Zapraszamy na 23 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

19 Szkoleń i I ♥ Marketing oraz zakupu magazynu

Dlaczego Microsoft płaci za używanie własnej wyszukiwarki?

Jeszcze nie wiesz? Microsoft płaci poprzez Live Search Cashback — jeżeli kupisz coś w oznaczonym sklepie, korzystając z wyszukiwarki Live, dostaniesz… prowizję od zakupu wypłaconą przez Microsoft. To trochę taki program partnerski, gdzie partnerem jest każdy, kto zarejestruje się w CashBack i korzysta z wyszukiwarki. Dokładnie opisane jest to tutaj. Dlaczego Microsoft płaci?

Oczywiste — chodzi o ugryzienie większego kawałka tortu dochodu z search dla siebie. Oczywiste jest jednak trudne do wykonania, tym bardziej, że mimo udziału Microsoftu w rynku zapytań na poziomie 9%, nie oznacza takiego samego udziału w światowych przychodach z reklamy (tutaj więcej niż wskazywałby udział w zapytaniach idzie do Google, którego system AdWords jest po prostu nieporównywalnie bardziej popularny).

Płacenie za zapytania dla fraz zakupowych i wymuszanie dokonywania zakupu (aby dostać rabat, trzeba zakup zrealizować w tej samej sesji), to próba przyciągnięcia do siebie zakupowych zapytań wykonywanych przez użytkowników i próba przyciągnięcia reklamodawców.

Reklamodawcy kuszeni są też opłatą CPA za emitowanie reklamy, czyli nie interesuje ich ilość wyświetleń czy ilość kliknięć. Model opłaty za transakcję był/jest testowany w Google AdWords, jednak w zasadzie nie odgrywa większej roli (dominuje CPC; nie myślić modelu opłaty z narzędziami do ustawiania stawek CPC na podstawie oczekiwanego kosztu konwersji!). Tutaj Microsoft próbuje wprawadzić innowacje.

Innowacja w zakresie wyszukiwarek — gdzie?

Właśnie, żeby przebić się a rynku potrzebna jest innowacja. Innowacja może mieć miejsce w kilku wymiarach: prezentacja wyników wyszukiwania, modelu biznesowego i tego jak budowany jest sam ranking. Pomysł Microsoftu to oś środkowa, czyli modelu biznesowego, choć zahacza też o inne. Czy zadziała?

Zapewne wpłynie na zwiększenie zainteresowania Live.com. Microsoft nie ma nic do stracenia. Część korporacji zajmująca się działaniami online przyniosła 1 miliard $ stary przy 2,4 miliarda przychodów w zeszłym roku. Poza tym Microsoft czuje na sobie oddech Google, także w obszarze aplikacji biurowych (z których to znowu Google nie ma żadnych przychodów, ale szykuje sobie przyczółek).

Ponieważ to, jakby nie patrzeć innowacyjne podejście do wyszukiwania, wykonał tuz branży internetowej, warto się przyglądać dalszym ruchom Microsoftu. To początek w wojnie o udział w rynku wyszukiwarek.

Na samym Cashback firma Billa pewnie niewiele zarabia, po większość oddaje internautom. Ale główny cel działań w krótkiej perspektywie czasu to odebranie przychodów Google i szykowanie kolejnych działań. Bo trudno uwierzyć, żeby tęgie głowy Microsoftu były na tyle naiwne i uważały, że zrobienie z nas wszystkich uczestników programu parterskiego to sposób na pobicie Google.

Na koniec polecam dyskusję o tym, czy Microsoft powinien walczyć z Google na polu wyszukiwarek. Linki z komentarzem u Johna Battelle.

Aktualizacja (2010) – Microsoft wprowadził nowy program lojalnościowy za korzystanie z wyszukiwarki Bing

Bing uruchomił właśnie kolejny program lojalnościowy dla internautów. Program będzie ich wynagradzał (w formie nagród rzeczowych) za intensywne używanie tej wyszukiwarki. To już trzeci program lojalnościowy Binga, nazywa się Bing Reward. Po co Microsoft go uruchamia?

W Microsofcie najwyraźniej uważają, że do nawiązania walki z Google nie wystarczy tylko wojna na algorytmy (nawiasem mówiąc, algorytm Binga wciąż uważany jest za słabszy od googlowego). Stosują więc “strategię cukierków”, inwestując w prześcignięcie Google’a w wybranych, niewielkich zwykle sprawach i kształtując w ten sposób wizerunek poważnego pretendenta. Tylko w tym tygodniu Microsoft wprowadził do adCenter (interfejsu do zarządzania kampaniami PPC w Bingu) funkcję aktualizowania kosztów kampanii w czasie rzeczywistym (pisaliśmy o tym na Facebooku), Bing Maps wzbogacono natomiast o funkcję obmyślania trasy z punktu A do punktu B przy użyciu transportu publicznego, na razie w wybranych 11 miastach USA (funkcja znana w Polsce np. z serwisu JakDojade.pl).

Wczoraj ogłoszono też start nowego programu lojalnościowego dla internautów, Bing Rewards. Internauci nagradzani są punktami za aktywne korzystanie z Binga, punkty te można z kolei wymienić na nagrody rzeczowe, karty upominkowe czy dotacje na cele charytatywne.

Uczestniczenie w programie nie jest dla każdego: najpierw trzeba zainstalować Bing Toolbar, posiadać Windows Live ID, korzystać z systemu operacyjnego Windows i przeglądarki Internet Explorer. Inne przeglądarki są wykluczone! (Przynajmniej nie da się za ich pomocą zbierać punktów.)
zrzut Bing Reward

Jak to w programie lojalnościowym, na każdą nagrodę trzeba sobie tutaj solidnie zapracować. Użytkownik kuszony jest wysoką liczbą punktów za samą tylko rejestrację (250), łatwością zdobywania punktów (punkt za każde wykonane zapytanie, nie więcej niż 8 punktów dziennie), ale “punktowe” ceny nagród są bardzo wysokie, przykładowo bambusową deskę kuchenną otrzymać można po ponad roku codziennego, intensywnego korzystania z Binga (3197 – 250 = 2947/8 = 368 dni, uwzględniając premię początkową i po 8 punktów każdego dnia):
nagrody Bing Reward

Czas oczekiwania na deskę można skrócić zdobywając punkty za inne, wskazane przez Microsoft działania (np. testowanie nowych usług Microsoftu). W przeciwieństwie do poprzedniego programu lojalnościowego Cashback, od internauty nie wymaga się kupowania niczego. Microsoft obiecuje nie sprzedawać danych internauty firmom zewnętrznym.

Teoretycznie nie ma przeciwwskazań do uczestniczenia w programie spoza USA, jednak nagrody wysyłane są wyłącznie w obrębie tego kraju.


 Share
sprawnymarketing

Tomasz Frontczak

Założyciel serwisu SprawnyMarketing.pl i autor bestsellera Marketing internetowy w wyszukiwarkach (6000 sprzedanych egzemplarzy), pierwszej na polskim rynku pozycji omawiającej kompleksowo zagadnienia SEM/SEO/PPC. Współwłaściciel konsultingowej MaxROY.com MaxROY.com. Jeden z 3 pierwszych w Polsce certyfikowanych trenerów Google AdWords. Od 2014 roku zaangażowany w startup DietLabs, gdzie jest szefem działu marketingu i współzałożycielem. Interesuje się wpływem mechanizmów marketingu internetowego na zwinność przedsiębiorstwa. Każdego dnia zaangażowany w projekt o bardzo długim horyzoncie czasowym: “Tata Igi i Sary". Twitter


  • Redakcja

    Przy okazji przypominamy o nowej grupie na Facebooku, w której odpowiadamy na szereg pytań. Dołącz do Twoja firma w Internecie i Social Media.

    Subskrybuj Sprawny.Marketing na Messengerze, dostaniesz informację o każdym nowym artykule lub materiale video

    Wielkimi krokami zbliża się także dwudniowa konferencja I ♥ Marketing & Social Media oraz organizowane przez nas 24 szkolenia z zakresu marketingu.

    Możesz też zamówić prenumeratę drukowanego magazynu sprawny.marketing


  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *