Google zbanował w Polsce 235 000 domen!

To już koniec Systemów Wymiany Linków! Era SWLi ostatecznie, konsekwentnie i powoli ale jednak przechodzi do historii. Wskazują na to twarde dane o ilości zbanowanych domen – przez ostatni rok z polskich Systemów Wymiany Linków zniknęło 235 tys. domen!

Na ten sam fakt zwracał już w tym roku uwagę Piotr Cichosz oraz Michał SEO Hero. Okazuje się jednak że dopiero gdy zsumujemy straty wszystkich większych SWLi jesteśmy w stanie dostrzeć szerszy trend w jakim ten proces zmierza:

e-weblink.com

Lipiec 2011: 115 tys. domen
Aktualnie: 35 tys. domen
Spadek o: 80 tys. domen

spadajac ilosc domen w systemach wymiany linkow

Żródło: e-weblink (wybaczcie nofollow, domena była ostatnio zbanowana :/ )

 

 

 

 

 

 

 

 

gotlink

Listopad 2011: 180 tys domen
Aktualnie: 65 tys. domen
Spadek o: 115 tys. domen

spadająca ilosc domen w systemie gotlink w 2011 i 2012 roku

Zródło: Gotlink.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

Inne SWLe:

  • SEOmatik spadek o około 40 tys. domen
  • LinkMe.pl spadek o około 10 tys. domen
  • Jeśli macie info o spadkach w innych systemach proszę o info w komentarzach, zaktualizuję wpis

W 13 miesięcy ubyło z SWLi conajmniej: 235 000 domen!

[edycja 31.10.2012]
W komentarzach wiele osób zwróciło mi uwagę że praktyce za spadek ilości domen obecnnych w SWLach odpowiada takżę kilka innych czynników o których warto pamiętać, takich jak:

  • Subdomeny – kilka systemów w „domeny” wlicza także subdomeny
  • Zmiana wymagań jakościowych przez SWLe
  • Bany
  • Część domen znajdowała się w więcej niz jednym systemie

Czy mamy kryzys w branży SEO? ;)

Jakiś czas temu Kaspar Szymański wyraźnie wymienił z nazwy dwa SWLe jako przyczyny filtrów dla wielu witryny, a co jak teraz widzimy było także przyczyną banów wielu stron, które w tych systemach brały udział:

…witryny uczestniczyły w systemach wymiany linków, które przekazują PageRank, takich jak e-weblink czy gotlink. Korzystanie z SWLi lub pozyskiwanie innych nieorganicznych linków może spowodować spadek pozycji witryny w naturalnych wynikach wyszukiwania i nie zalecamy takiej strategii.

Tak czy inaczej należy się uznanie dwóm największym SWLom za transparentność i pełny dostęp do jednak newralgicznych danych. Założyciel jednego z SWLi demonstrował już jednak kilka razy że potrafi być bardzo szczery i otwarty podając np. gotowe przepisy na depozycjonowanie stron konkurencji.

Przy okazji tego artykułu warto wspomnieć czy i ew. jak można zabezpieczyć swoją stronę przed linkowaniem z SWLi, co ciekawe niektóre systemy każą sobie za to płacić :) Warto też pamiętać o nowym narzedziu Google Disavow Links.

  • Jakich metod na Link Building Ty używasz?
  • Czy SWLe są już passe?
  • Czy branża dojrzała do ostatecznego zrezygnowania z systemów wymiany linków?

Ciekawy jestem waszych opinii w komentarzach. Przypominam też że już za niecały miesiąc na szkolenie SEO PRO: Link Buidling przyjedzie do Polski Martin MacDonald. Obecność potwierdził mi już dwukrotnie, bilet lotniczy kupiony, a termin zabookowany od Maja.

Cezary Lech

Content marketer i Specjalista SEO, organizator konferencji I ❤ Marketing oraz Search Marketing Day a także ogólnopolskiego cyklu szkolenia.sprawny.marketing. Autor wielu artykułów oraz prezentacji z zakresu pozycjonowania a także innych aspektów marketingu internetowego. Współwłaściciel i dyrektor komórek marketingowych MaxROY.com sp. z o.o. i GoldPosition.pl. Więcej o Cezarym możesz się dowiedzieć na jego prywatnej stronie i profilu Google+.


  • Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • jak nie SWLe to coś innego – sieci precli też ucierpiały
      moim zdaniem zweryfikuje to rynek pozycjonerów, którzy do niedawna potrafili jedynie podpiąć domenę klienta pod SWL, kupić punkty i ładować
      naturalnie na SWLach świat się nie kończy i są inne metody manipulowania wynikami w wynikach organicznych – teraz trzeba trochę bardziej pokombinować i pomyśleć – dodatkowo trzeba zainwestować trochę $$$ w różne narzędzia
      mam nadzieję, że era taniego pozycjonowania skończy się jak najszybciej ;)

    • Łukasz Rogala

      „Czy mamy kryzys w branży SEO? ;)”
      Nie samym SWL żyje SEO. Tak jak napisał Marek – w swoich zastosowaniach dalej dają radę. ;)

      Już myślałem, że jakaś konkretna analiza się szykuje, a tu tylko zajawka o „problemach” w systemach połączona z promocją szkolenia Link Building. :P

    • Łukasz Rogala

      Jakub tylko pozycjonowanie w SWLach nie do końca jest takie tanie jak Ci się może wydawać.
      Na dobrą sprawę sam zakup i utrzymanie punktów to spory wydatek, w pewnym momencie taniej wychodzi kupić jakąś zachodnią dodawarkę, która swoje robi.

    • Czarek – psy szczekają karawana jedzie dalej :)

      Jak dla mnie SWL może mieć i 100 domen, jeżeli za odpowiednie pieniądze (na pkt) osiągam zamierzone cele to jestem zadowolony. Zresztą sprawa jest prosta – Google oczyszcza nam systemy z najgorszego syfu pozostawiając w teorii te dobre jakościowo strony, zatem same plusy :)

      Zresztą od dawna trąbie, że SWL to jest dodatkowe narzędzie wspomagające OGÓLNY proces pozycjonowania a nie wyłączne narzędzie do wypozycjonowania serwisu… :)

      Pozdrawiam!

    • az tyle domen bana nie dostalo. sam np. swoje domeny przenioslem z eweblinka do prolinka i seopilota a smieciowe domeny do linkolo

    • Artur Strzelecki

      Te liczbę to trzeba podzielić przez 10, co najmniej. W ostatnim roku oba wiodące systemy rotacyjne wprowadziły ograniczenie publikacji subdomen, więc masę subdomen wypadło z tych statystyk bo nie spełniały wymagań, ale to nadal subdomeny. Dodatkowo w eweblinku weszły ordery, czyli domeny które nie spełniają wymagań, nazwijmy je „jakościowych” są usuwane z systemu. Oczywiście nie neguję, że nie ma wcale banów, ale jak Mateusz podkreślił, dotyczy to największego śmietnika, na który nawet boty nie chcą się zapuszczać, tym bardziej ja linków nie chcę tam trzymać. O SWLach można by znacznie więcej napisać, ale to nie już nie dla wiadomości publicznej, bo profity które z tego pochodzą, lubią ciszę i spokój. Im głośniej o SWLach, tym więcej kłopotów z tym związanych, szczególnie dla ich właścicieli.

    • A kto pozycjonuje jeszcze linkami ? Linki to juz prehistoria pozycjonowania….

    • www.sieciowyMarketing.pl

      Co ważne wykresy są z SWL rotacyjnych. Statyczne aż tyle nie traciły..

    • Może i obrywają coraz mocniej, etc, ale zauważyć trzeba, że i coraz więcej domen się kupuje na tzw. rok, a po roku wybiera to co się nadaje. Zwróćmy uwagę szczególnie na seokaty i precle – po roku ich nie ma.

    • Czarek – Agresywny banner podniósł mi na moment ciśnienie, aż sobie sprawdziłem statystyki u mnie i nie widzę żadnych niepokojących ruchów. Jak jednak przeczytałem artykuł, to się uśmiechnąłem i nasunęło mi się jedno przemyślenie – Twój artykuł opiera się na trzech błędnych założeniach:

      1) Ban != niekorzystanie z SWL. Zmniejszenie liczby domen o 1 nie oznacza że została zbanowana przez wyszukiwarkę. Mogła nie emitować linków (zagadnienie „porzuconych domen”), mogła nie zostać przedłużona, mogła zostać usunięta z systemu. Możliwości jest co najmniej kilka, przy czym ta ostatnia jest oczywiście w przeważającym stopniu skutkiem psychologicznego szantażu Google skierowanego wobec konkurentów, czyli nadużywania pozycji „wszechmogącego”.

      2) Brak uwzględnienia części wspólnej w wyliczeniach. Jeżeli w jednym systemie byłoby 35 tys. domen, a w drugim systemie 65 tys. domen, to w tych dwóch SWL prawdopodobnie nie ma łącznie 100 tys. domen. Jest 100 tys. MINUS domeny, które były w obu systemach. A SWL jest więcej niż 2. Możesz napisać że uruchomiłeś SWL z milionem domen (pamiętam że był taki jeden), a nie musi on wcale być skuteczny.

      3) Kreatywne statystyki wzięte z sufitu. W taki wykres możesz sobie wpisać cokolwiek. To nie giełda, w której ktoś powie Ci „sprawdzam” i zlicytują Ci dom, ale swojska lokalna branżowa dziecinada ludzi, którzy parę lat temu jeździli przysłowiowymi „rowerami”. Nie wiadomo czy to subdomeny, czy TLD, czy tylko wpisy w bazie danych, czy jeszcze stoją, czy emitują linki, to wszystko to tylko kolorowe słupki (moim skromnym zdaniem) stworzone wyłącznie po to, aby rynek skupował punkty i działa tu zasada „jeżeli wszyscy piszą że im rośnie, to też piszmy że nam rośnie” (i w drugą stronę). Z resztą, czy kiedykolwiek uwierzyłbyś w analizę opartą na nieweryfikowalnych danych dostępnych wyłącznie twórcy jakiejś statystyki, jeżeli byłby on osobą, która ukrywa swoją tożsamość i się nie podpisuje pod tym co publikuje, bądź np. miałby siedzieć w „pierdlu”? Oczywiście poprzednie zdanie jest „z sufitu” i nie dotyczy Twojego artykułu ani jego bohaterów – ma tylko dać do myślenia co do wiarygodności nieweryfikowalnych statystyk.

      Myślę że stan SWL, zarówno tych na świeczniku, jak i tych w cieniu, pozostaje słodką tajemnicą zainteresowanych. I tak już pozostanie.

      Inną sprawą jest to, że SERP płatny (AdWords) stanowi konkurencję SERP-u bezpłatnego (SEO), a Google mając 98% rynku (z czego wynikają ustawowe zobowiązania wobec społeczeństwa – vide głośna sprawa integracji IE z Windows, powracająca w nowym wydaniu: WIN8+Bing) wprost zabrania korzystania z SWL (domniemuję że może łamać tym ustawę o ochronie konkurencji i konsumenta), z którego to powodu Allegro (pomijając że samo, jak domniemuję, zgodnie z ustawową definicją mogłoby być monopolistą w innym segmencie) już wytoczyło prawną machinę przeciwko wyszukiwarce; o rządzie Francji już nie wspominając.

      Reasumując, w przyszłości popełniając sensacyjny artykuł wieszczący globalny Armageddon, oprzyj się na bardziej wiarygodnych źródłach, własnych spostrzeżeniach i – przede wszystkim – swoim mózgu. Parę osób nadal twierdzi że masz w nim sporo, więc nie psuj sobie po raz kolejny opinii. :-)

    • fajny post :) w niemczech naprzyklad SWL nie funkcjonuja juz dawna i dziwi mnie ze w polsce tak jeszcze jest pozliwe, ale mysle ze tez tylko na pchanie sily do linkwheels zato bardzo dobrze funkcjonuje dobry onpage i struktura strony bez duzo linkow ;) i to juz jakis rok, mysle ze polskie to tez czeka ;)

    • Założenia fatalne, naprawdę. Ja mam w różnych swl-ach rozsianych ok. tysiąc domen i bana w ostatnich 6 miesiącach dostałem na uwaga… jedną domenę. Już było wspomniane, ale nie zaszkodzi jeszcze raz. Spadek domen to „wina” właścicieli systemów.

    • Uff to mnie jeż uspokoiłes bo juz myslalem ze faktycznie google banuje domeny ;)

    • „przede wszystkim – swoim mózgu. Parę osób nadal twierdzi że masz w nim sporo, więc nie psuj sobie po raz kolejny opinii” i tyle Jeż w temacie – weź to do siebie ;) liczyłem na sensowny komentarz a tu jedziesz po konkurencji. Statystyki może i palcem po wodzie ale TONĄCE więc raczej co do trendu/skali pewnie realne.

      A SWLe mają się ostatnio wręcz rewelacyjnie pod względem efektów :)

    • Potwierdzam, SWL działają, ale trzeba wiedzieć jak je dobrze wykorzystać

    • Cezary Lech

      Cel grafiki, nagłówka i wstępu to przyciągniecię uwagi, wzbudzenie zainteresowania i wciągniecie w artykuł, założony cel to: komentarz, share, FB Like, +1 lub rejestracja na szkolenie, wg. modelu AIDA – Attention, Intrest, Desire, Action. Zatem tak jak napisał Jeż cieszę się że podniósł ciśnienie ;)

      Co do merytorycznych zarzutów to oczywiście możliwe że część „domen” to subdomeny lub że część stron była w obu systemach. Zbanowanych domen może być nawet piec razy mniej ale i tak liczba usuniętych domen będzie oscylowała w okolicach 50’000! Musicie przyznać że to jest bardzo dużo!

      Swoja drogą zastanawia mnie jaki procent domen w Polsce jest w rękach branży SEO…

    • Bardzo to doceniam (+1 dla Ciebie), że nie owijasz w bawełnę i wprost przyznajesz się do mijania się z prawdą w nagłówku oraz wybiórczej interpretacji fabrykowanych statystyk, celem uzyskania korzyści finansowych.

      Odnosząc się do wspomnianych „kreatywnych statystyk”, aby z wspomnianych systemów możliwe było usunięcie 50’000 unikalnych domen, najpierw należałoby do nich jeszcze trochę domen dodać. Dobrej nocy, Chłopaki, późno już. :-)

      P.S. Czy mam rozumieć że dalsza część Twojej wypowiedzi to prośba o uzyskanie znacznej liczby „plusjedynek” i „lajków”, by spełnić założone przez Ciebie cele? :-)

    • Jeżu ty lepiej napisz jak tam twoje topy pozycjonowane na +1 lajkach :)
      Wszystko obstawione juz masz ? Ile trzeba miec teraz lajków by byc w top 3 ? ;)

    • Ilość energii jaką musi dostarczyć do swoich serwerów G jest porażajaca, więc muszą kombinować, jak ograniczyć radosną twórczość pozycjonerów, jak dla mnie mogą ciać SWL do bólu, nie korzystam z tego systemu.

    • Więcej banów to mniej spamu i silniejszy swl. Każdy serwis pośrednio lub bezpośrednio jest pozycjonowany przy pomocy systemów. Przecież to oczywiste.

    • Boże.. co za grafomaństwo.. Jakie 235k domen? Jaki ban? To jest ilość serwisów (subdomen, z powtarzniem po różnych SWL) które brały udział w SWLu… Ta ilość znikła z różnych powodów i takie „radosne” dodanie 4 SWL i okrzynięcie Banem… sorry ale na SM spodziewałem się czegoś bardziej rozsądnego… Zmieńcie tytuł na 235000 domen znika z SWL…

    • A mnie śmieszy reakcja komentujących – autor osiąga swój cel. Info o wpisie pojawiło się na wielu forach i masa ludzi komentuje. Kontrowersja zadziałała ;-)

    • Rozumiem ze z SM robi sie pisadło typu onet? Masz racje, jeszcze troche i wyrzucam z RSSa. Gratuluje celu

    • Marketing szemrany działa jak poprzednik napisał, linków na forach do tego wpisu trochę jest ale czy nie o to chodzi ? Co do SWL jestem za tym żeby śmietniki wycinać, przynajmniej internet staje się czystszy ale z drugiej strony wytną strony pod rotacyjne swl a na ich miejsce wbiją następne i tak w kółko do momentu aż ludzie zauważą że nie opłaca się.

    • Cezary – nie masz wrażenia, że robiąc z czytelników „ofiary” szkodzisz bardziej serwisowi i sobie niż zyskujesz? :) Za chwilę opublikujesz jakiś ciekawy artykuł i kto da plusa/lajka/share’a/komentarz?

    • Kontrowersja nie polega na celowym/niezamierzonym wprowadzaniu w błąd czy mijaniu się z prawdą . Można wprowadzić kontrowersyjny tytuł i kontrowersyjną treść w „zajawce” ale jeżeli w całym artykule nie następuje wyjaśnienie tegoż to czytelnik który specjalizuje sie w poruszanej tematyce może sobie wyrobić zdanie o merytoryce tekstu czy znajomości tematu przez autora. Także jeżeli w artykule nie następuje logiczne wytłumaczenie „szookujących” (tfu tfu) informacji to dla mnie osobiście jest to materiał rodem z „Faktu-sraktu” (bez urazy Czarek) ;)

    • „Google zbanował w Polsce 235 000 domen!”
      Czy odnaleziono już oficjalną informację na ten temat?

    • a co nie ucierpiało od ostatniego pół roku? precle dostały, katalogi dostały, blasty również. Google po odwrocie od AdWords walczy z SEO na wszystkich frontach.

    • Cezary Lech

      Chciałbym przypomnieć właścicielom SWLi że nagłówek tego artykułu powstał na bazie DANYCH prezentowanych na ICH stronach!
      Zarzuca sie mi manipulację danymi podczas gdy manipulują to conajwyżej właściciele SWLi pokazując sztucznie zawyżone wartości domen w SWLach. Każdy system ma prawo inaczej zliczać wielkość ale jeśli wymaga sie ode mnie precyzji na poziomie ban – usuniecie domeny, to ja wymagam precyzji na poziomie domena – subdomena.

    • F55 - audyt

      Na każdego przyjdzie pora :)
      Czy to swl-e czy inne linki trzeba stosować z głową i na odpowiednim poziomie…

      poz.
      F55

    • @Cezary , czyli zacząłeś od d-strony.
      Nie tłumacz się, tym że ktoś zarzuca coś tobie i że podasz dane prawdziwe jeśli inni podadzą ci dane, na których będziesz mógł się oprzeć. Z dziennikarskiego punktu widzenia, nie przeprowadziłeś żadnego ‚śledztwa’, ale ‚wyrok’ podałeś.
      Może warto było wysłać zapytanie do Got, czy e-Web i innych SWLi co kryje się w ich statystykach?

      Ogólnie dobrze, że zacząłeś drążyć temat, więc działaj dalej i wskaż jakie prawdziwe dane kryją się w liczbach, do których się odnosisz ;) Wtedy nikt nie będzie ciebie ‚atakował’ – a raczej prosił o wyjaśnienie twoich przypuszczeń.

    • Pytanie o autora – skąd wniosek, że domeny zostały zbanowane?
      bo oczywiście zmiany w wymogach swli co do przyjmowanych stron wcale cie nie interesują?

    • Kto używa swl, wie jakie te statystyki mają przełożenie na rzeczywistość, Google tak naprawdę ma w 4 literach te swlki:D To czysty artykuł sponsorowany przez Google:P

    • Ta dave84 google zasponsorwał artykuł…. i Kaspar z mocherami z tego mocherowego forum wyłożyli kase na ten artykuł :P Niezle teorie spiskowe sie tu rodzą :D

    • Te artykuł byłby dobry, ale 4 lata temu. Teraz systemy wymiany linków to tylko mały element w całej układance.

    • SWL bedą działać i działają. Tylko wykorzystuje się je do innych celów niż pakowaniem ich na klienta

    • Czarku, przykro to czytać – na początku myślałem że będzie miło i zabawnie – ale z każdym komentarzem coraz to bardziej się pogrążasz.

      Z jednej strony, tworząc artykuł, opierasz się na oficjalnych statystykach SWL i takie dane jako prawdziwe i wiarygodne podajesz Czytelnikowi (zwanemu w zależności od środowiska Klientem, Elektoratem, Ruchem, bądź Baranami – cała przyjemność po naszej stronie). Tym samym, swoją wiarygodność jako Autora opierasz na wiarygodności przytaczanych statystyk.

      Z drugiej strony, w n-tym w komentarzu stwierdzasz, że byłeś w pełni świadomy braku wiarygodności statystyk, a więc przyznajesz że opublikowałeś nieprawdziwe dane, wiedząc od samego początku, że opierałeś się na – najdelikatniej mówiąc – „kreatywnych” statystykach, dodatkowo interpretując je w sposób wybiórczy. Co więcej, w którymś komentarzu, piszesz jasno, że zrobiłeś to tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Co my, Barany, mamy sobie o tym pomyśleć?

      Jeżeli natomiast Twoim celem było – jak piszesz – wywabienie „samego Jeża” z norki by pozostawił „znaczący ślad obecności” (co z sympatii do Ciebie uprzejmie czynię), wystarczyło dać nagłówek „Ten artykuł jest dla Jeża” i podesłać mi go mailem, jak swego czasu postąpił Jimmi (http://www.forum.optymalizacja.com/topic/10701-zdjecie-jeza/). Na pewno bym przeczytał, uśmiechnął się, skomentował pozytywnie i z serdecznością.

      Odnosząc się do dalszej części Twojej wypowiedzi – od pewnego czasu jedyną rzeczą którą chcąc nie chcąc śledzę, niestety nie jest Twój content, ale (pół)nagie zdjęcia, Panie Prezesie, które mi uparcie wyskakują w Fabeookowskim „strumieniu”, jak by to nie zabrzmiało. Robiąc śłit focię na Fejsa, czy to twarzy czy pośladków, czy to w Polsce, czy w Miami, warto zawsze mieć założone spodnie. :-)

      Miłego wieczoru – odpoczynek czeka. :-)

    • JeżoZwierz

      Oczywiście Jeżu drogi. Doskonale wiemy jak skończyły się Twoje dwa podejścia do tematów samogenerujących się zapleczy oraz SWL. Google zrównało Twoje systemiki z błotem w pół roku. Teraz wciskasz głupim ludziom kolejny nic nie warty produkt.

      Ile to już topów zrobiłeś fałszywymi +1?

      SWLe służą jedynie jako dopalanie do 3 rzędowego zaplecza i wpisów na preclach. Żaden SEO nie linkuje tym syfem do strony głównej, no chyba że chce konkurencji zaszkodzić.

    • … a ja dodam jeszcze, że cały czas jeżu nie chce napisac ile trzeba mieć +1 lajków by byc w top 3 ….i to mi sie nie podoba.
      Chyba pójdę zapytać sie na forum mocherów ;) Chociaz widze ze Sebastian i tu sie też udziela wiec moze on mi powie…

    • Ciekawy – częściej czytam ostatnio, niż komentuję.
      Czytałem kiedyś początki systemu plusowania i faktycznie, Google szybko wychwytywało fake +1’ki. jak jest teraz – nie wiem. Od czasu do czasu słyszę, że komuś giną „jedynki” – no cóż skoro FB czyści fake accounts to nic dziwnego, że Google robi to … lepiej :)
      Oficjalne stanowisko jest takie, że +1’ki maja wpływ na SERPy ale …. pośredni. tzn. jak ktoś zobaczy ciekawy artykuł, na który wejdzie via +1’kę, to będzie to wpływ pośredni właśnie.
      BTW – osobiście to się zastanawiam, Ciekawy, dlaczego czytasz Forum, z którego się nabijasz. :) ostatnio widze, że każdy „za punkt honoru” przyjmuje napisać np.klakier, ale Forum Google czyta, że „aż miło”.

    • Adrian Bysiak

      Osobiście uważam że prawidłowo. Powinni wybanować wszystkie SWL-e bo po co one. Jeśli ktoś chce osiągnąć pozycje, może zrobić to w sposób naturalny. SWL-e to droga na skróty, a takowe sprawiają że w kraju mamy więcej spamerów niż pozycjonerów a te dwa pojęcia trzeba rozróżnić, niestety SWL-e to karma dla spamerów poza tym jaki to ma sens ? Tworzyć kupę zaplecza tylko po to aby wypromować jedną stronę. Niejednokrotnie odpowiednie zajęcie się daną stroną da lepszy efekt niż zajmowanie się śmieciowymi zapleczami.

    • Paweł Rabinek

      Artykuł taki sobie….. Czarek chciał zrobić buzz przed najbliższymi szkoleniami i jak widać udało się ;) 220+ klików na Planecie to chyba rekord.

    • @Paweł – ciekawe jaka będzie konwersja z tych klików – ile osób wpadnie na szkolenie. :)

    • Nagłówek rodem z Onetu, może i przykuwa uwagę, ale z każdym takim wpisem spada wiarygodność Sprawnego.

    • I przy okazji też Allegro oberwało i wyleciało z indeksów? Generowali linki, czy z nich korzystali? – G mówi że to drugie…

    • F55 Audyt – racja, w tej branży wszystko trzeba robić z głową. SWL może się jeszcze przydadzą ale do zaplecza – myślę że takie wykorzystanie może jeszcze dawać korzyści.

    • Pozycjonowanie staje się coraz droższą dziedziną i aby skutecznie wypromować trudną frazę, nie zrobimy już tego tak jak kiedyś za darmo hobbystycznie tylko trzeba będzie poświęcić dużo czasu i środków na ten cel. Wzrośnie również rola G. Adwords.

    • Cezary ma troche racjii, dane w SWLach o tym świadczą że masa domen/stron dostała bana, dokładnych danych chyba żaden właściciel SWLi nie poda więc patrząc na te statystyki można było takie wnioski wyciągnąć. Ale najważniejsze jest to co pisał Cezary że w ostatnich miesiącach „wielkość” SWLi sie zmniejsza

    • Do Cezarego.. Zmień tytuł a nie próbuj robić jeszcze z siebie ofiary.. „ze coś wymagasz od właściwieli SWL, te to właściciele SWL manipulucją” … wiesz to żenujące. To tak jakbym napisał ze 2+2 = 5 bo tak usłyszałem i teraz sam mam mieć pretensje… Po to się używa głowy, aby bez rozumnie pierdół nie pisać… Po drugie „gdyby nawet tak napisali, co z tego”, firmujesz swoim nazwiskiem jakiś post i zawarte w nim dane, sorry ale sam jesteś sobie winny i pretensje możesz mieć tylko do swojego pośpiechu… Ktoś wspomiał że marketingowo zwróciłeś uwagę… super, ale to nie wszystko. Krytyka w postach jest naprawdę uzasadniona i ciskanie się zaszkodzi tylko tobie. U mnie masz -1 do renomy za brak korekty i zrzucanie winy na innych (w sprawach gdzie wystarczy tylko ruszyć głową). Gratuluje:)

    • Cezary Lech

      Kilka dni temu na Google+ (https://plus.google.com/100340323295405144885/posts/ECTo6YrMGV6) przyznałem że artykuł wymaga korekty. Napisałem także do jednego z twórców wymienionego w tekście artykulu SWLa z pytaniem o spadki:
      Jaki % to bany?
      Jaki % to zmiana wymagań jakościowych?
      Jaki % to subdomeny?
      Jaki % to domeny w więcej niż jednym SWLu?
      …i okazało się że też nie jest w stanie oszacować tych wartości. Ilość domen, które Google zbanował w Polsce przez ostatnie dwanaście miesięcy zna pewnie tylko Kaspar.
      P.S. Wprowadziłem zmianę wyjaśniającą co dokładniej kryje się za spadkiem prezentowanym w statystykach SWLi.

    • Wiadomo że google będzie tępić sztuczne systemy nabijania linków. Wcześniej qlweby były mocne… i przestały teraz przyszedł czas na SWLe. Google będzie tępić kolejne metody a użytkownicy będą wymyślać nowe… taka kolei rzeczy.

    • Cóż… mnie to osobiście bardzo cieszy. I więcej będzie zależało od tego czy treść jest po prostu ciekawa i użyteczna, tym lepiej dla nas wszystkich. Internet i tak w tej chwili przypomina jeden wielki śmietnik, a przyczyniają się do tego właśnie rzeczy typu SWL-e, śmieciowe zaplecza i cała reszta. Dobry pozycjoner – jeżeli ma naprawdę pojęcie o tym co robi – to używanie SWL-i ogranicza do minimum i jeśli już to „dopala” tylko zaplecza. Czekam z niecierpliwością co też tam Google wkrótce wymyśli :)

    • Kuba - Internetowapromocja.pl

      A ja tam i tak mieszam. Po 10-15% zasobów na każdą technikę linkowania i jest ok.

    • Wg mnie, SWLe będą tyle istnieć, ile będzie zapotrzebowanie na tanie podróbki z Chin. To chyba podobna zasada. Do tego blokowanie w e-weblinku, mimo wyraźnych instrukcji, jak to zrobić, w moim przypadku nie zadziałało (sprawdzałem). No, ale wiadomo dlaczego…

    • Krzysiek Burzyński

      Niestety brutalna prawda jest taka, że cały polski internet stoi na SWLach, wystarczyłaby jedna aktualizacja i wszystkie sajty zostałyby porządnie przefiltrowane. Piotr, zapotrzebowanie na SWLe? Chyba na filtr :). Dla mnie ktoś kto korzysta z SWLi wybaczcie…. nie ma po prostu mózgu :) Mam nadzieję, że w Polsce wreszcie coś się zmieni. Zobaczcie te ceny na Oferii….. Płakać się chce.

    • Dokładnie Krzysztofie, ja z SWLi nigdy nie korzystałem, była Panda, był Pingwin żadne moje serwisy w ogóle nie ucierpiały, a mam ich trochę.

    • UrokDrewna.pl

      Ja również z swli nie korzystam, a moje serwisy mają się świetnie

    • Google banuje domeny z SWL właśnie dlatego, że ta metoda jest skuteczna.
      Ja również jednak nie korzystam z tej metody.

    • Pozycjonowanie

      No i się zaczęło… Google nie tylko wyznacza oceny Trust Rank, ale również banuje za jego płatne oddawanie. Zastanawiam się jakie jeszcze algorytmy wykombinują.

    • Strony kiepskiej jakości istnieją i będą istaniły, tak samo swle, jeden upadnie powstani edrugi i tak w koło, bo pomio takich banów i ryzyka jest też korzyść.

    • Rafał Lysik

      Nie czytuję publikacji MaxRoya, także i tej strony. Uważam, że są lepsze, bardziej opiniotwórcze pisma i blogi dot. SEO. MaxRoy nie ma wyłączności na wiedzę SEO.

    • Głównym targetem Google zawsze będą systemy, zwłaszcza te, które w łatwy sposób wprowadzić do algorytmu. Kluczem do przetrwania będzie unikanie lub zminimalizowanie „głównych i prostych dróg” w SEO.

    • Promostars

      Google jakiś czas temu sbanowało domeny regionalne bez powodu, po jakimś czasie znowu zaczęły być ideksowane.

    • Niestety nie wszystkie działają…. niektóre są w ineksie, ale niestety są jednocześnie w sandboksie…

    • darmowe anonse

      I na chwilę obecną mamy sytuację że PR całkowicie zaniknie

    • W tych paruset tysiącach stron jest również strona mojego kuzyna, która wpadła w filtr, do dnia dzisiejszego strona jest wykluczona poza 50.

    • Slawek

      Google likwiduje śmietnik bo za dużo ich kosztuje budowa nowych serwerowni…..Jak tak dalej pójdzie to Google za 30-40 lat będzie miało 300 serwerowni na świecie ….i weź to wszystko utrzymaj teraz…. majątek…. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę….

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *