Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

copywriting3

Googlewriter, czyli copywriting SEO

Copywriter pisze copy. Ghostwriter pisze coś, co firmuje swym nazwiskiem inna osoba (np. polityk, muzyk, pisarz). Googlewritera wymyśliłem sam. Określenie jest dość czytelne.

Kto nadaje się na googlewritera – wyszukiwacza keywords i autora 25/35/35 z jednym wykrzyknikiem?

Blogger. Musisz przejść ten etap. Mieć doświadczenie w tym, co interesuje masy internautów, a co nie. Na blogu nauczysz się tego szybko. Uwaga: nie chodzi tu o blogi hobbystyczne, niszowe. Prędzej już o blogaski. Zwłaszcza blogaski łakome, spragnione komciów i zdeterminowane na wieeeelką klikalność.

Najlepiej jednak blogi pisane zawodowo. Dla kasy.

Warto też czytać blogi. Zobaczyć, co ludzie robią na tych najbardziej poczytnych.

Blog zresztą (zwłaszcza blog korporacyjny) to nie tylko szkółka, ale też bardzo skutecznie wspomagające AdWords narzędzie, ale to już temat na oddzielny wpis.

Oczywiście, są i inne drogi do googlewritera. Dziennikarstwo to niezły kierunek, ale w obszarze zainteresowań danego specjalisty (sport, kulinaria, gospodarka, nauka).

Tradycyjny copywriter to dopiero trzecia droga do kariery na Wyszukiwarce.

No dobrze. Ale co ten googlewriter ma robić?

W poprzednim wpisie na ten temat już zasygnalizowałem, że z grubsza biorąc wiązać to, czego ludzie szukają, z tym co dany adres internetowy ma do zaoferowania.

Jak?

Po pierwsze znaleźć jak największą liczbę osób, które mogą być bezpośrednio zainteresowani tematem. Do każdej z takich grup przypisane będą określone keywords. Te znaleźć najłatwiej: w lewej rubryce cennika klienta. Oczywiście nie chodzi tu o liczbę porządkową. To częsty błąd, jaki popełniają początkujący googlewriterzy.

Jeśli klient sprzedaje narzędzia, możemy zakładać, że szuka go internauta posiadający warsztat samochodowy i wpisujący w okienko Googla np. „klucz francuski”. W odpowiedzi powinien tego typu klient otrzymać tekst jak najbardziej zbliżony do wymarzonego klucza.

Narzędzia kupuje się jednak nie tylko do warsztatu, ale często również „do garażu”, albo po prostu by mieć podstawowy zestaw w samochodzie.

Tej drugiej grupy nie należy jednak utożsamiać wyłącznie z nie-profesjonalistami. Staje się ona szczególnie istotna, gdy naszym zadaniem jest np. wzrost świadomości danej domeny. Być może teraz ktoś chce kupić samochód, a za dwa tygodnie potrzebna mu będzie łyżka do kół. Lepiej, żeby znał wtedy adres naszego klienta.

Ten internauta będzie operował zupełnie innymi keywords. Dotrze do niego również inny tekst reklamowy. Raczej definiujący stronę, niż mówiący „Tu jest to, czego szukasz”.

Wreszcie trzecia grupa. Ta istnieje jednak tylko dla adresów, które mają do zaoferowania coś ciekawego w kategoriach choć trochę obiektywnych.

Każdy je, każdy podróżuje (chociażby metrem do pracy), każdy czyta. Czy to nie podpowiedź dla kampanii kolejno: stron kulinarnych i żywieniowych, dealerów samochodowych, czytelników gazet?

Ta ostatnia grupa pojawia się zawsze w jakimś tam wycinku. Dla niektórych stron – zwłaszcza o rozleglejszej tematyce, jest na pewno bardzo cenna.

Jakie wskazania dla tekstów reklam AdWords w tej materii. Proste i przejrzyste: 25/35/35 musi być genialne.

sprawnymarketing

Piotr Kubiak

Piotr Kubiak posiada ponad 20 lat doświadczenia w branży reklamowej. Związany był m.in. z agencjami Just, Graphos (obecnie GPD), Tequila i Saleslink. Piotr Kubiak zajmuje się przede wszystkim copywritingiem dla sektora motoryzacyjnego, piwnego oraz farmaceutycznego.


  • wszystko powyżej prawda i ok, ale sądzę jednak że Googlewriter to nie tylko AdWords… to także odpowiednie pisanie tekstów na stronę www „pod googla” lub „pod frazy kluczowe” a wtedy warto zaglądnąć do statystyk, zobaczyć czy w słowach wejściowych jest np. klucze francuskie czy francuz, dom czy domy, i tak właśnie zmodyfikować swoje linki i keywords… no chyba że to będzie temat kolejnego postu… ;-)

  • Paweł Komarnicki

    A to co napisałeś nie istnieje już pod pojęciem SEO-Copywrithing? ;)

  • Tomek Frontczak

    Ale tutaj chodziło o Googlewritera w kontekście PPC, a nie SEO. A wymagania względem copywritera SEO i PPC są różne.

  • Googlewriter

    Moim zdaniem Google Writing to także pisanie stron pod wysoko płatne AdSens.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *