Maciej Janas

Co ważniejsze: optymalizacja strony czy link building?

Każdego tygodnia, bez żadnych wyjątków, słyszę powtarzające się pytanie: „lepiej inwestować działania on-site czy link building”? Z odpowiedzią spieszą agencje – każda wskazuje na to, w czym jest lepsza. Tymczasem uczciwa odpowiedź na pytanie brzmi „to zależy”. Niestety, klienci nie chcą słyszeć tej uczciwej odpowiedzi, bo przywraca ich ona do punktu wyjścia – dalej nie wiedzą, jak inwestować budżet SEO. Przytoczę teraz 4 modelowe studia przypadku, żeby wyjaśnić od czego zależy decyzja.

Co to jest „optymalizacja on-site”?

Ale wcześniej ustalmy jeszcze, co to znaczy „optymalizacja on-site”. Pojęcie to znaczy różne rzeczy dla różnych osób. W tym tekście przyjmujemy bardzo szeroką definicję, a więc dobór słów kluczowych, dobre TITLE, właściwe linkowanie wewnętrzne i wartościowe treści. Chodzi więc o wszystkie działania, nad którymi pozycjoner ma bezpośrednią kontrolę w kodzie lub treści pozycjonowanej witryny.

Przypadek 1. Autorytet

70% budżetu na optymalizację on-site, 30% na pozyskiwanie linków

Autorytet to znana witryna posiadająca ustablilizowany, zaufany profil linków i najczęściej dobrej jakości treści. Zwykle takie witryny wyrastają do swojej ugruntowanej pozycji „organicznie”, bez konkretnego planu pozycjonerskiego. Z uwagi na genezę, taka witryna może mieć następujące słabości:

  • przeterminowana lista słów kluczowych,
  • kanibalizujące się pomiędzy podstronami słowa kluczowe,
  • poplątane, przypadkowe linkowanie wewnętrzne,
  • struktura witryny nieodpowiadająca jej celom biznesowym,
  • pokrywające się lub zduplikowane tagi TITLE,
  • błędy 404 wyskakujące zamiast starych, ale dobrze podlinkowanych treści.

Najczęściej nikt nie dostrzega tych słabości, bo dzięki mocnemu profilowi linków i wartościowym treściom witryna typu Autorytet uzyskuje dobre pozycje w wyszukiwarkach. Jednak te stosunkowo łatwe do wyeliminowania problemy mogłyby przynieść znaczny wzrost ruchu, mamy więc do czynienia z niewykorzystanym potencjałem. Oczywiście, nawet witryna typu Autorytet powinna dbać o pozyskiwanie nowych linków. Jednak budżet SEO wydawać należy przede wszystkim na optymalizację on-site, przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy.

Przypadek 2. Perfekcjonista

30% na optymalizację, 70% na pozyskiwanie linków

Witryna typu Perfekcjonista to najczęściej dzieło nowych webmasterów. Taki webmaster czyta 500 blogów i trzyma się wszystkich znalezionych tam zaleceń, jest jednak tak skoncentrowany na budowaniu „witryny idealnej”, że szybko traci z oczu ostateczny cel. Jest gotów oddawać się zajęciom typu wyciskanie dodatkowego 0,1% mocy SEO z i tak dobrego już URL-a poprzez przestawienie jednego słowa kluczowego.

Taki webmaster perfekcjonista powinien pamiętać o zasadzie 80/20. To ona wyznacza punkt, po przekroczeniu którego optymalizacja on-site jest opłacalna. Najpierw musisz przyciągnąć Google na twoją witrynę za pomocą pozyskiwania linków, by mógł docenić całą tą magiczną optymalizację. Warto inwestować w tworzenie treści (tylko dlatego rezerwujemy 30% dla działań on-site). Tymczasowo zalecam rezygnację z jakichkolwiek innych technik optymalizacji on-site i poświęcenie kolejnych 6 miesięcy na kampanię pozyskiwania linków.

Przypadek 3. Bałagan

90% na działania on-site, 10% na pozyskiwanie linków

Witryna typu „Bałagan” to koszmar inżynierów w Google. Taka witryna łamie każdą jedną zasadę optymalizacji on-site, co mogło uchodzić przez jakiś czas, ale żarty skończyły się kiedy przyszły aktualizacje MayDay i Panda, nie mówiąc już o najświeższej aktualizacji wymierzonej w witryny przeoptymalizowane. Witryna typu Bałagan zawiera następujące błędy:

  • blokady dla robotów i błędne przekierowania,
  • liczne zduplikowane URL-e,
  • nadmiar kategorii, tagów i wyników wyszukiwania wewnętrznego,
  • zbyt wiele reklam w proporcji do treści,
  • niewiele treści,
  • bezładne linkowanie wewnętrzne i struktura witryny,
  • keyword stuffing na poziomie zawstydzającym nawet w roku 1998

Niektóre witryny, które zaliczamy do tej kategorii mogą być witrynami przeoptymalizowanymi w celu manipulowania wyszukiwarkami, ale najczęściej witryny typu Bałagan to po prostu czysty bałagan. Niezależnie od przyczyny, jeśli opiekujesz się taką witryną, rzuć wszystko i rozpocznij naprawianie problemów. Gonienie za nowymi linkami nie ma dla takiej witryny sensu.

Przypadek 4. Niegrzeczny

10% na działania on-site, 90% na pozyskiwanie linków

Na koniec przechodzimy do witryny typu Niegrzeczny. Witryna łamie wszystkie możliwe reguły zdobywania linków i w końcu została na tym przyłapana. Jej przewinienia to np.:

  • kupione linki,
  • farmy linków, sieci wymiany linków i wymiany dwustronne,
  • nadmiar linków niskiej jakości,
  • przeoptymalizowany profil anchorów linków

Jeśli pozycjonujący taką witrynę był wystarczająco niegrzeczny, pozycja witryny została radykalnie obniżona lub wręcz witrynę wyindeksowano. W takiej sytuacji działania on-site nie mają sensu (a te 10% zostawiłem, bo witryna musi jakoś działać). Teraz musisz naprawić problem, a już na pewno musisz zaprzestać działań, które spowodowały karę i pokazać zgodne z zasadami sposoby pozyskiwania linków. Możesz też złożyć prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia witryny (reconsideration request). Naprawienie takiego bałaganu nie będzie proste, ale dopóki tego nie zrobisz, witryna nie ruszy z miejsca.

Społeczności

Pisałem o działaniach on-site, pisałem o pozyskiwaniu linków. Ktoś może zapytać – a gdzie rola społeczności? Celowo zostawiłem ten temat na osobny akapit. Przyznaję społecznościom, że ich rola w SEO stale rośnie i że zdecydowanie zasługują na twoją uwagę oraz część twojego budżetu, ale nie chciałem komplikować i tak już skomplikowanego zagadnienia. Ponadto, jak do tej pory wyszukiwarki nie nakładają żadnych kar związanych z działaniami w społecznościach. W każdym razie: sieci społecznościowe powinny mieć ważne miejsce w twojej strategii SEO w roku 2012.

Czy istnieje strategia idealna?

Pojawiają się czasem pytania, czy dobra jest strategia 50/50. Powyższe 4 scenariusze to oczywiście przykłady, bazujące na typowych problemach. Mogą się jednak zdarzyć różne inne przypadki i inne ich zalecane rozwiązania. Celowo pominąłem strategię 50/50 z jednego powodu – żeby uniknąć wrażenia, że coś takiego jak „strategia idealna” w ogóle istnieje i może być stosowana w ciągu całego cyklu życia witryny. Optymalna strategia powinna się zmieniać wraz ze zmieniającą się witryną, jej sytuacją w wyszukiwarce i samą wyszukiwarką. Pozycjonowania nie można robić na autopilocie.

Kiedy budujesz całkiem nową witrynę, powinieneś zainwestować we właściwą strukturę, keyword research i inne sprawy on-site. Wtedy, przez pierwsze kilka miesięcy, nakłady na działania on-site powinny sięgać 100% lub 90% całego budżetu SEO. Kiedy witryna już istnieje, ma swoją właściwą strukturę i zaczynasz pokazywać ją światu, wciąż musisz inwestować w tworzenie treści, ale musisz już także pozyskiwać linki. Dla witryn, które z założenia bazują na świeżych treściach (blogi, witryny newsowe), działania on-site powinny wciąż pochłaniać 70-80% budżetu (jak pamiętacie, tworzenie treści zaliczam do działań on-site). Jeśli tworzysz witrynę udostępniającą gotowe już, wolno dezaktualizujące się treści, możesz poświęcić na działania on-site tylko 30% budżetu, a resztę wydawać na pozyskiwanie linków. Optymalne proporcje będą się zmieniać razem z twoją witryną i twoim biznesem.

Do wszystkiego = do niczego

Nie ma proporcji wydatków na działania SEO, które pasowałyby do każdej witryny. Zarówno działania SEO on-site jak i link building są ważne. Jak ważne, to już zależy od konkretnej sytuacji twojej konkretnej witryny, jej silnych i słabych stron. W długim terminie każdy pozycjoner powinien dbać o właściwą strukturę witryny, unikalne treści, wiarygodny profil linków przychodzących i znaczącą obecność w serwisach społecznościowych. Różnorodność technik SEO to najlepszy sposób na przyszłościo-odporną pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. Jeśli padnie jeden filar, pozycja witryny wciąż będzie podtrzymywana przez pozostałe.

[źródło: What’s Better – On-page SEO or Link-building? Obrazek z nagłówka pochodzi z serwisu Pixers.pl – fototapety.]

***

Więcej wiedzy

Więcej o link buildingu i optymalizacji on-site (+ wiele więcej!) dowiesz się na szkoleniu SEO: pozycjonowanie i link building!

czytaj także

Hostingi SEO i znaczenie adresów IP w zapleczu – Dominik Wojcik

Maciej Janas

O autorze

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisyw...

zobacz więcej artykułów >>

Zostaw komentarz

  1. Redakcja

    Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się konferencja I ♥ Marketing & Technology, która odbędzie się już 22–24 października 2024 roku oraz organizowane przez nas 33 szkolenia z zakresu marketingu.

    Jeśli chcesz być zawsze na bieżąco, zamów prenumeratę magazynu sprawny.marketing!

     

  2. Ciekawy artykuł.. Uświadomił mi, że ostatnimi czasy zaniedbałem trochę optymalizację on-site, które defacto jest coraz ważniejsza.. Trzeba to naprawić = zabieram się do pracy :)

  3. Każda strategia sprawdza się do czasu : ) W momencie, w którym algorytm zmieni się w jedną ze stron priorytety wraz z podziałem % ulegną zmianie. Trzeba mieć tego świadomość.

  4. Dominik

    Myślę że strategia idealnie nie istnieje i nigdy nie powstanie. Jednak kompilacja kilku dobrych da ciekawe efekty z których będziemy zadowoleni.

  5. Każde działanie SEO jest lepsze niż brak działania, te najprostsze, najbardziej zaniedbanie okazują się strzałem w dziesiątkę, fajny artykuł

  6. Straszne rozpiętości …

  7. „Pozycjonowania nie można robić na autopilocie.” Fajne zdanie, najgorsze co można zrobić to podchodzić rutynowo do każdego projektu.

  8. Dobry tekst – wszystko co się tyczy proporcji on- i off- site SEO było tu bardzo przemyślane. Ale mam wątpliwości co tych newsów o 'rosnącej roli social media’ – ktoś ma jakieś przykłady, że one naprawdę wpływają na pozycje?

  9. Konrad Mroczek

    Ciekawy materiał w pigułce dla uswiadomienia wartości spojrzenia z dystansu.

  10. Mariusz

    Niby wszystko oczywiste, ale fajnie zebrane :)

  11. Bardzo skrajne przypadki. Warto by było skonfrontować poszczególne strategie z konkurencyjnością pozycjonowanych fraz kluczowych. Wiadomo, że w przypadku fraz banalnych sama optymalizacja potrafi „załatwić sprawę”. Mimo wszystko, ciekawe ujęcie problemu.

  12. Kalka z języka angielskiego „optymalizacja on-site” nie ma najmniejszego sensu w j. polskim, ponieważ nie nazywamy działań innych niż on-site optymalizacją.

  13. Michaeł

    No, świetny materiał!

  14. @V: wiele działań SEO podlega optymalizacji, nie tylko sama strona.

  15. SEO Profi

    Tymczasem uczciwa odpowiedź na pytanie brzmi „to zależy”.

    Sorry, ale uczciwa odpowiedź brzmi – jeżeli myśli się o swoim biznesie w kategoriach strategicznych, to nalezy skupiac sie na obu działaniach

  16. SEO Profi

    „„optymalizacja on-site”. Pojęcie to znaczy różne rzeczy dla różnych osób. W tym tekście przyjmujemy bardzo szeroką definicję”

    Hm…. Nie lubie takiego podejścia, ponieważ ono zamiast systematyzować „oczywiste oczywistości” tylko gmatwa rzeczywistość – nic dziwnego, że potem ludzie robią błędy.

    Przedstawiony przypadek 2

    „Witryna typu Perfekcjonista to najczęściej dzieło nowych webmasterów. Taki webmaster czyta 500 blogów i trzyma się wszystkich znalezionych tam zaleceń, jest jednak tak skoncentrowany na budowaniu „witryny idealnej”, że szybko traci z oczu ostateczny cel.”

    niestety powstaje po lekturze wpisów takich, jak ten. Książka jest zawsze książką. A nie raz książką, a raz gazetą. A czarne zawsze jest czarne, nawet jak ktoś powie, że „nikt nie wmówi nam, że czarne jest czarne, a białe jest białe”.

    Niestety poziom znajomości zagadnień SEO sprawia, że trzeba pisać o oczywistych oczywistościach. Nie można jednak ulegać podejściu „Maciarewicza”

    Mam nadzieję, że na konferencji nie będą Wasi prelegenci „mieszać” w głowach :), zwłąszcza osób, które siedzą w SEO od niedawna. W SEO brakuje jednej rzeczy – konkretnego podejścia do tematu. Za bardzo dzieli się czasem włos „na czworo” – nie znająć podstawowych zasad rządzących wyszukiwarkami…

  17. Kamilek

    nikt nie da za darmo wiedzy, która potrafi zarabiać, a pewnie i za pieniądze, będzie owijać w bawełnę, tylko z większym wdziękiem :)

  18. Mariusz Kołacz

    Brakuje mi tutaj konkretów, autor skupia się na ogólnikach a przecież często diabeł tkwi w szczegółach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisz imię
Napisz komentarz