Zmiana algorytmu Google. Cel: farmy treści i złodzieje treści.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Google wdrożył kilka dni temu zmiany w algorytmie. Zmiany wymierzone są w serwisy zawierające nieoryginalny kontent, tzw. farmy treści.

Ponadto w niedawnym tweecie Matt Cutts z zespołu jakości wyników wyszukiwania Google poprosił internautów o podsyłanie przykładów blogów, które kradną treści. Google udostępnił nawet GDocsowy formularz ułatwiający dokonywanie zgłoszeń. Cutts tłumaczy, że przykłady złodziejskich witryn zostaną użyte w celach testowych. Zapewne testowany będzie algorytm walczący z kopiami.

Walka z farmami treści

Wdrożenie zmian w algorytmie potwierdził wczoraj na prywatnym blogu sam Matt Cutts. Cutts zapowiadał je już półtora tygodnia temu, a od ok. tygodnia pozycjonerzy obserwują zmiany w SERP-ach i spekulują: czy zmiana algorytmu już nastąpiła, czy nie? Nastąpiła – Cutts nie podaje dokładnej daty, ale Barry Schwartz z Search Engine Landu uważa, że nastąpiło to w nocy z 26 na 27 stycznia.

Zmiana ma rozwiązywać problem spamowania słabymi treściami dużo bardziej kompleksowo, niż zeszłoroczna aktualizacja algorytmu znana pod nazwą May Day. Dotknie, jak pisze Cutts, „serwisów opartych o skopiowane treści i takich, gdzie treści oryginalne stanowią wyraźną mniejszość”.

Jednocześnie Cutts przedstawia aktualizację jako operację wykonaną z chirurgiczną precyzją. Zmiana dotknąć ma ok. 2% wszystkich wyników wyszukiwania, w tym w tylko 0,5% zmiana ta ma być „zauważalna”. Celem jest oczywiście usunięcie sprzed oczu szukającego witryn słabej jakości, zawierających nieoryginalną treść.

Jakie są praktyczne efekty aktualizacji? W tak krótkim czasie trudno to jednoznacznie ocenić, faktem są jednak dosyć liczbe narzekania webmasterów na duże spadki pozycji i ruchu z wyników organicznych (seoroundtable.com wspomina o spadkach o 10-20 pozycji i 40-60% ruchu). Czy przyczyną tych spadków jest faktycznie zmiana algorytmu? To na razie nie jest do końca pewne.

[aktualizacja 2 lutego, 1:48]

Jak dowiedział się Barry Schwartz z SearchEngineLand, aktualizacja algorytmu wymierzona w farmy treści nie miała jeszcze miejsca, wciąż czeka na wdrożenie. Zeszłotygodniowa aktualizacja algorytmu, jak twierdzi Matt Cutts, dotyczy blokowania witryn kradnących treści, a nie farm treści („blocking low quality content scraper sites and not content farms”). Na razie nie wiadomo kiedy Google uderzy w farmy treści.

Google prosi o donosy na złodziei treści. Będzie zmiana algorytmu

tweet cuttsa

„Nie masz już sił na złodziei treści? Wskaż nam znane ci złodziejskie blogi: goo.gl/S2hIh. Potrzebujemy przykładów do testów”

Google od dawna walczy z problemem złodziei treści, a problem wciąż jest poważny: bywa, że złodziejskie witryny przeskakują w rankingu swoje oryginały.

formularz

W ostatnich miesiącach Google jest coraz mocniej krytykowany za nie dość skuteczną walkę z procederem. Trudno jednak stawiać zarzuty, że firma siedzi z założonymi rękoma. W styczniu tego roku stosowną zmianę algorytmu ogłaszał Matt Cutts (zasięg: ok. 2% zapytań). Choć wielu przedstawicieli branży SEO twierdzi, że wdrożona kilka tygodni później Panda tylko pogorszyła sytuację, to jednak jedna z późniejszych aktualizacji Pandy, wersja 2.2, znów była wymierzona w złodziei.

Przywołany powyżej apel Cuttsa świadczy o postępujących przygotowaniach do kolejnej aktualizacji algorytmu. Prawdopodobnie w Google chcą sprawdzić, jak poradziłby sobie projektowany algorytm z różnorodnymi przypadkami zgłaszanymi przez żywych ludzi.

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Przemek_Sz

      Zaobserwowałem zmiany w dużej witrynie, którą monitoruję – wzrost powyżej 25%, ale zaczęło się to od 24 stycznia. Być może, to jakiś skutek zmian? Jeśli tak, to byłaby to satysfakcjonująca dla mnie aktualizacja algorytmu.

    • Bardziej niż zmiany pozycji zauwazyłem znów fakt, że Google wybiera sobie dowolna podstrone, ktora pokaze w wynikach na dane haslo nawet jesli nie byla ona nigdy pozycjonowana.

    • Potwierdzamy duży wzrost % jeśli chodzi o oglądalność (spowodowane wzrostem pozycji) na naszych zapleczach.

    • rozczarowany

      czy na tym blogu mozna znalezc cokolwiek kreatywnego czy tylko bezduszne komentarze i tlumaczenia innych seo'wcow… kiedys pojawialy sie tu fajne case study i testy teraz mizerne komentarze co kto powiedzial,,,

    • Na pozycjonowaniu znam się tylko tyle na ile mi potrzeba ale potwierdzam jednak wzrost pozycji i to znaczący w niektórych przypadkach o około 50 pozycji i wzrost ruchu na serwisie którym się opiekuje o jakieś 15% a styczeń, luty i marzec jest raczej martwym okresem dla tej branży :) także jest coś na rzeczy.

    • Bartek Berlinski

      Zwietnie – najpierw byBy "link farms" teraz "content farms" – ciekawe co jeszcze G wymy[li |eby naBo|y na kogo[ filtr/ban :) Na forum WMW oraz na "twitterosferze" sporo osób mówi o

    • ePasjonat

      @Bartosz problem pojawił się już 2 miesiące temu, to logiczne, że Google się stara przedstawić stronę o najlepszej treści, @rozczarowany – to tłumaczenie z SEO Moza chyba ;)

      • Sebastian Jakubiec

        Przy tłumaczeniach jest zaznaczone, że tekst pochodzi z [źrodło] i jest nazwisko oryginalnego autora. :)

    • Marcin Makowski

      Można śmiało powiedzieć, że oryginalna treść od dawna jest wyżej notowana w wynikach organicznych niż jej kopie. Od około roku obserwuję to zjawisko. Napisałem pewien artykuł, który został powielony przez czytelników na wielu innych stronach. Google w wynikach wyszukiwania pokazywał 40 stron jeśli zapytaliśmy tylko o pierwsze zdanie z artykułu. Sprawdziłem po przeczytaniu tego posta i wnioski są zaskakujące! Na dokładnie to samo zapytanie google pokazuje tylko 3 stronki. Jak dla mnie zmiany na plus! Konkretny przykład mogę podać na maila.

    • Paweł

      Google jest nieprzewidywalne. Skoro używamy tego produktu, chcielibyśmy wiedzieć o zmianach, które mogą być znaczące dla naszych działań/firm itp. Denerwuje mnie ta polityka, uzależnienia od google. Milion firm trzęsie portkami, bo Matt Cuts rzucił myśl na blogu…która nie zawsze się sprawdza. Kiedy to się skończy? Żądamy specyfikacji ;p!

    • Damian Kowalczyk

      Z algorytmem Google jest jak z recepturą Coca-Coli ;-).

      A co do działań Google w zakresie farm treści to:
      1. Google zawsze informowała że celem wyszukiwarki jest dostarczanie najlepszych i najbardziej trafnych wyników swoim użytkownikom.
      2. Google żyje z AdWordsów i zależy im na tym aby pieniążki na pozycjonowanie zostawały u nich a nie u zewnętrznych konsultantów.

    • z innej beczki

      Z nieco innej beczki. Szukam ogłoszenia osoby, która oferowała do sprzedaży farmę treści działającej na takiej samej zasadzie co tekstowo.pl . Może ktoś wie, kto i za ile sprzedaje taką farmę?

    • Arek Mularczyk

      Nie pakuj się w takie farmy jak tekstowo. To, że google jeszcze ich nie przyciął to zakrawa o cud. Nie dal bym za nich złamanego grosza po za tym po co ci farma treści?

    • ABBYsprzedac

      Nie bardzo Arek rozumiesz, nie ma w googlu cudów, a tekstowo nie będzie przycięte bo zainwestowali w profesjonalne zaplecze SEO. Kupując taką farmę jak tekstowo inwestujesz w zaplecze i nie musisz się martwić. Martwić się za to mogą, kto nie zainwestują w takowe !!!!

    • Kobranocka_

      Nie byłbym taki pewny, teksty org podobno dostało bana w googlu.

      Co do farmy treści to możesz ją sam łatwo zbudować wzorując się na tekstowo. Zapuszczasz automaty, które ściągają tysiącami nowe teksty z innych serwisów i masz swoją bazę bez prawie żadnych nakładów.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *