Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Liczba “lajków” ma znaczenie! Facebook zajawia newsy w SERP-ach

Od wczoraj wyszukiwarka Facebooka znajduje nie tylko znajomych, ale także newsy z zewnętrznych serwisów. News ma tym większe szanse pojawić się w wynikach, im więcej znajomych szukającego go “zalajkowało”. Facebook kolejny raz w ostatnich miesiącach zdradza ambicje konkurowania z Google w zakresie organizowania treści i kierowania internautów do niej. Co na to Google?


Jeszcze niedawno wyszukiwarka Facebooka wyszukiwała tylko znajomych, fanpejdże i aplikacje. W czerwcu tego roku Facebook uzupełnił wyniki wyszukiwania o wyniki zaciągane z Binga, pierwszy raz wyznichodząc tym samym poza własne podwórko. Teraz wykonuje kolejny krok, dyskontując relatywny sukces wtyczki “lubię to” (o wszystkich rewolucyjnych zmianach, jakie zaszły w kwietniu tego roku na Facebooku, już pisaliśmy). Jeśli Google ocenia wartość witryn po liczbie i jakości prowadzących do nich linków, Facebook kieruje się raczej bezpośrednimi ocenami (“lajkami”) użytkowników – im większa liczba twoich znajomych “zalajkuje” artykuł, tym wyżej masz szanse zobaczyć go w wynikach wyszukiwania.

Wiele wskazuje na to, że wczorajsza zmiana to dopiero wprawka, część większego projektu. Wyniki wyszukiwania nie wydają się bowiem specjalnie trafne. Pierwszą rzeczą, którą Facebook powinien poprawić jest głębsze wykorzystanie zniuansowanych danych płynących ze struktury sieci społecznej. Chodzi przede wszystkim o wagę przypisywaną “lajkom” i “share’om” w zależności od odległości dzielącej szukającego i oceniającego w sieci społecznej. Chodzi o to, by “polubienie” artykułu przez bezpośredniego znajomego było czynnikiem mocniejszym, niż polubienie artykułu przez znajomego naszego znajomego. Wagę mieć może też częstotliwość interakcji z poszczególnymi znajomymi. Pewne znaczenie możnaby też przyznawać globalnej liczbie “lajków”.

Warto zauważyć, że w tej chwili owa globalna liczba “lajków” nie jest w ogóle brana pod uwagę. Gołym okiem wypatrzyć można newsy o, przykładowo 18 “lajkach” (przy czym jeden z nich pochodzi z sieci społecznej szukającego) będące w wynikach niżej niż newsy o 7 lajkach (przy czym 2 z nich pochodzą z sieci społecznej szukającego):
facebook barry schwartz
(zapytanie wydane przez Barrego Schwartza z SearchEngineLand.com).

Także inne rzeczy wskazują, że wczorajsza zmiana na Facebooku to dopiero początek zmian w tamtejszej wyszukiwarce. Warto np. zauważyć, że newsy pojawiają się tylko w “podglądzie” wyszukiwania, wyświetlanym w miarę wpisywania zapytania:
wyniki newsowe w podglądzie wyszukiwania - Facebook

Newsów nie zobaczysz już w “pełnowymiarowych” wynikach (prawdę mówiąc są to w dużej mierze inne wyniki, niż te z podpowiedzi):
wyniki standardowe - Facebook

Facebook ma też wiele do zrobienia w dziedzinie interfejsu wyszukiwarki i przyzwyczajeń fejsbukowiczów. Ani jedno, ani drugie nie nadaje się obecnie do wyświetlania w wynikach zewnętrznych newsów. Nawet jeśli nowa funkcjonalność nie jest jeszcze użyteczna, warto przyglądać się jej rozwojowi.

Funkcjonalność opartą na podobnej idei już od końca stycznia 2010 oferuje Google. Tak jak w wynikach wyszukiwania osadzane bywają wyniki dla “obrazów”, “wideo” czy “wiadomości”, tak Google osadza je także dla wyników z “twojego kręgu społecznego” (“social circle”):
google social circle

Funkcjonalność ta “wyciąga” do wyników wyszukiwania treści ludzi, których masz w kontaktach na Gmailu, z którymi jesteś powiązany na Twitterze, Buzzie czy Google Readerze, a nawet treści znajomych tych ludzi. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak złożona struktura zaowocuje bogatą siecią społeczną, kipiącą relewantną treścią. Ale tylko się wydaje. Stworzenie swojego “otoczenia społecznego” w rozumieniu Google’a jest trudniejsze niż zrobienie tego Facebooku, gdzie wszystko sprowadza się do gromadzenia znajomych i lajkowania. Google wymaga od ciebie znacznie więcej, a co gorsza – jakość twoich wyników jest silnie uzależniona także od tego, czy podobne wymogi spełnili twoi znajomi.

Nie wystarczy bowiem stworzyć rozbudowaną sieć społeczną (wielu znajomych skojarzonych z tobą), ale trzeba także zasilać tę strukturę treściami. Pierwszy etap na Facebooku sprowadza się do zdobywania kolejnych znajomych. W sieci Google wymaga to posiadania bogatego w kontakty konta na Gmailu (to akurat najprostsza część), bogatego w kontakty konta na Google Readerze, czy przede wszystkim aktywnego korzystania z Twittera, Buzza czy Friendfeeda. Żeby twoi znajomi z Twittera czy Friendfeeda mogli być z tobą skojarzeni, powinieneś podać w swoim Google Profile (o istnieniu którego większość użytkowników Google’a w ogóle nie wie) namiary swojego konta. Jeśli to wszystko zrobisz, Google będzie miało dosyć bogatą listę ludzi, z którymi utrzymujesz kontakty. Co zrobić, by treści polecane przez tych ludzi mogły do ciebie trafić? Na Facebooku wystarczy, że będą je lajkować. W sieci Google muszą być aktywni na Twitterze czy Friendfeedzie i “przyznać” się do swoich kont z tych serwisów za pośrednictwem nieznanego szerzej Google Profile. Mogą jeszcze udzielać się na Buzzie (następna w kolejce, po Wave, usługa do zamknięcia) i na Google Readerze.

Nic w takiej sytuacji dziwnego, że nie milkną plotki o zaawansowanych pracach Google nad nowym serwisem społecznościowym. Googlowi brakuje bowiem narzędzia do “wyciągania” od użytkowników treści, rekomendacji i informacji o wzajemnych powiązaniach między użytkownikami. Na tle “sygnałów” obecnie zasilających algorytm Google, ten wydaje się mieć znaczenie przełomowe w stopniu podobnym do przełomowości algorytmu PageRank.

sprawnymarketing

Maciej Janas

Od 2004 w poznańskich agencjach interaktywnych (UX, copy), od lutego 2010 do grudnia 2012 redaktor serwisu SprawnyMarketing.pl. Lubi tropić i opisywać trendy w biznesie internetowym, interesuje się interakcjami technologii z człowiekiem i społeczeństwem oraz współczesną polszczyzną. Google+


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *