Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Screenshot_19

Remarketing w AdWords: chodź po internecie za klientem. Aż kupi [aktualizacja]

Google wdraża właśnie w amerykańskich (nie tylko amerykańskich – polskich też) AdWordsach nową funkcję, zwaną retargetowaniem lub remarketingiem. Jeśli klient trafi na twoją stronę, wyjdzie z niej nie dokonując konwersji (np. zakupu), pójdzie szukać gdzie indziej – możesz zachęcić go do powrotu, wyświetlając swoją reklamę za pośrednictwem sterowanej z poziomu konta AdWords Sieci partnerskiej.

Ubierając powyższą zasadę działania w konkretny przypadek: sprzedajesz zegarki, klient trafia na twoją stronę. Krzywi się, że twój sklep jest drogi, chociaż ty właśnie miałeś jutro wprowadzić znaczne rabaty. Klient jednak nie może o tym wiedzieć – wychodzi i szuka zegarka gdzie indziej, a twój sklep jest u niego raczej spalony. Jednak jutro, podczas kolejnej sesji szukania zegarka, klient trafia na zupełnie innej stronie na twoją reklamę – 30% rabatu na wybrane modele. Za pośrednictwem reklamy klient trafia na twoją stronę, myśli o twoim sklepie przychylnie – i dokonuje zakupu. Jesteś uratowany :-).

W zasadzie można wykorzystać nową funkcję także wówczas, gdy wcale nie planowałeś wprowadzać żadnych rabatów, a po prostu chcesz sprzedawać drożej tym, którzy mogą zapłacić więcej, a jednocześnie nie tracić klientów na ceny wrażliwych. Ci drudzy najpierw pójdą szukać zegarka taniej, ale później dotrze do nich twoja reklama z kodem rabatowym i przekieruje z powrotem do sklepu.

Retargeting ma oczywiście szersze zastosowania, niż związane z rabatem, a nawet ze sprzedażą w ogóle. Wiadomo, że proces reklamowy wymaga czasu – pierwszy kontakt z nową ofertą lub marką rzadko budzi zainteresowanie. Jeśli celem reklamodawcy jest „przeprowadzenie” każdego klienta z osobna przez kolejne etapy: „świadomość marki” – „znajomość oferty” – „chęć zakupu” – „zakup”, to retargeting ułatwia zautomatyzowanie tego procesu, szczególnie w jego końcowych stadiach.

Stroną „startową”, rozpoczynającą proces retargetingowy nie musi być koniecznie witryna reklamodawcy, a np. jego profil na YouTube. Z kolei zasięg Sieci partnerskiej Google, jak podaje sama firma, to 80% wszystkich internautów na świecie, realizowany przy pomocy niezliczonych (podobno nawet dla samego Google) witryn partnerskich. Nowa funkcja obsługuje wszystkie inne ficzery Sieci partnerskiej, w tym pozwala wyświetlać zarówno kreacje tekstowe, jak i graficzne. Możliwe będzie przeprowadzanie kilku kampanii retargetingowych w tym samym czasie.

Retargeting to także kolejna wprowadzana ostatnio przez Google funkcja, która może wzbudzać obawy o zachowanie prawa internautów do prywatności. Firma zapewnia jednak, że pozwala każdemu klientowi decydować, jakie reklamy chce on oglądać – dostępna ma być możliwość wykluczenia się z grona użytkowników, którym wyświetlane są retargetowane kreacje.

Na swoim blogu, Google deklaruje, że reklamodawcy biorący udział w marcowych testach nowej funkcji, byli zachwyceni efektami, i to niezależnie od branży, jaką reprezentują i od obranego celu (świadomość marki, kliki, konwersja).

[aktualizacja]

Jak się okazuje, funkcja remarketingu jest – równocześnie z amerykańską i pewnie wersjami w innych jeszcze krajach – wprowadzana w Polsce. W polskim interfejsie będzie to wyglądać tak:
remarketing - jak to wygląda w intefejsie AdWords - widok Odbiorcy

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Rafał W@c

    nieźle, po raz kolejny kapelusz z głów… aż boję się pomyśleć, co będzie dalej…

  • BlueBubble

    Google rządzi, Google radzi, Google nigdy Cię nie zdradzi.
    Zastanawiam się, kiedy ludzi zaczną czyścić sobie cookie w obawie przed permanentną inwigilacją.
    Natomiast dla marketerów to świetne narzędzie. Już teraz zrozumiałem dlaczego certyfikaty Google mają ważność 1,5 roku :)

  • Rafał W@c

    nie 1,5 a 1, tak było przynajmniej jak zdawałem ostatnio

  • robert

    i tym sposobem od tygodnia widzę TYLKO reklamy niemieckiego serwisu pożyczek bezpośrednich na który wszedłem przypadkiem… :D

  • leszek

    nie zaczną bo wiekszosc nie wie co to cookie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *