Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

DSC3987

Relacja z konferencji SEO SearchMarketingDay 2012 – relacja

Tydzień temu zakończyła się druga edycja międzynarodowej konferencji wyszukiwarkowej Search Marketing Day. Do poznańskiego Starego Browaru na 2 dni zjechało 18 ekspertów ze świata i Polski, by przekazywać wiedzę przeszło 130 uczestnikom. Czas na podsumowania: co ważnego dzieje się w SEM i affiliate, z jaką nową wiedzą wyjechali słuchacze, co się udało, a co nie?


Konferencja zaczęła się we wtorek o 10 w salach kinowych Multikina w Starym Browarze. Organizatorzy przygotowali dwukrotnie więcej prezentacji niż przed rokiem, dlatego ułożono je w dwie odbywające się równolegle ścieżki tematyczne (po 8 prezentacji + panel dyskusyjny). Prezentacje w jednej sali dotyczyły SEO i pozycjonowania, prezentacje w drugiej – linków sponsorowanych i marketingu afiliacyjnego. Kino po raz kolejny okazało się dobrym, a niedocenianym miejscem do organizowania konferencji. Wygodne fotele, doskonała widoczność z każdego miejsca na sali, świetne nagłośnienie, wysoka rozdzielczość i duża wielkość wyświetlanych prezentacji.

Podczas rejestracji

Podczas rejestracji

Dixon Jones i Kaspar Szymański

Pełna sala

David Harling przedstawia case study kampanii dla Audi

David Harling przedstawia case study kampanii dla Audi

Magnus Brath mówi o skalowalności w SEO

Magnus Brath mówi o skalowalności w SEO

Dixon Jones w ramach odchudzania biega z mikrofonem do chętnych na zadawanie pytań :-)

Ralph Tegtmeier pokazuje automatycznie generowane teksty

Ralph Tegtmeier pokazuje automatycznie generowane teksty

Dominik Wojcik o Fast Flux Networks

Dominik Wojcik o Fast Flux Networks

Koszulka Ralpha Tegtmeiera zrobiła furorę

Koszulka Ralpha Tegtmeiera zrobiła furorę

Prezentacje były świetnym barometrem najważniejszych problemów SEO, jakie trapią ostatnio pozycjonerów. Kilka tematów przewijało się w większości prezentacji, w niektórych z nich w charakterze aktora pierwszoplanowego. Te tematy to przede wszystkim:

  • Pingwin/Panda,
  • dobre treści,
  • organizacja pracy SEO.

Pingwin

Choć Google nadaje kolejnym zmianom algorytmu nazwy sympatycznych zwierzątek, świat SEO wymawia je raczej z obawą, a już na pewno ze złością. Nic dziwnego, że temat „Pingwina” pojawił się w niemal wszystkich prezentacjach na ścieżce SEO, w tym przynajmniej 2 prelegentów poświęciło mu całe niemal prezentacje. Google nie tłumaczy na czym polegają zmiany, więc spekulacje są bardzo emocjonujące. Na scenie, podczas kolejnych prezentacji, prelegenci spierali się ze sobą: „Pingwin wyłapuje przeoptymalizowane anchory idące sitewide ze słabych witryn”, mówił Dixon Jones. Andre Alpar z kolei uważa, że „kwalifikując witrynę jako spamerską, Google zwraca uwagę na reakcje jej użytkowników”.

  • czynnikiem wzbudzającym czujność Pingwina są linki sitewide (wychodzące ze wszystkich podstron serwisu źródłowego, np. ze stopki) o słabo zróżnicowanych anchor tekstach, wychodzące z witryn o marnej jakości (Dixon Jones),
  • 301 z witryny oflagowanej jako spamerska może zaszkodzić pozycji witryny docelowej (Dixon Jones),
  • Korzystaj z narzędzi (z Majestic SEO) by sprawdzić, czy nie grozi ci Pingwin. Możesz zobaczyć np. linki sitewide prowadzące do twojej witryny (Dixon Jones),
  • w pewnym uproszczeniu, Panda i Pingwin polegają na zmniejszeniu wagi czynników rankingowych, które można podsumować słowem „relevancy” (trafność), a zwiększenie wagi czynników spod znaku „authority” („wiarygodność”). Fałszowanie wiarygodności przychodzi bowiem spamerom ze znacznie większym trudem, niż fałszowanie trafności (Andre Alpar),
  • Podejrzenia Google’a budzą nie tylko przeoptymalizowane anchory i linki sitewide, ale także zachowania użytkowników. Przy wykrywaniu witryn marnej jakości Google uwzględnia prawdopodobnie współczynnik odrzuceń i czas na stronie. Wyszukiwarka dysponuje wieloma narzędziami do zbierania takich danych (Chrome, Android, Analytics, Google Toolbar) (Andre Alpar)
  • rady: przeniesienie ciężaru z trafności ku wiarygodności może sprawić, że domeny zawierające słowa kluczowe zaczną przynosić więcej strat niż korzyści, nieliczne mocne linki dadzą więcej niż liczne, ale słabe, a część zasobów warto przerzucić z działań offsite na działania onsite (Andre Alpar),
  • na cenzurowanym są programy partnerskie, dlatego zamiast bawić się w affiliate może lepiej zmierzać ku dropshoppingowi (Andre Alpar),
  • zarówno po Pingwinie, jak i po wszystkich następnych aktualizacjach algorytmu, jakie nastąpią w przyszłości, procedura postępowania powinna być identyczna: metodycznie zmierzyć najważniejsze wskaźniki dla witryny własnej i witryn znajdujących się nad nią w wynikach wyszukiwania. Z tego wyciągać wnioski. Niezbędny będzie Excel, a najlepiej także pewne umiejętności programistyczne (Joe Sinkwitz).

Dobre treści

„Róbcie interaktywne infografiki, to przyciąga tysiące linków i lajków!”, mówił Russell Smith z BBC; „opracowujcie kreatywne systemy globalnej dystrybucji treści” dopowiadał David Harling. Odpowiadali im Magnus Brath („ależ SEO musi być skalowalne!”) i Ralph Tegtmeier („wystarczająco dobre treści może stworzyć automat”).

russell o ralphie

Opozycję między Smithem i Davidem Harlingiem z jednej strony, a Brathem i Ralhem z drugiej to pochodna toczącej się od dawna w internecie mniej lub bardziej świadomie dyskusji co do przyszłości algorytmów antyspamowych Google’a. Opinie w tej sprawie można podzielić na dwie duże grupy. Wariant idealistyczny zakłada, że Google będzie przybliżał się do „ludzkiego” rozumienia witryn i linków, co dramatycznie ukróci praktyki spamerskie. Wariant cyniczny zakłada, że w wykrywaniu spamu Google będzie wciąż błądził po omacku, wprowadzając do algorytmu kolejne niedoskonałe czynniki, które pozycjonerzy szybko nauczą się fałszować.

Niezależnie od tego, który wariant zwycięży, dalszego znaczenia – kosztem linków – będą nabierać treści. W wariancie pierwszym pozycjonowanie stałoby się w zasadzie równoznaczne z e-PR’em. W wariancie drugim – przesuwałoby się ku technikom skalowalnego generowania treści udających jakościowe niskim kosztem. Trend „kontentowy” był wyraźnie odczuwalny na SMD; treściom poświęcono min. 2 pełne prezentacje (Russell Smith na ścieżce PPC & Affiliate i Ralph Tegtmeier na ścieżce SEO), chociaż wątki „kontentowe” były słyszalne i w innych prezentacjach.

  • „Database journalism” to dziennikarstwo oparte nie tylko na tekście, ale też interaktywnych aplikacjach, uatrakcyjniających i ułatwiających dostęp do zindywidualizowanych treści (przykłady: The world at seven billion, Every death on every road in Great Britain 1999-2010) (Russell Smith),
  • „responsive technology”, a więc system podawania treści oparty o zasadę „write once, publish often” (napisz tekst raz, publikuj go jednocześnie w wersjach na różne urządzenia końcowe – PC/mobile/tablet/smartTV), używaj „responsive design” (treść dostosowująca się do urządzenia końcowego i szybkości łącza), pamiętaj o wzbogacaniu treści metadanymi (Russell Smith),
  • istnieją technologie zautomatyzowanego generowania treści o jakości akceptowanej przez algorytm i „edytorów białkowych” (pracowników Google), mechanizmy te dbają o zróżnicowaną formę, długość, czasem wprowadzają do tekstu nawet pseudolosowe usterki (literówki, błędy ortograficzne), nie ma to żadnego związku ze znanymi z polskiego rynku synonimizatorami i mieszarkami. Takie mechanizmy mogą dawać bardziej zróżnicowane teksty na ten sam temat, niż ludzcy copywriterzy! Niestety na razie takie mechanizmy istnieją dla języka angielskiego i niemieckiego (Ralph Tegtmeier),
  • tworzenie treści wymaga stworzenia systemu jej dystrybucji także poza pozycjonowaną witryną, np. w mediach społecznościowych, ale także na witrynach trzecich. Warto to robić dla poprawienia rozpoznawalności marki, no i dla linków (David Harling).

Organizacja pracy SEO

„Praca SEO musi być ułożona w procedury, procedury muszą być skalowalne. Bez tego nie ma szans na sukces w najtrudniejszych branżach, takich jak casino/poker, ale niedługo może i innych” – mówił Magnus Brath. „SEO wciąż się zmienia, naucz się w końcu reagować na zmiany w algorytmie, jakie by one nie były”, dopowiadał Joe Sinkwitz.

  • Dobry pozycjoner musi umieć ułożyć pracę pozycjonerską w procedury, które dawałyby się zlecić pracownikom i być w pewnym stopniu niezależne od ich talentów, powinien umieć stworzyć machinę, która będzie się toczyć – z nim (pozycjonerem) na pokładzie, czy bez niego; „Invest in a company an idiot can run because one day an idiot will” (taką myśl okraszoną cytatem z Warrena Buffeta wygłosił Magnus Brath),
  • Bez dobrej procedury nie ma skalowalności. Bez skalowalności działań, nie ma szans na sukces w konkurencyjnych branżach typu casino/gambling – być może niedługo także w innych branżach (Magnus Brath),
  • Najtrudniejsze jest znalezienie równowagi między automatycznością/odtwórczością poszczególnych zadań składających się na procedurę, a ich kreatywnością i dostosowywaniem do bieżącej sytuacji. Korzystanie z oprogramowania – tak, ale w ograniczonym zakresie i pod mocnym ludzkim nadzorem (Magnus Brath),
  • zarówno po Pingwinie, jak i po wszystkich następnych aktualizacjach algorytmu, jakie nastąpią w przyszłości, procedura postępowania powinna być identyczna: metodycznie zmierzyć najważniejsze wskaźniki dla witryny własnej i witryn znajdujących się nad nią w wynikach wyszukiwania. Z tego wyciągać wnioski. Niezbędny będzie Excel, a najlepiej także pewne umiejętności programistyczne (Joe Sinkwitz).
  • tworzenie treści wymaga stworzenia systemu jej dystrybucji także poza pozycjonowaną witryną, np. w mediach społecznościowych, ale także na witrynach trzecich. Warto to robić dla poprawienia rozpoznawalności marki, no i dla linków (David Harling)
  • W codziennej pracy pozycjonerskiej pamiętaj o oczywistościach, np. dzięki modelowi IRTA. I – indexing (znajdź się w indeksie), R – rank (poprawiaj pozycje), T – traffic (wyciągaj więcej ruchu z danych pozycji), A – action (zamień odwiedzającego w klienta) (Mikkel deMib Svendsen).

Relacje

Inne relacje z SearchMarketingDay:

Podsumowanie

Powyżej zasygnalizowaliśmy jedynie najważniejsze tematy SMD. Uczestnicy konferencji wywieźli z niej dodatkowo:

  • wiele praktycznych sztuczek zaproponowanych na środowym szkoleniu przez Joego Sinkwitza i Ralpha Tegtmeiera,
  • wiedzę z 8 prezentacji, które odbyły się w ramach ścieżki „PPC & Affiliate”,
  • niezwykle techniczną, konkretną wiedzę z prezentacji Dominika Wojcika nt. Fast Flux Networks,
    Dominik Wojcik o Fast Flux Networks
  • treść środowego godzinnego panelu dyskusyjnego (z udziałem prelegentów i Kaspara Szymańskiego),
  • treść licznych kuluarowych rozmów z prelegentami i innymi uczestnikami,
  • atmosferę afterparty :-).

Przytoczmy też reakcje prelegentów i uczestników.

Do zobaczenia za rok na kolejnej edycji SearchMarketingDay! :-)

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Cezary Lech

    Sporo z was czeka pewnie na relacje video z Search Marketing Day 2012 – postaramy się was nie zawieść i szybciej dostarczyć ten materiał.
    Tymczasem jest już dostępne video z kolacji powitalnej, dzien przed SMD: https://vimeo.com/42587087/

  • Paweł Rabinek

    Impreza bardzo udana i uważam, że całość wyszła dobrze. Odnośnie Twittera trochę się działo w czasie konferencji, ale jak zauważył chyba Mikkel deMib – w Polsce wciąż jest mało popularny. Padł też pomysł Mikkela na link building – dlaczego nikt z Was nie bloguje relacji live w czasie konferencji? ;) Najbliżej tego był chyba Artur Strzelecki.

  • Czy pojawi sie jakas wzmianka na temat drugiej sciezki, czyli SEM i affiliate ?

  • sławomir chojnacki

    Dzięki za skrót konferencji, miło przypomnieć sobie jeszcze raz to co się widziało, polecam konferencję dla wszystkich wtajemniczonych :) pozdrawiam

  • Arkadiusz

    Dobre podsumowanie, dzięki za zaakcentowanie najważniejszych punktów konferencji. Z pewnością warto było się pojawić na konferencji :)

  • Muzyk

    A ja jutro się wybieram na Semcampa 2012. Może spotkam się z kimś z was czytalników przypadkiem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *