Wirtualna klawiatura w Google. Do czego właściwie służy?
Od kilku dni kolejni użytkownicy widzą w Google nową funkcjonalność – wirtualną klawiaturę. Na głównej stronie wygląda to tak:

Po rozwinięciu (tutaj akurat już na stronie wyników) klawiatura wygląda tak:

Do czego służyć ma klawiatura? Na oficjalnym blogu Google tłumaczy:
Nasza wirtualna klawiatura umożliwi ci wprowadzenie dowolnego zapytania – niezależnie od klawiszy na twojej fizycznej klawiaturze. Może być pomocna ludziom, którzy często korzystają z niełacińskich alfabetów, takich jak arabski, grecki czy tajski.
Jak to działa w praktyce? Tak sobie. (Choć być może nie widzę jeszcze funkcjonalności w jej pełnej wersji. Na niezakończone jeszcze prace wskazywałby fakt, że ikonka klawiatury czasem w ogóle znika. Dopisane później: Sytuacja zmieniała się dynamicznie w trakcie pisania tej notki, przykładowo jeszcze 40 minut temu nie było dostępnej klawiaturki dla arabskiego, teraz już jest). Użytkownik nie wie jakie właściwie alfabety ma do wyboru. Jeśli chcesz np. wywołać literkę z alfabetu duńskiego, musisz przejść najpierw do duńskiego interfejsu wyszukiwarki żeby dowiedzieć się, że nie ma klawiatury dla tego języka. Wyobrażam sobie, że w samej wirtualnej klawiaturze mógłby znajdować się przełącznik dostępnych języków.
Inna rzecz to jak włączyć klawiaturę dla danego języka. Klawiatura powiązana jest z językiem interfejsu, więc jeśli np. wejdziesz na google.gr, to – dopóki nie zmienisz języka interfejsu – klawiatura pokaże ci tylko „ą”, „ę” itd. Greckich literek – brak. I to jest w porządku. Jak w takim wywołać grecki alfabet?
Pierwsza droga to „narzędzia językowe”:

Lista wygląda tak:

Co ciekawe, wybór języka z tej listy powoduje przejście do Google.com.
Druga droga to zmiana języka interfejsu:

Wybierasz język z listy:

Zmiana języka interfejsu w tym miejscu nie powoduje przejścia do google.com, szukasz w google.pl. Skąd ta różnica?
Trzecia droga:
Wchodzisz na, przykładowo, google.gr i zmieniasz język interfejsu na grecki:

Trzy drogi, ale każda prowadzi trochę gdzie indziej. W pierwszej szukasz zasobach google.com, w drugiej – google.pl, w trzeciej – google.gr.
Podsumowując: dość niejasny dla niezaangażowanego użytkownika sposób wywoływania klawiaturek z poszczególnych języków nie wróży wg mnie przyszłości temu narzędziu w jego obecnej postaci. Jego dopracowanie wydaje się jednak bardzo proste.
Galeria klawiaturek z kilku egzotycznych języków, dla jakich udało mi się zrobić screeny.
Klawiatura islandzka:

Tajska:

Grecka:
Nowszy news: Google nie sugeruje, Google wie. Podpowiedzi Google
Starszy news: Kozy i pierogi w Google: o czym Sprawny pisze na Facebooku
Tagi: interfejs google, SERP, usługi Google