Napisz do nas

Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

podpowiedzi-w-wyszukiwarce

Fanpejdże dla firm w Google Plus. Promowane w SERP-ach!

Google otworzył wreszcie swój serwis społecznościowy Google+ dla firm, marek i produktów. Jeśli serwis przyjmował do tej pory wyłącznie osoby fizyczne, to od dziś firmy i inne organizacje mają do swojej dyspozycji Strony – odpowiednik facebookowych fanpejdży. Choć jakość wdrożenia fanpejdży pozostawia trochę do życzenia, to w branży SEO zamieszanie może zrobić nowatorski kanał ich promocji w wynikach wyszukiwarki przy pomocy tzw. Direct Connect. Jaki jest nowy fanpejdż i jak działa Direct Connect? Czy Google+ rzeczywiście jest serwisem społecznościowym?

Fanpejdże a profile

Zacznijmy od nazewnictwa: osoby fizyczne są na Google+ reprezentowane przez swoje „profile” – tutaj nic nie zmienia się ani w nazwie, ani w postaci samych profili. Natomiast podmioty niebędące osobami fizycznymi, niemające do tej pory wstępu na Plusa, mogą od wczoraj założyć w serwisie swoje Strony. W tekście będę o nich pisał „fanpejdże”, bo słowo „strona” może być mylące przez swoją wieloznaczność. Z tego samego powodu nie uwzględniam zmian nomenklatury w Facebooku, których swoich fanpejdży od dawna nie nazywa już fanpejdżami, ale także stronami.

Fanpejdże Google Plus są dość podobne do znanych wszystkim użytkownikom Plusa profili, wystarczy spojrzeć na przykładowy fanpejdż Google dla deweloperów:

wygląd Strony w Google Plus

Jako administrator fanpejdża, będziesz mógł publikować wpisy, zdjęcia, nagrania wideo czy linki, a także organizować wideokonferencje. Podmiot niebędący osobą fizyczną (firma, organizacja itd.) będzie mógł być reprezentowany na Plusie poprzez więcej niż jednen fanpejdż, przykładowo osobną dla marki (np. MaxROY.com), osobne dla produktów (np. szkolenie Facebook marketing DVD) i osobne dla wydarzeń (np. Search Marketing Week). Z poziomu fanpejdżu nie da się jednak pisać maili czy czatować. Żeby uniemożliwić ci zaspamowanie użytkowników poprzez masowe dodawanie ich do swoich kręgów, Google uniemożliwi ci dodanie do kręgu kogokolwiek, chyba, że on pierwszy doda do swoich kręgów twój fanpejdż.

Warto wspomnieć też o drugiej stronie medalu, a więc działaniach, jakie musi podjąć użytkownik, by śledzić wpisy fanpejdżu. Tutaj ujawnia się negatywna konsekwencja wcześniej przyjętych przez Google założeń, a więc rozdzielenia mechanizmów śledzenia (kręgi) i mechanizmów rekomendacji (+1). Mniej zaznajomieni z ideą Plusa użytkownicy mogą być zdezorientowani: czy oba te przyciski służą do tego samego?

jak śledzić tę stronę

Jeśli tak, to dlaczego są inaczej podpisane? Jeśli nie – jaka jest różnica w ich działaniu? Nie twierdzę, że to rozdzielenie funkcji jest złym pomysłem – ma swoje zalety, ale raczej z punktu widzenia bardziej świadomego użytkownika, który chciałby mieć możliwość śledzenia np. nielubianego polityka bez deklarowania sympatii do niego (wtedy doda go do kręgów, odmawiając mu +1) lub wyrażenia sympatii dla jakiejś marki bez konieczności czytania wszystkich wytworów obsługujących jej Stronę social ninja’s oraz guru’s (wtedy da jedynkę, pozostawiwszy poza kręgami). Pomysł rozdzielenia rekomendacji od subskrypcji możnaby jednak lepiej wdrożyć, a przynajmniej zadbać o edukację użytkowników.

Jeśli jesteśmy jeszcze przy różnicach między fanpejdżami i profilami, a jednocześnie przy przycisku rekomendacji „+1”, warto dodać, że fanpejdż zawiera licznik „plusjedynek”, jakie przyznali mu użytkownicy. W niedalekiej przyszłości Google obiecuje sumować tu także plusjedynki przyznane oryginalnej witrynie WWW, której reprezentacją jest fanpejdż.

Fanpejdże z profilami łączy za to pewna kłująca w oczy właściwość: brak przyjaznych URL-i. URL-e zarówno profili, jak i fanpejdży składają się z bezładnego – dla użytkownika – ciągu cyfr. Nie ma mowy o tzw. „vanity URLs” znanych choćby z Facebooka. Można za to zmieniać nazwę fanpejdżu (a nie da się tego zrobić na FB). Zmiana nazwy powoduje jednak utratę statusu „zweryfikowanego”, jeśli fanpejdż miał taki status. Więcej o statusie „zweryfikowany” za chwilę.

Jak założyć fanpedż na Google Plus?

Samo zakładanie fanpejdża jest bardzo proste, o ile pogodzimy się z poważnymi niedogodnościami w fazie administrowania fanpejdżem, a czasem dodatkowo także z łamaniem regulaminu usługi. O co chodzi? O konsekwencje następujących faktów:

  • fanpejdż da się założyć tylko w powiązaniu z istniejącym w Google Plus profilem osoby fizycznej,
  • osoba ta staje się jedynym administratorem fanpejdżu, bez możliwości nadania komukolwiek innemu tego statusu,
  • posiadanie profilu fikcyjnego jest niezgodne z regulaminem usługi,
  • posiadanie dwóch profili przez tę samą osobę fizyczną jest niezgodne z regulaminem usługi.

Jakie to konsekwencje? Prześledźmy na przykładzie fanpejdżu Sprawnego Marketingu (którego nawiasem mówiąc – jeszcze nie ma – głównie z opisanych tu powodów). Mogę założyć fanpejdż Sprawnego ze swojego obecnego, prywatnego profilu na Plusie, ale wtedy nikt inny z Redakcji nie będzie miał do niego dostępu, poza tym to idiotyczne, by tożsamość serwisu na dużym serwisie społecznościowym była powiązana z prywatnym kontem jednego z pracowników. Mogę użyć konta firmowego, ale wtedy będę musiał utworzyć najpierw fikcyjny profil osoby fizycznej na Google Plus (a fikcyjne profile są zabronione, więc może się skończyć usunięciem profilu razem z podpiętym pod niego fanpejdżem). Mogę też utworzyć ze służbowego konta pocztowego swój drugi profil na Plusie i pod niego podpiąć Stronę, ale w ten sposób zyskam dwa profile na Plusie (gdyby się wczytać w regulamin pewnie okazałoby się, że to także zabronione), poza tym nadal współpracownicy nie mają możliwości opublikować nic na fanpejdżu, jeśli nie podam im hasła do swojej skrzynki pocztowej.

Google deklaruje wprawdzie, że możliwość przypisywania wielu administratorów do fanpejdża to kwestia niedługiego czasu, nie ma jednak żadnej pewności, czy będzie się dawało usunąć status administratora z konta-założyciela.

Jeśli nie masz dylematów związanych z profilem, pod którego podepniesz fanpejdż, oto strona, na której możesz go założyć. Jak widać, istnieje 5 ścieżek zakładania fanpejdża, w zależności od charakteru podmiotu, który będzie na fanpejdżu reprezentowany. Fanpejdż możesz założyć jako:

3 utworz strone wybierz kategorie

Jeśli przyjrzeć się bliżej, ścieżki zakładania fanpejdża są tylko 2, bo procedura dla wszystkich typów podmiotów poza firmami lokalnymi jest identyczna lub prawie identyczna. Najciekawiej jest właśnie przy fanpejdżach dla firm lokalnych: wystarczy, ze podasz numer telefonu firmy…

4 utworz strone wybierz kategorie lokalna firma wyszukiwanie po numerze telefonu

…a Google odnajdzie sobie jej dane w Google Maps, a ciebie poprosi tylko o zatwierdzenie:

5 utworz strone wybierz kategorie firma lokalna znaleziona firma

6 utworz strone wybierz kategorie lokalna firma potwierdzenie danych

Dla pozostałych kategorii fanpejdży proces jest zunifikowany i polega na wprowadzeniu nazwy fanpejdża i branży, w której działa nasz podmiot. Dane nie są więc zaciągane z Google Maps, nie trzeba (ani nie można) podać numeru telefonu:

7 utworz strone wybierz kategorie produkt lub marka

Założenie dowolnej Strony, niezależnie od jej typu, wymaga wybrania dostępności postów publikowanych na stronie. Domyślnie będzie ona widoczna dla każdego, można jednak zawięzić grono odbiorców do osób powyżej 18 lub powyżej 21 lat.

Zarządzanie fanpejdżem

Jak wspomniałem wyżej, jesteśmy tu skazani na samotność, łamanie regulaminu Google+ lub udostępnienie współpracownikom hasła do naszej skrzynki pocztowej. Problem będzie tym większy, w im bardziej złożonej strukturze organizacyjnej funkcjonować będzie fanpejdż.

Istnieje za to możliwość wygenerowania wtyczki zachęcającej odwiedzających witrynę WWW do śledzenia jej fanpejdża na Plusie (do osadzenia na witrynie).

Jeśli sam fanpejdż Plusa jest biedniejszy niż analogiczny fanpejdż na Facebooku, który miał kilka ładnych lat na obrastanie różnymi funkcjami, to siła Google wynika z całego ekosystemu usług mniej lub bardziej powiązanych z Plusem, których Facebook nie ma. Ciekawe w kontekście komunikacji marek z klientami wydaje się wykorzystanie Hangouts – taki wideoczat z wieloma użytkownikami jednocześnie może być doskonałym narzędziem zacieśniania relacji, zbierania feedbacku, motywowania grupy ambasadorów marki itd.

Nie ma żadnego mechanizmu weryfikacji własności witryny WWW, dla której zakłada się Stronę na Plusie – nie oznacza to jednak, że podszywacze mają w Plusie łatwe życie. Choć każdy może utworzyć fanpejdż o w zasadzie dowolnej nazwie, nie każdy fanpejdż będzie wyglądał wiarygodnie. Pierwszym mechanizmem zabezpieczeającym jest przyznawanie fanpejdżom statusu „zweryfikowany”, chociaż ma być on dostępny tylko dla dużych, znanych marek. Drugim mechanizmem jest odpowiednie powiązanie fanpejdża z witryną WWW. Bez tego fanpejdż nie będzie miał szansy pojawić się w Direct Connect (o którym za chwilę).

Obecność fanpejdży w wynikach wyszukiwania

Fanpejdże będą oczywiście wyświetlane standardowo w wynikach wyszukiwania, razem z innymi wynikami organicznymi i na tych samych zasadach (przy okazji: ukazał się ostatnio niezależny raport zaprzeczający tezie, że Google jest jakoś nadmiernie gorliwy w preferowaniu w SERP-ach własnych witryn). Najciekawsza, najbardziej nowatorska funkcja związana z fanpejdżami w Google Plus to tzw. Direct Connect. Direct Connect to forma promocji (darmowej, przynajmniej na razie) fanpejdżu w wynikach wyszukania Google. Jeśli mianowicie zapytanie do Google poprzedzić znakiem plusa „+”, to w sugestiach Google wyświetli pasujące jego zdaniem fanpejdże z Google Plus, wraz z logo Strony (o ile fanpejdż spełni kilka warunków, o których za chwilę).

podpowiedzi w wyszukiwarce

Kliknięcie w sugestię przenosi oczywiście na fanpejdż w Google Plus, a nie do witryny WWW. Przy okazji wprowadzenia Direct Connect zrozumiałe stało się niejasne dotąd posunięcie Google, polegające na zakończeniu obsługi operatora „+” w wyszukiwarce. Do tej pory operatory miały podparcie w algebrze Boole’a, a zastąpienie operatora „+” cudzysłowami było dziwnym wyłomem w tej logice. Teraz wiadomo, że „+” był Google’owi potrzebny właśnie do Direct Connect, a w dotychczasowej postaci podobno i tak mało kto go używał.

Google zachęca też do wyrażenia zgody na automatyczne dodawanie odwiedzonych przy udziale Direct Connect fanpejdży do stron śledzonych.

Direct Connect przede wszystkim może znacznie ułatwić dostęp do fanpejdży, a w połączeniu z zachętami do automatycznego subskrybowania odwiedzonych w ten sposób fanpejdży, ma rozruszać społecznościową strunę Google+. Jest to także skok na zapytania nawigacyjne (a więc zapytania „zamiast w pasek adresów przeglądarki”, których celem jest odwiedzenie konkretnej witryny), które stanowią bardzo istotną część zapytań kierowanych do Google.

Klientom Direct Connect daje doskonały efekt brandingowy, wynikający z ekspozycji logo w wynikach wyszukiwania (gdzie nikt nigdy dotąd swojego logo umieścić nie był w stanie, nawet zapłaciwszy!). Pozwala jednocześnie uniknąć rozpraszania uwagi klienta i usunąć sprzed jego oczu linki do witryn konkurencji lub zawierających krytykę – rozpoczęcie zapytania od „+” wstrzymuje bowiem wyświetlanie wyników organicznych. Firmy przekupione takimi korzyściami mogą zacząć promować się nie tylko poprzez podawanie swojej domeny, ale także przez zachęcanie do wyszukań typu „+NazwaFirmy”, wykonując za Google robotę upowszechniania nowego operatora. Może spowodować to wykształcenie u szukających przyzwyczajenia, by zapytania, których intencją jest oficjalna witryna marki/produktu/organizacji poprzedzać znakiem „+”. W tej sytuacji nazwa fanpejdża może zyskać strategiczność domeny. A fanpejdż na Plusie zastąpić lub częściowo zastąpić firmową witrynę WWW.

W ramach Google Plus wytworzono mechanizm weryfikacji oficjalnych witryn firmowych, a Direct Connect będzie metodą promowania ich na uprzywilejowanych miejscach w wynikach wyszukiwania. Pozostaje tylko pytanie kiedy i w jaki sposób Google zacznie pobierać za to opłaty. Wygląda też na to, że Google coraz mocniej oddaje SERP-y dużym markom (prawdopodobnie tylko one będą się łapać do Direct Connect). Zjawisko to widoczne jest od dawna, a jego niedawnym potwierdzeniem był wyciekły niedawno dokument dla testerów Google.

***

Jednocześnie nareszcie zaczyna być widać, co Google miał na myśli, kiedy jeszcze na długo przed startem Plusa mówił, że będzie on warstwą społecznościową nadbudowaną nad istniejącymi usługami. Wiadomo też, co firma miała na myśli teraz twierdząc (ustami pracownika, Bradleya Horowitza), że Plus nie jest serwisem społecznościowym, a raczej bramą do pozostałych usług Google, kolejnym sposobem korzystania z nich.

Inną zupełnie sprawą są reakcje reklamodawców. Obsługa dwóch serwisów społecznościowych (czy nawet trzech – Twitter) to obciążające zadanie, a tymczasem Google wciąż nie podał wiarygodnych danych o oglądalności Plusa.

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    • Dwie nieprawdziwe informacje są w tym tekście:

      – są narzędzia do publikacji na G+

      – można już mieć konto na G+ w GApps

      pzdr

    • Seotarget

      Z tym kontem administratora to zawalili … google z tego co widze ma raz na jakis czas nie przemyslane rozwiazania ale korugują je później. Lubią wypuszczać coś co jeszcze nie jest ukończone żeby sprawdzić jak się przyjmie oraz co w tym narzędziu zmienić i w sumie to dobra strategia – nie marnują czasu na zmiany które nikomu są nie potrzebne

    • Czy ja dobrze myślę, że teraz marki będą promować w sieci (na swoich stronach) profile G+, aby to jakoś rozruszać wśród zwykłych userów, a to zaowocuje (teoretycznie) masowym zakładaniem kont google? A czy powszechność kont google i permanentny stan zalogowania nie obniży nam z kolei jakości statystyk Analytics? Sami sobie to zrobimy?

    • Maciej Janas

      @nrm

      ” są narzędzia do publikacji na G+” Masz rację, poprawiłem. Zewnętrzne narzędzia istnieją, ale tylko zewnętrzne. Nie ma za to supportu dla takiej możliwości po stronie API samego Google+.

      „można już mieć konto na G+ w GApps” Nawet pisaliśmy o takiej możliwości http://www.facebook.com/SprawnyMarketing/posts/206686849404386
      jednak założenie wczoraj profilu Plusowego na bazie konta w Appsach nam się nie udało, pomimo włączenia przez admina naszych Appsów dostępności Google+. Dzisiaj w manualu doczytaliśmy jednak, że włączenie dostępności usługi może potrwać do 24h, więc spokojnie czekamy.

    • Krzysztof

      „Wystąpił problem podczas aktualizowania Twojego komentarza. Spróbuj ponownie.”
      Nie da się komentować jako strona?

    • Karolina

      I sprawdziło się, Faceplus ślicznie nabija fanów na fanpage od Google. :-)

    • Mieczysław

      Poczekaj kilka dni Karolina a zobaczysz jak ślicznie zostaną wyzerowane.

    • Szacun Maciej, że ci się chciało to pisać. Dużo ciekawych rzeczy i szczegółowo. Dzięki za artykuł

    • Czy macie może informacji o unikalnych i prostych urlach dla firmowych fanpage w Google+ tak jak to ma to miejsce w Facebooku po zdobyciu kilkudziesięciu fanów?

    • Maciej Janas

      @ Robert: tak, mamy takie informacje, podaliśmy je w tekście. Nie ma możliwości dostania takiego URL-a, bez względu na zasługi. Pewnie się to kiedyś zmieni.

    • spamerman

      @Mieczysław

      Nic nie jest zerowane, tylko trzeba umieć nabijać. Spamerzy znowu wygrali.

    • spamerman

      Heh. Jeszcze muszę coś napisać. Prowadzę sobie mały śmietnik, który ostatnio na jedna frazę trafił w TOP1. Nabiłem po drodze 500 +1. Z ciekawości sprawdziłem ile osób skusiło się na klikniecie +1 wartościowego serwisu znajdującego się 3 pozycje niżej. 0. Słownie „zero”!

    • hmmm a gdzie znaleźć te „narzędzia do publikacji na G+” bo w G jakoś ich nie znajduję :( można prosić o jakąś podpowiedź?

    • A czy warto zainteresować się tym fanpejdżem od G, skoro posiadam to samo na FB?
      Jakoś tak przeglądałem, ale nie przekonuje mnie to póki co. FB jest jak dla mnie wygodniejszy, to jedno, dwa – szybko docieram do fanów i znajomych.

      Chyba poczekam, aż to się rozwinie. Ciekawe, czy to pobije facebooka ;)

    • Maciej Janas

      @ Andrzej, w sieci jest tego sporo, szybki research dał np. takie wyniki: http://www.blognotes.in/best-ways-to-auto-post-cross-post-between-google-plus-facebook-twitter/

      Poszukaj sam, a znajdziesz rozwiązania pasujące do twoich potrzeb.

      @ Paweł, do kontaktów ze niebranżowymi znajomymi Plus nadaje się raczej słabo, bo na razie są tam głównie tech-geeki. Można jednak fajnie podyskutować na tematy okołotechnologiczne lub chociaż poczytać opinie innych. Możesz np. zaimportować udostępniane przez niektórych, np. Grzegorza Marczaka kręgi obserwowanych i masz wtedy całą branżę pod jednym kliknięciem.

    • Udostępnienie przez Google Plus firmowych fanpages to świetny krok, dzięki któremu myślę, że serwis będzie się coraz bardziej rozrastał.
      [wyedytowano SPAM]
      Pozdrawiam

    • @ Maciej, bardzo dziękuję! to jest to czego szukałem, a nie znalazłem ;) pozdrawiam

    • Korepetycje

      Pod jaką kategorią najlepiej założyć plusową stronę dla serwisu internetowego?

    • Przemek Sztal

      @Korepetycje: W sekcji „Produkt lub marka” jest kategoria „Witryna internetowa”
      @l: Prawdopodobnie nie ma takiej bezpośredniej możliwości bez skorzystania z Google+ API

    • Przemysław Bednarz

      Czy wideokonferencje dają możliwość tworzenia spotkań biznesowych, szkoleń na 200-500 osób ? Są jakieś ograniczenia ?

    • Maciej Janas

      @ Przemysław Bednarz: Pełna, dwustronna komunikacja jest dostępna dla pierwszych 9 uczestników. Natomiast nieograniczona publiczność może oglądać tą gadającą dziewiątkę w ramach funkcji Hangouts on Air („Spotkania na antenie”). Ściślej rzecz biorąc, 10-ty i kolejni chętni nie będą mogli się dołączyć do Spotkania, ale mogą obejrzeć spotkanie jako film z YouTube bezpośrednio ze strumienia.

      Więcej: http://www.google.com/support/plus/bin/static.py?page=guide.cs&guide=1257349&topic=1669480

    • Grzegorz (gielo) Adamiec

      Ja mam natomiast takie pytanie. Czy da się jakoś w tym Gownie+ ustawić wiek ? Ciągle mi pisze, Aby korzystać z tej funkcji, musisz być w odpowiednim wieku. Mimo, że mam prawie 40 na karku :) Jest to jak zauważyłem częsty problem ludzi ale jakoś nie znalazłem w internecie jak rozwiązać ten problem i czy w ogóle da się go rozwiązać.

    • Maciej Janas

      @ Grzegorz: prawdopodobnie podczas zakładania konta Google (GMail?) podałeś „na odczepnego” błędną datę urodzenia. A regulamin Google+ stanowi, że serwis jest dla osób pełnoletnich. Na ile udało mi się wyszperać to od kwietnia, po zmianach w profilach Google, zmiana daty urodzenia nie jest możliwa. Pozostaje ci tylko zakładać G+ na innym koncie Google.

    • Grzegorz (gielo) Adamiec

      Jak pamiętam, nie podałem żadnej daty urodzenia więc chyba sobie przyjął jakąś w standardzie. Jednak z takim podejściem do swoich urzyszkodników G+|raczej nie wróże większej popularności. Nic chyba jednak zostanę przy facebooku i będę obserwował co się w G+ dzieje. Może to zmienią bo nie mam jakoś czasu anu ochoty zakładać kolejnych kont.

    • Pracoholik

      Google + / Facebook … jak dla mnie Google zbyt mocno „kopiuje” facebooka. Wkrótce ta aplikacja zwyczajnie się przeje, tak jak to ma miejsce z naszą klasą… Rozrywany portal, stracił znacznie na wartości bo weszło coś nowszego – amerykańskiego… i według mnie tylko i wyłącznie na to liczyło google promując google + (nowość, dla tych którym facebook się znudził).
      Czy zakładanie fanpejdża ma sens? Jedynie w celu rezerwacji adresu, loginu to może i ma, ale czy google+ na stałe zamieszka w naszym pasku wyszukiwania?

    • detailing

      Ok, przydało by się odświeżyć temat i opisać jak to wygląda po roku. Np. ja mam taki problem – nigdzie nie mogę znaleźć jak zweryfikowac konto w g+?

    • Należy dodać, że dzisiaj każdy ma możliwość stworzenia strony Google+, mając profil Google+. „Detailing” pytał gdzie zweryfikować konto g+, z tego co pamiętam aby wejśc na profil g+ to zawsze masz pytanie jeśli konto nie zweryfikowane o podanie numeru komórkowego lub nota informacyjna w związku z polityką nazwisk, prośba o weryfikację, mogą poprosić Cię o skan dowodu lub innego dokumentu i przesłania go do Google. Może jesteś na etapie oczekiwania na weryfikację. W najgorszym przypadku możesz założyć nowe konto google lecz jednak to ostateczna ostateczność. Google każdego traktuje poważnie, ale to gigant więc trzeba uzbroić się w cierpliwość, tym bardziej, że regulamin jest Biblią Google.

    • fotografia ślubna wielkopolskie

      Wg. mnie fanpage jest istotny w marketingu, ale tylko jako część dopełniająca całą akcję.

    • organizacja wesel

      Z google + jest coś nie tak, jakieś takie mało intuicyjne, cięzko się połapać w funkcjach, trochę za mało wzięli pod uwagę usability.

    • Beata Dulin

      Nie mam jeszcze tam profilu ale bez instrukcji nie umiem go założyć, coś nie tak jest. Dla kogo to jest, dla fanboyów ?

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *