Krzysztof Siciński

Nowe lepsze social media

Film na YouTubie, zdjęcie na Instagramie czy post na Facebooku mają wartość. Marketerzy powinni zdawać sobie z tego sprawę najlepiej. A co by było, gdyby nasze posty od razu były wyceniane przez użytkowników danej platformy w możliwych do wypłacenia przez autora dolarach?

Takie właśnie działanie zapewniają nowe platformy społecznościowe, m.in. DTube i Steemit.

Co więcej, korzystanie ze wskazanych serwisów jest bezpłatne. Aby zarabiać na tworzonej przez nas treści czy głosować na przyznanie pieniędzy innym, nie musimy nic płacić. Żeby zrozumieć, jak to możliwe, zacznijmy od tego, jak działa Steem, czyli „serce” obu wspomnianych portali.

Czym jest Steem?

Steem jest siecią blockchain, na której przechowywane są treści tworzone przez użytkowników.

Spokojnie, obecność na platformie nie wymaga znajomości technologii kryptowalut i możemy tworzyć treści na nią bez znajomości technicznych aspektów działania platformy. W dużym uproszczeniu: Steem pozwala na budowę platform wyświetlających treść w sposób określony przez twórcę. Co to oznacza w praktyce? Zacznijmy od flagowego przykładu platformy opartej na Steemie, czyli Steemita.

Czym jest Steemit?

Steemit to platforma blogowa opierająca się na mechanizmie głosowania na treści poprzez dawanie łapek w górę lub w dół, znanym z Reddita czy jego polskiego odpowiednika – Wykopu.

Na platformie możemy publikować niemalże wszystko i tylko od nas zależy, jakie treści będziemy umieszczać na naszym profilu. Niektórzy, podobnie jak na Twitterze, publikują krótkie statusy, inni tworzą długie blogowe posty zawierające grafiki, filmy i odnośniki.

Im więcej dana treść zbierze kciuków w górę, tym wyżej i częściej jest wyświetlana innym użytkownikom i tym więcej zarabia jej autor. Jednak w przypadku Steemita kciuki od osób bardziej zaangażowanych w działanie platformy (czyli będących na platformie dłużej, inwestujących w jej rozwój czy tworzących treści doceniane przez innych użytkowników) mają większą moc oddziaływania na oceniane przez nich posty.

Źródło: https://steemit.com/trending/polish

Rys. 1. Polscy twórcy na Steemicie gromadzą się pod hashtagiem #polish.

Czym jest DTube?

DTube to portal pozwalający na wrzucanie i oglądanie filmów na zasadzie podobnej do tej obowiązującej na YouTubie. Interfejs jest nam dobrze znany i łatwo się w nim odnaleźć. Najważniejszą różnicą jest jednak możliwość zarabiania w ten sam sposób co na Steemicie – dzięki ocenom materiałów przyznawanym przez widzów – a nie w zależności od reklamodawców, chcących umieścić reklamę przy filmie.

Skąd biorą się na platformie pieniądze?

Czy to oznacza, że głosujący przekazują docenionemu autorowi postu swoje pieniądze? Absolutnie nie.

Cały system opiera się na blockchainie. Co 3 sekundy tworzona jest „z powietrza” określona liczba tokenów Steemu (inaczej: wirtualnych punktów, wymienialnych na giełdach na prawdziwe pieniądze, a więc mających konkretną wartość). Tokeny te są rozdzielane pomiędzy twórców serwisu i jego użytkowników. W zależności od liczby głosów i ich ważności autorzy treści tworzonych na platformie otrzymują odpowiednie wynagrodzenie. Aby lepiej zrozumieć ten mechanizm, można wyobrazić sobie, że osoba dająca łapkę w górę pod danym materiałem mówi: „Hej, Steemie! Uważam, że autor tej treści powinien zostać nagrodzony za swoją pracę”. Steem sprawdza wtedy, jak aktywny na platformie jest głosujący, dzięki czemu określa, jak ważny jest jego głos, i przyznaje autorowi odpowiedni procent wytworzonych tokenów.

Oczywiście istnieje ograniczenie, aby nie można było zbyt wiele razy głosować, ponieważ sam mechanizm straciłby wtedy sens.

Wadą tego systemu jest fakt, że posty zarabiają na siebie tylko przez pierwszy tydzień od ich utworzenia. Gdyby nie to, stare posty byłyby ciągle popularne, a dla nowych zostawałby bardzo mały procent stworzonych tokenów, przez co niewiele by one zarabiały. Społeczność myśli nad możliwością umieszczenia reklam po tygodniu od stworzenia treści, dzięki którym autor nadal mógłby zarabiać, jednak nie wiadomo, czy ta zmiana
zostanie wprowadzona.

twórca DTube

Źródło: https://d.tube/#!/c/reseller.

Rys. 2 Twórca, który oparł całą swoją działalność na DTubie, w ostatnim miesiącu zarobił ok 2900$. Niewielu twórców na YouTubie jest w stanie tyle zarobić z samych natywnie wyświetlanych reklam.

Dzięki temu rozwiązaniu twórcy zrezygnowali z reklam, ponieważ otrzymują stałą część generowanych tokenów, mających wartość, dzięki osobom gotowym odkupić je na giełdzie i płacącym prawdziwymi pieniędzmi. Odkupować steemy można w celach spekulacyjnych (kupujący wierzy, że wartość tokenów wzrośnie i będzie mógł na nich zarobić) lub aby zwiększyć ważność swojego głosu na platformach opartych na Steemie.

Dlaczego warto zacząć tworzyć na Steemie?

1. Kosztuje nas to niewiele wysiłku

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby repostować wcześniej stworzony content. Dobry film z YouTube’a najprawdopodobniej zostanie dobrze odebrany także na DTubie. Artykuł z bloga czy wpis z fanpage’a bez problemu można wrzucić na Steemita.

Taka publikacja nie zajmie nam dużo czasu, a pozwala pojawić się w nowym miejscu i…

2. Możemy dotrzeć do nowych odbiorców

Ze Steema nadal korzystają głównie osoby otwarte na nowinki i innowacje. Znajdziemy tu wielu specjalistów z różnych dziedzin, którzy sprawdzą naszą treść chętniej niż na innych platformach, pełnych rozpraszaczy, gdzie artykuł medyczny konkuruje o uwagę czytelników z nowym memem. A takich obserwatorów warto zbierać, ponieważ…

3. Platforma może być w przyszłości bardziej popularna

A wtedy lepiej mieć zgromadzoną publiczność, która chętnie poleci nasze posty nowym użytkownikom. Influencerzy znani z innych platform coraz częściej będą pojawiać się na Steemie, a wraz z nimi ich fani. Warto zatem już na nich czekać z prowadzonym od jakiegoś czasu profilem. A kiedy uda nam się zbudować zaufanie i wdzięczność wśród odbiorców, pojawi się możliwość zarabiania.

Steemit

Rys.3. Twórcy niezgadzający się z polityką YouTube’a coraz częściej przenoszą się na Steema.

3 sposoby zarabiania na Steemicie i DTubie

1. Twórz wartościowe treści

Ten punkt może wydawać się oczywisty, ale jest to najbardziej podstawowy sposób zarabiania na platformach z ekosystemu Steem. Tworząc dobre posty i filmy, którym użytkownicy chętnie dadzą łapkę w górę, najłatwiej dostaniemy wynagrodzenie i
wypromujemy się na platformie.

Polscy twórcy na Steemicie

Rys. 4. Polscy twórcy na Steemicie także często dobrze zarabiają na swoich postach.

 

PORADA

Uwaga na kontrowersyjne treści. Jeśli dostaniemy wiele łapek w dół, spadnie nasza tzw. reputacja, a kolejne posty mogą być ukrywane przed innymi. Steem nie jest miejscem na „ostry” content.

2. Zostań kuratorem

Kurator – osoba głosująca na treści tworzone przez innych. 

Autor posta otrzymuje tylko 75% nagrody przyznanej mu przez użytkowników. Reszta jest rozdzielana między głosujących na podstawie ich rangi oraz popularności, jaką cieszy się post w momencie głosowania. Jeśli użytkownik X jako pierwszy zagłosuje na post użytkownika Y i post ten zbierze 100 dolarów, osoba Y dostanie 75 dolarów, a osoba X otrzyma znacznie większą część z pozostałych 25 dolarów, niż gdyby zagłosowałaby na ten sam post jako ostatnia.

Mechanizm ten zachęca do wyszukiwania nowych, mało popularnych i dobrych treści, aby dzięki oddaniu na nie swojego głosu otrzymać część z puli pieniędzy, jaką zarobił dany post.

Tak samo wygląda sytuacja z głosowaniem na komentarze.

3. Komentuj

Na komentarzach można zarabiać w ten sam sposób co na zwykłych postach umieszczanych na platformach. Jeśli społeczność uzna komentarz za wartościowy i nagrodzi go łapkami w górę, autor komentarza otrzyma odpowiednie wynagrodzenie. Podział nagrody odbywa się na takich samych zasadach jak przy normalnym poście.

Warto pamiętać, że to tylko podstawy w zrozumieniu zasad funkcjonowania całego Steemu. Sposób, w jaki obliczana jest siła głosu, różnice pomiędzy tokenami związanymi z systemem, zasady działania „reputacji” czy ogólna ideologia związana z decentralizacją i kryptowalutami to tematy, nad którymi można spędzić długie godziny. Ważny jest też fakt, że na Steemie oparte jest o wiele więcej platform niż wspomniane Steemit i DTube. Zdecentralizowane zamienniki Twitcha czy SoundClouda to tylko początek możliwości, jakie daje nam Steem.

Źródło: https://dlive.io/live.

Rys. 5. Zamiennik Twitcha oparty na Steemie

 


 Share

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *