Napisz do nas

Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Napisz do nas
hitwise10

Google przegrywa już tylko w 5 krajach. Ale w USA słabnie

Jak podaje Search Engine Land, Google stał się właśnie największą wyszukiwarką w Czechach. Do tej pory liderem tego rynku była czeska wyszukiwarka Seznam.cz. Jeszcze tylko w 5 krajach świata Google nie jest najważniejszą wyszukiwarką. Ale w USA jego pozycja jest powoli, ale systematycznie nadgryzana przez Binga.

Zagregowany udział Google’a w czeskim rynku wyszukiwania (liczony wysłanym na zewnątrz ruchem, a nie liczbą obsłużonych zapytań) sięgnął w styczniu 2011 roku 47,2%. Analogiczny udział dla witryn obsługiwanych przez silnik Seznam wynosi tylko 45,5%:

zasięg wyszukiwarek w Czechach

Jeszcze rok temu Google tracił do Seznamu ok. 20%. Co stało się w tym czasie? Google przeprowadził zmasowaną telewizyjną kampanię reklamową – emitowano przetłumaczoną na czeski wersję słynnego spotu Parisian Love. Spot ten to historyjka chłopaka przyjeżdżającego do Paryża na studia, poznającego miasto, francuską dziewczynę, a w końcu – skręcającego łóżeczko dla nowonarodzonego dziecka. Wszystko to pokazane niezwykle prostymi środkami – sekwencją videocastów kolejnych zapytań bohatera do Google:

Nie możemy przy okazji nie przypomnieć zrobionego w podobnym stylu spotu reklamującego SprawnyMarketing.pl :-):

Czechy były do niedawna ostatnim krajem używającym alfabetu łacińskiego, w którym Google nie był liderem rynku wyszukiwania. W tej chwili wszystkie wciąż opierające się Google’owi państwa używają różnych alfabetów niełacińskich. Te kraje to:

  • Rosja (tam rządzi Yandex),
  • Chiny (Baidu),
  • Japonia (Yahoo Japan; wbrew nazwie amerykański Yahoo Inc. ma zaledwie niecałe 35% akcji tej spółki),
  • Tajwan (Yahoo Inc.),
  • Korea Południowa (Naver).

Poza niełacińskim alfabetem, wszystkie te państwa łączy technologiczny know-how na wysokim poziomie, nieco nacjonalistyczne nastawienie społeczeństw (dla których „swojskość” produktu jest ważnym kryterium wyboru), wyraźna odmienność kulturowa od świata Zachodu, a w przypadku Rosji i Chin – jeszcze władze państwa faworyzujące narodowe wyszukiwarki. Trzeba przyznać, że to bardzo niesprzyjające warunki dla Google.

Tymczasem w USA Google bardzo powoli, ale systematycznie traci udział w wyszukaniach, przede wszystkim na rzecz Binga. Jak podaje Experian Hitwise, jeszcze w grudniu 2009 Google utrzymywał udział w amerykańskim rynku wyszukiwania na poziomie 72,25%, Bing miał 8,92%:

hitwise - amerykański rynek wyszukiwania grudzień 2009

Siedem miesięcy później, w lipcu 2010 (ostatni miesiąc bez silnika Binga w wyszukiwarce Yahoo) Google miał już ok. 0,8 pktu procentowego mniej (71,43%), a Bing 0,9 pktu procentowego więcej (9,86%):

hitwise - amerykański rynek wyszukiwania lipiec 2010

Natomiast w najświeższej, grudniowej, fali badania, Hitwise wskazuje że w ciągu roku (grudzień 2009 -> grudzień 2010) Google zanotował już 2,6 pktu procentowego straty, a Bing – 1,7 pktu procentowego wzrostu:
hitwise - amerykański rynek wyszukiwania grudzień 2010

Przy okazji warto też zauważyć, że w Google dużo mniejsza niż u konkurencji część zapytań kończy się przejściem internauty na którąś ze znalezionych witryn (CTR). W Bingu i Yahoo odsetek ten oscyluje wokół 81,5%, natomiast w Google nie przekracza 66%:

CTRy w poszczególnych wyszukiwarkach

[źródło: Google Now #1 Search Engine In Czech Republic; 5 Countries To Go For Global Domination]

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+



    • Radek Swaczyna

      Aczkolwiek ta informacja pojawiła się przede wszystkim w czeskich mediach i Google ją chętnie dał dalej, nie zakłada się niestety na prawdzie.

      Seznam nadal jest jedynką na czeskim ryku i jeszcze jakiś czas to tak będzie. Statystyki, na podstawie których ta informacja pojawiła się były dosyć zdeformowane. Do pomiaru użyto wszystkie serwisy Google.cz + Google.sk (tzn. mapy, e-mail, docs itp.) a u Seznamu wykorzystano tylko ich fulltext. Również statystyki pochodziły z Toplist.cz, który raczej nie jest dobrego miana.

    • Jeżeli Google jest na poziomie 72,25% a Bing na 8,92% to i tak różnica jest jeszcze na tyle ogromna, że nie trzeba się martwić. Google ma jednak spore problemy z czystością wyników jak i dostosowaniem swojej usługi do rynków regionalnych.. pożyjemy .. zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *