Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

2 nowe Certyfikaty SEM: Wzmocną twoją pozycję na rynku pracy

Podobnie jak to jest w przypadku rynku wyszukiwarek, także rynek certyfikatów honorowanych przez przyszłych pracodawców jest zdominowany przez Google. Wydaje się, że certyfikat specjalisty ds. reklamy w wyszukiwarce Google otwiera wszystkie drzwi, a z pewnością stanowi określoną wartość. Tymczasem jednak, jak widać na przykładzie ofert pracy dla freelancerów, wiele osób zdobywa certyfikat Google nieuczciwie.

Czy istnieje zatem dla przyszłych ekspertów SEM alternatywa wobec “certyfikatów Google”?

Można wyróżnić dwa rodzaje certyfikatów, których wartość stanowi wzmocnienie konkurencyjności na rynku pracy: certyfikaty otrzymane na podstawie egzaminów i certyfikaty wystawiane po szkoleniach.

Certyfikat MaxROY.com

Jedną z nich stanowi niewątpliwie Certyfikat MaxROY.com, którego wartość od listopada 2013 roku znacznie wzrosła. Certyfikat, który jest wydawany po szkoleniach SearchMarketingWeek trudno podrobić.

  • Każdy egzemplarz jest podpisany przez prowadzącego,
  • Certyfikaty drukowane są na grubym papierze,
  • Na każdy egzemplarz naklejamy unikalny hologram z numerem.
  • Każdy Certyfikat jest wydawany imiennie,
  • Dane o uczestnikach szkolenia są archiwizowane, w razie zagubienia certyfikatów wystawiamy duplikat,
  • Uczestnicy otrzymują Certyfikat na koniec szkolenia.

Certyfikat MaxROY.com 2013/14

Nic dziwnego, że nasz redakcyjny kolega zadbał o swój certyfikat po szkoleniu EMail Marketing PRO w Poznaniu.

Post użytkownika SprawnyMarketing.

Certyfikat Profesjonalisty w eHandlu

Być może wkrótce rolę kolejnej alternatywy wobec programu Google spełniać będzie certyfikat Profesjonalisty w eHandlu – projekt Fundacji Polak 2.0, organizatora Targów eHandlu. Czy warto wziąć udział w nowym programie egzaminacyjnym? Zapraszamy do zapoznania się z relacją Adama Czuryło, naszego kolegi z działu PPC MaxROY.com.

Część przedegzaminacyjna

Na shopcampie w Łodzi organizowanym prez Fundację Polak 2.0 po raz pierwszy zetknąłem się z prezentacją programu Profesjonalisty w eHandlu. Wtedy to postanowiłem spróbować swoich sił i przystąpić do zdobycia certyfikatu Specjalisty ds. Generowania ruchu. Po powrocie do domu, jeszcze tego samego wieczoru, zarejestrowałem się. Musiałem jeszcze opłacić zamówienie, po czym mogłem sie cieszyć dostępem do materiałów online pomagających w przygotowaniu się do egzaminu. Koszt podejścia do egzaminu wynosi obecnie 250 zł. Czas na przygotowania – pół roku. Ambitnie wyznaczyłem sobie jednak miesięczny termin.

Część egzaminazyjna

Wczesnym rankiem wyruszyłem z Poznania do Warszawy (egzamin był stacjonarny), aby przystąpić do I edycji egzaminacyjnej, która odbyła się 15 grudnia 2013 roku na auli SGH w Warszawie.

Po zajęciu miejsca otrzymaliśmy koperty zawierające pytania egzaminacyjne. Łącznie pytań było 100, a czasu na odpowiedź – jedynie 90 minut, więc trzeba było mocno się skoncentrować, aby zmieścić się w wyznaczonym limicie czasu. Co ciekawe oraz warte uwagi, egzamin miał formę testu wielokrotnego wyboru, a za błędne odpowiedzi otrzymywało się punkty ujemne. Testy typu oksfordzkiego zawsze odbijają się rykoszetem dla strzelających…

Za trudno?

Zakres pytań był dość szeroki. W moim przypadku obejmował wiedzę z zakresu SEO/SEM, performance marketingu czy analityki internetowej. Mnie osobiście sprawiły trudności pytania z zakresu prawa, podejrzewam, że mogłem tu połapać dużo ujemnych punktów.

Pytań z zakresu SEO/SEM raczej nie określiłbym jako trudnych. Z pewnością można pochwalić różnorodność pytań. Nie były to bowiem pytania podręcznikowe czy wyjęte żywcem z supportu Google’a. Pojawiło się dużo pytań praktycznych, w których trzeba było policzyć koszty konwersji lub ROI.

Przyznam się, że spodziewałem się, że po godzince pisania będę mógł się na chwilę zdrzemnąć, aby odespać podróż, lecz moje plany spaliły na panewce. Napisany egazmin oddałem dosłownie kilka chwil przez oficjalnym końcem, a widziałem, że niewiele osób wyszło wcześniej z sali.

Jeszcze przed Świętami otrzymałem wiadomość o pozytywnym zdaniu egzaminu, dzięki czemu znalazłem się w gronie dwóch osób, które zdobyły certyfikat Specjalisty ds. Generowania ruchu. Przyznam, że był to bardzo przyjemny prezent na święta.

Muszę przyznać, że zdanie tego egzaminu utwierdziło mnie w przekonaniu, że posiadam sporą wiedzę teoretyczną i praktyczną, a sam certyfikat nie jest jedynie kolejnym papierem w kolekcji. Jeśli czujesz się na siłach i chcesz sprawdzić czy poziom Twojej wiedzy jest na wysokim poziomie to gorąco zachęcam do podjęcia takiego wyzwania.

Okazuje się zatem, iż stacjonarny egzamin, który został potwierdzony przez Fundację Polak 2.0, może się okazać alternatywą wobec certyfikatów Google. Tym bardziej, jeśli potencjalny pracodawca lub klient uczestniczył w Targach eHandlu lub w innej imprezie organizowanej przez Fundację. Na naszym rynku SEM to znaczący autorytet.

PS: Już 25 lutego 2014, w Pawilonie 15 MTP w Poznaniu, VI Targi eHandlu. Spotkajmy się w Poznaniu :)

sprawnymarketing

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Adam Czuryło

Certyfikowany Specjalista Adwords w firmie MaxROY.com. Pasjonat innowacyjnych rozwiązań eCommerce.


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Andrzej

      A od ilu % egzamin był uznawany za zaliczony? I przyznam, że 68% to niezbyt imponujący wynik. Zdaję sobie sprawę, że tematyka szersza i trudniejsza, ale przyzwyczajony jestem do progu 80% i więcej…

    • Adam Czuryło

      @Andrzej Próg był 70%. Wyniki jednak pokazały, że był to próg za wysoki (być może ze względu właśnie na zbyt szeroki zakres). Ostatecznie został obniżony w zależności od specjalności nawet do 60%. Wyniki (http://ehandel.edu.pl/egzamin1) pokazały, jak niewiele osób zdało egzamin pozytywnie. Być może w kolejnej turze egz zakres będzie nieco zawężony.

    • Michał

      Byłem na egz, niestety poległem. W lutym kolejne podejście!

    • Nie chciał bym trafić na specjalistę np chirurga który zdał egzamin na 68% :)

    • @Piotr nie widzę Cię na liście osób, które zdały egzamin. Wnioskuję, że po wyjściu z progu spadłeś od razu na bulę :)

    • Bartek

      @Piotr – muszę Cię zmartwić – zazwyczaj na wyższych uczelniach 50%+1 wystarczy aby dostać zaliczenie…prawdopodobieństo trafienia na takiego chirurga jest dość duże… :D

    • Joanna

      Mi również się udało zdać, a trudność egzaminu może potwierdzić tylko ten, kto przystępował do egzaminu i tylko ten powinien wysnuwać jakiekolwiek osądy. Gdyby nie punkty ujemne, wyniki egzaminu z pewnością byłyby o niebo lepsze, ale czy o to w tym chodziło? Wydaje mi się, iż lepszy “chirurg” oceniany w trybie “z minusami” i uzyskujący 68% niż taki, który zdaje na 80% i nie jest “karany” za błędy. A można było ich popełnić naprawdę mnóstwo :D

    • Podręczniki

      A może jakieś przykładowe pytania :)

    • whiteface

      Tak może kontrowersyjnie trochę ale dla mnie cała ta wiedza marketingowa to bełkot, zmieniający się wraz aktualizacją mechanizmów google. Podejrzewam, że takie certyfikaty oczywiście świadczą o dużej wiedzy osoby certyfikowanej, pytanie tylko czy ta wiedza będzie aktualna za następny rok? Sorki ale dla mnie inny certyfikat niż google to tylko wyciąganie pieniędzy zresztą i one powinny mieć czasową ważność… Dla wszystkich wątpiących – proszę się zastanowić jak wyglądały te mechanizmy 5 lat temu? Zresztą cały marketing to dmuchana wiedza na temat mechanizmów, które BYĆ MOŻE zachodzą lub nie :)

    • Ważność certyfikatu Profesjonalisty eHandlu to rok. Po roku trzeba ponownie przystąpić do egzaminu. To nie bełkot, pytania przygotowują firmy, partnerzy merytoryczni. Pytania teoretycznie być może są dmuchaną wiedzą, tutaj w większości pojawiały się pytania typu studium przypadku. Także komentarz cenny, lecz w dużej części nietrafiony.

    • whiteface

      Jeśli certyfikat ma ważność rok to faktycznie zmienia to postać rzeczy, jeśli chodzi o jego wartość. Nadal jednak pozostaje kwestia “dmuchanej” nauki, jaką jest e-marketing seo :) Ale to już filozoficzna dyskusja. Chociaż korci mnie aby postawić tezę, że jak produkt jest dobry, to może być w sieci na samym końcu, a i tak się sprzeda. Natomiast jak coś jest kiepskie to można to tylko “dobrze ustawić w sieci”, aby świetnie wyglądało w raportach konwersji na biurku dyrektora. Celowo trochę przesadzam ale drażni mnie to nawijanie ludziom makaronu na uszy. Certyfikaty w technologiach IT zawsze były i będą wyciąganiem pieniędzy.

    • wellmir

      Czy mogę wiedzieć ile osób (chociaż mniej więcej) brało udział w egzaminie? Bo jeśli zdały tylko DWIE osoby, to poziom rzeczywiście jest wygórowany…

      • Rafał Kowalewski

        Z tego, co wiem, pierwszy termin zdało tylko ok. 33%

    • Sebastian Jakubiec

      Pomysł może i ciekawy, aby poza murami oficjalnych uczelni sprawdzać i kwalifikować ludzi i ich kompetencje. Natomiast nadal pozostaje pytanie – po co. To jedynie papierek z teoretycznych rozważań na papierze – a,b,c,d.

      Raczej potrzeba moim zdaniem wykazywać się realnym, i popartym dowodami doświadczeniem praktycznym, ale co kto woli ;)

      No i koszt samego egzaminu – lekko wydumany jak na Fundację – które z natury nie mają prowadzić biznesu a działalność prospołeczną (nawet 350 zł).

    • koszty dobrych certyfikatów sa duzo wieksze, nie presadzalbym

    • Witam serdecznie,

      Byłbym zainteresowany zapisaniem się na kurs “specjalista ds. generowania ruchu”, gdzie to można zrobić ? i czy taki kurs odbywałby się weekendowo ? z góry dzięki za odpowiedzi.

    • Grzegorz

      Czy certyfikowanie ludzi pod kątem generowania ruchu ma wprowadzić na rynek specjalistów czy kolejny papierek? Uważam, że pomysł trafiony ale nie powinien tytułować posiadacza certyfikatu jako “generatora ruchu:)” tylko stanowić o wiedzy i np. uwzględniać doświadczenie w realizowanych już projektach przez posiadacza certyfikatu.

      Jak oceniacie szansę zdania egzaminu przez osobę, która kompletnie nie ma doświadczenia a chce jedynie zdobyć papierek? (wiara w papierek to spadek poprzednich pokoleń) – Czy pytania sprawdzają wiedzę praktyczną czy czystą teorię ze słownika.

    • lipitor claims

      each time i used to read smaller posts that also clear their motive,
      and that is also happening with this paragraph
      which I am reading now.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *