Zapraszamy na 19 szkoleń z e-marketingu i konferencję I ♥ Marketing.

19 Szkoleń i I ♥ Marketing

Promocja-tresci-w-mobile

5 sposobów na promocję contentu w kanałach mobilnych

Świadomość, jaką wartość niesie ze sobą unikatowy content, wzrasta. Marketerzy i managerowie coraz odważniej budują strategie oparte na planowaniu realizacji treści. Dla wielu problemem pozostaje jednak nie „jak tworzyć”, lecz „jak dystrybuować”.

W szybko ewoluującym świecie cyfrowym trudno nadążyć za zmieniającymi się trendami i oczekiwaniami grupy docelowej. Aby przebić się przez natłok informacji, dobrze jest poznać sposób funkcjonowania swoich klientów i dostosować do niej kanały komunikacji. Pakiet takich możliwości niesie ze sobą kanał mobile.

Niniejszy tekst zdobył Wyróżnienie w II edycji Programu Stypendialnego MaxROY.com dla studentów. Autorowi serdecznie gratulujemy, a wszystkich studentów serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału w czwartej edycji programu. Na Wasze teksty czekamy do 6 czerwca 2016 r.!

Atuty komunikacji mobilnej

Kontakt z klientem za pomocą smartfonów  i tabletów to przede wszystkim szybkość przesyłu informacji. Nie każdy z odbiorców ma w zwyczaju sprawdzać e-maila kilka razy dziennie, za to z telefonem prawie się nie rozstajemy. Łatwiej też odebrać informację, kiedy podróżujemy lub jesteśmy poza miejscem pracy. Dzięki działającym  w tle aplikacjom urządzenia mobilne dają możliwość zbierania danych o naszych nawykach i potrzebach równie (jeśli nie bardziej) dokładnie jak monitoring sieci. A wszystko dzięki natywnym możliwościom smartfonów i tabletów, takim jak siła nacisku palca, geolokalizacja, czy pozyskiwanie informacji przez aplikacje.

Telefon postrzegamy jako bardzo osobiste urządzenie, dlatego otrzymana tym kanałem treść przyjmuje inny, personalny charakter. Możliwość podążania informacji za użytkownikiem daje szansę na zareklamowanie contentu w miejscu i sytuacji powiązanej z naszymi działaniami – dzięki temu informacja przekazywana jest w szerszym kontekście oraz zyskuje bardziej praktyczny wymiar.

Mobile to również bardzo dobre rozwiązanie do działań real-time. Wraz z rozwojem technologii zrobienie zdjęcia, nagranie wideo czy uruchomienie live-streamingu stało się bardzo proste.  Powiązanie treści z bieżącymi wydarzeniami oraz bezpośrednie oddziaływanie na użytkownika to nie wszystko – to  także angażowanie go w interakcję z firmą i zachęcenie do komunikacji. Nie potrzeba już konsultantów telefonicznych, aby dowiedzieć się o potrzebach i obserwacjach klienta – służą nam do tego media społecznościowe,  odpowiednie aplikacje i platformy SMS, które skracają czas oczekiwania na odpowiedź. Użytkownik chętnie sam opowie nam o sobie.

Jeżeli perspektywy kanału mobile to za mało, warto przyjrzeć się danym statystycznym. Smartfon to obecnie najczęściej wybierany dodatek do umowy z operatorem (ponad 80% umów). Według ekspertów, do 2020 roku w Polsce będzie funkcjonować ponad 35 mln telefonów nowej generacji. Jak podaje TNS Polska, użytkownicy aktywnie korzystają ze smartfonów przez prawie 3 godziny dziennie. 2/3 tego czasu wykorzystują połączenie z Internetem. Raport „gemiusRanking” wskazuje, że 13% ruchu w sieci jest generowana przez urządzenia mobilne i nieustannie rośnie.

Wybierając komunikację mobilną, mamy szansę dotrzeć do sporej grupy odbiorców, która ginie w zasięgu sieciowym. Należy pamiętać, że wysłanie tradycyjnego SMS-a to zły pomysł, jeśli nie chcemy zostać zakwalifikowani jako natręci spamerzy. Poniżej propozycja 5 sposobów wykorzystania kanału mobilnego do promocji contentu.

1. Aplikacje mobilne

Dynamiczny rozwój technologii zmusza producentów aplikacji do ciągłego udoskonalania produktów tak, by zyskały jak najwięcej potencjału w mobilnych urządzeniach. Przy okazji testowana jest kreatywność twórców i zapotrzebowania użytkowników. O tym, jak radzi sobie rynek mobile, najlepiej świadczą oferty firm szkoleniowych, które tworzą osobne pakiety skupione na aplikacjach mobilnych i pokoleniu milleansów. Nie jest to sztuka dla sztuki, o czym świadczą liczne akcje ogólnoświatowych potentatów (General Electric, H&M, Taco Bell, MTV i wielu innych) odpowiadające na trend niemal natychmiast po jego pojawieniu się.

Największe zamieszanie  na rynku w 2015 roku wywołały aplikacje do live-streamingu i dzielenia się ulotną, dedykowaną treścią: Snapchat, Periscope i Meerkat. Ich sukces polega na angażowaniu użytkowników w tworzenie i udostępnianie unikatowych treści, tak bardzo pożądanych przez algorytmy wyszukiwarek i serwisów społecznościowych. Nic więc dziwnego, że Facebook, Twitter czy Google zainteresowani są ich przejęciem czy współpracą. Dynamicznemu rozwojowi wspomnianych aplikacji poświęcono liczne konferencje, raporty i artykuły (zobacz).

Nie należy się ograniczać tylko do już istniejących rozwiązań. Warto rozważyć stworzenie własnej aplikacji rozszerzającej content ze strony www lub ułatwiającej sprzedaż usługi. Forma i funkcjonalność zależą głównie od pomysłowości marketera. Newsletter, strefa inspiracji, platforma sprzedaży czy zestawienie najlepszych pomysłów na wykorzystanie reklamowanego produktu to kilka podstawowych pomysłów wskazujących na potencjał tkwiący w tym rozwiązaniu.

2. Short Code

To stosunkowo nowe w Polsce i popularne w USA rozwiązanie na szybką wymianę informacji z klientem.  Short Code jest 4- lub 5- cyfrowym numerem do komunikacji SMS, ze stawkami naliczanymi zgodnie z taryfą operatora.  Siła tego rozwiązania tkwi w łatwym do zapamiętania numerze i możliwości komunikacji na linii marka – użytkownik.

Odpowiednio przygotowana akcja Short Code nie tylko zachęca użytkownika do interakcji związanej z wydarzeniem lub produktem, ale także daje możliwość przeprowadzenia ankiety czy ocenienia reklamowanej usługi. Szansa na interakcję z użytkownikiem wzrasta o 20% w momencie gdy ten wie, że otrzyma informację zwrotną. Badanie Text Marketer wykazało, że 65% klientów chętnie skorzystałoby z komunikacji SMS usługodawcami.

Użytkownik, przechodząc koło baneru lub przeglądając magazyn branżowy, a następnie kontaktując się za pomocą podanego numeru, może w odpowiedzi otrzymać link do strony uzupełniającej przeczytane chwilę wcześniej informacje lub do aplikacji, która pomoże skorzystać z oferty reklamowanej firmy.

Rozwiązanie przynosi obustronne korzyści. Klient komunikuje się z marką i ma łatwiejszy dostęp do produktów lub usług. Firma zacieśnia relacje z klientem i ma możliwość zdobycia dodatkowych informacji o swojej grupie docelowej.

Sztandarowym przykładem takiej akcji w Polsce jest event zorganizowany przez Coca-Colę w ramach kampanii „Podziel się radością”. Scena na billboardzie w centrum Warszawy zachęcała do wysyłania imion przyjaciół pod darmowy numer, które następnie wyświetlały się na butelkach reklamowanego napoju. Spot z tej akcji można zobaczyć pod tutaj:

3. Geolokalizacja

Infrastruktura telekomunikacyjna (wykorzystująca system GPS lub komórkowy BTS na dużych przestrzeniach i Wi-Fi w mniejszych, np. sklepowych) oraz sposób działania telefonów i tabletów pozwalają na dostosowanie informacji reklamowych z bardzo dużą dokładnością. Aplikacje, tylko z drobnymi wyjątkami, proszą o dostęp do wielu funkcji urządzeń, takich jak: dane o lokalizacji, ilości i rodzajów połączeń, zdjęć, filmów, siły nacisku na ekran i wielu innych. Oprogramowanie, przetwarzając nasze nawyki w korzystaniu ze smartfona w połączeniu z lokalizacją, jest w stanie wyodrębnić odpowiedni rodzaj komunikatu reklamowego do naszego położenia. Ze względu na ilość mocno zindywidualizowanych preferencji, zebrane dane są dużo dokładniejsze niż te gromadzone przez webowe przeglądarki.

Można oferować zniżki osobie przechodzącej obok restauracji. Reklama może być jednak dużo dokładniejsza, jeśli połączymy więcej preferencji użytkownika. Na przykład jeśli potencjalny klient przegląda wyniki sportowe i ma zainstalowaną aplikację do zliczania kalorii, przesłana reklama może obejmować wyłącznie dietetyczne potrawy albo produkty z kategorii fit.

Warto rozważyć wykorzystanie geotargetowania także ze względu na wyższe wyniki interakcji i współczynnik CTR, których wskaźnik jest wyższy o ponad 20% w stosunku do innych działań. Jak widać, narzędzie to z dużą dokładnością pomaga trafić z odpowiednim komunikatem do klienta, na którym nam zależy najbardziej.

4. Beacony i Internet Rzeczy

W raporcie przedstawionym przez  Berg Insight przewiduje się, że pod koniec drugiej dekady XXI wieku na świecie będzie funkcjonować 44,3 mln maszyn komunikujących się przez sieci komórkowe.

Oprócz komunikacji wzajemnej, możemy spodziewać się informacji wysyłanych do użytkowników i osób znajdujących się w pobliżu. Na uwagę zasługują urządzenia pożytku publicznego i punkty orientacyjne w węzłach komunikacyjnych – parkomaty, biletomaty, wiaty przystankowe, hot spoty czy słupy ogłoszeniowe z wbudowanym nadajnikiem.  Z nich posiadacz smartfona będzie mógł uzyskać lokalne informacje, powiadomienia o wydarzeniach w najbliższej okolicy czy możliwość pobrania aplikacji turystycznej.

Aby skorzystać z urządzeń pośredniczących, nie musimy na szczęście czekać. Wprawdzie kody QR nie sprawdziły się, za to coraz odważniej na rynku pojawiają się beacony, które z powodzeniem je zastąpiły. Małe kostki łączące się z telefonami za pomocą technologii  Bluetooth Low Energy, wysyłają oferty, promocje i zniżki w galeriach handlowych w całej Polsce. Po to rozwiązanie sięgają także restauratorzy w Warszawie, w której beacony wykorzystuje się także w informacji turystycznej oraz w specjalnej aplikacji dla niewidomych. Do technologii kontekstowych przekonują się także placówki kulturalne. Przykładem jest zainstalowanie w tym roku beaconów w krakowskim muzeum MOCAK, co obrazuje poniższy film: 

Biorąc pod uwagę nadchodzące Google Glass, długopisy skanujące tekst i rozbudowane, reaktywne hologramy, sieć mobilna staje się pośrednikiem pomiędzy Internetem a hybrydową rzeczywistością. Content obecny na stronach www i w mediach społecznościowych będzie musiał oddziaływać w wielu nowych kanałach, stając się jeszcze bardziej namacalny i dostępny dla użytkownika.

5. Grywalizacja

O grywalizacji powstało już parę książek (choćby autorstwa Pawła Tkaczyka). Doczekaliśmy się też kilku interesujących case’ów z polskiego podwórka. Harvard Business Review wskazał grywalizację jako jeden z najważniejszych trendów w marketingu obecnej dekady. A wszystko przez intensywną interakcję z użytkownikiem, wspartą odpowiednim systemem nagród i osiągnięć oraz wciągającą fabułą, które są głównymi elementami dobrze zaplanowanej akcji.

Warto przypomnieć sobie nasze zaangażowanie w czasie gry w karty lub chińczyka. Młodsze pokolenie to fani gier, których powodzenie zależy od rozwoju postaci – np. polska seria Wiedźmin. Najbardziej angażujące elementy są wprowadzane w funkcjonalne części stron. Banki nagradzają swoich klientów odznakami lub punktami za lojalność. Na stronach zespołów muzycznych można znaleźć mini-gry, których ukończenie owocuje bonusową porcją muzyki lub zapowiedziami wydawniczymi, a sieci ubraniowe oferują zniżki za udział w quizach lub konkursach wizerunkowych.

 

Powyższe przykłady to tylko kilka z wielu możliwych form. Przy zainstalowaniu beaconów, specjalnie przygotowanej aplikacji lub ustawieniu check pointów, wskazujących procent pokonanej trasy, można pokusić się o stworzenie gry miejskiej wplatającej elementy usług i produktów w jej przebieg. Wszystko zależy od pomysłowości.

Podsumowujac

Decydując się na reklamę w kanale mobilnym, firma stawia na bezpośrednią komunikację z klientem i feedback z jego strony. Interakcja pozwala na zbliżenie się do użytkownika i stworzenie bogatej bazy danych o grupie docelowej. Aplikacje oraz wykorzystanie elementów grywalizacji to krok w stronę zaangażowania konsumentów w działalność firmy i reklamowane produkty. Usługa Short Code jest  prostym i tanim sposobem na udaną komunikację w krótkich wiadomościach tekstowych. Natomiast jeśli chcemy poszerzyć treści dostępne w sieci, warto zainteresować się beaconami i Internetem Rzeczy, które już w tej chwili stają się interaktywnymi centrami informacji.

Chcesz zacząć wykorzystywać aplikacje mobilne w swojej firmie?

Zapraszamy na elitarne warsztaty w małych grupach, które odbędą się już 10 marca w Warszawie!

Mobile-Marketing (1)


 Share sprawnymarketing

Powyższy tekst zawiera prywatne poglądy Autora. Niekoniecznie muszą odzwierciedlać one poglądy Redakcji.

Grzegorz Wiosna-Zieliński

Tegoroczny magister zarządzania reklamą UJ . Otrzymał wyróżnienie w II i III edycji Programu Stypendialnego MaxROY.com dla studentów. Pasjonat nowinek technologicznych, social media i fan cięższego brzmienia. Copywriter, trend researcher i freelancer. Na co dzień nadzoruje działania online marketingowe dla HeavyRock.eu, dba o rozwój Instytutu Medialnego i tworzy na zlecenie PromoTraffic . Specjalizuje się w e-marketingu produktów niszowych. Po godzinach wspiera IV Festiwal Polikultura. Ponadto publikuje dla: Kulturoteki oraz na autorskich blogach – Adsoholik oraz Rifferion.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *