli najniższy pułap). No i teraz trwają zapisy instytucji… zobaczymy czy się uda sprzedać. Jak nie… to kolejna okazja chyba za rok, bo filtr Google zmniejszył oglądalność o połowę i jeśli to potrwa dłużej to prognoz zysku będzie trudno dotrzymać.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *