3 proste kroki do zwiększenia liczby wizyt w sklepie internetowym

W polskim internecie funkcjonuje obecnie mnóstwo różnego rodzaju sklepów internetowych. Konkurencja jest naprawdę spora i jaki pomysł na sprzedaż online by Ci nie wpadł do głowy, to lojalnie ostrzegam: najprawdopodobniej to już grali. Istnieje jednak sposób, by całkowicie za darmo zwiększyć ruch organiczny w sklepie online. Brzmi jak clickbait i frazes z telezakupów? Wraz z zespołem agencyjnym wielokrotnie udowodniliśmy, że to naprawdę działa!

Opiera się on na stworzeniu właściwej struktury kategorii w sklepie. Metoda ta nie wymaga współpracy z agencją, jest całkowicie darmowa i cały haczyk polega na tym, żeby poświęcić trochę czasu i cierpliwie typować odpowiednie frazy kluczowe. Ale po kolei…

Już za chwilę krok po kroku pokażę Ci, w jaki sposób to zrobić. Najpierw jednak zobacz, jak przebiega cały proces.

Realizujemy go dla każdej strony – będzie on działał zarówno dla dużych, jak i małych sklepów, a także dla firm usługowych.

Proces ten wygląda następująco:

1. Tworzenie zarysu optymalnej struktury

  • wstępny, ogólny research słów kluczowych,
  • powiązanie grup fraz w jedną strukturę,
  • przygotowanie logiki drzewa kategorii,

2. Sprawdzenie możliwości wdrożenia i ewentualne poprawki

  • konsultacja z klientem i deweloperem,
  • ustalenie najlepszych dróg działania,

3. Adaptacja projektu

  • modyfikacja drzewa kategorii,
  • szczegółowy research fraz wraz z frazami powiązanymi,
  • stworzenie ostatecznej wersji struktury logicznej serwisu,
  • sugestie dalszego rozwoju – wskazanie potencjału do optymalizacji.

Jeśli zrobisz to wszystko, możesz mieć pewność, że struktura będzie co najmniej poprawna. Za chwilę pokażę Ci, jak to działa w praktyce.

Dlaczego ta metoda jest taka ważna?

Weźmy na warsztat konkretny przykład. Ostatnio mieliśmy okazję podziałać w sklepie meblowym, dlatego temat tej branży jest stosunkowo świeży. Oczywiście tę metodę możesz wykorzystać w dowolnym biznesie. Zasada zawsze będzie taka sama.

W celu dokładnego przeanalizowania procesu maksymalnego rozpoznania tego, czego szukają użytkownicy, zajmę się jedynie tematem narożników. Ta jedna kategoria w zupełności wystarczy, żeby wszystko pokazać.

Nie wiesz, jak zacząć? Zobacz, jak robi to konkurencja!

To już na pewno wiesz – konkurencja na rynku jest bardzo duża. Ale wg moich obserwacji nie jest tak, że konkurencja zawsze robi wszystko dobrze. Przeanalizowaliśmy setki stron i zawsze było coś do poprawy. Nawet duzi gracze nie potrafią wykorzystać pełnego potencjału obecności w wynikach wyszukiwarki.

Poniżej zaprezentuję kilka przykładów sklepów, które znajdują się wysoko w wynikach na daną frazę i sprawdzę, czy ich struktura jest właściwa. Nie zamierzam stawiać się nad innymi. Zależy mi jedynie na tym, żeby konstruktywnie wskazać, jak można zrobić coś lepiej.

Agata meble

Sporo do życzenia pozostawia opis kategorii. Widać, że nie została przeprowadzona właściwa analiza powiązanych fraz kluczowych, co jest szczególnie istotnym czynnikiem. Ale zobaczmy, jak zrobiona jest kategoria.

Agata Meble

Jest osobna kategoria narożników. A bardziej specyficzne zapytania są zrobione w postaci filtrów. Z pewnością jest to wygodne rozwiązanie dla użytkowników. Jednak wystarczyłaby zaledwie niewielka zmiana (o różnych opcjach innego rozwiązania będę pisał niżej) i strona mogłaby się pokazywać na wysokich pozycjach na takie zapytania jak np. „szary narożnik rozkładany” (70 wyszukań w miesiącu).

Wyobraź sobie teraz, że masz 10 kolorów, co dałoby około 700 wyszukań – a to zaledwie jedna fraza! Są bowiem jeszcze odmiany i inne formy tego samego zapytania, które zwiększają ten wolumen.

Meble.pl

Tutaj jest podobnie. Jest opis, ale zupełnie zignorowane zostały powiązane frazy kluczowe i nagłówki. To jest oczywiście nieco inny temat, ale lubię spojrzeć na to całościowo, bo każdy dodatkowo dobrze zrobiony element optymalizacji strony to plus dla nas w oczach Google’a – a przecież po to tu jesteśmy.

opis meble.pl

Funkcje kategorii zaprojektowane są podobnie jak w poprzednim przykładzie. Za pomocą filtrów można posortować interesujące użytkownika produkty.

Nie mam dostępu do wyników używania filtrów przez użytkowników, ale mam spore wątpliwości, czy „Marki” są najważniejsze.

Dodatkowo strony filtrów są tak zrobione, że nie są indeksowane w Google. W efekcie znów tracimy olbrzymi potencjał fraz i organicznego ruchu.

OLX.pl

Wprawdzie nie jest to typowy sklep, ale znajduje się wysoko w wynikach. Warto więc o nim również wspomnieć.

Ta witryna korzysta z bardzo silnej pozycji – duży serwis, dużo linków przychodzących, więc z racji chociażby tego pojawia się wysoko w wynikach.

Ich optymalizacja jest jeszcze słabsza niż w przypadku poprzednich stron, ale robią to w ciekawy sposób. Indeksują wyniki wyszukiwania, które generują sporo zapytań i mają do nich jakieś ogłoszenia. Dla przykładu:

pozycjonowanie ofert OLX

Kategoria, która jest najbliżej naszego narożnika to „Nowe i używane sofy, kanapy sprzedam”. Ale jest tam ciekawa rzecz. Podstron, które wskazują narożniki, jest kilka.

Większość z nich to wyniki wyszukiwania, które z premedytacją zostały „włączone” dla Google’a. To dzięki temu ten serwis (podobnie jak np. Allegro) potrafi pojawiać się kilka razy na tę samą frazę, mimo że jest to zwyczajna kanibalizacja fraz kluczowych.

BRW.pl

black red white

Ostatni przykład. Robią to już nieco lepiej, choć jeszcze nieidealnie. Ciekawe rozwiązanie użyto przy wybieraniu filtrów – tworzą one przyjazne adresy URL. Problem stanowi jednak to, że część wskazuje parametrem rel=”canonical” do kategorii wcześniejszej. Temat tzw. canonicali to osobny wątek. Nie chciałbym go tutaj teraz poruszać. Sprowadza się to do tego, że Google nie będzie pokazywał tej podstrony w wynikach wyszukiwania.

Wybrane filtry są indeksowane, choć słabo zoptymalizowane:

  • brak unikatowych nagłówków (w tym najważniejszego – H1),
  • brak opisu,
  • indeksuje się tylko jeden filtr.

opis na stronie black red white

Jak robi to konkurencja – podsumowanie

Czyli znów nie został wykorzystany potencjał budowania głębszej struktury kategorii, podczas gdy lwia część pracy została już wykonana. Produkty zostały powiązane z danym filtrem czy kategorią. Wystarczyłoby więc umiejętnie tym zarządzić.

Widzisz te przykłady? Pochodzą z pierwszej strony wyników wyszukiwania. A już ze wstępnej analizy wynika, że znajdzie się tutaj kilka kluczowych rzeczy do poprawienia. Jeśli więc zrobisz coś poprawnie, masz szansę konkurować z największymi.

Spojrzałeś już na swoją konkurencję? Robią to dobrze? Akurat w przypadku naszych narożników – nie. W innych branżach może być inaczej.

Nie popełniaj więc tego błędu. Nie patrz ślepo w to, co mają inni. Bo to, że duży sklep działa w jakiś sposób, wcale jeszcze nie oznacza, że robi to dobrze. Zawsze jednak warto sprawdzić. Być może coś Cię zainspiruje.

Metoda krok po kroku – pierwszy etap

Pokazałem Ci już pełen schemat metody.  Szczegółowo opiszę pierwszą jej część. Właśnie tę, która przyda Ci się najbardziej. A efekty zobaczysz poniżej.

Krok 1 

Logujesz się do Google Ads i zaznaczasz planer słów kluczowych.

Google Ads planer słów kluczowych

W kolejnym oknie masz możliwość wpisania fraz kluczowych. Wpisz ich jak najwięcej. Dzięki temu znajdziesz więcej różnych fraz. Może to być np.: narożnik, narożnik cena, narożnik do salonu, narożnik ze skóry, narożnik z funkcją spania, narożnik z pojemnikiem na pościel.

W moich wynikach – jak widać – jest nieco ponad 1500 propozycji fraz kluczowych. Już coś z tego będzie można zrobić. Pobierasz dane i otwierasz w arkuszu.

audyt słów kluczowych

Dla mnie w zupełności wystarczą na chwilę obecną takie informacje.

Teraz grupujemy frazy na te powiązane ze sobą. Będzie to np. podział ze względu na funkcje (z funkcją spania/rozkładane) lub cechy – skórzany, kolorowy, mały lub duży.

planowanie słów kluczowych

Te grupy mogą się zmienić. Może się okazać, że coś nie będzie pasowało, czegoś będzie za dużo lub za mało. Nic nie szkodzi. Robimy teraz wstępne rozeznanie. Chodzi o to, żeby złapać pewną ideę. Dla przykładu ze wstępnego badania fraz może wyjść, że kolor nie jest często wyszukiwany. Dopiero głębsza analiza (w drugim kroku) wskaże nam, że jest inaczej lub potwierdzi nasze podejrzenie.

Po sprawdzeniu nieco ponad 100 fraz kluczowych i przyporządkowaniu ich do wstępnych grup zaczął mi się klarować pewien obraz, jak powinna wyglądać właściwa struktura. Po 250 frazach byłem pewny, że tak właśnie to będzie działać. A potem wymyśliłem jeszcze lepsze rozwiązanie!

Wstępna analiza dała mi mniej więcej coś takiego.

analiza podkategorii w ecommerce

Wymyśliłem, że stworzę podkategorie dla samych narożników, a resztę zorganizuję w postaci filtrów. Nie wszystkie znalazły jeszcze swoje miejsce.

Zobaczmy, czy da się z tego wyciągnąć jeszcze więcej.

Czy ma znaczenie to, że np. część produktów będzie zarówno do salonu, jak i z funkcją spania?

Nie. Chodzi po prostu o to, żeby pokazać użytkownikowi wszystkie produkty z danej kategorii. Nie ma znaczenia, że będą się powielać. Oczywiście trzeba tutaj zadbać również o roboty Google’a, ale to już nieco inny temat.

Krok 2

Kolejnym krokiem jest sprawdzenie w sposób bardziej szczegółowy pogrupowanych fraz kluczowych. Być może coś pominęliśmy albo coś można wyszukać inaczej.

Ja po sprawdzeniu znalazłem jeszcze dużo więcej kolorów. W pierwszym szukaniu był to czarny, czerwony i biały. Głębsza analiza pokazała potencjał na szary, żółty i zielony.

Czyli bierzemy grupę kolorów i zaczynamy szukać, czy nie ma ich więcej. Czy któreś frazy są mocniej wyszukiwane lub coś w ogóle nie interesuje użytkowników.

wybieranie fraz kluczowych do ecommerce

Tutaj oczywiście olbrzymią pomocą jest znajomość produktu. Jeśli wiesz, o co pytają klienci, łatwiej będzie Ci wyszukiwać przydatne frazy: więcej kolorów, więcej funkcji itd.

sprawdzanie fraz w google ads

Tak wygląda sprawdzanie fraz, jeśli posiadasz uruchomione kampanie reklamowe – Google Ads pokazuje wtedy bardziej dokładne liczby wyszukiwań.

I tak po głębszej analizie wychodzi, że kolorów jest zdecydowanie więcej. Z trzech kolorów w pierwszej wersji skończyłem na dziewięciu wyszukiwanych kolorach. Choć oczywiście nie są to wszystkie!

W każdej naszej grupie zrobiliśmy więc głębszą analizę. Im więcej grup, tym więcej pracy, ale jest to praca, którą zazwyczaj wystarczy wykonać raz, a to, co dzięki temu otrzymujesz, jest nie do przecenienia.

No dobrze, mamy już nasze frazy, pogrupowane. Przechodzimy więc do kolejnego kroku.

Krok 3

Tworzymy strukturę. Ja do tego używam zwykłego arkusza w Google Sheet. Można to zrobić w narzędziu do mapy myśli, na kartce, w Paincie czy Wordzie.

W pierwszej analizie sugerowałem stworzenie głębszych podkategorii. Jednak po głębszym namyśle postanowiłem to zmienić. Kategoria narożników będzie ostatnią w strukturze. Całą resztę najłatwiej będzie zrobić filtrami, ale takimi, które będą przydatne dla użytkowników.

Tutaj jest więc struktura kategorii „narożniki”. Pamiętajmy jednak o dwóch ważnych rzeczach:

  • można do niej dodać inne filtry – ważne jest jednak, żeby użytkownicy ich używali. Nie ma potrzeby tworzyć filtra tylko po to, żeby był – takie działania zmniejszają sprzedaż!
  • należy zadbać o odpowiednią optymalizację poszczególnych wyników, co oznacza, że musimy mieć możliwość:
  1. indeksowania tych wyników w Google’u,
  2. optymalizowania tych podstron (nagłówek H1, meta dane, dodatkowy opis, adres URL),
  3. wyłączenia z indeksu części wyników, tak żeby nie kanibalizować tego, co stworzyliśmy.

Uwagi

Ja zaproponowałem taki akurat układ i należy tutaj wyjaśnić kilka rzeczy:

  1. Nie jest to jedyny idealny i właściwy układ. Są inne sposoby, które też będą działać i będą dobre.
  2. Cały czas należy pamiętać o możliwościach technicznych i organizacyjnych (drugi etap w strukturze, którą wyjaśniałem na początku), a także o tym, jakie mamy produkty, żeby np. nie tworzyć pustych kategorii.
  3. Można na pewno dodać jeszcze wiele opcji. Mnie zależało na pokazaniu sposobu.

Podsumowanie

Kolejnym etapem jest właściwa optymalizacja samych stron kategorii. Zaliczać się tam będą:

  • właściwa struktura nagłówków wraz z ich hierarchią,
  • właściwe metadane (title oraz description),
  • opis kategorii z użytymi frazami kluczowymi powiązanymi z frazą główną,
  • odpowiednio zrobiona paginacja (sposób przechodzenia do kolejnych wyników na listingu),
  • przy zmianie adresów URL musisz pamiętać o właściwym przekierowaniu starych adresów. Użyjemy do tego tzw. przekierowań 301.

Wierzę, że przyda Ci się ten materiał i że dzięki niemu spojrzysz zupełnie inaczej na strukturę swoich kategorii. Zauważ, że nie musisz używać do tego celu ani jednego płatnego narzędzia. Choć one bardzo mocno ułatwiają pracę.

Wiesz, dlaczego? Bo bardzo przyspiesza to cały proces, a także poprawia precyzyjność w doborze fraz kluczowych. To, co zrobisz za pomocą Planera Słów Kluczowych będzie ok. Ale nieco więcej można zdziałać, mając pod ręką kilka innych.

To co? Od której kategorii zaczniesz?

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Avatar

Piotr Jurgielewicz

Project Manager w GoldPosition. Rozwiązuje problemy (głównie) e-commerców. Pomagając wybrać i wzmocnić najbardziej wartościowe źródła ruchu i sprzedaży w Internecie. Chętnie dzieli się wiedzą i swoimi pomysłami. Być może warto więc napisać do niego i po prostu zapytać? Prywatnie amator górskich ultramaratonów i słuchania książek podczas spacerów z piesełem.


  • Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Avatar

      “Dodatkowo strony filtrów są tak zrobione, że nie są indeksowane w Google. W efekcie znów tracimy olbrzymi potencjał fraz i organicznego ruchu.” No tak, ale to nie dlatego, żeby nie duplikować contentu? Dalej piszesz o rel=”canonical” tak jakby też był użyty bez sensu. Kiedy jest więc sens?

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *