Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
crystal-ball-2

Prognozy SEO na rok 2013

Czas podsumowań zeszłego roku powoli mija, nadchodzi chwila na podzielenie się swoimi przewidywaniami. Prognozy, które wzbudzają zainteresowanie muszą być odważne lub fachowe. Zapraszamy do oceny przewidywań na rok 2013 specjalisty z SEOmoz – czy są odważne? Na pewno są fachowe! Zgodnie z tradycją SEOMoz’u, analizą prognoz na rok 2012 oraz swoimi przewidywaniami dotyczącymi przyszłego roku podzielił się Rand Fishkin, gość pierwszej konferencji SearchMarketingDay. W tym roku, Rand skupia się nie tylko na czystym SEO, ale również na zagadnieniu Inbound Marketing – czyli obecność w internecie w szerszej perspektywie: search, social media, content, PR, optymalizacji konwersji (CRO), oraz e-mail marketingu.

Na początek, warto osądzić, czy spełniły się przewidywania Randa na rok 2012.

    1. Bing osiągnie niewielki wzrost na rynku amerykańskim, ale proporcje pozostaną na poziomie <20% do 80% dla Google.

      Wystarczy spojrzeć na statystyki StatCounter. Oto wykres dla 2012:

      Statystyki StatCounter Przewidywania spełniły się. Bing zyskał nieznacznie w Stanach Zjednoczonych (podczas gdy udziały Yahoo! skurczyły się), natomiast połączone siły Yahoo + Bing sumują się do udziału na poziomie 18,2%. Udziały Google, zgodnie z przewidywaniami, wynoszą 80,68%.

 

    1. SEO bez mediów społecznościowych odejdzie do lamusa.

      W tym przypadku wyjaśnienie liczbowe nie wystarczy. Z jednej strony, istnieją pewne formy SEO, które mogą istnieć niezależnie mediów społecznościowych, a niektórzy specjaliści wciąż traktują obie sfery oddzielnie. Z drugiej strony, większość specjalistów ze świata SEO, wykorzystuje warstwę społeczną, zwłaszcza w praktyce link building’u, PR, badań, networkingu. Wydaje się zatem, iż przewidywanie to także się sprawdziło. Przynajmniej nasz ekspert nie trafił kulą w płot.

 

    1. Google przygotuje w końcu akcję w stylu Panda Update przeciwko manipulacjom z wykorzystaniem spamerskich linków.

      Zgadza się. „Penguin Update” nie tylko skupia się na spamowaniu linkami, ale także został przeprowadzony w stylu podobnym do aktualizacji Panda. Wielce prawdopodobne, że Google Search Quality Team korzysta z framework’ów utworzonych dla Pandy.

 

    1. Pinterest przebije się do mainstreamu

      Aby być uczciwym, była to jedna z najłatwiejszych do przewidzenia przepowiedni, biorąc pod uwagę istną eksplozję Pinterest pod koniec 2011 roku. I choć wzrost w pierwszej połowie roku był bardzo dynamiczny, tempo wzrostu dla Pinterest spadło w 2. Połowie roku: Pinterest w 2012 Choć ta przepowiednia sprawdziła się, trudno porównywać popularność Pinterest z pozycją serwisów Facebook lub Twitter. Szczyt zainteresowania siecią Pinterest wystąpił w lutym 2012 roku. Wtedy też błyskawiczny wzrost zatrzymał się. W Polsce zainteresowanie siecią systematycznie wzrasta, jednak „Pinterest nk do pięt nie dorasta”.

 

    1. Zbyt agresywna ekspozycja reklam w wyszukiwarce Google odbije się konsekwencjami dla firmy

      Ostatecznie jednak Google’owi się upiekło. Agresywna aktywność Google w branżach: turystycznej, samochodowej, kredytowej i finansowej, ku zaskoczeniu Randa, nie skończyła się nałożeniem ograniczeń i kar dla właścicieli wyszukiwarki. Google Karty Kredytowe
      Choć UE starała się reagować na niektóre praktyki monopolistyczne, Google nie dostał za swoje reklamy obuchem, jak choćby Facebook i Instagram za zmiany w regulaminie usług. Być może gigant korzysta z dobrej reputacji, którą zbudowano w ciągu ostatniej dekady. Ciekawe, na jak długo jej wystarczy.

 

    1. Słowo kluczowe (not provided) wzrośnie do 25% lub więcej w ruchu z wyszukiwarek internetowych

      Niestety, ta kalkulacja także się sprawdziła. Rand Fishkin uważa, że Google niszczy jakość internetu uderzając we właścicieli witryn i twórców treści, którzy otrzymując zakłamane dane, nie są w stanie dostatecznie wpłynąć na jakość strony. W tym przypadku Google chroni własne interesy, ponieważ wszystkie słowa kluczowe są wyświetlane wszystkim klientom AdWords. Jest to zdecydowana dyskryminacja informacyjna specjalistów SEO. Not Provided statystyka Powyższy wykres pochodzi z projektu (Not Provided) Count, który śledzi dane referrali stron w różnych branżach, aby pokazać średni wpływ nowego zjawiska. Cóż, okazało się, że udział słowa (Not Provided) wyniósł nieco ponad 25% na koniec roku. Wyszło szydło z worka. Brawo, Rand.

 

    1. Powstanie poważny program certyfikacji dla specjalistów SEO

      Niestety, na to jeszcze trzeba poczekać. Distilled U, Motive Market, Search Engine College lub Hubspot Inbound University to znakomite inicjatywy, jednak wciąż brakuje standaryzacji w zakresie certyfikatów dla specjalistów.

 

  1. Google utrudni działania SEO bez wykorzystania Google+

    W tym przypadku trudno wyrokować, czy przepowiednia Randa się spełniła. Twierdzenie okazało się prawdziwe dla większości firm lokalnego biznesu, gdzie SEO Google Local Pages wymagają posiadania konta w serwisie Google+. Z pewnością promocja autorów postów w wyszukiwarce Google, wykorzystująca konto na Google+, to rewelacyjne narzędzie dla wydawców treści. Okazuje się jednak, że udostępnienia +1 nie mają wielkiego wpływu na algorytm rankingu. +Jedynce można zatem wystawić ocenę -1.

 

Prognozy Randa znad filiżanki kawy

Skoro tak wiele udało się Randowi przewidzieć w zeszłym roku, można z dużą dozą pewności przypatrywać się kolejnym jego prognozom. Czy są wśród nich odważne stwierdzenia? Nasze komentarze zaznaczono na żółto.

    1. Żadne z potencjalnych zagrożeń dla dominacji wyszukiwarki Google nie sprawi gigantowi najmniejszego problemu

      Pojawia się wciąż wiele teorii na temat zagrożeń dla dominacji Google: A to Apple zamierza wejść na rynek wyszukiwarek, a to Facebook uruchamia usługę wyszukiwarki, może DuckDuckGo uratuje honor konkurentów Google, albo Amazon uruchomi ponownie swój projekt A9 i uszczknie gigantowi nieco udziału. Może jak rycerz na białym koniu pojawi się Bing i przejmie użytkowników tracących zaufanie do Google, albo lokalni konkurenci Google jak Yandex i Baidu przeniosą się na inne rynki i powoli przejmą rzesze użytkowników…Razem z ekspertem SEOmoz nie kupujemy żadnej z tych prognoz. Korzystanie z Google, czyli „guglanie” stało się „domyślnym zachowaniem” internetautów na całym świecie. Aby stracić dominację, Google musiałby popełnić szereg niewybaczalnych błędów lub całkowitej zmianie musiałby ulec sposób korzystania z sieci.Prognoza: udziały Google w rynku na koniec 2013 roku pozostaną co najmniej na identycznym poziomie, ewentualnie w Stanach Zjednoczonych Google zjedna sobie kolejnych użytkowników. Globalna dominacja Google nie osłabnie.W Polsce? Ech, szkoda gadać ;)

 

  • „Inbound marketing” stanie się słowem-wytrychem w ofertach pracy i profilach zawodowych

    „SEO” staje się zbyt ograniczające dla wielu profesjonalistów. Obecnie przeszukując LinkedIn i inne serwisy, można zauważyć, że liczba profili specjalistów od „SEO” znacznie przewyższa liczbę speców od „inbound marketing”, jednak nawet teraz można jednak zauważyć nowy trend, zgodnie z którym specjaliści rozszerzają opisy stanowisk pracy i dodając kolejne „specjalności”, które są powiązane z dziedziną SEO – Social Media, PR, zarządzanie treścią itp. Inbound Marketing praca W Polsce? Wydaje się, że inbound marketing w naszym kraju nie jest pojęciem szeroko znanym. Owszem, może niektórzy specjaliści wykorzystają nazwę w swoim profilu. Na razie jednak trzeba edukować klientów na temat różnicy między SEO a PPC, co czynimy na naszych szkoleniach.

 

 

  • Kolejni właściciele stron odejdą od Google Analytics jako jedynego dostawcy śledzenia odwiedzin

    Rand Fishkin zauważa, że coraz więcej marketerów postanawia porzucić Google Analytics na rzecz statystyk Piwik i innych narzędzi. Statystyki Google przestają być wiarygodne, specjaliści SEO są coraz bardziej niezadowoleni z zatajania statystyk. Wydaje się, że ta tendencja nie będzie powszechna, ale w 2013 będzie można zauważyć pewne zmiany w tej kwestii.To ogromna szansa dla takich serwisów jak Piwik, Omniture i WebTrends, Clicky, StatCounter, Mint, Mixpanel, KISSMetrics, Hubspot.W naszym kraju? Wydaje się, że poirytowani zaciemnianiem statystyk specjaliści SEO także zaczną częściej korzystać z niezależnych od Google narzędzi do śledzenia ruchu.

 

 

  • Google+ w dalszym ciągu będzie rozszerzać zasięg, jednak znacznie wolniej niż w 2012 roku

    Według najświeższych danych (z 6 grudnia 2012), Google+ liczył sobie 135 mln aktywnych użytkowników (korzystających z serwisu w okresie poprzednich 30 dni) oraz ogólną liczbę 500 mln użytkowników. W styczniu 2012 łączna liczba użytkowników wynosiła zaledwie 90 mln. W ciągu roku liczba użytkowników G+ wzrosła ponad pięciokrotnie.W 2013 roku, Rand Fishkin przewiduje wzrost na poziomie najwyżej dwukrotnym. Maksimum zaangażowania, na jakie stać Google+ w tym roku wynosi zdaniem specjalisty nie więcej niż 300 mln aktywnych użytkowników w ciągu miesiąca.W naszym kraju zainteresowanie Google+ jest obecnie nawet mniejsze niż na Zachodzie. Wydaje się, że trend odbije się w naszym kraju z lekkim opóźnieniem.

 

 

  • Wyszukiwanie w App Store’ach pozostanie w dużej mierze ignorowane przez marketerów

    Sklepy z aplikacjami mobilnymi: Apple App Store i Google Play przyciągają wielu klientów, jednak nie wzbudzają poważnego zainteresowania wśród speców od marketingu, zwłaszcza z punktu widzenia SEO. Powody są dość jasne – wyszukiwanie w App Store różni się od wyszukiwania w Google. Wyszukiwania brandingowe to prawdopodobnie 80%-90% zapytań w app store’ach, natomiast algorytm używany do tworzenia rankingu aplikacji opiera się na wykorzystaniu słów kluczowych i podstawowych parametrów, jak ilość pobrań oraz oceny. Z tego też powodu w App Store’ach „bogaci się bogacą”.Tę prognozę należy uznać za przewidywania dotyczące całego Świata.

 

 

  • Facebook (być może także Twitter) dołoży istotnych starań, aby udostępnić właścicielom marek nowe dane, które pozwolą im lepiej śledzić ROI reklamy i wyników organicznych

    Obie usługi mocno zaniedbują reklamodawców dostarczając ubogich statystyk. Rand przewiduje, że wkrótce może się to zmienić. Administratorzy kont powinni otrzymać dodatkowe opcje śledzenia akcji na swoich fanpage’ach i w kampaniach reklamowych. Jeśli Facebookowi oraz Twitterowi zależy na pomnożeniu zysków z tytułu programu reklamowego, wskazanym będzie wprowadzenie śledzenia użytkowników klikających w przyciski share/tweet. Dzięki temu dowiemy się np. iż 7.514 zalogowanych użytkowników Twittera odwiedziło nasz blog, z czego 72 klinkęło przycisk Tweet. Być może pojawią się także opcje śledzenia kliknięć.Dobra praktyka dla sieci społecznościowych to program Foursquare dla przedsiębiorstw. Foursquare Na zmianach skorzysta przede wszystkim Twitter. Facebook udostępnia o wiele bogatsze dane, jednak wciąż można wiele poprawić w ramach statystyk administratora. Niestety, jest mało prawdopodobne, że zobaczymy na Facebooku jak w statystykach Foursquare: pełne nazwy użytkowników, którzy odwiedzają nasze strony.Z małym opóźnieniem, ale u nas także pojawią się zmiany w statystykach na Facebooku. Twitter wciąż nie może się przebić do mainstreamu.

 

 

 

  • Google wprowadzi więcej protokołów, takich jak słowa kluczowe dla Google News, rel author dla wydawców, itd.

    Google stara się utrzymać złożoność silnika wyszukiwarki, wprowadza częste zmiany, aktualizacje. Wszystko po to, by nikt do końca nie wiedział, jak „złamać kod Google”. W tej kwestii w ciągu najbliższego roku nic się nie zmieni. W 2012 r. Google uruchomił tag Google News Meta Keywords, rozwinięcie prorgamu rel=Author/AuthorRank oraz nowe strony dla przedsiębiorstw lokalnych na Google+.W 2013 r. należy oczekiwać kolejnych dodatków i zmian, dzięki którym specjaliści SEO będą mieli pełne ręce roboty.Gdy tylko pojawią się nowe opcje wyszukiwarki, część polskich graczy szybko zacznie wykorzystywać ich możliwości. Większość prawdopodobnie prześpi zmiany.

 

 

 

  • W przyszłym roku udowodniony zostanie wpływ jednoczesnego występowania marek i stron internetowych oraz słów kluczowych i fraz na pozycję w wyszukiwarkach poprzez korelację danych.

    Pomysł współwystępowania danych jako czynnika rankingu nie jest bynajmniej nowy, jednakże coraz częściej pisze się o nim na specjalistycznych forach i blogach osób z branży SEO. Na SEOmoz dyskutowano na temat: Anchor Text słabnie…i może być zastąpiony przez relacje między elementami.Czy rzeczywiście współwystępowanie danych stanie się tak istotną częścią SEO? Zagadnienie może wypłynąć podczas III Międzynarodowej Konferencji SearchMarketingDay. Goście konferencji, osoby prezentujący rozmaite spojrzenia na sprawę, zapewne już teraz wyciągają wnioski na ten temat. Zdanie Randa znamy, ciekawe co powiedzą na to inni praktycy…

 

Rok 2013 przyniesie wiele zmian, na które trzeba będzie szybko reagować. Nieustające tempo innowacji, zmian to wspaniała rzecz dla wszystkich osób obracających się w świecie marketingu. Miejmy nadzieję, że te prognozy nie tylko się sprawdzą, ale także będą skutkowały konkretnym zarobkiem dla wszystkich czytelników SprawnegoMarketingu. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Źródło: SEOmoz
Tłumaczenie + Komentarz: Rafał Kowalewski

———————————

Grafika w nagłówku znaleziona w serwisie http://kaboompics.com


 Share sprawnymarketing

Rafał Kowalewski

Trener AdWords w MaxROY.com, związany z branżą SEM od 2009 roku. Jako copywriter - miłośnik literatury i pięknego słowa. Jako specjalista reklamy w Google, wyznawca zasady: “Brzydkie reklamy sprzedają najlepiej”.



    • Trochę mało jak dla mnie o wpływie „Content Marketingu” na SEO – tylko „Inbound Marketing” w kontekście poszukiwania pracy. Za to ciekawe jeżeli chodzi o korzystanie z narzędzi analitycznych (Piwik, Omniture i WebTrends, Clicky, StatCounter, Mint, Mixpanel, KISSMetrics, Hubspot.) Dość ciekawe jaką popularnością obecnie w Polsce cieszą się te narzędzia?

    • Ja na wielu stronach wspieram zbieranie danych analitycznych PIWIKiem, ale nie ze względu na Not Provided (jak wiadomo, żadne narzędzie – poza Google – nie jest w stanie tego odczytać z powodu sposobu w jaki Google ukrywa frazy w referral) ale ze względu na dodatkowe dane np. pozycja w SERPie z jakiej kliknięto na link do strony.
      W niektórych przypadkach nawet specjalnie nie instaluje GA, nie chcąc dostarczać pewnych informacji przynajmniej do momentu, kiedy strona nie nabierze mocy.

    • Homeplan

      Jednym słowem agencje i osoby SEO czeka ogrom mrówczej pracy…

    • Powinny być certyfikaty i licencje na SEO:) Dodatkowo egzamin potwierdzający wiedzę co każdy update algorytmu. Gowin będzie zachwycony z tym uwalnianiem zawodów:)

    • Dobry artykuł na temat prognoz. Chyba w 2013 Social Media będą odgrywać najważniejszą rolę.

    • Być może powstaną nowe specjalizacje wyodrębnione z dotychczasowych ról w zespołach?

    • ej jestem pod wrażeniem jakości artykułu, gratuluję, choć sam nie ze wszystkim się zgodzę to na pewno od 1 do 8 całkiem z sensem

    • Ja najbardziej boję się połączenia seo z marketingiem społecznościowym. Tego drugiego nie lubię, nie rozumiem i nie chcę tego.

    • Jarek Jopek

      Ciekaw jestem jak na pozycję Google wpłynie nowa wyszukiwarka Facebook-a

    • Tak samo jak wyszukiwarka Microsoftu – bing. Nic się nie zmieni. Do wujka G zbyt dużo ludzi jest przyzwyczajonych.

    • Krzysztof

      „Ja najbardziej boję się połączenia seo z marketingiem społecznościowym. Tego drugiego nie lubię, nie rozumiem i nie chcę tego.” Przystosuj się lub giń ;p

    • Ja też boję się połączenia SEO z marketingiem, bo nie wiadomo, czego się spodziewać do końca.

    • Jedni się dostosują inni wypadną z rynku. Taka jest brutalna rzeczywistość

    • Polak potrafi ! W polsce bedzie sie pozycjonowac nawet jak wpływ czynników zewnętrznych na pozycje będzie zerowy !
      Nie takie rzeczy Polak potrafi !

    • Połączenie „SEO” i „Marketingu”? Przecież taki „związek” już dawno istnieje i jest oczywisty! Same SEO to za mało! :)

    • Czyli narzędzia google trafią na cenzurowane? Niby nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie, ale nie wierzę, żeby ludzie rezygonowali z web analitics.

    • Krzysztof

      Ciekaw jestem jak będzie rozwijać się zainteresowanie Google+ bo teraz jak autor napisał jest bardzo niewielkie.

    • VPozycja

      A co myślicie o danych strukturalnych i ich przełożeniu na wyniki wyszukania? Działa czy nie koniecznie?

    • Bartek

      Odnośnie śledzenia statystyk w aplikacjach innych niż Google Analitycs, polecam polski SALESmanago.pl – monitorowanie kontaktów na stronie i na Facebooku i wysyłanie spersonalizowanych akcji marketingowych w zależności od tego czym się interesowała dana osoba i jaką aktywność wykazywała.

    • A dlaczego wyniki wyszukiwania w google dla tej samej frazy są inne gdy jestem zalogowana go google od tych gdy nie jestem zalogowana. Czy to ma też związek z not provided

    • Beata Dulin

      Hania, to ma związek z personalizowaniem wyników, pokazuje te które odwiedzasz częściej, a do niedawna mogłaś je nawet blokować

    • Ciekawe ile z tych rzeczy się sprawdzi, wrócę tu pod koniec roku aby potwierdzić lub zaprzeczyć

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *