Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

ask-logo

Wyszukiwarka Ask.com znika z rynku?!

Zarząd wyszukiwarki Ask.com podjął właśnie decyzję o zaprzestaniu indeksowania sieci i wycofaniu się z rynku klasycznych, uniwersalnych wyszukiwarek. Serwis Ask.com ma wrócić do swoich korzeni, czyli ponownie stać się serwisem, w którym odpowiedzi na pytania internautów udzielają ludzie.


Ask.com (zwany początkowo AskJeeves) był takim serwisem do 2001 roku, kiedy to przejął wyszukiwarkę Teoma. Od tego czasu ponosił koszty utrzymywania samodzielnej wyszukiwarki, a więc koszty aktualizacji algorytmu i utrzymywania bardzo wymagającej infrastruktury serwerowej, służącej do crawlingu, przechowywania indeksu i wykonywania żądań klientów. Wyszukiwarka Ask nigdy nie odniosła jednak sukcesu, od początku mocno odstając od konkurencji. W lipcu 2010 (według danych firmy badawczej ExperianHitwise) Ask obsługiwał ok. 2,3% zapytań zadawanych najważniejszym wyszukiwarkom obecnym na amerykańskim rynku, podczas gdy dla Binga wskaźnik ten wyniósł 9,9%, dla Yahoo – 14,4%, a dla Google – 71,4%.

Ogłoszona wczoraj decyzja to kontynuacja strategii, której pierwsze objawy widzieliśmy jeszcze w czerwcu tego roku, kiedy to firma postanowiła wycofać się z bezpośredniego konkurowania z Google i Yahoo i zrezygnować z bycia wyszukiwarką „do wszystkiego”. Zamiast tego Ask.com miał stać się serwisem typu Q&A.

Teraz uznano, że utrzymywanie „ogólnotematycznego” algorytmu i indeksu, który i tak nie ma szans konkurować z Google i Bingiem, nie ma sensu. Ask nie zamierza jednak zamykać swoich robotów w piwnicy. Będą dalej wypuszczane w internet, ale oczekiwać się będzie od nich innego rodzaju łupów, mianowicie generowanych przez internautów odpowiedzi na pytania zadawane przez użytkowników Aska. Ask chce więc konkurować z innymi serwisami Q&A (np. Yahoo Answers) uzupełnieniem własnej bazy odpowiedzi odpowiedziami także z innych rejonów sieci. Odpowiedzi udzialane będą więc nie tylko przez ludzi, ale i algorytm.

Oczywiście na Ask.com wchodzą wciąż ludzie oczekujący standardowych, „uniwersalnych” wyników i trudno spodziewać się, żeby Ask zmarnował ten potencał. W najbliższych tygodniach firma podpisze zapewne umowę o dostarczanie technologii wyszukiwawczej z którąś z dużych wyszukiwarek. Prawdopodobnie będzie to Google, z którym Ask ma już umowę na wyświetlanie linków sponsorowanych. Wybór wyszukiwarek mocno zresztą stopniał, poza Askiem z rynku wycofał się przecież Yahoo. Zostają już wyłącznie Google, Bing, pewne nadzieje na rozruszanie konkurencji na tym rynku można też wiązać ze startem Blekko i ewentualną ekspansją lokalnych gigantów – rosyjskiego Yandeksa i chińskiego Baidu.

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • wyjazdyincentive

    Google tylko 71 procent rynku. Widać że jednak amerykanie są bardziej świadomi z zagrożeń korporacji Google niż Polacy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *