Dlaczego to szkolenie?
To nie jest szkolenie z marketingu. Nie nauczysz się tutaj jak lepiej targetować reklamę. Nie będzie o zasięgach, ani o optymalizacji CTA.
To odprawa z cyfrowego pola walki. Bo internet ten, który znasz nie jest przestrzenią wymiany informacji. To złożony system operacji wpływu, w którym każde kliknięcie, każde udostępnienie i każda emocja to jednostka danych i narzędzie sterowania. Na tym polu walki toczą się nieprzerwane działania asymetryczne:
- kampanie dezinformacyjne,
- zasiewy treści,
- inżynieria percepcji,
- psychologiczne triggerowanie grup docelowych
- i wszystko to zanim zdążysz zareagować.
Nie chodzi o content, chodzi o formatowanie uwagi. Treści są tylko nośnikiem wektorem danych i emocji, które mają Cię zaangażować, spolaryzować, utrzymać. Za wszystkim stoi architektura percepcji niewidzialna dla oka użytkownika, zaprojektowana przez algorytmy platform, zoptymalizowana pod jedną metrykę: maksymalne zaangażowanie, bez względu na koszt poznawczy.
To nie Ty wybierasz, co widzisz. System widzi Ciebie. Twoje emocje, Twoje rytmy, Twoje reakcje to wszystko już zostało przetworzone przez systemy rekomendacyjne, zanim zdążyłeś pomyśleć. Sieć nie jest neutralna. Sieć ma swój interes, swoją logikę, swoje cele często sprzeczne z Twoimi. To szkolenie nauczy Cię rozpoznawać mechanizmy wpływu, demaskować operacje narracyjne, rozumieć kod tego, co wygląda jak dyskusja, a jest precyzyjnie zaplanowaną inżynierią społeczną.
Dlaczego warto?
- Bo codziennie zarządzacie przekazem, który żyje w środowisku, którego nie kontrolujecie. Algorytmy nie działają na zasadzie „lepszej treści” tylko na zasadzie większego pobudzenia emocji. Wiedza o tym, dlaczego viralizuje się hejt a nie insight, to dzisiaj kompetencja przetrwania.
- Bo branding w 2026 to nie tylko przekaz to odporność na manipulację. To zrozumienie, jak działa sieciowa dynamika rozchodzenia się reputacji, i jak szybko neutralny komunikat może zostać przejęty, spolaryzowany lub wykorzystany.
- Bo pracujecie na polu, na którym pierwsze 12 godzin reakcji decyduje o wszystkim. Bo trzeba wiedzieć, kiedy system „puszcza” temat, a kiedy go „zamyka w bańce”. I jakie mechanizmy za tym stoją.
- Bo dezinformacja to już nie fake newsy. To subtelne przesunięcia w obrazie marki, wpływie, zaufaniu często generowane i wzmacniane automatycznie przez algorytmy, które działają poza ludzkim zasięgiem reakcji.
- Bo internet to nie przestrzeń dyskusji to infrastruktura sterowania uwagą, emocjami i zachowaniem. Działa w czasie rzeczywistym. Nie śpi. I nie czeka, aż Ty zrozumiesz, co się dzieje. Jeśli nie wiesz, jak działa system, w którym operujesz to nie jesteś nadawcą. Jesteś tylko odbiornikiem zoptymalizowanym pod cudze interesy. Twoje kliknięcia, scrollowanie, moment zatrzymania uwagi to wszystko jest rejestrowane, przeliczane i używane do budowania narracji, które mają działać na Twoje decyzje. W rzeczywistości to biznes jest najczęściej pierwszym operatorem wpływu:
- kampanie lobbingowe,
- zarządzanie reputacją marek,
- sterowanie opinią wokół produktów, decyzji, CEO,
- zmiany nastrojów wokół branży lub sektora to wszystko są działania, które już się dzieją, zanim ktokolwiek użyje słowa „manipulacja”
Algorytmy promują nie prawdę, tylko skuteczność. Skuteczność mierzoną emocją, konfliktem, polaryzacją. Każda kampania w sieci już trwa, zanim zostanie dostrzeżona. To jest asymetria poznawcza przewagę mają ci, którzy planują i mierzą, nie ci, którzy „reagują”. To szkolenie jest po to, żebyś mógł działać świadomie, celowo i na czas. Nie po to, żeby się bronić. Po to, żeby przestać być celem.










